
{"id":1684,"date":"2023-06-18T18:17:58","date_gmt":"2023-06-18T16:17:58","guid":{"rendered":"https:\/\/flint.blog.polityka.pl\/?p=1684"},"modified":"2023-06-18T23:56:22","modified_gmt":"2023-06-18T21:56:22","slug":"zabojcza-spowiedz-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/2023\/06\/18\/zabojcza-spowiedz-recenzja\/","title":{"rendered":"Zab\u00f3jcza spowied\u017a (recenzja)"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Killer Mike<\/strong> ksywk\u0119 ma niepowa\u017cn\u0105, ale nale\u017cy traktowa\u0107 go serio jak przyk\u0142ad, jak wyrywa\u0107 si\u0119 z hedonizmu po\u0142udniowego rapu na skutek muzycznej historii regionu, warunk\u00f3w \u017cycia i wielu innych czynnik\u00f3w ci\u0105\u017c\u0105cego zazwyczaj ku prostszym tekstom i bardziej imprezowym rytmom.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wywodzi si\u0119 z Atlanty, z obozu <strong>Dungeon Family<\/strong>, kt\u00f3rego pot\u0119g\u0119 budowali <strong>OutKast<\/strong>, <strong>Goodie Mob<\/strong> z <strong>Cee-Lo<\/strong> na czele, ale te\u017c niepowtarzalni producenci, muzycy i wokali\u015bci r\u00f3wnie dobrze rozeznaj\u0105cy si\u0119 w bounce\u2019ie, jak i w bogactwie czarnego repertuaru lat 70. OutKast, <em>dw\u00f3ch za&#8230;istych ch\u0142opak\u00f3w z Cadillak\u00f3w<\/em>, wybi\u0142o si\u0119 dzi\u0119ki superkolorowej, nieszufladkowalnej muzyce na ka\u017cdym polu mocno flirtuj\u0105cej za artystyczn\u0105 bohem\u0105. Killer Mike\u2019a rozs\u0142awi\u0142o <strong>Run The Jewels<\/strong>, gdzie awangardy by\u0142o troch\u0119 (po\u0142owa duetu, nowojorski producent i raper <strong>El-P<\/strong>, przez lata stanowi\u0142 jej wizyt\u00f3wk\u0119), jednak wi\u0119cej buntu, tre\u015bci \u015bwiadomo\u015bciowych i antysystemowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Sam Mike swoj\u0105 now\u0105 p\u0142yt\u0119, wynik dwuip\u00f3\u0142letniej pracy, postrzega bardziej jak gospel ni\u017c rap. Nazywa j\u0105 spowiedzi\u0105. Wiara i B\u00f3g przejawiaj\u0105 si\u0119 w tekstach, ale te\u017c w podk\u0142adach, aran\u017cacjach. \u201eMichael\u201d jest bardzo roz\u015bpiewany, naszpikowany rewelacyjnymi partiami ch\u00f3ralnymi i charyzmatycznymi wyst\u0119pami wokalnymi zawieszonymi mi\u0119dzy religijn\u0105 \u017carliwo\u015bci\u0105, zaanga\u017cowaniem starego soulu i popow\u0105 efektywno\u015bci\u0105. Troch\u0119 tu muzycznie z pocz\u0105tk\u00f3w <strong>Kanyego Westa<\/strong>, kt\u00f3ry czerpa\u0142 ze skarb\u00f3w przesz\u0142o\u015bci du\u017co i robi\u0142 to ze zjawiskowym wyczuciem, a zarazem szacunkiem. Rapowo Mike przypomina nieco <strong>KRS-One<\/strong>\u2019a po\u0142udnia \u2013 tubalny g\u0142os, niezatrzymywalny flow, przykra przesz\u0142o\u015b\u0107 przekuta w ch\u0119\u0107 nauczania (i nauczenia, bo o efekt, nie proces, tu chodzi), pami\u0119\u0107 o tych na samym dole. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, zdecydowanie brakuje w rapie utwor\u00f3w w rodzaju \u201eSomething for Junkies\u201d.