
{"id":974,"date":"2017-09-23T18:38:09","date_gmt":"2017-09-23T16:38:09","guid":{"rendered":"http:\/\/dziadul.blog.polityka.pl\/?p=974"},"modified":"2017-09-23T18:38:09","modified_gmt":"2017-09-23T16:38:09","slug":"yoko-ono-lennon-kontra-slascy-lemoniadziarze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/2017\/09\/23\/yoko-ono-lennon-kontra-slascy-lemoniadziarze\/","title":{"rendered":"Yoko Ono Lennon kontra \u015bl\u0105scy lemoniadziarze"},"content":{"rendered":"<p>Niestety, moja informacja jest ciut sp\u00f3\u017aniona \u2013 to przez daleki wypad, gdzie diabe\u0142 m\u00f3wi dobranoc. Za to jest z tych nie z tej ziemi, co zupe\u0142nie si\u0119 w g\u0142owie nie mieszcz\u0105. Ot\u00f3\u017c par\u0119 dni temu katowiccy producenci lemoniady o pojemnej, jak si\u0119 okaza\u0142o, nazwie John Lemon pu\u015bcili farb\u0119. Ujawnili \u015bwiatu, \u017ce przed kilkoma miesi\u0105cami przysz\u0142o im stoczy\u0107 ci\u0119\u017cki mi\u0119dzynarodowy b\u00f3j prawny z sam\u0105\u2026 Yoko Ono.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nSko\u015bnooka wdowa po tw\u00f3rcy &#8222;Imagine&#8221; posiada maj\u0105tek, kt\u00f3ry szacuje si\u0119 na p\u00f3\u0142 miliarda dolar\u00f3w, a katowiccy producenci lemoniady s\u0105 na dorobku. Ten nie\u0142adny maj\u0105tkowy rozrzut stanowi narracyjn\u0105 o\u015b tej historyjki.<\/p>\n<p>W s\u0142usznie minionym peerlowskim czasie &#8211; z\u0142ym jak samo z\u0142o i mrocznym jak miasto Gotham \u2013 problem\u00f3w takich z Coca\u2013col\u0105 i Pepsi-col\u0105 nie mieli producenci rodzimej Polokokty. Tak\u017ce bayerowska aspiryna nie sz\u0142a na no\u017ce z nasz\u0105 polopiryn\u0105 (no chyba, \u017ce czego\u015b nie wiem?). Par\u0119 przyk\u0142ad\u00f3w jeszcze by si\u0119 na si\u0142\u0119 znalaz\u0142o.<\/p>\n<p>Ale w sprawie lemoniady Lemon Lennonowa wyci\u0105gn\u0119\u0142a dzia\u0142a najci\u0119\u017cszego kalibru i sz\u0142a po trupach &#8211; na ostateczne unicestwienie producenta! W rezultacie tak krwawo zapowiadaj\u0105ce si\u0119 starcie zosta\u0142o powstrzymane ugod\u0105 &#8211; z zastrze\u017ceniem, \u017ce przez jaki\u015b czas Robert Orszulak i Daniel Hozumbek, w\u0142a\u015bciciele lemoniadowej marki i producenci napoju, nie b\u0119d\u0105 ujawnia\u0107 charakteru sporu \u2013 czyli morda w kube\u0142.<\/p>\n<p>A wszystko posz\u0142o o nazw\u0119 ich lemoniady John Lemon, kt\u00f3r\u0105 w niewielkiej rodzinnej firmie, na oko\u0142o 20 zatrudnionych os\u00f3b, wytwarzaj\u0105 od pi\u0119ciu lat. Jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce wie\u015b\u0107 o Lachu, Jasiu Cytrynie, z\u0142otym napoju przynosz\u0105cym ulg\u0119 w upalne letnie dni, dosz\u0142a do samej Ono \u2013 licho wie. Mo\u017ce dlatego, \u017ce przedsi\u0119biorczy panowie z Katowic w 2014 r. sw\u00f3j znak towarowy zastrzegli w Urz\u0119dzie ds. W\u0142asno\u015bci Intelektualnej Unii Europejskiej \u2013 na wszystkie kraje \u015bwiata z wyj\u0105tkiem Hiszpanii. Z Hiszpani\u0105 by\u0142o tak, \u017ce wcze\u015bniej znany og\u00f3lnie koncern Heineken wypu\u015bci\u0142 na tamtejszy rynek w\u0142asny produkt o nazwie John Lemon \u2013 piwo smakowe. Yoko si\u0119 o tym dowiedzia\u0142a, pozwa\u0142a koncern i wygra\u0142a w cuglach. Odt\u0105d \u017caden John Lemon nie mo\u017ce si\u0119 w Hiszpanii pokaza\u0107.