
{"id":1169,"date":"2020-05-03T18:55:49","date_gmt":"2020-05-03T16:55:49","guid":{"rendered":"http:\/\/dziadul.blog.polityka.pl\/?p=1169"},"modified":"2020-05-03T18:55:49","modified_gmt":"2020-05-03T16:55:49","slug":"co-sie-wydarzylo-3-maja-1921-r-spojrzenie-na-iii-powstanie-slaskie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/2020\/05\/03\/co-sie-wydarzylo-3-maja-1921-r-spojrzenie-na-iii-powstanie-slaskie\/","title":{"rendered":"Co si\u0119 wydarzy\u0142o 3 maja 1921 r.? Spojrzenie na III powstanie \u015bl\u0105skie"},"content":{"rendered":"\n<p>Dzisiaj mija 99. rocznica wybuchu III powstania \u015bl\u0105skiego. Walki zacz\u0119\u0142y si\u0119 noc\u0105 z 2 na 3 maja 1921 r. Data nieokr\u0105g\u0142a, ale dobrze brzmi\u0105ca i godna uwagi. Wszak w rezultacie walk u st\u00f3p G\u00f3ry \u015bw. Anny, kt\u00f3re usta\u0142y dopiero po dw\u00f3ch miesi\u0105cach, Polska przygarn\u0119\u0142a najbardziej uprzemys\u0142owion\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 G\u00f3rnego \u015al\u0105ska. Przemys\u0142ow\u0105 per\u0142\u0119 w zacofanej rolniczej koronie. Od lat polscy i niemieccy historycy spieraj\u0105 si\u0119 o wymow\u0119 III powstania, jak zreszt\u0105 i dw\u00f3ch poprzednich, w latach 1919\u201320.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>By\u0142 to zryw narodowy G\u00f3rno\u015bl\u0105zak\u00f3w ku wyczekiwanej Polsce? By\u0142a to wojna domowa na G\u00f3rnym \u015al\u0105sku, w kt\u00f3rej s\u0105siad strzela\u0142 do s\u0105siada, a cz\u0119sto i brat do brata? By\u0142a to niewypowiedziana wojna polsko-niemiecka, kt\u00f3r\u0105 przerwa\u0142a stanowcza reakcja Aliant\u00f3w? A mo\u017ce w tym zrywie, w tych krwawych walkach by\u0142o wszystkiego po trochu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Walka o \u015al\u0105sk rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 jeszcze przed uzyskaniem przez Polsk\u0119 niepodleg\u0142o\u015bci. W styczniu 1918 r. ameryka\u0144ski prezydent Woodrow Wilson wyda\u0142 14-punktow\u0105 deklaracj\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a si\u0119 sta\u0107 baz\u0105 negocjacji z pokonanymi Austro-W\u0119grami i Niemcami. Stwierdzono w niej, \u017ce \u201epowinno by\u0107 ustanowione niepodleg\u0142e pa\u0144stwo polskie, kt\u00f3re winno obejmowa\u0107 terytoria zamieszka\u0142e przez bezspornie polsk\u0105 ludno\u015b\u0107\u201d. Podobne stanowisko zajmowali premierzy Francji, Wielkiej Brytanii i W\u0142och.<\/p>\n\n\n\n<p>Na tej fali Roman Dmowski &#8211; w imieniu Komitetu Narodowego Polskiego \u2013 przedstawi\u0142 prezydentowi USA projekt przysz\u0142ych granic pa\u0144stwa. W Polsce mia\u0142a znale\u017a\u0107 si\u0119 prawie ca\u0142a rejencja opolska obejmuj\u0105ca terytorialnie G\u00f3rny \u015al\u0105sk. By\u0142y to tereny wykraczaj\u0105ce poza przedrozbiorowe granice Rzeczpospolitej. W tym przypadku nie powo\u0142ywano si\u0119 na krzywd\u0119 rozbior\u00f3w, ale na spis ludno\u015bci przeprowadzony w pa\u0144stwie pruskim w 1910 r. Wynika\u0142o z niego, \u017ce z ponad 2 mln mieszka\u0144c\u00f3w rejencji blisko 60 proc. przyzna\u0142o si\u0119 do polsko\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>W d\u0105\u017ceniu do przyj\u0119cia ca\u0142ego G\u00f3rnego \u015al\u0105ska \u2013 zrazu wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie b\u0119dzie z tym problemu &#8211; wspiera\u0142a nas Francja, zainteresowana jak najwi\u0119kszym os\u0142abieniem Niemiec. Tak\u017ce wizj\u0105 znacznego uczestnictwa swojego kapita\u0142u w przemy\u015ble g\u00f3rno\u015bl\u0105skim. Przeciwna projektowi by\u0142a Wielka Brytania. S\u0142ynne s\u0142owa brytyjskiego premiera Lloyda George&#8217;a o ma\u0142pie, kt\u00f3ra ma dosta\u0107 zegarek, odgrzewane s\u0105 do dzisiaj.