
{"id":1081,"date":"2015-06-28T12:39:02","date_gmt":"2015-06-28T10:39:02","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1081"},"modified":"2015-06-28T18:12:30","modified_gmt":"2015-06-28T16:12:30","slug":"za-co-kocham-conchite-wurst","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2015\/06\/28\/za-co-kocham-conchite-wurst\/","title":{"rendered":"Za co kocham Conchit\u0119 Wurst"},"content":{"rendered":"<p>Za te oczka, za ten nosek, za te usteczka i za br\u00f3dk\u0119 oczywi\u015bcie! I za wdzi\u0119k, i za dowcip, i za g\u0142os. A najbardziej za to, \u017ce ch\u0142opak ze wsi, dzi\u0119ki talentowi i urodzie, zosta\u0142 w kr\u00f3tkim czasie \u015bwiatow\u0105 ikon\u0105 walki o prawa os\u00f3b LGBT. Uczyni\u0142 po stokro\u0107 wi\u0119cej dla tej sprawy ni\u017c wszystkie felietony &#8211; takich jak ja nudziarzy &#8211; razem wzi\u0119te.<br \/>\n<!--more--><br \/>\n27 czerwca w Amfiteatrze \u201eKadzielnia\u201d w Kielcach odby\u0142a si\u0119 6. edycja \u201eSabatu Czarownic\u201d \u2013 ni to koncertu, ni widowiska z piosenkarzami i kabaretami. Impreza na sw\u00f3j spos\u00f3b patologiczna, bo stanowi\u0105ca de facto produkcj\u0119 telewizyjn\u0105 (maj\u0105c\u0105 na celu, opr\u00f3cz zarobku, \u201epromocj\u0119 Wojew\u00f3dztwa \u015awi\u0119tokrzyskiego\u201d), w kt\u00f3rej widzowie bez pytania ich o zgod\u0119 zmieniaj\u0105 si\u0119 w statyst\u00f3w, tresowanych do swej roli i na r\u00f3\u017cne sposoby manipulowanych.<\/p>\n<p>Przez kilka godzin siedzia\u0142em zamkni\u0119ty w gigantycznym studiu telewizyjnym, poddany torturom telewizyjnego tandeciarstwa, \u017ceby pokaza\u0107 wa\u0142a wszystkim ciemniakom, nienawistnikom i oszo\u0142omom, kt\u00f3rzy maj\u0105 jakie\u015b \u201ew\u0105ty\u201d i chc\u0105 si\u0119 wtr\u0105ca\u0107 w to, kogo zapraszamy do Polski i kto maluje sobie oczy.<\/p>\n<p>Pojecha\u0142em, zreszt\u0105 na uprzejme zaproszenie organizator\u00f3w, za kt\u00f3re niniejszym bardzo dzi\u0119kuj\u0119, aby zobaczy\u0107 Conchit\u0119 Wurst i zaprotestowa\u0107 swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105 przeciwko agresji ko\u015bcielno-pisowskich ob\u0142udnik\u00f3w, nastaj\u0105cych na nasz\u0105 swobod\u0119, w imi\u0119 swych uprzedze\u0144, obsesji i \u017ca\u0142osnej pychy, sprawiaj\u0105cej, \u017ce o\u015bmielaj\u0105 si\u0119 poucza\u0107 nas, co jest, a co nie jest obyczajne. Pozosta\u0142e 5 tysi\u0119cy ludzi przyby\u0142o na imprez\u0119 zapewne bez tych zbo\u017cnych politycznych intencji, lecz po prostu po to, by zobaczy\u0107 Conchit\u0119 oraz innych artyst\u00f3w.<\/p>\n<p>W swej masie ci normalni Polacy pokazali, gdzie maj\u0105 problemy emocjonalne i seksualne swoich kap\u0142an\u00f3w i ich politycznych ordynans\u00f3w. \u017badna ho\u0142ota, maj\u0105c ch\u0119tk\u0119 na rozr\u00f3b\u0119 \u201ew obronie obyczajno\u015bci\u201d, nie odwa\u017cy\u0142a si\u0119 nawet pisn\u0105\u0107. Impreza przebieg\u0142a bez \u017cadnych incydent\u00f3w, a kilkukrotne wzywanie przez organizator\u00f3w, aby powstrzyma\u0107 si\u0119 od wszelkich eksces\u00f3w, by\u0142o zapewne ca\u0142kowicie zb\u0119dne. Obecno\u015b\u0107 paru osi\u0142k\u00f3w z ochrony by\u0142a wystarczaj\u0105cym argumentem. Dla normalnych Polak\u00f3w Conchita jest pi\u0119kna i urocza, a pisowski gbur z genderow\u0105 pian\u0105 na ustach po prostu dla nich nie istnieje. Podobnie zreszt\u0105 jak liberalny inteligent, kt\u00f3ry wyobra\u017ca sobie, \u017ce jego demonstracyjne gesty kogokolwiek obchodz\u0105. Normalny Polak pije piwko i bawi si\u0119 z dala od tego wszystkiego. I w tym nasza nadzieja.