<\/p>\n<p>Dwa lata po zastrze\u017ceniu \u201eJohna Lemona\u201d wdowa po Beatlesie postanowi\u0142a ukr\u00f3ci\u0107 niecne procedery w Europie raz na zawsze i zastrzeg\u0142a w Unii Europejskiej znak towarowy \u201eJohn Lennon\u201d. Ale niezbadane s\u0105 wyroki boskie! Dalej ta historia mog\u0142a wygl\u0105da\u0107 tak: Yoko wybra\u0142a si\u0119 jednego razu do Holandii i, nie\u015bwiadoma z\u0142o\u015bliwego zrz\u0105dzenia losu, zam\u00f3wi\u0142a orze\u017awiaj\u0105cy nap\u00f3j, bo w\u0142a\u015bnie by\u0142o bardzo gor\u0105co. Pono\u0107 jej smakowa\u0142 \u2013 do chwili, w kt\u00f3rej rzuci\u0142a okiem na etykiet\u0119. John Lemon! Lemoniada sz\u0142a bowiem jak woda ju\u017c w 21 krajach. Uzna\u0142a to za naruszenie znaku towarowego \u201eJohn Lennon\u201d.<\/p>\n<p>Po stronie Yoko sta\u0142y gigantyczne pieni\u0105dze i sztab prawnik\u00f3w z Jorisem van Manenem na czele, specjalizuj\u0105cym si\u0119 w ochronie znak\u00f3w towarowych oraz praw autorskich. Prawnicy Yoko pozwali przed s\u0105d w Hadze miejscowego dystrybutora lemoniady, potem dopadli handlarzy w innych krajach \u2013 wreszcie trafili do producenta.<\/p>\n<p>Wdowa domaga\u0142a si\u0119 ochrony dobrego imienia swojego m\u0119\u017ca, ogromnego odszkodowania i zabezpieczenia towaru na poczet koszt\u00f3w procesu \u2013 oraz natychmiastowego zaniechania produkcji owej lemoniady, szargaj\u0105cej \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 \u2013 wizerunek Johna Lennona.<\/p>\n<p>Z kolei nasi prawnicy przekonywali, \u017ce sprawa jest w co najmniej 70 proc. wygrana, ale cholernie czasoch\u0142onna i kosztowa. Z drugiej strony zmierzenie si\u0119 z mi\u0119dzynarodow\u0105 konkurencj\u0105 reprezentuj\u0105c\u0105 sam\u0105 Ono by\u0142o tak intryguj\u0105cym i fascynuj\u0105cym wyzwaniem, \u017ce rodzima palestra by\u0142a sk\u0142onna zrzec si\u0119 wszelkich wynikaj\u0105cych z niego profit\u00f3w. Proponowano nawet zbi\u00f3rk\u0119 pieni\u0119dzy na op\u0142aty procesowe. Ale proces, mo\u017ce nawet po latach wygrany, oznacza\u0142 zablokowanie produkcji i sprzeda\u017cy lemoniady, ogromne straty \u2013 i koniec firmy. By\u0142oby to kopanie si\u0119 z koniem.<\/p>\n<p>Znaleziono wyj\u015bcie ugodowe, ale dopiero po tym, jak w w\u0142a\u015bciciele lemoniadowej marki zapowiedzieli og\u0142oszenie upad\u0142o\u015bci firmy, co oznacza\u0142o, \u017ce mog\u0105 odpowiada\u0107 tylko do wysoko\u015bci kapita\u0142u sp\u00f3\u0142ki \u2013 czyli 5 tys. z\u0142. Prawnicy Yoko zrozumieli, \u017ce tym samym ich mocodawczyni nie mia\u0142aby sk\u0105d \u015bci\u0105ga\u0107 odszkodowania.