
{"id":1190,"date":"2015-09-21T20:49:34","date_gmt":"2015-09-21T18:49:34","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1190"},"modified":"2015-09-21T21:18:49","modified_gmt":"2015-09-21T19:18:49","slug":"islam-czyli-normalnosc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2015\/09\/21\/islam-czyli-normalnosc\/","title":{"rendered":"Islam, czyli normalno\u015b\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Ale\u017c oczywi\u015bcie, \u017ce za dwadzie\u015bcia lat b\u0119dzie w Polsce znacznie wi\u0119cej meczet\u00f3w ni\u017c obecnie i znacznie mniej ko\u015bcio\u0142\u00f3w! A polskie spo\u0142ecze\u0144stwo na powr\u00f3t stanie si\u0119 normalne i typowe, czyli zr\u00f3\u017cnicowane etnicznie i religijnie \u2013 takie, jakim by\u0142o zawsze, wyj\u0105wszy kilka dziesi\u0119cioleci po II wojnie \u015bwiatowej, kt\u00f3ra przynios\u0142a ze sob\u0105 tragiczne tzw. czystki etniczne.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPowojenna monolityczno\u015b\u0107 etniczna i homogeniczno\u015b\u0107 kulturowa uczyni\u0142a z Polski kraj ubogi i za\u015bciankowy. Ale na szcz\u0119\u015bcie to si\u0119 zmieni. B\u0119dzie tak, jak wsz\u0119dzie w \u015bwiecie, kt\u00f3ry nazywamy z podziwem \u201ewielkim\u201d albo po prostu \u201eZachodem\u201d. Czy dziwi nas mieszanka kultur, barw i j\u0119zyk\u00f3w, gdy wyje\u017cd\u017camy do Pary\u017ca, Londynu, a nawet zwyk\u0142ego, \u015bredniej wielko\u015bci miasta Europy czy USA? Ale\u017c sk\u0105d! Instynktownie wyczuwamy w tym w\u0142a\u015bnie ow\u0105 \u201e\u015bwiatowo\u015b\u0107\u201d, kt\u00f3ra tak nas zadziwia i onie\u015bmiela. Ani nam do g\u0142owy nie przychodzi, gdy jedziemy paryskim metrem, \u017ce to katastrofa dla \u201enajstarszej c\u00f3ry Ko\u015bcio\u0142a\u201d, i\u017c tylu wok\u00f3\u0142 \u201eobcych\u201d. Ba, sami czujemy si\u0119 bardziej obcy ni\u017c ci wszyscy \u201ekolorowi\u201d. Wiemy, \u017ce przynale\u017c\u0105 oni do Pary\u017ca bardziej ni\u017c my, bo tu si\u0119 urodzili i tu mieszkaj\u0105. A my jeste\u015bmy, cho\u0107 niby s\u0105siedzi, zaledwie turystami.<\/p>\n<p>Dlaczego wi\u0119c gdy wracamy do siebie, do Polski, kt\u00f3ra te\u017c chcia\u0142aby by\u0107 przecie\u017c \u201e\u015bwiatowa\u201d, tak bardzo zabiegamy, aby wszystko pozosta\u0142o po staremu i nie zjawili si\u0119 tu \u017cadni obcy? To samo, co podoba si\u0119 nam w Pary\u017cu, budzi w nas l\u0119k w Warszawie i Lublinie? Z czego to wynika? Wynika z niepewno\u015bci siebie, z zahukania i kompleks\u00f3w. L\u0119k przez obcymi jest rewersem podziwu dla wielkiego \u015bwiata, razem z wszechobecnymi tam \u201eobcymi\u201d. To tak jak \u015bwiat\u0142a burdelu, kt\u00f3re poci\u0105gaj\u0105 nas i onie\u015bmielaj\u0105, a gdy ten sam nierz\u0105d dotyczy naszego bliskiego otoczenia, wzbudza w nas odruch oburzenia. To nie ob\u0142uda \u2013 to zwyk\u0142a niepewno\u015b\u0107 siebie i niezdolno\u015b\u0107 do sp\u00f3jnego, stabilnego i uniwersalnego widzenia rzeczywisto\u015bci. Na co\u015b takiego zdobywaj\u0105 si\u0119 wszak jedynie ludzie \u201e\u015bwiatowi\u201d, kt\u00f3rzy widzieli i prze\u017cyli co\u015b wi\u0119cej ni\u017c zwyk\u0142\u0105 wycieczk\u0119 do Pary\u017ca.