<\/p>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/syjTZSIuWiU\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<p>Najlepsz\u0105 wizyt\u00f3wk\u0105 albumu jest dla mnie \u201eSlummer\u201d. Nie dlatego, \u017ce Killer Mike bawi si\u0119 tempem, zag\u0119szcza rym i nie burzy mu to naturalno\u015bci wywodu. Nie z powodu oszcz\u0119dnej produkcji, kt\u00f3ra po prostu pozwala rz\u0105dzi\u0107 utworem fantastycznemu zestawieniu ludzkich g\u0142os\u00f3w. To osobista historia wracaj\u0105ca do nieodpowiedzialnej, nastoletniej mi\u0142o\u015bci i aborcji. Wybrzmiewa te\u017c zarzut o to, \u017ce m\u0142odych w getcie na ci\u0105\u017c\u0119 po prostu nie sta\u0107. I tak to na tym kr\u0105\u017cku si\u0119 dzieje \u2013 grzeszny spowiednik przenika si\u0119 z oskar\u017cycielem oraz publicyst\u0105. W otwieraj\u0105cym \u201eDown By Law\u201d przy akompaniamencie \u015bwietnych ch\u00f3rk\u00f3w, soulowego za\u015bpiewu, trapowego basu i sampla z <strong>Curtisa Mayfielda<\/strong> pozycjonuje si\u0119 jako przyw\u00f3dca: <em>Movin\u2019 like Malcolm and Martin and King \/ Lift every voice, this the song that I sing.<\/em>  Chwil\u0119 potem, do wt\u00f3ru telepi\u0105cych si\u0119, marszowych b\u0119bn\u00f3w, maj\u0105c u boku porywaj\u0105c\u0105<strong> Len\u0119 Byrd Miles <\/strong>(co za mostek!) i idealnie r\u00f3wnowa\u017c\u0105cego go, zmulonego <strong>Mozzy\u2019ego<\/strong>, ci\u0105gnie narracj\u0119 o przemianie z ch\u0142opca w m\u0119\u017cczyzn\u0119, wychodzeniu z doliny grzechu na szczyt.<\/p>\n\n\n\n<p>Ambicje tej p\u0142yty, jej zwarto\u015b\u0107 i koncepcyjno\u015b\u0107, mn\u00f3stwo trop\u00f3w popkulturowych i wa\u017cnych, zapomnianych nazwisk do odszukania na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, do tego poczucie winy &#8211; ka\u017c\u0105 przywo\u0142a\u0107 jeszcze jedn\u0105 posta\u0107, dla odmiany z Kalifornii \u2013 Kendricka Lamara. Ale Mike nie jest jakim\u015b zagubionym mi\u0119dzy wybrze\u017cami ogniwem, bo ma swoj\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 i jasno j\u0105 przedstawia: <em>Syn Atlanty, produkt babci i dziadka<\/em>. Dlatego nie ma u niego ascezy, progresywnego my\u015blenia, z\u0142o\u017conego liryzmu \u00e0 la <strong>Black Thought<\/strong> czy kendrickowej szkatu\u0142kowo\u015bci w kompozycji. Dlatego Michael k\u0142ania si\u0119 nie Biggiemu i 2pacowi, tylko <strong>UGK<\/strong> i <strong>Three Six Mafii<\/strong>. Swoj\u0105 drog\u0105, \u201emafijny\u201d, niedawno goszcz\u0105cy w Polsce <strong>DJ Paul<\/strong> jest na tej p\u0142ycie m.in. w \u201eTalk\u2019n That Shit!\u201d, gospodarz zmienia tam flow na stricte po\u0142udniowy, pe\u0142en onomatopej, doskakuj\u0105cy do bitu jak pies do nogi, natomiast podk\u0142ad zwalnia na koniec, jakby\u015bmy s\u0142uchali jednej z kaset DJ-a Screw. To jest ten lokalny patriotyzm.<\/p>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/yp1LUQnfF9M\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<p>Nie chc\u0119, \u017ceby \u201eMichael\u201d uchodzi\u0142 za p\u0142yt\u0119 anachroniczn\u0105, jakkolwiek retro. Tak nie jest, ju\u017c pro\u015bciej bycie po\u0142udniowym epigonem zarzuca\u0107 <strong>Big K.R.I.T.