
{"id":107,"date":"2012-09-01T10:00:31","date_gmt":"2012-09-01T10:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=107"},"modified":"2012-09-01T10:00:31","modified_gmt":"2012-09-01T10:00:31","slug":"nieswieta-ziemia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2012\/09\/01\/nieswieta-ziemia\/","title":{"rendered":"Nie\u015bwi\u0119ta ziemia"},"content":{"rendered":"<p>Spadam na par\u0119 dni tam, gdzie wielu chcia\u0142oby mnie wys\u0142a\u0107 na sta\u0142e. Na lotnisku zm\u0119czona \u017co\u0142nierka zapyta mnie, czego tu szukam. Co robi\u0142em w Jordanii? Kiedy si\u0119 wynios\u0119 z powrotem do siebie?<\/p>\n<p>Potem pojad\u0119 szos\u0105, z kt\u00f3rej chwilami wida\u0107 b\u0119dzie mur oddzielaj\u0105cy palesty\u0144ski Zachodni Brzeg od Izraela \u017byd\u00f3w. B\u0119d\u0119 przeje\u017cd\u017ca\u0142 obok miasteczek \u017cydowskich i arabskich. Po dw\u00f3ch godzinach z ok\u0142adem zajad\u0119 nad Jezioro Galilejskie, niezbyt wielkie i niezbyt pi\u0119kne, za to brzemienne histori\u0105. Spotkam rzeczowych, a mo\u017ce nawet nieco szorstkich i zbyt bezpo\u015brednich pracownik\u00f3w firmy organizuj\u0105cej moj\u0105 konferencj\u0119 oraz hotelu, gdzie b\u0119dzie si\u0119 ona odbywa\u0107. Wszystko mniej wi\u0119cej b\u0119dzie dzia\u0142a\u0107, ale bez przesady i bez kurtuazji. Jad\u0119 przecie\u017c do kraju ludzi wolnych i r\u00f3wnych \u2013 dzieci twardych pionier\u00f3w, kt\u00f3rzy na skrawku pustyni, znienawidzeni przez \u015bwiat i s\u0105siad\u00f3w zbudowali nowoczesny i demokratyczny kraj, nie znaj\u0105cy pokoju. Jedyny taki na \u015bwiecie. Kraj dzielny, wolny, lecz smutny. Kraj t\u0119skni\u0105cy za normalno\u015bci\u0105, lecz nie maj\u0105cy na ni\u0105 \u017cadnych szans. Kraj, na kt\u00f3ry patrz\u0105 wszyscy, cz\u0119sto z nienawi\u015bci\u0105, rzadziej z podziwem i sympati\u0105, bardzo rzadko \u2013 oboj\u0119tnie. W teorii kraj wszystkich \u017byd\u00f3w, lecz tak naprawd\u0119 kraj w\u0142asnych obywateli \u2013 Izraelczyk\u00f3w.<\/p>\n<p>Jacy\u017c dziwni s\u0105 Izraelczycy! Wprawdzie po\u0142owa z nich niewiele r\u00f3\u017cni si\u0119 stylem \u017cycia i bycia od po\u0142udniowych Europejczyk\u00f3w. Zwykli ludzie, nowocze\u015bni, religijni ma\u0142o lub wcale, zaj\u0119ci sob\u0105 i maj\u0105cy umiarkowane pogl\u0105dy \u2013 troch\u0119 bardziej na lewo albo troch\u0119 bardziej na prawo, ale w normie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich m\u00f3wi oczywi\u015bcie po hebrajsku, lecz wielu po rosyjsku albo po arabsku. S\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci \u017bydami, lecz niekt\u00f3rzy z nich s\u0105 po prostu emigrantami, maj\u0105cymi w\u0105t\u0142e \u017cydowskie korzonki. Pewna cz\u0119\u015b\u0107 z tej po\u0142owy to izraelscy Arabowie \u2013 troch\u0119 zawieszeni pomi\u0119dzy lojalno\u015bci\u0105 wobec swej izraelskiej ojczyzny a poczuciem solidarno\u015bci i etniczno-religijnego bliskiego pokrewie\u0144stwa z Palesty\u0144czykami. Tak czy inaczej, s\u0105 to wszystko ludzie \u201ew normie\u201d. Mogliby \u017cy\u0107 mniej wi\u0119cej w tej samej fizycznej i spo\u0142ecznej przestrzeni. Ale nie \u017cyj\u0105, bo przestrze\u0144 ma\u0142ego Izraela jest tragicznie i notorycznie podzielona. Dzieli\u0107 si\u0119 i odgradza\u0107, by cho\u0107 troch\u0119 by\u0107 u siebie \u2013 oto spos\u00f3b na przetrwanie na tej bolesnej nie\u015bwi\u0119tej ziemi. <\/p>\n<p>Druga po\u0142owa jest radykalna, egzotyczna albo jedno i drugie. Oto r\u00f3\u017cnej ma\u015bci ortodoksi. Niekt\u00f3rzy czekaj\u0105 na mesjasza, kt\u00f3ry stworzy prawdziwy Izrael, bo tego tu nie uznaj\u0105. Inni w og\u00f3le nie my\u015bl\u0105 o polityce. Jeszcze inni, zw\u0142aszcza ci z osad na Zachodnim Brzegu, s\u0105 twardymi nacjonalistami i \u201eprawdziwymi \u017bydami\u201d; o Palesty\u0144czykach my\u015bl\u0105 mniej wi\u0119cej to, co oni o nich. No w\u0142a\u015bnie, mamy te\u017c niema\u0142o zradykalizowanych Arab\u00f3w i Palesty\u0144czyk\u00f3w, kt\u00f3rzy chcieliby zepchn\u0105\u0107 \u017byd\u00f3w do morza i utworzy\u0107 Wielk\u0105 Palestyn\u0119 bez \u017byd\u00f3w. Niekt\u00f3rzy z tych ludzi s\u0105 Izraelczykami, cho\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 ma dokumenty palesty\u0144skie. Dalej mamy egzotyczne wsp\u00f3lnoty muzu\u0142ma\u0144skie, r\u00f3\u017cnych odcieni islamskiej ortodoksji, mamy ugrupowania szczeg\u00f3lne i od innych oddzielone, jak czarni \u017bydzi z Etiopii, Beduini, Druzowie. Ci ostatni akurat czuj\u0105 si\u0119 Izraelczykami, ale paszport\u00f3w nie pobrali ze strachu przez zemst\u0105 swych braci w muzu\u0142ma\u0144skiej wierze. <\/p>\n<p>Wszyscy tu \u017cyj\u0105 u siebie, to znaczy osobno. Zamkni\u0119ci w swych miejscowo\u015bciach, w swych dzielnicach, swoimi chodz\u0105cy i je\u017cd\u017c\u0105cy drogami. \u201eLeming\u201d i \u201eprawdziwy Polak\u201d s\u0105 niemal\u017ce sobie bra\u0107mi w por\u00f3wnaniu do relacji, a w\u0142a\u015bciwie braku relacji, (nie)wi\u0105\u017c\u0105cej chasyda z ca\u0142kowicie \u015bwieckim i rozrywkowym telawiwczykiem. Tylko \u017ce jedno\u015b\u0107 nie jest fetyszem tego kraju. R\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 i to nie zawsze przyjazna i \u0142atwa jest dla wszystkich oczywista. Nie rodzi sentymentalnych wzrusze\u0144 ani nie wzbudza mrzonek o \u201ejedno\u015bci w r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u201d. \u017baden tam multikulturalizm. Brak nawet tego politycznego zwornika, kt\u00f3ry maj\u0105 Amerykanie w postaci powszechnej dumy z pa\u0144stwa. W Izraelu jest duma, ale nie powszechna, a poza tym ma tak wiele odmian, \u017ce czasami bardziej dzieli, ni\u017c \u0142\u0105czy. No wi\u0119c co \u0142\u0105czy tych wszystkich ludzi? \u017byd\u00f3w religijnych i \u015bwieckich z Arabami i Palesty\u0144czykami, sefardyjczyk\u00f3w z \u017bydami aszkenazyjskimi, bia\u0142ych z czarnymi, prawic\u0119 z lewic\u0105 i tak dalej? Ano tyle, \u017ce \u017cyj\u0105 na tym skrawku ziemi, gdzie wszystko mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107 i gdzie tak wiele zale\u017cy od tego, kto jest premierem Izraela, kto prezydentem USA i co si\u0119 dzieje w Egipcie, Syrii, Iranie. A ostatecznie liczy\u0107 trzeba przede wszystkim na siebie.