
{"id":1520,"date":"2016-04-14T13:33:07","date_gmt":"2016-04-14T11:33:07","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1520"},"modified":"2016-04-14T13:54:28","modified_gmt":"2016-04-14T11:54:28","slug":"moralnosc-morawieckiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2016\/04\/14\/moralnosc-morawieckiego\/","title":{"rendered":"Moralno\u015b\u0107 Morawieckiego"},"content":{"rendered":"<p>Kornel Morawicki by\u0142 przez lata koleg\u0105 z pracy mojej mamy. Oboje wyk\u0142adali matematyk\u0119 na Politechnice Wroc\u0142awskiej. Gdy w stanie wojennym poszed\u0142 si\u0119 ukrywa\u0107, SB wezwa\u0142o mam\u0119 pyta\u0107, czy aby nie wie, gdzie. Nie wiedzia\u0142a, ale notatk\u0119 sporz\u0105dzono zapewne s\u0105\u017cnist\u0105, bo gdy po latach niejaki Wildstein w czekistowskim szale ujawni\u0142 swoj\u0105 list\u0119 rzekomych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w SB, to mama si\u0119 na niej znalaz\u0142a. Dzi\u015b ju\u017c ma\u0142o kto pami\u0119ta ten wybryk, lecz w\u00f3wczas, w 2005 roku, pom\u00f3wionym o wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z SB nie by\u0142o do \u015bmiechu\u2026 \u00d3w haniebny produkt dzikiej lustracji i \u015bwiadectwo pychy samozwa\u0144czych s\u0119dzi\u00f3w historii wisi sobie nadal w internecie: <a href=\"http:\/\/www.ny.pl\/Lista_Wildsteina\/\">tutaj<\/a>.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nZ tych powod\u00f3w nazwisko Kornela Morawieckiego, radykalnego dzia\u0142acza antykomunistycznego, zawsze budzi\u0142o we mnie rezonans emocjonalny. Cho\u0107 tak bardzo odleg\u0142y \u015bwiatopogl\u0105dowo, pan Morawiecki wydawa\u0142 mi si\u0119 zawsze jako\u015b bliski i godny szacunku. Z trudem prze\u0142kn\u0105\u0142em jego decyzj\u0119 o starcie w wyborach parlamentarnych z komitetu, z kt\u00f3rego startowali, i to skutecznie, wielbiciele \u201er\u00f3zeg liktorskich\u201d (<em>fasces \u00ad\u2013 <\/em>od nich swa nazw\u0119 bierze faszyzm), wielkiej Polski katolickiej i \u201ezakazu peda\u0142owania\u201d.<\/p>\n<p>Marne sobie wystawi\u0142 \u015bwiadectwo, ale czeg\u00f3\u017c si\u0119 nie robi, \u017ceby wej\u015b\u0107 do Sejmu. Zdzier\u017cy\u0142em. Potem by\u0142o \u201eodkrycie Morawieckiego\u201d w roli marsza\u0142ka seniora, z powodu jego patetycznego, acz z trudem wykrztuszonego przem\u00f3wienia na rozpocz\u0119cie obecnej kadencji Sejmu. Z powodu prawicowego patosu zmieszanego z populistyczn\u0105 demagogi\u0105 (w Polsce panuje bezprawie itp.) przem\u00f3wienie wywo\u0142a\u0142o og\u00f3lnoprawicowy entuzjazm. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce Kukiz&#8217;15 to jednak przybud\u00f3wka PiS, a ci, co \u201enie ulegali straszeniu Kaczy\u0144skim\u201d, znale\u017ali potwierdzenie swoich iluzji. Wszyscy byli szcz\u0119\u015bliwi.<\/p>\n<p>Tak czy inaczej by\u0142o jeszcze fajnie, a dla mnie Morawiecki nadal by\u0142 postaci\u0105, jak\u0105\u015b jednak postaci\u0105. Do tego ca\u0142a ta historia z jego synem, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 nowym pupilem Kaczy\u0144skiego i nadziej\u0105, \u017ce obok szalej\u0105cej nomenklaturowej destrukcji na jakim\u015b poziomie pa\u0144stwo b\u0119dzie jednak funkcjonowa\u0107. Fascynuj\u0105ca para!