<\/strong>-owi. Tutaj ewentualne wra\u017cenie tego pokroju mo\u017ce wynika\u0107 z mno\u017conych przeze mnie odniesie\u0144, bo na li\u015bcie p\u0142ac s\u0105 przecie\u017c r\u00f3wnie\u017c gor\u0105cy producenci z obecnej listy Billboardu, jest wszechstronny <strong>6LACK<\/strong> czy rewolucjonizuj\u0105cy scen\u0119 (fakt, gdzie\u015b przed dekad\u0105) <strong>Young Thug<\/strong>. Niemniej nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce Killer Mike nie pali most\u00f3w i o przesz\u0142o\u015bci nie zapomina. Reprezentacja jego matecznika, Dungeon Fam, jest spora. Najwi\u0119cej emocji wzbudzi zapewne rzadko udzielaj\u0105cy si\u0119 <strong>Andre 3000<\/strong> z OutKast i autotune\u2019owy melodysta (czyli, jak woli <strong>Simon Reynolds<\/strong>: <em>bluesman XXI wieku<\/em>) <strong>Future<\/strong> w ciekawie urozmaiconym syntezatorami \u201eScientist &amp; Engineers\u201d. Ten pierwszy jest w utworze \u015bwietny, nadal gra w osobnej, jednoosobowej superlidze, za\u015b ten drugi \u2013 co najmniej na miejscu. Warto odnotowa\u0107 udzia\u0142 <strong>Cee-Lo Greena<\/strong>, mniej skrzekliwego ni\u017c zazwyczaj i pojawiaj\u0105cego si\u0119 na moment <strong>Rico Wade\u2019a<\/strong>, fundamentu ekipy z lochu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wpadli starzy znajomi, np. obecni na debiucie Mike\u2019a z 2003 r. producenci z Miami <strong>Cool &amp; Dre<\/strong> \u2013 jak zawsze odruchowo, instynktownie przebojowi i mi\u0119kko brzmi\u0105cy. Zameldowali si\u0119 te\u017c nieco m\u0142odsi znajomi: gospodarz wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z <strong>2chainzem<\/strong> i <strong>Curren$ym<\/strong> w latach 2017-18, a teraz dostarczaj\u0105 w \u201eSpaceship view\u201d tego, czego mo\u017cna si\u0119 by\u0142o po po\u0142udniowcach spodziewa\u0107, manifestuj\u0105 sw\u00f3j materialny status w jak najbardziej stylowy spos\u00f3b. Jest i El-P: \u201eDon\u2019t let the devil\u201d to kolejny walec wypuszczony przez Run the Jewels na plac zabaw, by miarowo i bezlito\u015bnie rozje\u017cd\u017ca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/agbDwqcWn2w\" title=\"YouTube video player\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" allowfullscreen=\"\"><\/iframe>\n\n\n\n<p>Album m\u00f3wi o tym, o czym napomyka<strong> Dave Chappelle<\/strong> we wprowadzeniu do \u201eRun\u201d \u2013 <em>bycie czarnym w Ameryce przypomina szturmowanie pla\u017cy w Normandii<\/em>. Od podobnych dzie\u0142 dzieli go jednak przyst\u0119pno\u015b\u0107. \u015awietnie si\u0119 tego s\u0142ucha. Tu temat utraty najbli\u017cszych nie uniemo\u017cliwia \u201eMotherless\u201d bycia funkuj\u0105cym jamem z \u017cyw\u0105 parti\u0105 basu, gitary i klawiszy. Tu ci\u0119\u017ckie wersy o politykach sponsoruj\u0105cych wi\u0119zienia, w kt\u00f3rych siedz\u0105, skowyt przesterowanej gitary i zduszona produkcja w duchu lo-fi nie przeszkadzaj\u0105 \u201eTwo days\u201d by\u0107 przebojem z gwiazd\u0105 r\u2019n\u2019b <strong>Ty Dolla $ignem<\/strong> go\u015bcinnie. Killer Mike nagrody Pulitzera pewno nie dostanie, dla wielu b\u0119dzie zbyt obcesowy, jest za to komunikatywny. Ten nieelitarny przekaz ubrany w tak dobr\u0105 muzyk\u0119 ma szans\u0119 rezonowa\u0107. Jako\u015b zmieni\u0107 \u015bwiat, cho\u0107by na paru skrzy\u017cowaniach w Atlancie, nie werdykty akademii i kolejno\u015b\u0107 pozycji w snobistycznych podsumowaniach roku.