
{"id":1147,"date":"2015-08-31T14:34:13","date_gmt":"2015-08-31T12:34:13","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1147"},"modified":"2015-08-31T14:49:38","modified_gmt":"2015-08-31T12:49:38","slug":"byl-sierpien-jest-pis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2015\/08\/31\/byl-sierpien-jest-pis\/","title":{"rendered":"By\u0142 Sierpie\u0144, jest PiS"},"content":{"rendered":"<p>35 lat temu Polska by\u0142a p\u0119pkiem \u015bwiata. Wszyscy czuli\u015bmy, \u017ce tu, na naszych oczach (w moim przypadku \u2013 trzynastoletniego dzieciaka), dzieje si\u0119 jaka\u015b rzecz wielka. Nastroje by\u0142y euforyczne i podnios\u0142e. Takie chwile zdarzaj\u0105 si\u0119 w ka\u017cdym narodzie raz na kilka dziesi\u0119cioleci. Nam zdarzy\u0142o si\u0119 wtedy, a potem, cho\u0107 mo\u017ce z nieco mniejsz\u0105 emfaz\u0105, jeszcze raz w roku 1989, kt\u00f3ry by\u0142 w oczywisty spos\u00f3b nast\u0119pstwem Sierpnia.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nZ perspektywy lat porozumienia gda\u0144skie i nast\u0119puj\u0105cy po nich kilkunastomiesi\u0119czny \u201ekarnawa\u0142 Solidarno\u015bci\u201d jawi\u0105 si\u0119 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c w\u00f3wczas. Wtedy wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce \u201enar\u00f3d zwyci\u0119\u017cy\u0142 z komun\u0105\u201d i \u201ewywalczy\u0142 wolno\u015b\u0107\u201d. Dzi\u015b rozumiemy, \u017ce sta\u0142o si\u0119 raczej co\u015b innego: konflikt spo\u0142eczny znalaz\u0142 pozytywne rozwi\u0105zanie, dzi\u0119ki czemu uchylone zosta\u0142y drzwi ku demokracji.<\/p>\n<p>Jak to zwykle bywa, r\u00f3wnie\u017c Sierpie\u0144 zosta\u0142 zak\u0142amany przez propagand\u0119 i fa\u0142szywie zapami\u0119tany. Jedni widz\u0105 w nim wielki zryw narodowy i katolicki. Inni protest robotniczy, do kt\u00f3rego przy\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 inteligenckie elity demokratyczne, nadaj\u0105c mu wyra\u017ane oblicze wolno\u015bciowe. Jedno i drugie jest prawd\u0105, a zak\u0142amanie polega na mitologizacji kategorii \u201ejedno\u015bci\u201d, kt\u00f3ra bynajmniej nie nale\u017cy do naczelnych warto\u015bci wolnego \u015bwiata i bynajmniej nie by\u0142a dominant\u0105 Sierpnia. Istota rzeczy mie\u015bci si\u0119 w s\u0142owie \u201eporozumienie\u201d, a nie \u201ejedno\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n<p>Zak\u0142amany obraz Sierpnia jest \u201ejedno\u015bciowy\u201d i jednostronny \u2013 albo zbyt silnie akcentuj\u0105cy (aprobatywnie b\u0105d\u017a nie) czynnik nacjonalistyczny i religijny, albo zbyt silnie akcentuj\u0105cy (aprobatywnie lub nie) jeden z element\u00f3w: socjalne pod\u0142o\u017ce strajk\u00f3w lub postulaty wolno\u015bciowe jako nap\u0119d wielkiego ruchu Solidarno\u015bci. Tymczasem wszystkie te czynniki zosta\u0142y jako\u015b ze sob\u0105 zgrane, jakkolwiek na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 by\u0142y nie do utrzymania w harmonii. Nie da si\u0119 przecie\u017c po\u0142\u0105czy\u0107 narodowego katolicyzmu z demokratyzmem.<\/p>\n<p>Tym jednak\u017ce, co najskuteczniej wyparli\u015bmy z naszej zbiorowej pami\u0119ci, jest po prostu konflikt. Do Solidarno\u015bci zapisa\u0142a si\u0119 po\u0142owa pracuj\u0105cych Polak\u00f3w. Druga po\u0142owa pozosta\u0142a neutralna b\u0105d\u017a niech\u0119tna. Si\u0142y Solidarno\u015bci i PZPR by\u0142y wyr\u00f3wnane, a ta ostatnia, cho\u0107 w tak wielkich tarapatach, wci\u0105\u017c mia\u0142a poparcie, kt\u00f3rego skala w demokracji by\u0142aby szczytem marze\u0144 polityk\u00f3w. Bo to ju\u017c tak jest, \u017ce najwi\u0119ksze poparcie ludu maj\u0105 rz\u0105dy umiarkowanie autorytarne, odwo\u0142uj\u0105ce si\u0119 do retoryki socjalnej i nacjonalistycznej, lecz niestosuj\u0105ce masowego terroru. Takim za\u015b rz\u0105dem by\u0142a polska \u201ekomuna\u201d. <\/p>\n<p>Jej propaganda sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z element\u00f3w socjaldemokracji, konserwatyzmu obyczajowego (ma\u0142o kto dzi\u015b pami\u0119ta, \u017ce Gomu\u0142ka i Gierek m\u00f3wili z grubsza to samo co biskupi \u2013 o rodzinie, o narodzie, o pracy, o wychowywaniu dzieci \u201ew duchu\u201d itp.) oraz nacjonalizmu i ksenofobii. To si\u0119 podoba\u0142o i by\u0142o prawie powszechnie akceptowane. Tym samym j\u0119zykiem m\u00f3wi dzisiaj PiS, b\u0119d\u0105ce parti\u0105 kontynuacji PRL, imituj\u0105c\u0105 mentalno\u015b\u0107 PZPR, z jej autorytaryzmem, socjalizmem, nacjonalizmem, kompleksami i konserwatyzmem. Oczywi\u015bcie PZPR nie korzy\u0142a si\u0119 tak jawnie przed Ko\u015bcio\u0142em (robi\u0142a to dyskretniej) i nie mog\u0142a zbyt akcentowa\u0107 tematyki suwerenno\u015bci (wyst\u0119powa\u0142a ona w kontek\u015bcie niemieckim, lecz, z oczywistych wzgl\u0119d\u00f3w, nie w kluczowym wszak kontek\u015bcie rosyjskim), niemniej jednak mentalno\u015b\u0107 i wizja sprawowania w\u0142adzy by\u0142a w obu przypadkach ta sama.