<\/p>\n<p>Oto dzi\u015b przystawiono nam zwierciad\u0142o do nosa. I zobaczyli\u015bmy w nim wstr\u0119tn\u0105 g\u0119b\u0119 zadufanego w sobie prowincjusza i zal\u0119knionego egoisty, kt\u00f3ry nawet nie umie si\u0119 ob\u0142udnie krygowa\u0107, lecz wprost i bez udawania wykrzykuje wszystkie swoje przes\u0105dy, swoj\u0105 wrogo\u015b\u0107 i sw\u00f3j l\u0119k. Nagle za nic ma pozory i nie wstydzi si\u0119 niczego. G\u0142o\u015bno wo\u0142a \u201emoja chata z kraja!\u201d, \u201eniech sobie id\u0105, gdzie chc\u0105, byle nie do nas!\u201d. Niby wie, \u017ce to \u201enie po chrze\u015bcija\u0144sku\u201d (a mo\u017ce nie wie, wszak ten ca\u0142y Franciszek to jaki\u015b podrzutek maso\u0144ski podobno\u2026), niby wie, \u017ce ma by\u0107 \u201emi\u0142osierdzie\u201d i \u201emi\u0142o\u015b\u0107 bli\u017aniego\u201d. A mo\u017ce nie wie? No, w ka\u017cdym razie szczyci si\u0119 \u201estaropolsk\u0105 go\u015bcinno\u015bci\u0105\u201d, \u201echlebem i sol\u0105\u201d, \u201ego\u015b\u0107 w dom, B\u00f3g w dom\u201d. Ale to przecie\u017c tylko s\u0142owa \u2013 po to s\u0105 s\u0142owa, \u017ceby zast\u0119powa\u0142y rzeczy. Wi\u0119c gdy zjawiaj\u0105 si\u0119 rzeczy, kt\u00f3re te s\u0142owa oznaczaj\u0105, to jest jakie\u015b oszustwo\u2026<\/p>\n<p>Jestem przera\u017cony trwaj\u0105cym ju\u017c od tygodni festiwalem wrogo\u015bci i ksenofobii, przes\u0105d\u00f3w i ma\u0142oduszno\u015bci. Bezwstydnym i wielowymiarowym. \u017benuj\u0105ce awantury w gminach i ko\u015bcio\u0142ach. Marsze. Haniebne ok\u0142adki gazet. By\u0142y (i zapewne przysz\u0142y) premier powtarzaj\u0105cy w Sejmie haniebne brednie, wyci\u0105gni\u0119te z faszystowskich pi\u015bmide\u0142, oferuj\u0105cy Niemcom pieni\u0105dze, \u017ceby zabrali sobie tych islamist\u00f3w do siebie. To jaki\u015b koszmar. Czy to na pewno ten nar\u00f3d, kt\u00f3ry lubi my\u015ble\u0107 o sobie, \u017ce jest otwarty, tolerancyjny i go\u015bcinny? A mo\u017ce jaki\u015b czort podmieni\u0142 nam spo\u0142ecze\u0144stwo? Hej, co si\u0119 z nami dzieje! Ach, wyobra\u017cam sobie ju\u017c te litanie komentarzy, tych samych co zawsze: \u201ejak ci si\u0119 nie podoba\u2026, spadaj do\u2026\u201d.<\/p>\n<p>Skutki zachowania polskich polityk\u00f3w (i bodaj\u017ce wi\u0119kszo\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa) b\u0119d\u0105 fatalne. Na liczb\u0119 imigrant\u00f3w w d\u0142u\u017cszej perspektywie nasz ra\u017c\u0105cy egoizm nie b\u0119dzie mie\u0107 (na szcz\u0119\u015bcie) istotnego wp\u0142ywu. Lecz na reputacj\u0119 Polski w Europie i w \u015bwiecie \u2013 ogromny. A mogli\u015bmy tyle wygra\u0107, m\u00f3wi\u0105c od pocz\u0105tku i konsekwentnie: nie jeste\u015bmy bogatym krajem, ale na pewno sta\u0107 nas na udzielenie tymczasowego lub sta\u0142ego schronienia kilkunastu, mo\u017ce dwudziestu tysi\u0105com, spo\u015br\u00f3d setek tysi\u0119cy, jakie przyby\u0142y w tym roku do Europy. I tak wyjdzie na to samo, tylko \u017ce ju\u017c nie z naszej wolnej woli. A przecie\u017c nikt nie oczekiwa\u0142 