<\/p>\n<p>Jednak w listopadzie Morawiecki przeszed\u0142 samego siebie. O\u015bwiadczy\u0142, \u017ce prawo \u201ezaburzaj\u0105ce dobro narodu\u201d nie musi by\u0107 przestrzegane. W arsenale populistycznej frazeologii s\u0142u\u017c\u0105cej niszczeniu pa\u0144stwa prawa i deptaniu praw obywatelskich ten greps, znany od stuleci, nale\u017cy do najbardziej z\u0142owrogich. Jak\u017ce kto\u015b wykszta\u0142cony, maj\u0105cy ambicje by\u0107 demokratycznym politykiem, mo\u017ce nie wiedzie\u0107, \u017ce wytacza ulubiony argument wszelkiej ma\u015bci faszyst\u00f3w i komunist\u00f3w? Od tego dnia Kornel Morawiecki sta\u0142 si\u0119 dla mnie wielkim rozczarowaniem.<\/p>\n<p>Dzi\u015b jednak sta\u0142 si\u0119 postaci\u0105 tragiczn\u0105. Nie tylko dlatego, \u017ce dopu\u015bci\u0142 si\u0119 przest\u0119pstwa polegaj\u0105cego na zleceniu kole\u017cance g\u0142osowania w jego imieniu, nie tylko dlatego, \u017ce (jak sam przyzna\u0142) nie wie, \u017ce jest to przest\u0119pstwo, lecz przede wszystkim dlatego, \u017ce o\u015bmieli\u0142 si\u0119 powiedzie\u0107: \u201eUwa\u017cam, \u017ce je\u015bli kogo\u015b poprosi\u0142em, to jest wszystko moralnie w porz\u0105dku\u201d. To zaiste nies\u0142ychane \u2013 moralnie w porz\u0105dku! C\u00f3\u017c, skoro \u201edobro narodu\u201d, znane Morawieckiemu, stoi ponad prawem, to i sam Morawiecki mo\u017ce sobie tam sta\u0107. Przecie\u017c to logiczne.<\/p>\n<p>Nie napisa\u0142bym tego \u015bwiadectwa niemoralno\u015bci, gdyby Kornel Morawiecki nie sprowokowa\u0142 mnie, wystawiaj\u0105c sobie samemu \u015bwiadectwo moralno\u015bci i gdyby nie chodzi\u0142 od paru miesi\u0119cy w glorii czcigodnego starca, nieomal\u017ce m\u0119drca. Doprawdy, c\u00f3\u017c za bezwstyd! Zamiast przeprosi\u0107, pokaja\u0107 si\u0119, pyszni si\u0119 jeszcze swoj\u0105 postaw\u0105. \u017benada. Nie wiem, jak z etosem pos\u0142a, ale na pewno nie jest to zachowanie godne emerytowanego adiunkta Politechniki Wroc\u0142awskiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kornel Morawicki by\u0142 przez lata koleg\u0105 z pracy mojej mamy. Oboje wyk\u0142adali matematyk\u0119 na Politechnice Wroc\u0142awskiej. Gdy w stanie wojennym poszed\u0142 si\u0119 ukrywa\u0107, SB wezwa\u0142o mam\u0119 pyta\u0107, czy aby nie wie, gdzie. Nie wiedzia\u0142a, ale notatk\u0119 sporz\u0105dzono zapewne s\u0105\u017cnist\u0105, bo gdy po latach niejaki Wildstein w czekistowskim szale ujawni\u0142 swoj\u0105 list\u0119 rzekomych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w SB, to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[358],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1520"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1520"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1520\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1524,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1520\/revisions\/1524"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1520"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1520"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1520"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}