Trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie: dzisiejsza Ameryka nie jest już naszą sojuszniczką
Opinia publiczna, rzecz jasna zajęta zastanawianiem się, czy Stany Zjednoczone wypowiedzą wojnę reżimowi irańskiemu, zignorowała kolejny wykwit trumpizmu. Człowiek ten nauczył nas bowiem tolerować to, co w normalnych warunkach byłoby nie do przyjęcia. Jeśli pozwala sobie na naśladowanie Ku Klux Klanu i porównania osób czarnoskórych do małp, to dlatego, że zdał sobie sprawę, że – tuż po złożeniu przysięgi o dochowaniu wierności konstytucji – może ułaskawić swoich popleczników, którzy cztery lata wcześniej szturmowali Kongres. Nic nie stanęło mu wtedy na przeszkodzie, więc czemu dziwimy się, że nadal uprawia swój proceder?