
{"id":44,"date":"2009-11-11T21:46:50","date_gmt":"2009-11-11T20:46:50","guid":{"rendered":"http:\/\/dziadul.blog.polityka.pl\/?p=44"},"modified":"2009-11-11T21:46:50","modified_gmt":"2009-11-11T20:46:50","slug":"ii-rzeczpospolita-bez-slaska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/2009\/11\/11\/ii-rzeczpospolita-bez-slaska\/","title":{"rendered":"II Rzeczpospolita bez \u015al\u0105ska?"},"content":{"rendered":"<p>\u015awi\u0119to Niepodleg\u0142o\u015bci jest wi\u0119c dobrym czasem do refleksji, jak wygl\u0105da\u0142aby II Rzeczpospolita bez autonomicznego wojew\u00f3dztwa \u015bl\u0105skiego w swoich granicach?<\/p>\n<p>II Rzeczpospolita przetrwa\u0142a niespe\u0142na 21 lat. Kr\u00f3tko, ale by\u0142 to prze\u0142omowy okres w naszej historii. Jeszcze kr\u00f3cej, bo ok. 17 lat realnie funkcjonowa\u0142 w granicach Polski kawa\u0142ek G\u00f3rnego \u015al\u0105ska.<\/p>\n<p>Zwykle rol\u0119 \u015al\u0105ska w przedwojennej Polsce mierzy si\u0119 miarami gospodarczymi. O nich za chwil\u0119, bo s\u0105 najwa\u017cniejsze z wa\u017cnych. Ale kiedy raczkuj\u0105ca od czterech lat RP formalnie przejmowa\u0142a ziemie, kt\u00f3re sze\u015b\u0107 wiek\u00f3w wcze\u015bniej odpad\u0142y od pa\u0144stwowo\u015bci polskiej, to w kraju by\u0142o \u015brednio ponad 33 proc. analfabet\u00f3w (wed\u0142ug najprostszej definicji analfabeta, to cz\u0142owiek doros\u0142y nie umiej\u0105cy pisa\u0107, ani czyta\u0107). Na \u015al\u0105sku by\u0142o 1,5 proc. analfabet\u00f3w; w Wielkopolsce &#8211; 2, 8 proc., na Pomorzu \u2013 4,3 proc. Ju\u017c na dzie\u0144 dobry wojew\u00f3dztwo \u015bl\u0105skie podnosi\u0142o kraj cywilizacyjnie. I jeszcze jedna cywilizacyjna miara: odsetek czynnych zawodowo obywateli poza rolnictwem wynosi\u0142 w Polsce 36 proc., a na \u015al\u0105sku \u2013 69 proc.<\/p>\n<p>A teraz miary gospodarcze. Cho\u0107 Polska dosta\u0142a niespe\u0142na 30 proc. obszaru plebiscytowego G\u00f3rnego \u015al\u0105ska, to znalaz\u0142o si\u0119 na nim 90 proc. zasob\u00f3w w\u0119gla, 53 z 67 kopal\u0144, 5 z 8 hut \u017celaza oraz wszystkie huty cynku i o\u0142owiu. Na pocz\u0105tku lat 30. na \u015al\u0105sku wydobywano 75 proc. polskiego w\u0119gla, produkowano 100 proc. koksu, 75 proc. \u017celaza i stali, blisko 100 proc. cynku i o\u0142owiu i 86 proc. kwasu siarkowego. Dzisiaj mo\u017cemy si\u0119 z\u017cyma\u0107 na te wska\u017aniki, ale w tamtych czasach w\u0142a\u015bnie taka produkcja przemys\u0142owa wyznacza\u0142a miejsce pa\u0144stw na arenie mi\u0119dzynarodowej. Warto r\u00f3wnie\u017c przypomnie\u0107, \u017ce by\u0142 to przemys\u0142, kt\u00f3ry pod wzgl\u0119dem technologii i technicznego zaawansowania nie odbiega\u0142 od standard\u00f3w Europy Zachodniej. W\u0142a\u015bnie \u015bl\u0105ski przemys\u0142 zmieni\u0142 charakter odbudowuj\u0105cego si\u0119 pa\u0144stwa: z rolniczego na rolniczo \u2013 przemys\u0142owy. W latach 20. z tego skrawka kraju (1,1 proc. powierzchni i 4,4 proc. ludno\u015bci) pochodzi\u0142o 80 proc. polskiego eksportu.