
{"id":1618,"date":"2025-12-04T10:35:58","date_gmt":"2025-12-04T09:35:58","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/?p=1618"},"modified":"2025-12-04T11:18:21","modified_gmt":"2025-12-04T10:18:21","slug":"mirella-lat-42-uczy-sie-zycia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/2025\/12\/04\/mirella-lat-42-uczy-sie-zycia\/","title":{"rendered":"Mirella, lat 42, uczy si\u0119 \u017cycia"},"content":{"rendered":"\n<p>Min\u0119\u0142y cztery miesi\u0105ce od <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/spoleczenstwo\/2319007,1,co-wiemy-o-mirelli-ze-swietochlowic-ta-historia-wstrzasnela-miastem-slaskiem-krajem.read\">szokuj\u0105cego odkrycia<\/a>: uwa\u017cana za zaginion\u0105, zapomniana na 27 lat Mirella K. przekroczy\u0142a pr\u00f3g rodzinnego mieszkania w \u015awi\u0119toch\u0142owicach pod koniec lipca 2025 r. Mia\u0142a 15 lat, kiedy wypisano j\u0105 ze szko\u0142y i na tym urwa\u0142 si\u0119 po niej \u015blad.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dla s\u0105siad\u00f3w, wszystkich instytucji publicznych, medycznych, administracyjnych i opieku\u0144czych, z kt\u00f3rymi jako nastolatka mia\u0142a do czynienia \u2013 gdzie mia\u0142a swoje kartoteki i pesel, czyli personalny znak identyfikacji obywatelskiej &#8211; przesta\u0142a istnie\u0107. Po trzech latach od znikni\u0119cia jej imi\u0119 i nazwisko powinny przecie\u017c legalnie wyp\u0142yn\u0105\u0107 w kilku instytucjach i spo\u0142ecznych zdarzeniach &#8211; cho\u0107by na listach wyborczych. I nic. Na ponad \u0107wier\u0107 wieku jak kamie\u0144 w wod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W splocie nag\u0142ych sytuacji w drzwiach, kt\u00f3re zamkn\u0119\u0142y si\u0119 przed laty za du\u017c\u0105 dziewczynk\u0105, stan\u0119\u0142a stara kobieta\u2026 Obca na pierwszy rzut oka, bo dopiero po chwili namys\u0142u pami\u0119\u0107 odszukuje \u015blady podobie\u0144stwa do tamtej m\u0142odej dziewczyny. W skrajnym zaniedbaniu i bezsilno\u015bci, wrak cz\u0142owieka, niestarego przecie\u017c\u2026 42 lata to dzisiaj cz\u0119sto pon\u0119tna dojrza\u0142o\u015b\u0107, \u015bwiadoma swojej warto\u015bci i walor\u00f3w. Ale Mirella ju\u017c nie b\u0119dzie &#8222;rycz\u0105c\u0105 czterdziestk\u0105\u201d mocuj\u0105c\u0105 si\u0119 z \u017cyciem za rogi. Jest tamt\u0105 dziewczyn\u0105, kt\u00f3ra dzie\u0144 za dniem, chwila za chwil\u0105 pozwala\u0142a si\u0119 okrada\u0107 z jego urok\u00f3w i pu\u0142apek. Z\u0142odziejami tego czasu i tej przygody, kt\u00f3ra dzia\u0142a si\u0119 za drzwiami jej pokoju, byli najbli\u017csi, starzej\u0105cy si\u0119 rodzice.<\/p>\n\n\n\n<p>Prokuratura w tym niebywa\u0142ym \u015bledztwie &#8211; z art. 189 kk (pozbawienie wolno\u015bci) i art. 207 kk (zn\u0119canie si\u0119 nad osoba najbli\u017csz\u0105) &#8211; przes\u0142ucha\u0142a ju\u017c wszystkich s\u0105siad\u00f3w i dalsz\u0105 rodzin\u0119. Sama Mirella, przes\u0142uchiwana w obecno\u015bci psychologa, powiedzia\u0142a, \u017ce rodzice nie stosowali wobec niej przemocy i mog\u0142a z domu wyj\u015b\u0107, kiedy tylko by chcia\u0142a. Dlaczego nie zrobi\u0142a tego kroku? Na to pytanie nie by\u0142o ju\u017c wiarygodnej odpowiedzi. Mirella nie wie, dlaczego tak si\u0119 sta\u0142o. Tak si\u0119 to wszystko popl\u0105ta\u0142o, pomiesza\u0142o, zagmatwa\u0142o, \u017ce nie wie. I chocia\u017c jest psychicznie zdrowa \u2013 nie wie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie przes\u0142uchano jeszcze rodzic\u00f3w, st\u0105d ci\u0105gle wiele pyta\u0144: dlaczego wi\u0119zili, schowali, ukryli swoj\u0105 c\u00f3rk\u0119 przed \u015bwiatem. Bo