<\/p>\n\n\n\n<p>I na boku refleksja \u2013 kiedy wiara stanie si\u0119 w Polsce punktem wyj\u015bcia do rapowej p\u0142yty, kt\u00f3ra nie b\u0119dzie propagandowo natr\u0119tna i odpustowo kiczowata? Kiedy (ostatnio <a href=\"https:\/\/muzyka.interia.pl\/recenzje\/news-ten-typ-mes-trzeba-bylo-zostac-dresiarzem-recenzja-pan-moge-,nId,1665880\">w dobrym stylu pr\u00f3bowa\u0142<\/a> <strong>Ten Typ Mes<\/strong> na \u201eTrzeba by\u0142o zosta\u0107 dresiarzem\u201d w 2014, spraw\u0105 w pewnym zakresie z powodzeniem zajmowa\u0142 si\u0119 te\u017c <strong>\u0141ona z Webberem<\/strong>) doczekamy si\u0119 albumu rapowego, kt\u00f3ry zmierzy si\u0119 z naszymi narodowymi demonami, agresj\u0105 p\u0142yn\u0105c\u0105 z kompleks\u00f3w, wyidealizowan\u0105 histori\u0105, patopatosem i nie zapomni przy tym o byciu fajn\u0105 muzyk\u0105? Mam wra\u017cenie, \u017ce w mi\u0119dzyczasie b\u0119dzie mo\u017cna wr\u00f3ci\u0107 do \u201eMichaela\u201d bardzo wiele razy, \u017ceby sprawdzi\u0107, jak si\u0119 zestarza\u0142. P\u00f3ki co to rapowy album roku.<\/p>\n\n\n\n<iframe style=\"border-radius:12px\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/2mBH7RhAS6vRKkSlA7IRIJ?utm_source=generator\" width=\"100%\" height=\"352\" frameBorder=\"0\" allowfullscreen=\"\" allow=\"autoplay; clipboard-write; encrypted-media; fullscreen; picture-in-picture\" loading=\"lazy\"><\/iframe>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Killer Mike ksywk\u0119 ma niepowa\u017cn\u0105, ale nale\u017cy traktowa\u0107 go serio jak przyk\u0142ad, jak wyrywa\u0107 si\u0119 z hedonizmu po\u0142udniowego rapu na skutek muzycznej historii regionu, warunk\u00f3w \u017cycia i wielu innych czynnik\u00f3w ci\u0105\u017c\u0105cego zazwyczaj ku prostszym tekstom i bardziej imprezowym rytmom.<\/p>\n","protected":false},"author":7,"featured_media":1686,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1,64],"tags":[1058,1055,1056,1059,759,757,1054,402,1057],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1684"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/users\/7"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1684"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1684\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1701,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1684\/revisions\/1701"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1686"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1684"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1684"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/flint\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1684"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}