<\/p>\n<p>Pocz\u0105tkowo gospodarka II Rzeczpospolitej nie by\u0142a w stanie skonsumowa\u0107 produkcji \u015bl\u0105skiego przemys\u0142u ci\u0119\u017ckiego. Dopiero p\u00f3\u017aniej \u015bmia\u0142e posuni\u0119cia zwi\u0105zane z budow\u0105 portu w Gdyni i Centralnego Okr\u0119gu Przemys\u0142owego zmieni\u0142y ten stan rzeczy. To w\u0142a\u015bnie przemys\u0142 \u015bl\u0105ski wymusi\u0142 budow\u0119 wielkiego portu. Od w\u0119z\u0142a kolejowego\u00a0 w Tarnowskich G\u00f3rach poci\u0105gni\u0119to magistral\u0119 w\u0119glow\u0105 do Gdyni (z pomini\u0119ciem Gda\u0144ska). Przemys\u0142 zbrojeniowy w COP nie m\u00f3g\u0142by si\u0119 rozwija\u0107, bez surowcowego (stal, o\u0142\u00f3w, cyna itp.) i maszynowego zaplecza \u015al\u0105ska. R\u00f3wnie\u017c kadrowego. W\u0142\u0105czenie przemys\u0142owego \u015al\u0105ska w system gospodarczy Polski pozwoli\u0142 uzyska\u0107 niezale\u017cno\u015b\u0107 energetyczn\u0105. W latach 30. wydana zosta\u0142a ksi\u0105\u017cka Gustawa Morcinka \u201e\u015al\u0105sk\u201d. W przedmowie do niej Eugeniusz Kwiatkowski napisa\u0142: \u201e\u015al\u0105sk postawi\u0142 przed Polsk\u0105 konieczno\u015b\u0107 rozstrzygni\u0119cia nowych wielkich problem\u00f3w, wci\u0105gn\u0105\u0142 ca\u0142e spo\u0142ecze\u0144stwo jeszcze silniej i zdecydowaniej w orbit\u0119 cywilizacji zachodu. \u015al\u0105sk wywo\u0142a\u0142 konieczno\u015b\u0107 szybkiej rozbudowy Gdyni i po\u0142\u0105czenia wybrze\u017ca morskiego Polski bezpo\u015bredni\u0105 sieci\u0105 komunikacyjn\u0105 z ca\u0142\u0105 Rzeczpospolit\u0105\u201d. C\u00f3\u017c wi\u0119cej doda\u0107 do tych s\u0142\u00f3w wybitnego przedwojennego polityka i mened\u017cera?<\/p>\n<p>Dzisiaj uznaje si\u0119, i pewnie s\u0142usznie, \u017ce II Rzeczpospolita \u2013 lepiona z ziem trzech zabor\u00f3w \u2013 w kr\u00f3tkim czasie (bo trwa\u0142a zaledwie dwie dekady) mocno stan\u0119\u0142a na nogi. W moim przekonaniu by\u0142oby to niemo\u017cliwe bez wojew\u00f3dztwa \u015bl\u0105skiego.<br \/>\n&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<\/p>\n<p><strong>Ceg\u0142a za j\u0119zyk<\/strong><\/p>\n<p><strong>John <\/strong>\u2013 po choler\u0119 takie zagl\u0105danie w rodzinne \u017cyciorysy? \u015aleper nazwa\u0142 to ma\u0142ym donosikiem, a ja ju\u017c chcia\u0142em g\u0142o\u015bno zapyta\u0107, czy czas si\u0119 ba\u0107? Ale dajmy spok\u00f3j. Gorole, ptoki i krzoki te\u017c s\u0105 niez\u0142ymi m\u0119\u017cami. Poza tym jeste\u015bmy w wi\u0119kszo\u015bci. Nie dziw si\u0119 wi\u0119c, \u017ce \u015al\u0105zaczka trafi\u0142a w \u017cyciu na gorola.