
{"id":927,"date":"2017-01-24T11:06:38","date_gmt":"2017-01-24T10:06:38","guid":{"rendered":"http:\/\/dziadul.blog.polityka.pl\/?p=927"},"modified":"2017-01-24T11:06:38","modified_gmt":"2017-01-24T10:06:38","slug":"giesche-bez-kasacji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/2017\/01\/24\/giesche-bez-kasacji\/","title":{"rendered":"Giesche bez kasacji"},"content":{"rendered":"<p>S\u0105d Najwy\u017cszy odrzuci\u0142 skarg\u0119 kasacyjn\u0105 na dzia\u0142ania Prokuratury Okr\u0119gowej w Katowicach, kt\u00f3ra doprowadzi\u0142a do delegalizacji i, co za tym idzie, wykre\u015blenia z Krajowego Rejestru S\u0105dowego sp\u00f3\u0142ki Giesche SA. Czy tym samym sprawa reaktywacji przedwojennej firmy Giesche zosta\u0142a ostatecznie zamkni\u0119ta? Ot\u00f3\u017c na dwoje babka wr\u00f3\u017cy\u0142a.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nBo dziwnie jestem przekonany, \u017ce zajm\u0105 si\u0119 ni\u0105 teraz s\u0105dy i trybuna\u0142y europejskie. Nadal nieprawomocny jest wyrok S\u0105du Okr\u0119gowego w Warszawie z ubieg\u0142orocznego czerwca, skazuj\u0105cy pi\u0119\u0107 os\u00f3b na bezwzgl\u0119dne kary 3\u20135 lat pozbawienia wolno\u015bci i grzywny w okolicach p\u00f3\u0142 miliona z\u0142otych &#8211; za zarejestrowanie sp\u00f3\u0142ki na podstawie papier\u00f3w kolekcjonerskich i pr\u00f3by \u201eprzej\u0119cia\u201d w Katowicach maj\u0105tku o warto\u015bci ponad 340 mln z\u0142 &#8211; lub w zamian got\u00f3wki. Za pr\u00f3b\u0119 wy\u0142udzenia, rzecz jasna. Tak wi\u0119c na karnej \u015bcie\u017cce b\u0119dzie jeszcze apelacja i na pewno kasacja, a cywilna \u2013 w Polsce ju\u017c si\u0119 wyczerpa\u0142a.<\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b nie pami\u0119ta dok\u0142adnie, o co sz\u0142o, mo\u017ce zg\u0142\u0119bi\u0107 szczeg\u00f3\u0142y w artyku\u0142ach: <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kraj\/1500593,1,powrot-zapomnianej-firmy.read\" target=\"_blank\">Oddajcie Katowice<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/rynek\/1521270,1,przedwojenne-akcje---wspolczesny-klopot.read\" target=\"_blank\">Papierowa fortuna<\/a>, a tak\u017ce na stronie internetowej Wi\u0119zienie za akcje Gieschego z 14 czerwca 2016 r. Co by nie m\u00f3wi\u0107 \u2013 w najwi\u0119kszym skr\u00f3cie \u2013 sprawa akcji pachn\u0105cych histori\u0105 finezyjnie posuwa\u0142a si\u0119 do przodu, obna\u017caj\u0105c pocz\u0105tkowo w ca\u0142ej krasie bezradno\u015b\u0107 prawn\u0105 pa\u0144stwa, potem budz\u0105c zdumienie, za nim irytacj\u0119, dalej \u2013 blady strach, a\u017c wreszcie, szczytuj\u0105c w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105, postawi\u0142a na nogi wszelkie mo\u017cliwe s\u0142u\u017cby i instytucje, aby do krwi broni\u0142y jednej trzeciej powierzchni Katowic, w\u0142\u0105cznie z jej maj\u0105tkiem komunalnym i przemys\u0142owym.<\/p>\n<p>Giesche by\u0142 przed I wojn\u0105 jednym z najwi\u0119kszych europejskich koncern\u00f3w, najmocniej usadowionym na G\u00f3rnym \u015al\u0105sku &#8211; to kopalnie, huty, zak\u0142ady ceramiczne, drzewne, zbrojeniowe, nieruchomo\u015bci itd. Po jego podziale w 1922 r. podstawowe aktywa znalaz\u0142y si\u0119 w Polsce. W 1926 r. w\u0142a\u015bciciele uznali, \u017ce II RP rzuca k\u0142ody pod nogi niemieckiemu kapita\u0142owi, wi\u0119c sprzedali koncern Amerykanom. Kapita\u0142 zak\u0142adowy Giesche SA wynosi\u0142 170 mln