<\/p>\n<p>Ugoda posz\u0142a w takim kierunku: znak towarowy \u201eJohn Lemon\u201d pozostaje w r\u0119kach w\u0142a\u015bcicieli, ale nie mog\u0105 u\u017cywa\u0107 go komercyjnie, jest wi\u0119c tak naprawd\u0119 martwy. Do samej lemoniady \u201eLemon\u201d Yoko nie ma pretensji, pod warunkiem \u017ce w nazwie napoju nie b\u0119dzie \u201eJohna\u201d \u2013 imienia \u015bwi\u0119tej pami\u0119ci m\u0119\u017ca. Do ko\u0144ca bie\u017c\u0105cego roku mo\u017ce by\u0107 u\u017cywana stara nazwa, ale p\u00f3\u017aniej lemoniada pojawi si\u0119 pod now\u0105 mark\u0105 &#8211; jako \u201eOn Lemon\u201d. Z poprzedniej nazwy znikn\u0119\u0142y dwie literki. W\u0142a\u015bciciele maj\u0105 nadziej\u0119, \u017ce mi\u0142o\u015bnicy ich lemoniady nie odwr\u00f3c\u0105 si\u0119 od napoju. Ja mam nadziej\u0119, \u017ce nie pope\u0142ni\u0105 liter\u00f3wki i na etykiecie nie znajdzie si\u0119 \u201eOno Lemon\u201d, bo znowu si\u0119 zacznie.<\/p>\n<p>Podsumowuj\u0105c: John Lemon na rynek ju\u017c nie wr\u00f3ci \u2013 zast\u0105pi go On Lemon. Pocz\u0105tkowo my\u015bla\u0142em, \u017ce to \u015bwietnie wymy\u015blona akcja reklamowa lemoniady albo historia barwnie wydumana. Ale to prawda. Wiadomo\u015b\u0107 o Yoko kontra John Lemon z Polski posz\u0142a w Europ\u0119 i \u015bwiat. Znowu byli\u015bmy na j\u0119zykach. Lennonowa nie dostanie od naszych lemoniadziarzy ani centa, za to musi si\u0119 zdrowo szarpn\u0105\u0107 na rzecz zaanga\u017cowanych przez siebie prawnik\u00f3w.<\/p>\n<p>To kobieta utalentowana, odwa\u017cna, nawet awangardowa. Wie, czego chce. Chcia\u0142a Lennona w ca\u0142o\u015bci i bez reszty, czemu oboje dali dow\u00f3d podczas miodowego miesi\u0105ca. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce Lemoniadowy Joe zd\u0105\u017cy\u0142 zago\u015bci\u0107 na naszych ekranach du\u017co wcze\u015bniej. Bo gdyby nie zd\u0105\u017cy\u0142\u2026 imagine\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niestety, moja informacja jest ciut sp\u00f3\u017aniona \u2013 to przez daleki wypad, gdzie diabe\u0142 m\u00f3wi dobranoc. Za to jest z tych nie z tej ziemi, co zupe\u0142nie si\u0119 w g\u0142owie nie mieszcz\u0105. Ot\u00f3\u017c par\u0119 dni temu katowiccy producenci lemoniady o pojemnej, jak si\u0119 okaza\u0142o, nazwie John Lemon pu\u015bcili farb\u0119. Ujawnili \u015bwiatu, \u017ce przed kilkoma miesi\u0105cami przysz\u0142o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":975,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/974"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=974"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/974\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":978,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/974\/revisions\/978"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media\/975"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=974"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=974"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/dziadul\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=974"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}