z\u0142y? Bo tyle w nim niebezpiecze\u0144stw? Bo zbyt pi\u0119kny i mo\u017ce zawr\u00f3ci\u0107 w g\u0142owie? Sprowadzi\u0107 na zatracenie? Trzeba pos\u0142ucha\u0107, co maj\u0105 do powiedzenia. Jak to si\u0119 zadzia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Tamtego letniego dnia z ko\u0144cem lipca do s\u0105siad\u00f3w dobieg\u0142y odg\u0142osy karczemnej awantury, kt\u00f3ra stawa\u0142a si\u0119 coraz g\u0142o\u015bniejsza w tym dwupokojowym mieszkaniu na drugim pi\u0119trze, u pa\u0144stwa K. Ludzi spokojnych, ale jako\u015b wyobcowanych.<\/p>\n\n\n\n<p>Ma\u0142o kto ju\u017c pami\u0119ta\u0142, \u017ce przed laty mieli c\u00f3rk\u0119, \u015bliczn\u0105 jasnow\u0142os\u0105 Mirell\u0119, kt\u00f3rej obraz jako\u015b tak dziwnie i niepostrze\u017cenie si\u0119 zamazywa\u0142, oddala\u0142, a\u017c wreszcie ca\u0142kiem znik\u0142, tak jakby go w og\u00f3le nie by\u0142o. Czasem tata powiedzia\u0142, \u017ce uciek\u0142a, czasem mama wspomnia\u0142a, \u017ce wr\u00f3ci\u0142a do biologicznej rodziny &#8211; m\u00f3wili tak tylko wtedy, kiedy kto\u015b pyta\u0142. A \u017ce pytano coraz rzadziej, a\u017c wreszcie przestano &#8211; mieszka\u0144cy kamienicy uznali, \u017ce Mirelli by\u0107 mo\u017ce nigdy nie by\u0142o i tak jest OK. Ka\u017cdy ma sw\u00f3j \u015bwiat na g\u0142owie. A zapominanie bywa przyjemnym uwolnieniem od niepotrzebnych my\u015bli. Po prostu uwolnieniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta lipcowa awantura \u015bci\u0105gn\u0119\u0142a polic\u0119 i wyci\u0105gn\u0119\u0142a z mieszka\u0144 s\u0105siad\u00f3w. Wszystkie oczy skupi\u0142y si\u0119 na tej drobnej zgarbionej postaci, kt\u00f3ra stan\u0119\u0142a w progu drzwi. I wszyscy przypomnieli sobie o Mirelli, kt\u00f3r\u0105 znali przecie\u017c z podw\u00f3rka, klatki schodowej, szko\u0142y, placu zabaw\u2026 Oni s\u0105 przecie\u017c teraz tak\u017ce ca\u0142kiem inni, czas tak\u017ce ich nagryz\u0142, ale \u017ceby zmieni\u0107 si\u0119 a\u017c tak? Zagubiona i bezradna 42-letnia staruszka, obraz n\u0119dzy i rozpaczy, ledwo trzymaj\u0105ca si\u0119 na owrzodzonych, spuchni\u0119tych nogach\u2026 Biedny wyrzut sumienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby nie ta awantura, gdyby nie policyjna interwencja, gdyby Mirella tak drastycznie o sobie nie przypomnia\u0142a &#8211; by\u0107 mo\u017ce nie wysz\u0142aby z tego pokoju ju\u017c nigdy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ze szpitala wypisano j\u0105 po dw\u00f3ch miesi\u0105cach. Na oddziale, i ju\u017c po powrocie do domu, odwiedza\u0142y j\u0105 kole\u017canki sprzed lat, potem przesta\u0142y, bo matka nie \u017cyczy\u0142a sobie takich kontakt\u00f3w. Jak to mo\u017cliwe, \u017ce jej w\u0142adza si\u0119ga\u0142a a\u017c tutaj? Bo \u017ce Mirella nie potrafi\u0142a tupn\u0105\u0107 nog\u0105, to jasne.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu, po perswazji policji, przez t\u0119 barier\u0119 przedarli si\u0119 pracownicy opieki spo\u0142ecznej, z kt\u00f3rymi zacz\u0119\u0142a po 27 latach wychodzi\u0107 na dw\u00f3r &#8211; jak to si\u0119 na \u015al\u0105sku m\u00f3wi. Poznawa\u0107 najbli\u017cszy \u015bwiat i si\u0119 go uczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze w szpitalu zrobiono Mirelli zdj\u0119cia i wyrobiono pierwszy w \u017cyciu dow\u00f3d osobisty. Znowu jest obywatelk\u0105 Rzeczpospolitej Polskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Monika Szpoczek, dyrektorka O\u015brodka Pomocy Spo\u0142ecznej w \u015awi\u0119toch\u0142owicach, m\u00f3wi\u0142a niedawno &#8222;Gazecie Wyborczej: &#8222;Pani Mirella wychodzi z domu, nasi