
{"id":154,"date":"2012-12-09T07:41:53","date_gmt":"2012-12-09T07:41:53","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=154"},"modified":"2013-01-20T21:15:21","modified_gmt":"2013-01-20T21:15:21","slug":"twarzoksiazka-cukrogorkiego-i-gesie-guano","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2012\/12\/09\/twarzoksiazka-cukrogorkiego-i-gesie-guano\/","title":{"rendered":"Twarzoksi\u0105\u017cka Cukrog\u00f3rkiego i g\u0119sie guano"},"content":{"rendered":"<p>Podejmuj\u0105c jaki\u015b czas temu nieudolne starania o przepustk\u0119 na okr\u0105g\u0142y salon przy ul. Wiejskiej w Warszawie, zaprzyja\u017ani\u0142em si\u0119 z zabawk\u0105 zwan\u0105 potocznie fejsem b\u0105d\u017a FB, rzekomo pomocn\u0105 w takich razach. Na salonach krakowskie mieszcza\u0144stwo na razie mnie nie widzi (to si\u0119 zmieni), ale konto na Facebooku mi zosta\u0142o, razem z natr\u0119ctwem dwukrotnego codziennego meldowania si\u0119 w poka\u017anym gronie nieznajomych znajomych.<br \/>\nStraszny z tego fejsa (m\u00f3j komputer wie, co w trawie piszczy i uparcie zmienia mi na \u201epejsa\u201d) ukretyniacz. M\u00f3j m\u00f3zg powoli rozpuszcza si\u0119 i chlupocze w czaszce jak jaki\u015b silikonowy cyc. Przyjmuje wszystko i nie zatrzymuje niczego. Odmawia wykszta\u0142cania nowych synaps i po\u017cytecznych modu\u0142\u00f3w. Oczopl\u0105s i daktylopatia. Uwstecznienie, rozkojarzenie, s\u0142owem \u2013 corruptio mentis. A im bardziej og\u0142upiaj\u0105ce jest ogl\u0105danie ca\u0142kiem fajnych sk\u0105din\u0105d kontent\u00f3w (kontent\u00f3w, kurde, stary, nie \u201ekonwent\u00f3w\u201d \u2013 jak nie zamkniesz japy, to ci to zaraz wpieprz\u0119 do s\u0142ownika) wrzucanych przez moich doborowych znajomych i ich niew\u0105tpliwie r\u00f3wnie doborowych znajomych, tym bardziej mnie to wci\u0105ga. Ot, spirala pija\u0144stwa i rozpusty. Tyle \u017ce za darmo i bez koszt\u00f3w zdrowotnych. Koszty psychiczne za to niema\u0142e, ale kto nie p\u0142aci, ten nie jedzie.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nOgraniczenie umys\u0142owe, kt\u00f3remu podlegam, p\u0142awi\u0105c si\u0119 w urywkach tekst\u00f3w i filmik\u00f3w, ogl\u0105daj\u0105c rysuneczki i czytaj\u0105c inteligentne lub g\u0142upie mikrokomentarze rozmaitych ludzi na niezliczon\u0105 ilo\u015b\u0107 najcz\u0119\u015bciej obcych mi, acz w miar\u0119 istotnych temat\u00f3w, sprawia, \u017ce w spos\u00f3b spektakularny z filozofa zmieniam si\u0119 w dobrze sprofilowanego p\u00f3\u0142inteligenta na nowe czasy. Jako \u017ce bycie filozofem nie przynosi \u017cadnych korzy\u015bci, a bycie p\u00f3\u0142inteligentem jest generalnie dobrze p\u0142atne i spo\u0142ecznie wynagradzane, z lubo\u015bci\u0105 daj\u0119 si\u0119 oplata\u0107 Sieci, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem Twarzoksi\u0105\u017cki Cukrog\u00f3rskiego. Ry\u017cy \u00f3w m\u0142odzieniaszek, miast kiwa\u0107 si\u0119 na Talmudem w jakiej\u015b bunkrowatej synagodze na jakim\u015b beznadziejnym przedmie\u015bciu Miasta Anio\u0142\u00f3w, zosta\u0142 nie lada spryciarzem, karmi\u0105c miliard gojskich g\u0119si ich w\u0142asnymi odchodami i robi\u0105c na tym z\u0142oty interes. Ka\u017cden jeden przeci\u0119tniak jest tu tw\u00f3rc\u0105 i ma swoj\u0105 ma\u0142\u0105 publiczno\u015b\u0107, pod warunkiem, \u017ce sam zgodzi si\u0119 by\u0107 publiczno\u015bci\u0105 dla popis\u00f3w swoich widz\u00f3w i s\u0142uchaczy. Us\u0142ugi wzajemne, megasp\u00f3\u0142dzielnia pracy tw\u00f3rczej. Saint-simonowska komuna albo falanster. A mo\u017ce raczej globalny kulturalno-towarzyski kibuc? A mo\u017ce burdel, w kt\u00f3rym 24\/24 trwa orgia \u201eprawie ka\u017cdy z prawie ka\u017cdym\u201d? I ca\u0142y ten szit jest wy\u0142\u0105czn\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105 Cukrog\u00f3rskiego! Ka\u017cda fota, ka\u017cdy bluzg. Wow &amp; lol!<br \/>\nSuma czasu, pieni\u0119dzy, uwagi i emocji inwestowanych przez miliard ludzi w Facebooka znacznie przekracza analogiczne aktywa lokowane w r\u00f3wnie\u017c miliardowym Ko\u015bciele katolickim. Wp\u0142yw Cukrog\u00f3rskiego na \u015bwiat jest niepor\u00f3wnanie wi\u0119kszy ni\u017c jakiegokolwiek papie\u017ca czy hinduskiego guru. Wi\u0119c nie m\u00f3wicie mi ju\u017c, \u017ce \u017bydzi nie rz\u0105dz\u0105 \u015bwiatem. I ja kocham to rz\u0105dzenie. A bez mi\u0142o\u015bci rz\u0105dzonych rz\u0105dzi\u0107 si\u0119 nie da. Jako skretynia\u0142y p\u00f3\u0142inteligent wczesnej ery sieciowej, masowy produkt spo\u0142eczno\u015bciowej formacji m\u00f3wi\u0119 Twarzoksi\u0105\u017cce wielkie TAK. Gdybym powiedzia\u0142 NIE, musia\u0142bym pozosta\u0107 filozofem, skazanym na nud\u0119, izolacj\u0119 i frustracj\u0119. Dzi\u0119kuj\u0119 ci, kochany Panie Cukrog\u00f3rski, za tw\u00f3j geszeft! Zawsze b\u0119d\u0119 u pana kupowa\u0142 g\u0119sie guano i zawsze b\u0119d\u0119 panu p\u0142aci\u0142 g\u0119sim guanem. Takie mamy guanowe czasy i takie musimy polubi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podejmuj\u0105c jaki\u015b czas temu nieudolne starania o przepustk\u0119 na okr\u0105g\u0142y salon przy ul. Wiejskiej w Warszawie, zaprzyja\u017ani\u0142em si\u0119 z zabawk\u0105 zwan\u0105 potocznie fejsem b\u0105d\u017a FB, rzekomo pomocn\u0105 w takich razach. Na salonach krakowskie mieszcza\u0144stwo na razie mnie nie widzi (to si\u0119 zmieni), ale konto na Facebooku mi zosta\u0142o, razem z natr\u0119ctwem dwukrotnego codziennego meldowania si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=154"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":177,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154\/revisions\/177"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=154"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=154"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=154"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}