<\/p>\n<p>Czy to dziwne, \u017ce nar\u00f3d od pocz\u0105tku swego \u201eprojektu narodowego\u201d, kt\u00f3ry u nas akurat przypad\u0142 na czas rozbior\u00f3w, karmiony religijnie ufryzowanym nacjonalizmem, do kt\u00f3rego z dobie rewolucji 1905 i p\u00f3\u017aniej do\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 has\u0142a post\u0119powe i socjalne, w ostatecznym rozrachunku, zr\u00f3s\u0142 si\u0119 z polityczn\u0105 retoryk\u0105 socjal-konserwatyw\u0105 i katolick\u0105? Taki by\u0142 duch PRL i taka jest r\u00f3wnie\u017c polska pisowska, kt\u00f3ra dzisiaj bierze g\u00f3r\u0119 nad liberalno-konserwatywnym drobnomieszcza\u0144stwem.<\/p>\n<p>Sierpie\u0144 by\u0142 wielki, bo ni\u00f3s\u0142 nadziej\u0119 i zgod\u0119 tam, gdzie r\u00f3wnie dobrze mog\u0142y pojawi\u0107 si\u0119 krew i rozpacz. Nie wyznaczy\u0142 jednak\u017ce \u017cadnego nowego kierunku duchowego, nie zast\u0105pi\u0142 rewolucji wolno\u015bciowych, kt\u00f3re prze\u017cy\u0142 Zach\u00f3d. Dlatego spadkobiercami Solidarno\u015bci s\u0105 ludzie pokroju Kaczy\u0144skiego i Dudy, a nie Kuronia i Modzelewskiego. A w \u015bwiadomo\u015bci Polak\u00f3w bohaterami \u201epolskiej wolno\u015bci\u201d b\u0119d\u0105 Wojty\u0142a i Popie\u0142uszko, a nie Kuro\u0144, Michnik i inni tam \u201edoradcy\u201d. A ci\u0105g wydarze\u0144, kt\u00f3ry zna i rozumie inteligencja: 1956-1968-1970-1976-1980-1989, jest masom zupe\u0142nie nieznany, w przeciwie\u0144stwie do hagiografii z Wojty\u0142\u0105 i Popie\u0142uszk\u0105 w rolach g\u0142\u00f3wnych oraz Wa\u0142\u0119s\u0105 jako (lepszym b\u0105d\u017a gorszym) statyst\u0105.<\/p>\n<p>Tak to ju\u017c jest, \u017ce w d\u0142ugiej perspektywie ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 zwyci\u0119\u017ca nad rewolucj\u0105. Rewolucj\u0105 by\u0142y wolne wybory, wolno\u015b\u0107 s\u0142owa i inne swobody konstytucyjne. Ale tej rewolucji masa nie widzi i niewiele ona dla niej znaczy w por\u00f3wnaniu ze sprawami materialnymi oraz patriotycznymi emocjami. Ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 za\u015b to ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 mentalna i ideologiczna. Idzie ona od endecji i sanacji, poprzez partyjnych nacjonalist\u00f3w z obozu Gomu\u0142ki, Wyszy\u0144skiego i prawicow\u0105 opozycj\u0119 lat 70. i 80., by dzisiaj si\u0119ga\u0107 braci Kaczy\u0144skich i Dudy. Ta ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 jest si\u0142\u0105 tych ostatnich. A nasz\u0105 si\u0142\u0105 jest up\u0142yw czasu. Bo nacjonalistyczne mira\u017ce i autorytarne ambicje z biegiem dziesi\u0119cioleci staj\u0105 si\u0119 czym\u015b coraz \u015bmieszniejszym i bezsilnym. Ale na razie, c\u00f3\u017c, do wygrania wybor\u00f3w pewnie starczy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>35 lat temu Polska by\u0142a p\u0119pkiem \u015bwiata. Wszyscy czuli\u015bmy, \u017ce tu, na naszych oczach (w moim przypadku \u2013 trzynastoletniego dzieciaka), dzieje si\u0119 jaka\u015b rzecz wielka. Nastroje by\u0142y euforyczne i podnios\u0142e. Takie chwile zdarzaj\u0105 si\u0119 w ka\u017cdym narodzie raz na kilka dziesi\u0119cioleci. Nam zdarzy\u0142o si\u0119 wtedy, a potem, cho\u0107 mo\u017ce z nieco mniejsz\u0105 emfaz\u0105, jeszcze raz [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,95,129],"tags":[237,166,266,265],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1147"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1147"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1147\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1150,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1147\/revisions\/1150"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1147"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1147"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1147"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}