<\/p>\n<p>Conchita za\u015bpiewa\u0142a fantastycznie. Wykona\u0142a kilka trudnych numer\u00f3w, daj\u0105c popis \u015bwietnego g\u0142osu i pe\u0142nego dyskrecji, acz perfekcyjnego ruchu scenicznego. By\u0142o na co popatrze\u0107. Szkoda tylko, \u017ce w ca\u0142ej tej kreacji nie istnieje tekst \u2013 gwiazdy najcz\u0119\u015bciej \u015bpiewaj\u0105 byle co, czyli jakie\u015b \u201eI love you yeah, yeah, yeah\u201d, bo to przecie\u017c wszystko jedno. Podobnie jest z naszymi. Cho\u0107 bywaj\u0105 wyj\u0105tki.<\/p>\n<p>Tak jak wczoraj, gdy na scenie pojawi\u0142a si\u0119 zjawiskowa jak zawsze Justyna Steczkowska ze swoim wykonaniem \u201eKaruzeli z Madonnami\u201d. Doskona\u0142y komentarz do jarmarcznej atmosfery \u201eSabatu Czarownic\u201d, acz zapewne zupe\u0142nie nieczytelny dla publiczno\u015bci. Jednak to nie Conchita ani Justyna by\u0142y tego wieczoru najwa\u017cniejsze. Wyrok publiczno\u015bci by\u0142 jednoznaczny. Je\u015bli Conchit\u0119 przyj\u0119to ze szczerym aplauzem, Justyn\u0119 Steczkowsk\u0105 z podziwem, to prawdziwy entuzjazm zapanowa\u0142 na koniec, gdy wyst\u0105pi\u0142a nie\u015bmiertelna Beata Kozidrak. Jej popis wirtuozerii wokalnej w ogromnej skali g\u0142osu na chwil\u0119 zamieni\u0142 dykciarsk\u0105 scen\u0119 tv-show niemal\u017ce w scen\u0119 operow\u0105.<\/p>\n<p>Za chwil\u0119 w Polsce wielki post. Lata katolickiej smuty, z rz\u0105dem i prezydentem, kt\u00f3rzy \u201ewe wszystkim zgadzaj\u0105 si\u0119 z episkopatem\u201d, b\u0119d\u0105c powolnym narz\u0119dziem ko\u015bcielnej w\u0142adzy, rozszerzaj\u0105cej si\u0119 na wszystkie sfery \u017cycia. B\u0119dziemy przez najbli\u017csze lata \u017cyli obsesjami nieznanych nam z nazwiska watyka\u0144skich biurokrat\u00f3w oraz ich diler\u00f3w na teren Polski, na czele z Monsignor Migliore oraz Ojcem Doktorem Dyrektorem. Lecz zanim zapadn\u0105 te czarne kurtyny, a nasze gard\u0142a poczuj\u0105 u\u015bcisk troski o cz\u0142owieka, mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego i ducha dialogu, mamy swoje pi\u0119\u0107 minut moralnego karnawa\u0142u.<\/p>\n<p>Oto po kilkunastu latach walki Watykanu o hegemoni\u0119 nad polskim prawem medycznym odchodz\u0105cy rz\u0105d odwa\u017cy\u0142 si\u0119 po raz pierwszy w historii powiedzie\u0107 mu \u201enie\u201d i jako ostatni w cywilizowanym \u015bwiecie obj\u0105\u0142 ochron\u0105 ludzkie zarodki, nak\u0142adaj\u0105c ograniczenia na <em>in vitro<\/em>. Tym samym zni\u00f3s\u0142 niemoralny stan totalnej wolno\u015bci w zakresie sztucznego zap\u0142odnienia, jednocze\u015bnie pokazuj\u0105c, \u017ce walka o suwerenno\u015b\u0107 Polski wzgl\u0119dem Watykanu nie jest jeszcze ca\u0142kiem przegrana.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, partia watyka\u0144ska szybko ten stan rzeczy odwr\u00f3ci, wprowadzaj\u0105c obskuranckie nowele do ustawy o in vitro, podobnie jak do wielu innych. Nast\u0105pi epoka Ma\u0142ego \u015aredniowiecza. Ale gdy ju\u017c wreszcie lody amoralnej reakcji puszcz\u0105, Polska, wzorem innych kraj\u00f3w Zachodu, znajdzie si\u0119 na trwa\u0142e po jasnej stronie mocy \u2013 w \u015bwiecie wolnych i r\u00f3wnych, uwolniona od w\u0142adzy seksualnych obsesji i straszyde\u0142, rodem z epoki \u201ekrucjat\u201d.<\/p>\n<p>Szanse na odnow\u0119 moraln\u0105 Polski rosn\u0105 tym bardziej, im szybszy jest post\u0119p moralny, jaki widzimy dzi\u015b na Zachodzie. Jak to dobrze, \u017ce mo\u017cemy w tych ostatnich chwilach wzgl\u0119dnej swobody prze\u017cywa\u0107 razem z innymi narodami te wspania\u0142e Dionizja.