<br \/>\n<strong>Helmut, \u015aleper, Hajer, Svatopluk i tr <\/strong>\u2013 w samym procesie kodyfikacji pobrzmiewaj\u0105 polityczne echa i tego si\u0119 nie uniknie. Ale, jak ju\u017c j\u0119zyk regionalny ujrzy \u015bwiat\u0142o dzienne, to jego los\u00f3w (codziennego wykorzystania i dalszej kodyfikacji, bo to praca bez ko\u0144ca) powinna pilnowa\u0107 m\u0105drze wybrana Rada J\u0119zyka \u015al\u0105skiego.<br \/>\nOd lat na takiej stra\u017cy stoi Rada J\u0119zyka Kaszubskiego. Oczywi\u015bcie, Kaszubi mieli \u0142atwiejsz\u0105 drog\u0119, bo proces kodyfikacji zacz\u0105\u0142 si\u0119 tam w XIX wieku, a literatura w jednej z odmian kaszubszczyzny ukazywa\u0142a si\u0119 ju\u017c w XVI i XVII wieku (m.in. Duchowe piesnie Dra Marcina Luthera). Kaszubom si\u0119 uda\u0142o, bo faktycznie w tworzeniu swojego j\u0119zyka literackiego poszli na daleko id\u0105cy kompromis. Nikt im nie zabrania pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 w domach swoj\u0105 odmian\u0105 gwary, ale sprawy urz\u0119dowe musz\u0105, jak chc\u0105, za\u0142atwia\u0107 (pisa\u0107) w oficjalnej kaszubszczy\u017anie (obecnie w kr\u0119gu tego j\u0119zyka znajduje si\u0119 ok. 50 tys. Kaszub\u00f3w \u2013 i nadal si\u0119 spieraj\u0105, czy poprawnie jest \u201eKaszub\u201d czy \u201eKaszuba\u201d). Podobnie b\u0119dzie ze \u015bl\u0105szczyzn\u0105. Nie inaczej jest z polszczyzn\u0105 \u2013 co miasto, czasami ulica i dom, to m\u00f3wimy r\u00f3\u017cnie. Ale na papier przelewamy ju\u017c literack\u0105 wersj\u0119 j\u0119zyka polskiego. Tak wi\u0119c regionalny j\u0119zyk \u015bl\u0105ski nie pogr\u0105\u017cy w nico\u015bci gwar, cho\u0107by takiej, jak\u0105 fonetycznie pos\u0142uguje si\u0119 \u015aleper. Ja w \u015bl\u0105skiej mowie jestem cieniutki, jak przedwojenna zapa\u0142ka dzielona na cztery cz\u0119\u015bci. Ale tak w\u0142a\u015bnie uwa\u017ca Jole Tambor. Wypada jej wierzy\u0107 i ufa\u0107 w tym, co robi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awi\u0119to Niepodleg\u0142o\u015bci jest wi\u0119c dobrym czasem do refleksji, jak wygl\u0105da\u0142aby II Rzeczpospolita bez autonomicznego wojew\u00f3dztwa \u015bl\u0105skiego w swoich granicach? II Rzeczpospolita przetrwa\u0142a niespe\u0142na 21 lat. Kr\u00f3tko, ale by\u0142 to prze\u0142omowy okres w naszej historii. Jeszcze kr\u00f3cej, bo ok. 17 lat realnie funkcjonowa\u0142 w granicach Polski kawa\u0142ek G\u00f3rnego \u015al\u0105ska. Zwykle rol\u0119 \u015al\u0105ska w przedwojennej Polsce mierzy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/44"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=44"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/44\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=44"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=44"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=44"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}