<\/p>\n<p>Jako Polak, ciesz\u0119 si\u0119 w tym poci\u0119tym p\u0142otami kraju zawstydzaj\u0105cymi przywilejami. \u017byd izraelski nie wjedzie do Betlejem, kwadrans samochodem od centrum Jerozolimy, podobnie jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Betlejem nie mo\u017ce wybra\u0107 si\u0119 na spacer po bulwarach Tel Awiwu. A ja mog\u0119. \u017baden Izraelczyk nie przejdzie mur\u00f3w, a w\u0142a\u015bciwie zasiek\u00f3w Jerycho, a ja owszem. Mog\u0119 pojecha\u0107 autobusem dla ortodoks\u00f3w, mog\u0119 i arabskim. Mog\u0119 i\u015b\u0107 na herbat\u0119 we wschodniej Jerozolimie, a potem na czulent do dzielnicy ubranych w czarne surduty b\u0105d\u017a szlacheckie kontusze egzot\u00f3w. Wsz\u0119dzie mi wolno, prawie wsz\u0119dzie mnie wpuszcz\u0105. I do meczetu, i do cerkwi, i do synagogi. A\u017c mi g\u0142upio.<\/p>\n<p>Bo oni nie mog\u0105. Tylko my mo\u017cemy \u2013 tury\u015bci. Oni \u017cyj\u0105 niemal\u017ce w gettach, dobrowolnie lub nie. Tysi\u0105ce \u017byd\u00f3w i Palesty\u0144czyk\u00f3w mieszka we wsiach otoczonych zasiekami. Z p\u00f3\u0142nocy na po\u0142udnie wije si\u0119 \u00f3w \u201emur\u201d, czyli zasieki oddzielaj\u0105ce terytoria palesty\u0144skie (Zachodni Brzeg, tzw. Autonomia Palesty\u0144ska) od \u201eIzraela w\u0142a\u015bciwego\u201d. Na pokr\u0119tnych granicach terytori\u00f3w o r\u00f3\u017cnym statusie (wy\u0142\u0105cznie izraelskich, podlegaj\u0105cych wsp\u00f3lnej kontroli izraelskiej i palesty\u0144skiej b\u0105d\u017a w pe\u0142ni kontrolowanych przez si\u0142y palesty\u0144skie) stoj\u0105 wojskowe posterunki. Zreszt\u0105 \u017co\u0142nierzy, obojga p\u0142ci, wida\u0107 wsz\u0119dzie, zawsze pod broni\u0105. Ale p\u0142ot\u00f3w niewidzialnych jest jeszcze wi\u0119cej, a stra\u017cnika ka\u017cdy ma w swojej g\u0142owie.<\/p>\n<p>W Izraelu wiele jest b\u00f3lu i \u017calu. Lecz na murach nie u\u015bwiadczysz napis\u00f3w \u201e\u017bydzi do gazu\u201d ani gwiazd Dawida na szubienicy. To nie Polska. Ten rodzaj nienawi\u015bci i ekspresji jest Arabom i Palesty\u0144czykom nieznany. Zbyt wiele \u0142\u0105czy ich z \u017bydami i zbyt wiele o nich wiedz\u0105, by ich nie szanowa\u0107. Wrogo\u015b\u0107 \u2013 owszem, pogarda \u2013 nie. Podobnie i w drug\u0105 stron\u0119. \u017byd mo\u017ce nie znosi\u0107 swych arabskich s\u0105siad\u00f3w, mie\u0107 do nich tysi\u0105ce za\u017cale\u0144 i pretensji, lecz s\u0105 to w\u0142a\u015bnie \u017cale i pretensje, a nie szydercza zaciek\u0142o\u015b\u0107. Konflikt mi\u0119dzy \u017bydami i Arabami czy Palesty\u0144czykami ma wiele cech wielopokoleniowej wa\u015bni rodzinnej. I cho\u0107 nie ma tygodnia, by nie z\u0142apano kogo\u015b, kto chce wysadzi\u0107 si\u0119 powietrze, by pos\u0142a\u0107 do piek\u0142a kilku \u017byd\u00f3w, zwykli muzu\u0142manie chc\u0105 \u017cy\u0107 w spokoju, obok \u017byd\u00f3w, lecz nie przeciwko nim. Nawet nieszcz\u0119\u015bliwi i do\u015bwiadczeni przez los Palesty\u0144czycy dobrze wiedz\u0105, \u017ce w miastach Zachodniego Brzegu maj\u0105 wi\u0119cej samostanowienia i dobrobytu, ni\u017c w Syrii, Libanie czy te\u017c w Jordanii, gdzie stanowi\u0105 po\u0142ow\u0119 ludno\u015bci. Nie cierpi\u0105 Izraela