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142ochy pr\u00f3bowa\u0142y zachowa\u0107 si\u0119 neutralnie, ale w praktyce wspiera\u0142y racje brytyjskie, a wi\u0119c po\u015brednio niemieckie. Konsekwencj\u0105 tych programowych rozbie\u017cno\u015bci by\u0142 zawarty w traktacie wersalskim 28 czerwca 1919 r. zapis, \u017ce ostatecznie o przynale\u017cno\u015bci G\u00f3rnego \u015al\u0105ska rozstrzygnie plebiscyt.<\/p>\n\n\n\n<p>Niespe\u0142na dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej wybuch\u0142o I powstanie \u015bl\u0105skie. Wprawdzie dzia\u0142a\u0142y ju\u017c silne konspiracyjne struktury Polskiej Organizacji Wojskowej G\u00f3rnego \u015al\u0105ska, ale charakter zrywu mia\u0142 bardziej wymiar spo\u0142eczny. Nawet bardziej proletariacki ni\u017c narodowy. Powstanie zosta\u0142o krwawo st\u0142umione.<\/p>\n\n\n\n<p>W pa\u017adzierniku tego samego roku, w ramach propagandowej walki przedplebiscytowej, pruski parlament podj\u0105\u0142 decyzj\u0119 o wydzieleniu rejencji opolskiej z Prowincji \u015al\u0105skiej (ze stolic\u0105 we Wroc\u0142awiu) \u2013 utworzona zosta\u0142a natomiast Prowincja G\u00f3rno\u015bl\u0105ska ze stolic\u0105 w Opolu. Przyznano jej samorz\u0105dno\u015b\u0107 wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c pozosta\u0142ym pruskim jednostkom administracyjnym. Dla wzmocnienia atrakcyjno\u015bci niemieckiej oferty wyborczej zaproponowano, aby w dalszej kolejno\u015bci d\u0105\u017cy\u0107 do uzyskania autonomii G\u00f3rnego \u015al\u0105ska jako odr\u0119bnego kraju zwi\u0105zkowego &#8211; po plebiscycie i podziale spornego regionu ten pomys\u0142 upad\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>W obawie przed korzystnym dla Polski wynikiem g\u0142osowania zrodzi\u0142a si\u0119 koncepcja utworzenia, na wz\u00f3r szwajcarski, samodzielnego i neutralnego pa\u0144stwa Freistaat Schlesien, kt\u00f3r\u0105 to koncepcj\u0119 ochoczo popiera\u0142 tzw. wielki kapita\u0142, uwa\u017caj\u0105c, \u017ce w ten spos\u00f3b uniknie wielkiej kontrybucji na\u0142o\u017conej na przegranych.<\/p>\n\n\n\n<p>W tej sytuacji polityczna riposta musia\u0142a nale\u017ce\u0107 do Polski.\nTrzeba by\u0142o szybko os\u0142abi\u0107 atrakcyjno\u015b\u0107 niemieckich propozycji. W lutym 1920 r.\nw\u0142adz\u0119 nadrz\u0119dn\u0105 na G\u00f3rnym \u015al\u0105sku obj\u0119\u0142a Mi\u0119dzysojusznicza Komisja Rz\u0105dz\u0105ca i\nPlebiscytowa, na czele kt\u00f3rej stan\u0105\u0142 francuski gen. Henri Le Rond. W Bytomiu\nzacz\u0105\u0142 intensywnie dzia\u0142a\u0107 Polski Komisariat Plebiscytowy, kt\u00f3rego szefem\nzosta\u0142 Wojciech Korfanty. Czasu by\u0142o ma\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>15 lipca 1920 r. Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej uchwali\u0142 ustaw\u0119 konstytucyjn\u0105, \u201ezawieraj\u0105c\u0105 Statut Organiczny Wojew\u00f3dztwa \u015al\u0105skiego\u201d. Nie mieli\u015bmy jeszcze swojej konstytucji &#8211; powsta\u0142a dopiero w marcu nast\u0119pnego roku. Wszak jako niepodleg\u0142e pa\u0144stwo Polska dopiero raczkowa\u0142a \u2013 jednak w b\u0142yskawicznym tempie stworzy\u0142a konstytucj\u0119 dla \u015al\u0105ska, nadaj\u0105c\u0105 regionowi status autonomiczny, cho\u0107 takie wojew\u00f3dztwo jeszcze nie istnia\u0142o. To by\u0142a istotna, ale niejedyna karta przetargowa za Polsk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej wybuch\u0142o II powstanie \u015bl\u0105skie. By\u0142o odpowiedzi\u0105 na wszechobecny terror stosowany przez niemieck\u0105 policj\u0119 Sipo i boj\u00f3wki paramilitarne, kt\u00f3re d\u0105\u017cy\u0142y do zdezorganizowania akcji plebiscytowej. Po tygodniu krwawych walk i decyzji Mi\u0119dzysojuszniczej Komisji o rozwi\u0105zaniu Sipo \u2013 powstanie upad\u0142o. Porz\u0105dku mia\u0142a pilnowa\u0107 nowa polsko-niemiecka policja plebiscytowa. Nadal jednak dzia\u0142a\u0142a administracja niemiecka.<\/p>\n\n\n\n<p>Plebiscyt odby\u0142 si\u0119 20 marca 1921 r. G\u00f3rno\u015bl\u0105zacy nie opowiadali si\u0119 za tym, kim si\u0119 czuj\u0105 &#8211; Polakami czy Niemcami? Mieli tylko zdecydowa\u0107, w jakim pa\u0144stwie chc\u0105 mieszka\u0107. Bia\u0142a kartka \u2013 w Niemczech, czerwona \u2013 w Polsce. G\u0142osowa\u0142o 1,2 mln uprawnionych, czyli 97 proc. Ponad 700 tys. (60 proc.) wybra\u0142o Niemcy, wi\u0119cej ni\u017c 480 tys. (40 proc.) \u2013 Polsk\u0119. Wynik m\u00f3g\u0142by by\u0107 prawie r\u00f3wny, ale wcze\u015bniej strona polska zaproponowa\u0142a, aby w plebiscycie wzi\u0119\u0142y udzia\u0142 tak\u017ce osoby urodzone na G\u00f3rnym \u015al\u0105sku, pracuj\u0105ce i mieszkaj\u0105ce w g\u0142\u0119bi Niemiec. Na plebiscyt przyjecha\u0142o i zosta\u0142o \u015bci\u0105gni\u0119tych ok. 192 tys. emigrant\u00f3w. Opcj\u0119 polsk\u0105 popar\u0142o tylko 10 tys.<\/p>\n\n\n\n<p>Wynik nie by\u0142 dla Polski tragiczny, cho\u0107 liczono na wi\u0119cej. W Polskim Komisariacie Plebiscytowym zacz\u0119to kre\u015bli\u0107 granice \u2013 tzw. linia Korfantego si\u0119ga\u0142a pod Opole, co stanowi\u0142o 60 proc. obszaru plebiscytowego. Francja popar\u0142a t\u0119 koncepcj\u0119, ale absolutnie odrzuci\u0142y j\u0105 Anglia i W\u0142ochy, kt\u00f3re zaproponowa\u0142y Polsce tylko cz\u0119\u015b\u0107 powiat\u00f3w pszczy\u0144skiego i rybnickiego oraz skrawek okr\u0119gu przemys\u0142owego ko\u0142o Katowic.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla \u015al\u0105zak\u00f3w ta propozycja nie by\u0142a do zaakceptowania i sta\u0142a si\u0119 zarzewiem wybuchu III powstania. Wybuch\u0142o noc\u0105 z 2 na 3 maja i trwa\u0142o prawie dwa miesi\u0105ce. Korfanty og\u0142osi\u0142 si\u0119 jego dyktatorem. Powsta\u0144cy oraz wspieraj\u0105ce ich formacje Wojska Polskiego, a tak\u017ce ochotnicy z kraju zaj\u0119li prawie ca\u0142y obszar plebiscytowy. Walczyli z nadci\u0105gaj\u0105cymi z Niemiec, lepiej uzbrojonymi i wyszkolonymi oddzia\u0142ami. By\u0142 to najkrwawszy ze \u015bl\u0105skich zryw\u00f3w powsta\u0144czych. Pod koniec czerwca walcz\u0105ce strony zosta\u0142y rozdzielone przez \u017co\u0142nierzy alianckich. Na pocz\u0105tku lipca z broni\u0105 w r\u0119ku opu\u015bci\u0142y sporne tereny plebiscytowe.