<\/p>\n<p>Oto USA zdelegalizowa\u0142y ograniczenia wci\u0105\u017c jeszcze nak\u0142adane na ma\u0142\u017ce\u0144stwa przez niekt\u00f3re stany, polegaj\u0105ce na wymaganiu, aby ma\u0142\u017conkowie byli odmiennej p\u0142ci. Ten wielki dzie\u0144 dla cywilizacji moralnej Zachodu mo\u017cemy prze\u017cywa\u0107 rado\u015bnie i otwarcie. Bia\u0142y Dom w kolorach t\u0119czy! Kto by to pomy\u015bla\u0142! Jeszcze dekada albo dwie, a kolory t\u0119czy ozdobi\u0105 i warszawski pa\u0142ac prezydencki.<\/p>\n<p>Na naszych oczach niemo\u017cliwe staje si\u0119 mo\u017cliwe, a ostatnie bastiony religijnego obskurantyzmu i dogmatyzmu, podaj\u0105cego si\u0119 za obowi\u0105zuj\u0105ce wszystkich \u201eprawo naturalne\u201d, padaj\u0105 jak domki z kart. Czy mo\u017cemy dzi\u015b sobie wyobrazi\u0107, aby rz\u0105d szwedzki pozwala\u0142 na przymusow\u0105 sterylizacj\u0119 kobiet, a irlandzki ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki mordowa\u0142 dzieci setkami? Nie!<\/p>\n<p>A przecie\u017c jedno i drugie mia\u0142o miejsce jeszcze kilka dekad temu! Ten post\u0119p jest czym\u015b niebywa\u0142ym i cho\u0107 zapewne czekaj\u0105 nas zamachy terrorystyczne na tle religijnym, w\u0119dr\u00f3wki lud\u00f3w i w og\u00f3le ci\u0119\u017ckie czasy, to wzorce moralno\u015bci publicznej, wypracowane w jak\u017ce p\u0142odnej etycznie epoce po roku 1945, a szczeg\u00f3lnie po roku 1968, sta\u0142y si\u0119 konkretn\u0105 spo\u0142eczn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, do kt\u00f3rej b\u0119d\u0105 si\u0119 mog\u0142y odwo\u0142ywa\u0107 mniej rozwini\u0119te spo\u0142ecze\u0144stwa i przysz\u0142e pokolenia.<\/p>\n<p>Ten post\u0119p jest niepowstrzymany, a s\u0142odka i wdzi\u0119czna Conchita Wurst, czyli sympatyczny i skromny Thomas Neuwirth, z twarz\u0105 androgynicznego Jezusa, niesie nam dobr\u0105 nowin\u0119 o mi\u0142o\u015bci i szacunku dla ka\u017cdego, w tym i dla prawdziwie <em>innego<\/em>. Nawet dla geja przebieraj\u0105cego si\u0119 za kobiet\u0119 albo za staro\u017cytnego \u017byda.<\/p>\n<p>PS A oto plakacik porzucony na \u0142awce kieleckiego amfiteatru przez m\u0142od\u0105 fank\u0119 Conchity \ud83d\ude42<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/06\/Conchita-plakat.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1082\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/06\/Conchita-plakat.jpg\" alt=\"Conchita plakat\" width=\"4160\" height=\"2340\" srcset=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2015\/06\/Conchita-plakat.jpg 4160w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2015\/06\/Conchita-plakat-300x168.jpg 300w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2015\/06\/Conchita-plakat-1024x576.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 4160px) 100vw, 4160px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za te oczka, za ten nosek, za te usteczka i za br\u00f3dk\u0119 oczywi\u015bcie! I za wdzi\u0119k, i za dowcip, i za g\u0142os. A najbardziej za to, \u017ce ch\u0142opak ze wsi, dzi\u0119ki talentowi i urodzie, zosta\u0142 w kr\u00f3tkim czasie \u015bwiatow\u0105 ikon\u0105 walki o prawa os\u00f3b LGBT. Uczyni\u0142 po stokro\u0107 wi\u0119cej dla tej sprawy ni\u017c wszystkie felietony [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,95],"tags":[252,253],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1081"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1081"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1081\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1087,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1081\/revisions\/1087"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1081"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1081"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1081"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}