od nas, \u017ce przyjmiemy znacz\u0105c\u0105 liczb\u0119 uchod\u017ac\u00f3w, proporcjonaln\u0105 do wielko\u015bci naszego kraju i jego zasobno\u015bci. Wiadomo, \u017ce ka\u017cdy algorytm podzia\u0142u tej wci\u0105\u017c rosn\u0105cej grupy ludzi nie b\u0119dzie uwzgl\u0119dnia\u0142 nas inaczej ni\u017c bardzo ulgowo. Ale naszemu rz\u0105dowi i tego jeszcze ma\u0142o. Widzi przed sob\u0105 straszliwego demona ludu, kt\u00f3ry, jak s\u0105dzi, rozniesie go, gdy sprowadzi do Polski \u201eislamsk\u0105 zaraz\u0119\u201d. C\u00f3\u017c to za rz\u0105d, kt\u00f3ry l\u0119ka si\u0119 najgorszych instynkt\u00f3w swojego spo\u0142ecze\u0144stwa? Czy\u017c rz\u0105d nie od tego jest, \u017ceby by\u0107 od \u201eludu\u201d m\u0105drzejszy? C\u00f3\u017c, taki mamy rz\u0105d i tak\u0105 opozycj\u0119, jacy sami jeste\u015bmy. W demokracji dzia\u0142a zasada \u201emasz, na co zas\u0142u\u017cy\u0142e\u015b\u201d.<\/p>\n<p>Kilka milion\u00f3w emigrant\u00f3w zmieni Polsk\u0119 na lepsze. B\u0119dziemy zasobniejsi ekonomiczne i m\u0105drzejsi, t\u0105 m\u0105dro\u015bci\u0105, jak\u0105 daje znajomo\u015b\u0107 \u015bwiata w jego rozmaitych barwach. Nasze pa\u0144stwo stanie si\u0119 bardziej neutralne, bezstronne i bardziej praworz\u0105dne, a tak\u017ce znacznie silniejsze i stanowcze. Prawa obywatelskie i swobody osobiste, wynikaj\u0105ce z konstytucji, nabior\u0105 znacznie konkretniejszych kszta\u0142t\u00f3w, a Polacy stan\u0105 si\u0119 wreszcie wsp\u00f3lnot\u0105 polityczn\u0105, czyli nowoczesnym narodem. Jednak\u017ce czekaj\u0105ce nas negatywne skutki wielokulturowo\u015bci s\u0105 bardzo powa\u017cne. Nie mo\u017cna unikn\u0105\u0107 pewnych rodzaj\u00f3w przest\u0119pczo\u015bci, znacznych wydatk\u00f3w we wczesnej fazie absorpcji imigrant\u00f3w, r\u00f3\u017cnych koszt\u00f3w spo\u0142ecznych, rozmaitych spor\u00f3w i konflikt\u00f3w, a nauka wsp\u00f3lnego \u017cycia w jednym kraju ludzi o bardzo odmiennych czasami obyczajach i przekonaniach trwa ca\u0142e pokolenia. Wszystkie te problemy s\u0105 jednak niczym wobec tragedii, jak\u0105 jest monokultura, wyja\u0142awiaj\u0105ca duchowo nar\u00f3d i prowadz\u0105ca go wprost do piek\u0142a ksenofobii, pychy i autorytaryzmu. Gdzie nastaje \u201ejeden nar\u00f3d \u2013 jedna kultura \u2013 jedna wiara \u2013 jedno pa\u0144stwo\u201d, znika wolno\u015b\u0107, swoboda, demokracja i wielobarwno\u015b\u0107 \u017cycia. Jak\u017ce straszny jest taki \u201eorganiczny lud\u201d, kt\u00f3ry nie zna i nie chce zna\u0107 nic innego ni\u017c on sam, a \u017cyje w przekonaniu, \u017ce jest najcnotliwszy, najdzielniejszy i przez Boga wybrany.<\/p>\n<p>W Polsce jak dot\u0105d jest najmniej cudzoziemc\u00f3w. Jeste\u015bmy ewenementem na skal\u0105 nie tylko europejsk\u0105, ale \u015bwiatow\u0105. To samo tyczy si\u0119 mniejszo\u015bci narodowych i kulturowych. To prawdziwe kalectwo. \u017beby si\u0119 z niego uleczy\u0107, potrzebujemy setek tysi\u0119cy, a mo\u017ce milion\u00f3w \u201eobcych\u201d. Potrzebujemy Arab\u00f3w i \u017byd\u00f3w, Ukrai\u0144c\u00f3w i Wietnamczyk\u00f3w. I nie tylko po to, \u017ceby zarabiali na nasze