
{"id":36,"date":"2016-12-15T23:29:00","date_gmt":"2016-12-15T22:29:00","guid":{"rendered":"http:\/\/dietetyczny.blog.polityka.pl\/?p=36"},"modified":"2017-04-13T10:41:01","modified_gmt":"2017-04-13T08:41:01","slug":"przybysz-z-azji-na-wigilijnym-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/2016\/12\/15\/przybysz-z-azji-na-wigilijnym-stole\/","title":{"rendered":"Przybysz z Azji na wigilijnym stole"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone wp-image-40\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/Karp-300x205.jpg\" alt=\"karp\" width=\"476\" height=\"325\" srcset=\"\/dietetyczny\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/Karp-300x205.jpg 300w, \/dietetyczny\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/Karp.jpg 714w\" sizes=\"(max-width: 476px) 100vw, 476px\" \/>Polska wigilia z orientalnym akcentem wydaje si\u0119 przynajmniej nietypowa. W rzeczywisto\u015bci jest wr\u0119cz wpisana w tradycj\u0119 \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia. Kto bowiem nie s\u0142ysza\u0142 o zwyczaju podawania w tym okresie przyrz\u0105dzonego na r\u00f3\u017cne sposoby karpia? A ten na wigilijny st\u00f3\u0142 Europy Centralnej trafi\u0142 z&#8230; Azji.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nCho\u0107 karp (<em>Cyprinus carpio<\/em>) jest od lat bliski naszej kuchni, to ma\u0142o kto wie, \u017ce z ekologicznego punktu widzenia jest to gatunek dla naszych w\u00f3d obcy. Innymi s\u0142owy, na teren naszego kraju nie trafi\u0142 na skutek naturalnego zwi\u0119kszania zasi\u0119gu, ale dzia\u0142a\u0144 ludzkich. A dok\u0142adnie zakonnik\u00f3w cysterskich, kt\u00f3rzy na prze\u0142omie XII i XIII wieku sprowadzali karpia z hodowli zak\u0142adanych na terenie Czech i Moraw. Tam z kolei ryba trafi\u0142a ze zlewisk Morza Czarnego, Aralskiego i Kaspijskiego. Naturalnie wyst\u0119puj\u0105cego w Europie karpia mo\u017cna by\u0142o znale\u017a\u0107 (i tak jest do dzi\u015b) w delcie Dunaju, ale wyst\u0119puj\u0105ce tam osobniki (tzw. sazany) zupe\u0142nie nie przypominaj\u0105 tych, kt\u00f3re znamy ze \u015bwi\u0105t. S\u0105 smuklejsze, d\u0142u\u017csze i ca\u0142kowicie pokryte \u0142uskami.<\/p>\n<p>Zaanga\u017cowanie duchownych w pierwsz\u0105 &#8222;wycieczk\u0119&#8221; karpia do Polski z pewno\u015bci\u0105 zadecydowa\u0142o o tym, \u017ce potrawy z tej ryby sta\u0142y si\u0119 kluczowym sk\u0142adnikiem wigilijnej wieczerzy. Ale i po cz\u0119\u015bci wp\u0142yw na to musia\u0142a mie\u0107 te\u017c \u0142atwo\u015b\u0107 jego hodowli. Pierwszymi specjalistami w tej dziedzinie byli, jeszcze przed nasz\u0105 er\u0105, Chi\u0144czycy i do dzi\u015b pozostaj\u0105 niedo\u015bcigni\u0119tymi liderami \u015bwiata pod wzgl\u0119dem produkowanej rocznie biomasy.<\/p>\n<p>Karp doskonale znosi wahania temperatury, ma si\u0119 dobrze zar\u00f3wno w ch\u0142odne, jak i upalne dni. Zim\u0105 zapada w letarg, ograniczaj\u0105c do minimum potrzeby oddechowe i \u017cywno\u015bciowe. W specjalnych zbiornikach (tzw. zimochowach) przetrzymuje si\u0119 go wtedy do wiosny. Niestraszne mu niskie natlenienie w\u00f3d, nie ma specjalnie wyszukanych wymaga\u0144 pokarmowych. Ro\u015bnie szybko, dobrze znosi d\u0142ugi transport.