<\/p>\n\n\n\n<p>O losie G\u00f3rnego \u015al\u0105ska ostatecznie zdecydowa\u0142a Liga Narod\u00f3w, a konkretnie jej Rada Ambasador\u00f3w, kt\u00f3ra w pa\u017adzierniku 1921 r. dokona\u0142a ostatecznego podzia\u0142u regionu. Polska otrzyma\u0142a 29 proc. obszaru plebiscytowego, ale zamieszkanego przez 46 proc. ludno\u015bci. Korzystny okaza\u0142 si\u0119 podzia\u0142 okr\u0119gu przemys\u0142owego: Polsce przypad\u0142o 90 proc. zasob\u00f3w w\u0119gla, 53 z 67 kopal\u0144, pi\u0119\u0107 z o\u015bmiu hut \u017celaza i wszystkie huty cynku i o\u0142owiu.<\/p>\n\n\n\n<p>Po 15 czerwca nast\u0119pnego roku formalne ju\u017c w\u0142\u0105czenie tych teren\u00f3w do Rzeczypospolitej spowodowa\u0142o natychmiastowy wzrost warto\u015bci naszego maj\u0105tku przemys\u0142owego &#8211; z 97 mln z\u0142 do ponad 275 mln z\u0142. By\u0142 to prawie trzykrotny przyrost potencja\u0142u przemys\u0142owego Polski w czasach, kiedy o znaczeniu gospodarczym pa\u0144stw decydowa\u0142 w\u0142a\u015bnie wielki przemys\u0142. O tyle samo wzr\u00f3s\u0142 PKB Polski. \u015al\u0105skie zajmowa\u0142o tylko 1,1 proc. powierzchni kraju (do zaj\u0119cia w 1938 r. Zaolzia), ale partycypowa\u0142o w 70\u201380 proc. polskiego nierolniczego eksportu.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwiastk\u00f3w zrywu narodowego nale\u017ca\u0142oby szuka\u0107 nie tylko\nw jakiej\u015b wymarzonej mitycznej Polsce, nie tylko w g\u00f3rno\u015bl\u0105skich duszach i\nsercach \u2013 ale przede wszystkim w rezultatach I wojny \u015bwiatowej. G\u00f3rno\u015bl\u0105zacy\nzwyczajnie chcieli oderwa\u0107 si\u0119 od przegranych Niemiec. Polski nie znali, st\u0105d\nspora cz\u0119\u015b\u0107 ludno\u015bci pewnie j\u0105 idealizowa\u0142a. Budzi\u0142a dawno u\u015bpione nadzieje. Nowe\ni nieznane przyci\u0105ga\u0142o. Z drugiej strony oferta Berlina &#8211; wizja samodzielnego\nlandu, a mo\u017ce nawet kraju, na wz\u00f3r cho\u0107by Bawarii \u2013 by\u0142a bardzo atrakcyjna.\nSt\u0105d trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce s\u0105siedzi skakali do oczu s\u0105siadom, a i same rodziny\nby\u0142y podzielone na opcj\u0119 polsk\u0105 lub niemieck\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>A wojna polsko-niemiecka? Tak\u0105 tez\u0119 w swojej ksi\u0105\u017cce \u201ePowstania \u015al\u0105skie. Niewypowiedziana wojna polsko-niemiecka\u201d postawi\u0142 znany historyk dziej\u00f3w najnowszych, naukowiec Uniwersytetu \u015al\u0105skiego prof. Ryszard Kaczmarek. Niedawno przypomnia\u0142 j\u0105 J\u00f3zef Krzyk, redaktor \u201eGazety Wyborczej\u201d, znawca historii powsta\u0144 i przedwojennej autonomii \u015al\u0105ska.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli pierwsze dwa powstania mia\u0142y charakter \u017cywio\u0142owego zrywu &#8211; to do decyduj\u0105cego starcia o G\u00f3rny \u015al\u0105sk obie strony starannie si\u0119 przygotowywa\u0142y. Formalnie G\u00f3rny \u015al\u0105sk nale\u017ca\u0142 do Niemiec (Republika Weimarska), kt\u00f3re mia\u0142y wprawdzie decyzj\u0105 aliant\u00f3w okrojon\u0105 100-tysi\u0119czn\u0105 armi\u0119, ale byli to w wi\u0119kszo\u015bci oficerowie i \u017co\u0142nierze zaprawieni w bitwach. Niemcy nie mog\u0142y jednak