pracownicy je\u017cd\u017c\u0105 z ni\u0105 do lekarza, za\u0142atwiaj\u0105 r\u00f3\u017cne sprawy. Wdro\u017cone zosta\u0142y wszelkie potrzebne us\u0142ugi i ma\u0142ymi krokami zmierzamy do celu, kt\u00f3rym jest usamodzielnienie. Oczywi\u015bcie trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ce to b\u0119dzie d\u0142ugotrwa\u0142y proces, nie uda si\u0119 pani Mirelli przywr\u00f3ci\u0107 do \u017cycia w spo\u0142ecze\u0144stwie w ci\u0105gu dw\u00f3ch miesi\u0119cy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sabina Ku\u015bmierska, szefowa chorzowskiej prokuratury, kt\u00f3ra prowadzi \u015bledztwo, przekazuje, \u017ce nikomu jeszcze nie przedstawiono zarzut\u00f3w: &#8222;Obecnie czekamy na opini\u0119 psychologiczn\u0105. Na samym ko\u0144cu b\u0119d\u0105 przes\u0142uchiwani rodzice pani Mirelli\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zastanawiaj\u0105ce jest, \u017ce ani o\u015brodek opieku\u0144czy, ani prokuratura nie wyst\u0105pi\u0142y do s\u0105du o ewentualne odseparowanie Mirelli od rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy bez w\u0105tpienia wyrz\u0105dzili jej \u017cyciow\u0105 krzywd\u0119. Nie wiadomo dlaczego. Przez brak mi\u0142o\u015bci czy mo\u017ce przez jej chorobliwy nadmiar? Przez ponad \u0107wier\u0107 wieku dziewczyna, kt\u00f3ra stawa\u0142a si\u0119 kobiet\u0105, podlega\u0142a bezwolnie procesowi degradacji psychicznej i fizycznej. I teraz ponownie znalaz\u0142a si\u0119 pod tym rodzicielskim protektoratem, cho\u0107 ju\u017c nie skrytym i dominuj\u0105cym. Na wyja\u015bnienie tej kwestii te\u017c trzeba b\u0119dzie poczeka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142ysza\u0142em opini\u0119, \u017ce to dla dobra Mirelli, \u017ceby jej \u015bwiat, \u015bwiat 15-letniej dziewczyny, nagle si\u0119 nie zawali\u0142. \u017be w nowe \u017cycie powinna wchodzi\u0107 i je poznawa\u0107 ma\u0142ymi krokami\u2026 By\u0107 mo\u017ce tak trzeba. By\u0107 mo\u017ce musi najpierw odzyska\u0107 przynale\u017cne jej prawo g\u0142osu na swoim terenie. W\u015br\u00f3d swoich najbli\u017cszych. To mo\u017ce by\u0107 najtrudniejsze, ale chyba tylko tak b\u0119dzie mog\u0142a usi\u0105\u015b\u0107 z nimi przy wigilijnym op\u0142atku i mo\u017ce nawet kiedy\u015b\u2026 przebaczy\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie da si\u0119 jednak ukry\u0107, \u017ce tylko czysty przypadek (policyjna interwencja) pozwoli\u0142 odnale\u017a\u0107 Mirell\u0119. I gdyby nie mign\u0119\u0142a s\u0105siadom w drzwiach, to nadal Mirelli by\u2026 nie by\u0142o. Nadal nikt by jej nie szuka\u0142. Tylko rodzice mog\u0105 pom\u00f3c w rozwi\u0105zaniu zagadki jej znikni\u0119cia. Nikt inny.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Min\u0119\u0142y cztery miesi\u0105ce od szokuj\u0105cego odkrycia: uwa\u017cana za zaginion\u0105, zapomniana na 27 lat Mirella K. przekroczy\u0142a pr\u00f3g rodzinnego mieszkania w \u015awi\u0119toch\u0142owicach pod koniec lipca 2025 r. Mia\u0142a 15 lat, kiedy wypisano j\u0105 ze szko\u0142y i na tym urwa\u0142 si\u0119 po niej \u015blad.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1618"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1618"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1618\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1622,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1618\/revisions\/1622"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1618"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1618"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1618"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}