emerytury (cho\u0107 i to si\u0119 liczy), lecz po to, by ka\u017cdego dnia przypominali nam swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105, \u017ce nie jeste\u015bmy ani sami, ani najlepsi na \u015bwiecie, i \u017ce \u017caden kawa\u0142ek ziemi nie nale\u017cy wy\u0142\u0105cznie do jednej nacji. <\/p>\n<p>Strach pomy\u015ble\u0107, co by z nami by\u0142o, gdyby inne ludy by\u0142y tak egotyczne i samolubne jak mu dzisiaj. Gdyby nie wpuszcza\u0142y w XIX, XX i XXI wieku \u201etysi\u0119cy imigrant\u00f3w z Polski\u201d, jak\u017ce cz\u0119sto w \u0142achmanach, zawszonych i nieumiej\u0105cych pisa\u0107 ani czyta\u0107! Gdyby spotyka\u0142a ich w Nowym Jorku albo we Wiedniu ta \u201estaropolska go\u015bcinno\u015b\u0107\u201d, kt\u00f3r\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas zdaje si\u0119 dzi\u015b oferowa\u0107 \u201enielegalnym imigrantom\u201d ze wschodu i z po\u0142udnia. Na szcz\u0119\u015bcie nie wszyscy s\u0105 tacy jak my, a my dzisiaj musimy bardzo si\u0119 zawstydzi\u0107 i stan\u0105\u0107 daleko w kolejce narod\u00f3w aspiruj\u0105cych do wielkiego ducha. W\u0142a\u015bnie z niej wypadli\u015bmy. Na w\u0142asne \u017cyczenie.<\/p>\n<p>A mo\u017ce to tylko sen? Mo\u017ce faktycznie ka\u017cda gmina i ka\u017cda parafia przygarnie jedn\u0105 rodzin\u0119 Syryjczyk\u00f3w, Libijczyk\u00f3w czy Jeme\u0144czyk\u00f3w? A my ch\u0119tnie b\u0119dziemy chodzi\u0107 do arabskich restauracyjek i sklepik\u00f3w, jak niegdy\u015b chodzili\u015bmy do \u017cydowskich? A mo\u017ce polubimy arabskich s\u0105siad\u00f3w, jak dzi\u015b lubimy kebab i ch\u0142opaka, kt\u00f3ry go sprzedaje? Wszak na marsze w obronie uchod\u017ac\u00f3w przychodzi\u0142y tysi\u0105ce\u2026 Wi\u0119c mo\u017ce za chwil\u0119 poka\u017cemy <em>urbi et orbi<\/em> lepsz\u0105 stron\u0119 naszego narodu? Musz\u0119 wierzy\u0107, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie si\u0119 stanie. Bo jak\u017ce tu nie wierzy\u0107 w Polsk\u0119?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ale\u017c oczywi\u015bcie, \u017ce za dwadzie\u015bcia lat b\u0119dzie w Polsce znacznie wi\u0119cej meczet\u00f3w ni\u017c obecnie i znacznie mniej ko\u015bcio\u0142\u00f3w! A polskie spo\u0142ecze\u0144stwo na powr\u00f3t stanie si\u0119 normalne i typowe, czyli zr\u00f3\u017cnicowane etnicznie i religijnie \u2013 takie, jakim by\u0142o zawsze, wyj\u0105wszy kilka dziesi\u0119cioleci po II wojnie \u015bwiatowej, kt\u00f3ra przynios\u0142a ze sob\u0105 tragiczne tzw. czystki etniczne.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,95,6],"tags":[257],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1190"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1190"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1190\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1194,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1190\/revisions\/1194"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1190"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1190"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1190"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}