wys\u0142a\u0107 regularnej armii na G\u00f3rny \u015al\u0105sk, bo Pary\u017c ostrzeg\u0142, \u017ce potraktuje to jako <em>casus belli<\/em> \u2013 i wypowie wojn\u0119. St\u0105d stworzy\u0142y G\u00f3rno\u015bl\u0105sk\u0105 Samoobron\u0119 (Selbstschutz Oberschlesien). <\/p>\n\n\n\n<p>Tote\u017c rz\u0105d w Berlinie oficjalnie nie mia\u0142 z tym nic\nwsp\u00f3lnego, ale zaciera\u0142 r\u0119ce i przychylnym okiem patrzy\u0142, jak zach\u0119cani do\nwalki ochotnicy bez przeszk\u00f3d ci\u0105gn\u0119li na \u015al\u0105sk z ca\u0142ych Niemiec. Bro\u0144\npobierali na miejscu, z wojskowych magazyn\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdaniem prof. Kaczmarka to Polska lepiej przygotowywa\u0142a si\u0119 do nadci\u0105gaj\u0105cego starcia. Przed wybuchem powstania ju\u017c od kilku miesi\u0119cy przez Cz\u0119stochow\u0119 i Sosnowiec dostarczano bro\u0144, amunicj\u0119 i pieni\u0105dze. W Cz\u0119stochowie zorganizowano centrum szkolenia, w kt\u00f3rym, za spraw\u0105 oficer\u00f3w Wojska Polskiego, nabierali szlif\u00f3w cz\u0142onkowie Dow\u00f3dztwa Obrony Plebiscytu \u2013 \u017co\u0142nierze przysz\u0142ej powsta\u0144czej armii. Wiosn\u0105 1921 r. na G\u00f3rnym \u015al\u0105sku lub tu\u017c przy granicy by\u0142o ok. 800 polskich oficer\u00f3w i 7 tys. \u017co\u0142nierzy szeregowych. W Sosnowcu i Czechowicach organizowano odpowiednio wyposa\u017cone magazyny wojskowe. Oficjalnie Warszawa o niczym nie wiedzia\u0142a. Wszystko to dzia\u0142o si\u0119 za cichym, przychylnym przyzwoleniem Francuz\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Natomiast Wielka Brytania trzyma\u0142a stron\u0119 Niemiec. Po\nwybuchu walk premier David Lloyd George nie mia\u0142 z\u0142udze\u0144, \u017ce to Polska jest\nodpowiedzialna za rozp\u0119tanie konfliktu. Przed Izb\u0105 Gmin zarzuci\u0142 Warszawie\nz\u0142amanie Traktatu Wersalskiego! Stwierdzi\u0142 kategorycznie, \u017ce w zaistnia\u0142ej sytuacji\nNiemcy maj\u0105 \u015bwi\u0119te prawo si\u0142\u0105 przywr\u00f3ci\u0107 porz\u0105dek sprzed powstania.<\/p>\n\n\n\n<p>W dniu wybuchu walk oddzia\u0142y polskie liczy\u0142y 30 tys. ludzi, a w miesi\u0105c powi\u0119kszy\u0142y si\u0119 jeszcze o 16 tys. Broni nie brakowa\u0142o. W walkach uczestniczy\u0142 dywizjon poci\u0105g\u00f3w pancernych. Co ciekawe, w tych zmaganiach zar\u00f3wno powsta\u0144cy, jak i \u017co\u0142nierze Selbstschutz nie nosili mundur\u00f3w. Pierwsi zak\u0142adali bia\u0142o-czerwone opaski, drudzy przypinali na rami\u0119 lub na czapk\u0119 metalowe tarcze w \u017c\u00f3\u0142to-niebieskich barwach G\u00f3rnego \u015al\u0105ska. Na niekt\u00f3rych starych zdj\u0119ciach nawet trudno odr\u00f3\u017cni\u0107, kto jest kim. Wszak Berlin i Warszawa nie mia\u0142y przecie\u017c nic z tym wszystkim wsp\u00f3lnego.<\/p>\n\n\n\n<p>Najwi\u0119ksza i najkrwawsza bitwa rozgorza\u0142a o G\u00f3r\u0119 \u015bw.\nAnny. Dla nas by\u0142a przegrana. Powsta\u0144cy, cho\u0107 liczniejsi, ust\u0119powali\nprzeciwnikowi s\u0142abszym wyszkoleniem. Wojciech Korfanty szybko dostrzega\u0142, \u017ce z\ndnia na dzie\u0144 przewaga powsta\u0144c\u00f3w w sprz\u0119cie i ludziach maleje. Og\u0142osi\u0142 wi\u0119c,\n\u017ce cele powstania zosta\u0142y osi\u0105gni\u0119te. O losie G\u00f3rnego \u015al\u0105ska mia\u0142a teraz zdecydowa\u0107\ndyplomacja.