i podzielony by\u0142 na 172 akcje po milion ka\u017cda. To robi\u0142o wra\u017cenie, bo, dla por\u00f3wnania, Bank Polski w\u00f3wczas by\u0142 w posiadaniu jedynie 100 mln z\u0142 kapita\u0142u, a przeci\u0119tna akcja w wielkich firmach odpowiada\u0142a warto\u015bci 100 z\u0142. W czasie II wojny \u015bwiatowej kontrol\u0119 nad Gieschem przej\u0119\u0142a III Rzesza, a po wojnie maj\u0105tek zosta\u0142 znacjonalizowany jako mienie niemieckie. Ale o swoje pieni\u0105dze upomnieli si\u0119 akcjonariusze z USA, cho\u0107 fakt upa\u0144stwowienia przyj\u0119li do wiadomo\u015bci i go nie negowali.<\/p>\n<p>Za ca\u0142y sw\u00f3j maj\u0105tek pozostawiony na ziemiach polskich Amerykanie \u017c\u0105dali od PRL prawie 120 mln dolar\u00f3w, ale po d\u0142ugich targach zeszli do 40 mln zielonych &#8211; w tej sumie 30 mln za Gieschego. Pod koniec lat 60. przepi\u0119kne w swej graficznej istocie akcje przekazano do naszego Ministerstwa Finans\u00f3w. A st\u0105d posz\u0142y na przemia\u0142. A \u017ce rzuca\u0142y si\u0119 w oczy wygl\u0105dem wielkiej urody i doskona\u0142ym stanem pierwszej \u015bwie\u017co\u015bci \u2013 kto\u015b nimi zauroczony wyci\u0105gn\u0105\u0142 je z makulatury i rzuci\u0142 na rynek kolekcjonerski. Tym bardziej \u017ce nie by\u0142o na nich \u015bladu stempli informuj\u0105cych o ich bezwarto\u015bciowo\u015bci ani \u017cadnego, bynajmniej, urz\u0119dowego przedziurawienia.<\/p>\n<p>\u00d3w kolekcjonerski rynek rzuci\u0142 118 ze 172 akcji prosto w ramiona kolekcjoner\u00f3w z Wybrze\u017ca, z Markiem N. na czele. Ten \u015bwiat mia\u0142 ju\u017c do czynienia z kilkoma dealami, kt\u00f3re pozwoli\u0142y zamieni\u0107 akcje historyczne na obecne aktywa. Zdaniem magazynu \u201eForbes\u201d za pioniera takiego przedsi\u0119wzi\u0119cia zosta\u0142 uznany Ryszard Krauze, kt\u00f3ry reaktywowa\u0142 m.in. sp\u00f3\u0142k\u0119 C. Urlich i odzyska\u0142 w ten spos\u00f3b 20 hektar\u00f3w na warszawskiej Woli.<\/p>\n<p>Posiadacze przedwojennych akcji Gieschego szybko zorientowali si\u0119, \u017ce firma nadal jest w rejestrach handlowych \u2013 bo te\u017c nigdy nie zosta\u0142a z nich wyrejestrowana. PRL takimi pierdo\u0142ami nie zawraca\u0142a sobie g\u0142owy. Dlatego w 2005 r. wyst\u0105pili do S\u0105du Rejonowego w Katowicach o zgod\u0119 na Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy \u2013 i tak\u0105 te\u017c uzyskali. W nast\u0119pnym ruchu podwy\u017cszyli kapita\u0142 do wymaganej obecnie wysoko\u015bci &#8211; przedwojenne miliony warte bowiem by\u0142y\u2026 172 z\u0142 &#8211; wybrali w\u0142adze i doprowadzili do wpisania Giesche SA do aktualnego KRS. Niebawem do miasta posz\u0142y wezwania, a do s\u0105d\u00f3w pozwy o zwrot nieruchomo\u015bci. A do w\u0142adz pa\u0144stwa \u2013 przekaz, o realnej mo\u017cliwo\u015bci podj\u0119cia krok\u00f3w prawnych w celu uniewa\u017cnienia ustawy o nacjonalizacji maj\u0105tku przemys\u0142owego.<br \/>\nZrobi\u0142o si\u0119 nerwowo, tym bardziej \u017ce jak szacowano, prawie tysi\u0105c przedwojennych sp\u00f3\u0142ek zosta\u0142o ju\u017c w tamtym czasie reaktywowanych, a ok. dwie\u015bcie zadeklarowa\u0142o ch\u0119\u0107 odzyskania znacjonalizowanego lub skomunalizowanego maj\u0105tku.