<\/p>\n<p>No i co r\u00f3wnie istotne, wielu Polakom karp po prostu smakuje. Na og\u00f3\u0142 zjadane s\u0105 m\u0142ode, niedojrza\u0142e p\u0142ciowo, dwuletnie osobniki. Mi\u0119so karpia jest \u015brednio t\u0142uste, zasobne w przyswajalne bia\u0142ka, bogate w witaminy A i D3 oraz kwas foliowy. Jest za to zdecydowanie mniej zasobne w wielonienasycone kwasy t\u0142uszczowe ni\u017c ryby morskie. Co wi\u0119cej, w por\u00f3wnaniu z innymi gatunkami ryb s\u0142odkowodnych karp odznacza si\u0119 wysok\u0105 zawarto\u015bci\u0105 kwas\u00f3w omega-6 (posiadaj\u0105cych wi\u0105zania nienasycone przy atomie 6 w\u0119gla), ale bardzo nisk\u0105 kwas\u00f3w omega-3 (posiadaj\u0105cych wi\u0105zania nienasycone przy atomie 3 w\u0119gla). Niekorzystny stosunek tych kwas\u00f3w w diecie jest zreszt\u0105 charakterystyczny wsp\u00f3\u0142czesnemu cz\u0142owiekowi i zosta\u0142 rozpoznany jako czynnik ryzyka choroby mia\u017cd\u017cycowej. Od karpia o wiele lepiej pod tym wzgl\u0119dem wypada cho\u0107by mi\u0119so szproty, pstr\u0105ga, siei czy karasia.<\/p>\n<p>Karp w Polsce go\u015bci nie tylko na wigilijnym stole i w hodowlanym stawie. \u017byje w wielu polskich jeziorach, kt\u00f3re s\u0105 nim zarybiane w celu urozmaicenia w\u0119dkarstwa. Ale co dobre dla amator\u00f3w kijka z haczykiem, niekoniecznie korzystnie wp\u0142ywa na stan ekologiczny w\u00f3d. Karp jest ryb\u0105 zwi\u0105zan\u0105 z dnem, w kt\u00f3rym poszukuje pokarmu, g\u0142\u0119boko ryj\u0105c. Uszkadza przy tym korzenie ro\u015blin, powoduje zm\u0119tnienie wody, spadek dost\u0119pnego tlenu w wodzie i promuje rozw\u00f3j fitoplanktonu. Stan naszych jezior z r\u00f3\u017cnych przyczyn daleki jest od zadowalaj\u0105cego, a introdukcja karpia niestety nie s\u0142u\u017cy jego poprawie.<\/p>\n<p>Nie obdarzajmy jednak wigilijnych karpi z\u0142owrogim spojrzeniem. \u015awi\u0119ta to zdecydowanie nie czas na takie gesty. Mo\u017ce jednak warto rozwa\u017cy\u0107 urozmaicenie \u015bwi\u0105tecznego menu, a karpiom w tym roku odpu\u015bci\u0107 grudniowe m\u0119ki? Skoro i Azjata mo\u017ce go\u015bci\u0107 przy polskim stole, to czemu nie marynowane na wiele sposob\u00f3w boczniaki albo pyszne warzywne pasztety?<\/p>\n<p><strong>Smacznych i Zdrowych \u015awi\u0105t! <\/strong><\/p>\n<p><strong>Piotr Rzymski<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Polska wigilia z orientalnym akcentem wydaje si\u0119 przynajmniej nietypowa. W rzeczywisto\u015bci jest wr\u0119cz wpisana w tradycj\u0119 \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia. Kto bowiem nie s\u0142ysza\u0142 o zwyczaju podawania w tym okresie przyrz\u0105dzonego na r\u00f3\u017cne sposoby karpia? A ten na wigilijny st\u00f3\u0142 Europy Centralnej trafi\u0142 z&#8230; Azji.<\/p>\n","protected":false},"author":13,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[8,9,10,11],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/users\/13"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=36"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":350,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36\/revisions\/350"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=36"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=36"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dietetyczny\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=36"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}