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez d\u0142ugie dziesi\u0119ciolecia obowi\u0105zywa\u0142a narracja o spontanicznym zrywie ludu \u015bl\u0105skiego. C\u00f3\u017c\u2026 Udzia\u0142 obcych, cho\u0107 bez mundur\u00f3w, by\u0142 po obu stronach znaczny. Ale paradoks historii sprawi\u0142, \u017ce w wi\u0119kszo\u015bci bili si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 sami G\u00f3rno\u015bl\u0105zacy. Bez ich udzia\u0142u po stronie polskiej dzia\u0142anie i cele, jakie powstaniu stawia\u0142a Warszawa, nie zosta\u0142yby osi\u0105gni\u0119te. A wi\u0119c: zryw narodowy, wojna domowa czy wojna polsko-niemiecka? Jak ju\u017c rzek\u0142em na pocz\u0105tku: wszystkiego po trochu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Myli\u0142by si\u0119 kto\u015b, twierdz\u0105c, \u017ce to zamierzch\u0142e dzieje i nale\u017cy je od\u0142o\u017cy\u0107 <em>ad acta<\/em>. Historia zawsze powinna czego\u015b uczy\u0107 \u2013 jest przecie\u017c nauczycielk\u0105 \u017cycia, jak m\u00f3wi znane przys\u0142owie, kt\u00f3rego nie chc\u0119 przytacza\u0107 w oryginale, bo obce j\u0119zyki mam za nic.<\/p>\n\n\n\n<p>To, \u017ce na \u015al\u0105zakach ci\u0105\u017c\u0105 wci\u0105\u017c niespe\u0142nione marzenia, okazuje si\u0119 przy ka\u017cdych wa\u017cnych politycznych decyzjach. Dlatego racj\u0119 ma prof. Marek Migalski, polemizuj\u0105c ze Szczepanem Twardochem: \u201eNie wierz\u0119, \u017ce Szczepan Twardoch nie widzi tego, i\u017c je\u015bli obecna w\u0142adza si\u0119 umocni, to marzenie jego ukochanych \u015al\u0105zak\u00f3w o dowarto\u015bciowaniu ich j\u0119zyka, pozostan\u0105 mrzonkami, a oni zawsze b\u0119d\u0105 traktowani jak zakamuflowana opcja niemiecka. Nie wierz\u0119, \u017ce nie upokarza go to\u2026\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W odniesieniu do paru innych fragment\u00f3w jego \u015bwietnej, emocjonalnej polemiki pozwol\u0119 sobie zachowa\u0107 w\u0142asn\u0105, odr\u0119bn\u0105 opini\u0119, jednak w tej jej cz\u0119\u015bci \u2013 <em>chapeau bas<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzisiaj mija 99. rocznica wybuchu III powstania \u015bl\u0105skiego. Walki zacz\u0119\u0142y si\u0119 noc\u0105 z 2 na 3 maja 1921 r. Data nieokr\u0105g\u0142a, ale dobrze brzmi\u0105ca i godna uwagi. Wszak w rezultacie walk u st\u00f3p G\u00f3ry \u015bw. Anny, kt\u00f3re usta\u0142y dopiero po dw\u00f3ch miesi\u0105cach, Polska przygarn\u0119\u0142a najbardziej uprzemys\u0142owion\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 G\u00f3rnego \u015al\u0105ska. Przemys\u0142ow\u0105 per\u0142\u0119 w zacofanej rolniczej koronie. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":1170,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1169"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1169"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1169\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1171,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1169\/revisions\/1171"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1170"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1169"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1169"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1169"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}