<\/p>\n<p>Przed wojn\u0105 &#8211; i w \u00f3wczesnych granicach &#8211; mieli\u015bmy w rejestrach handlowych 170 tys. sp\u00f3\u0142ek, z tego 3 tys. akcyjnych. Dmuchaj\u0105c wci\u0105\u017c jeszcze na zimne, zmieniono przepisy rejestrowania przedwojennych sp\u00f3\u0142ek \u2013 teraz badane s\u0105 m.in. okoliczno\u015bci nabycia udzia\u0142\u00f3w i akcji oraz prawa z tym zwi\u0105zane, w tym dziedziczenia. O reaktywacjach musi by\u0107 zawiadamiana prokuratura.<br \/>\nKiedy nowa-stara sp\u00f3\u0142ka Giesche sz\u0142a po maj\u0105tek Katowic, to swoje prawa, reprezentowane poprzez radc\u0119 prawnego Ryszarda P., argumentowa\u0142a tygodnikowi POLITYKA tak: w prawie nie ma poj\u0119cia akcji kolekcjonerskich czy historycznych; s\u0105 tylko akcje imienne lub na okaziciela, a kto tego nie rozumie, to na tym polu jest dyletantem, i tyle. Te od Gieschego by\u0142y na okaziciela. Nie mo\u017ce by\u0107 wi\u0119c mowy o wy\u0142udzeniu, tylko o legalnym pos\u0142ugiwaniu si\u0119 papierami warto\u015bciowymi.<\/p>\n<p>O komentarz w tej sprawie poprosi\u0142em w Warszawie mecenasa Leszka Koziorowskiego, przewodnicz\u0105cego Stowarzyszenia Kolekcjoner\u00f3w Historycznych Papier\u00f3w Warto\u015bciowych: Zgoda, akcji kolekcjonerskich nie ma, ale istnieje rynek starych akcji i to on uprawnia do kolekcjonerskiego ich okre\u015blania. Istnieje jeszcze inny aspekt tej sprawy &#8211; dodawa\u0142 mecenas, jeden z najwybitniejszych naszych kolekcjoner\u00f3w: Mam tyle historycznych papier\u00f3w, \u017ce m\u00f3g\u0142bym uaktywni\u0107 kilka przedwojennych sp\u00f3\u0142ek. Tylko jakim prawem? Moi przodkowie nie byli przecie\u017c w\u0142a\u015bcicielami tych maj\u0105tk\u00f3w!<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c reaktywowana przedwojenna Giesche SA ostateczn\u0105 decyzj\u0105 S\u0105du Najwy\u017cszego zniknie z KRS, w kt\u00f3rym, prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, przy do\u015b\u0107 niefrasobliwej refleksji prawno-historycznej katowickiego s\u0105du, nie powinna si\u0119 nawet za starego porz\u0105dku prawnego znale\u017a\u0107. Posiadacze historyczno-kolekcjonerskich akcji Giesche SA p\u0142ac\u0105 za ten casus wyj\u0105tkowo surow\u0105 karn\u0105 cen\u0119, cho\u0107 z pa\u0144stwowego dzi\u015b maj\u0105tku nic nie uszczkn\u0119li. To r\u00f3wnie\u017c dlatego, \u017ce PRL za\u0142atwi\u0142a t\u0119 spraw\u0119 z Amerykanami, rzec by mo\u017cna \u2013 na czysto.<\/p>\n<p>Ale drzwi do obj\u0119cia w posiadanie innych znacjonalizowanych przedwojennych maj\u0105tk\u00f3w wci\u0105\u017c pozostaj\u0105 niedomkni\u0119te\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0105d Najwy\u017cszy odrzuci\u0142 skarg\u0119 kasacyjn\u0105 na dzia\u0142ania Prokuratury Okr\u0119gowej w Katowicach, kt\u00f3ra doprowadzi\u0142a do delegalizacji i, co za tym idzie, wykre\u015blenia z Krajowego Rejestru S\u0105dowego sp\u00f3\u0142ki Giesche SA. Czy tym samym sprawa reaktywacji przedwojennej firmy Giesche zosta\u0142a ostatecznie zamkni\u0119ta? Ot\u00f3\u017c na dwoje babka wr\u00f3\u017cy\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/927"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=927"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/927\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":928,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/927\/revisions\/928"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=927"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=927"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=927"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}