serdecznie, ale doskonale rozumiej\u0105, \u017ce to nie Jordania ani nie Syria wytnie kawa\u0142ek swego terytorium, by mogli za\u0142o\u017cy\u0107 w\u0142asne pa\u0144stwo, a za to Izrael naprawd\u0119 mo\u017ce to uczyni\u0107. Dlatego to w Izraelu pok\u0142adaj\u0105 swe nadzieje i to z nim wojuj\u0105. Bo przecie\u017c z Syri\u0105 ani z Jordani\u0105 nie powalcz\u0105. Maj\u0105 szans\u0119 wygra\u0107 swoj\u0105 spraw\u0119, cho\u0107 stracili ju\u017c tyle szans. Dostan\u0105 jednak kolejne, bo s\u0105 zdeterminowani, a tak\u017ce dlatego, \u017ce naprawd\u0119 wi\u0119kszo\u015b\u0107 Izraelczyk\u00f3w i wi\u0119kszo\u015b\u0107 izraelskich polityk\u00f3w szczerze pragnie, aby powsta\u0142o niezale\u017cne pa\u0144stwo palesty\u0144skie. Byle tylko by\u0142o niezale\u017cne naprawd\u0119, nie za\u015b sterowane przez Iran albo trzymane w \u017celaznym u\u015bcisku brutalnej dyktatury jakich\u015b fundamentalist\u00f3w albo gangster\u00f3w. Czy to si\u0119 kiedy\u015b uda? Mo\u017ce. Ale niepr\u0119dko. Na razie zbyt wiele sk\u0142\u00f3conych ze sob\u0105 muzu\u0142ma\u0144skich pot\u0119g gra nienawi\u015bci\u0105 do Izraela w swych grach o wp\u0142ywy i udzia\u0142y w ropie.<\/p>\n<p>Izrael to kraj, gdzie wszystko jest na powa\u017canie. I praca, i walka, i polityka. Bo tam zawsze chodzi o przetrwanie. Fizyczne przetrwanie. Czy jeste\u015b Beduinem, czy Druzem, wierz\u0105cym \u017bydem, czy \u017bydem na wskro\u015b laickim, Arabem czy Palesty\u0144czykiem \u2013 Twoja przysz\u0142o\u015b\u0107 jest niepewna, a twoje \u017cycie w dw\u00f3jnas\u00f3b realne. Nikt ci tam niczego nie da i niczego nie zagwarantuje. Pracujesz, robisz swoje i masz nadziej\u0119. Tward\u0105 i szorstk\u0105, jak ca\u0142e to \u017cycie na nieoznakowanym skrzy\u017cowaniu Po\u0142udnia, Zachodu i Orientu.<\/p>\n<p>Izrael jest dla mnie drug\u0105 ojczyzn\u0105. Ilekro\u0107 tam jestem (niecz\u0119sto), ze smutkiem, lecz i ulg\u0105 u\u015bwiadamiam sobie, jak szcz\u0119\u015bliwym krajem jest moja pierwsza ojczyzna. Spokojna zielona Polska \u2013 nikomu nie obiecana, wolna i bezpieczna. Tak oczywi\u015bcie i bezspornie nasza. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spadam na par\u0119 dni tam, gdzie wielu chcia\u0142oby mnie wys\u0142a\u0107 na sta\u0142e. Na lotnisku zm\u0119czona \u017co\u0142nierka zapyta mnie, czego tu szukam. Co robi\u0142em w Jordanii? Kiedy si\u0119 wynios\u0119 z powrotem do siebie? Potem pojad\u0119 szos\u0105, z kt\u00f3rej chwilami wida\u0107 b\u0119dzie mur oddzielaj\u0105cy palesty\u0144ski Zachodni Brzeg od Izraela \u017byd\u00f3w. B\u0119d\u0119 przeje\u017cd\u017ca\u0142 obok miasteczek \u017cydowskich i arabskich. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[23],"tags":[30],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=107"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":108,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107\/revisions\/108"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=107"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=107"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=107"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}