
{"id":1650,"date":"2016-06-24T22:57:19","date_gmt":"2016-06-24T20:57:19","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1650"},"modified":"2016-06-25T03:03:23","modified_gmt":"2016-06-25T01:03:23","slug":"idzcie-na-solaris","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2016\/06\/24\/idzcie-na-solaris\/","title":{"rendered":"Id\u017acie na Solaris!"},"content":{"rendered":"<p>Wszyscy dzi\u015b o Brexicie albo o pi\u0142ce. A ja w tej brexitowej rozpaczy poszed\u0142em do teatru (bo nie pij\u0119 \u2013 taka wada nabyta). Traf chcia\u0142, \u017ce gdy mnie si\u0119 zachcia\u0142o popatrze\u0107 na artystki (re\u017cyserzy od lat je rozbieraj\u0105 niezawodnie), akurat w repertuarze by\u0142a &#8222;Solaris&#8221; na podstawie genialnej powie\u015bci-traktatu Stanis\u0142awa Lema, w re\u017cyserii Wojciecha Ko\u015bcielniaka. Teatr S\u0142owackiego. Sztuka n\u00f3wka. Mo\u017ce mam zaszczyt pisa\u0107 pierwsz\u0105 recenzj\u0119?<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNie wiem, czego si\u0119 przyczepi\u0107, bo spektakl by\u0142 znakomity. Sami zreszt\u0105 zobaczycie. Ale do rzeczy. Kto nie czyta\u0142 &#8222;Solaris&#8221;, ten nie wie, \u017ce to najbardziej imponuj\u0105cy przypadek po\u0142\u0105czenia filozofii z literatur\u0105. Tylko Lem potrafi\u0142 sple\u015b\u0107 technosatyr\u0119 spod znaku <em>science fiction<\/em> z naprawd\u0119 g\u0142\u0119bok\u0105, kompetentn\u0105 adaptacj\u0105 wa\u017cnych dokona\u0144 my\u015bli filozoficznej, zw\u0142aszcza za\u015b Spinozy, Kanta, Hegla i egzystencjalizmu. Dla filozofa to prawdziwa rado\u015b\u0107, tak sobie patrze\u0107, ja mu ta filozofia pi\u0119knieje pod r\u0119ka mistrza literatury!<\/p>\n<p>&#8222;Solaris&#8221; to powie\u015b\u0107 SF, ale i traktat metafizyczny spod znaku humanizmu tragicznego. Jego naczelna teza g\u0142osi, \u017ce u\u0142omno\u015b\u0107, kt\u00f3ra dla cz\u0142owieka jest tym, co najbardziej w nim ludzkie, to metafizyczny cud, kt\u00f3ry musia\u0142by posiada\u0107 w sobie sam B\u00f3g, gdyby istnia\u0142. Ale nie istnieje \u2013 w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce musia\u0142by by\u0107 cz\u0142owiekiem. I to cz\u0142owiekiem bez sensu i perspektyw, a nie Bogiem za cz\u0142owieka przebranym.<\/p>\n<p>Droga do tej my\u015bli prowadzi u Lema poprzez najbardziej szacowne i przez tradycj\u0119 uwznio\u015blone rozwa\u017cania metafizyczne, mo\u017ce nieoryginalne, lecz zrekonstruowane z niebywa\u0142\u0105 inteligencj\u0105 i bieg\u0142o\u015bci\u0105. Chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142 Stanis\u0142aw Lem zawodowym filozofem, ale si\u0119 nie powie, bo taka etykieta z pewno\u015bci\u0105 by go \u015bmieszy\u0142a. <\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c ta znakomita a klasyczna droga do niemo\u017cliwego bogocz\u0142owiecze\u0144stwa prowadzi przez rzutowanie kondycji ludzkiej na t\u0142o wielkich instancji metafizycznych \u2013 wiecznego <em>biosu<\/em> (natury), nie\u015bwiadomo\u015bci, wieczno\u015bci i czasu, wszechwiedzy i wszechsensu, otch\u0142annej nico\u015bci, jako i innych absolut\u00f3w. Szukaj\u0105c samego siebie, cz\u0142owiek ucieka si\u0119 do tych pot\u0119g, kt\u00f3re sam wszak sobie wytworzy\u0142, by na koniec przekona\u0107 si\u0119, \u017ce jest jednak sam ze swoj\u0105 zwyczajno\u015bci\u0105, krucho\u015bci\u0105, \u015bmiertelno\u015bci\u0105. Absolut, cho\u0107by taki glutowaty jak planeta Solaris, na kt\u00f3rej dzieje si\u0119 akcja, m\u00f3wi cz\u0142owiekowi: jeste\u015b sam, jeste\u015b \u015bmieszny, lecz nie ma nic lepszego; zas\u0142ugujesz na swoje ma\u0142e istnienie. <\/p>\n<p>W niepoj\u0119tej gmatwaninie dziw\u00f3w wyobra\u017ani i nie\u015bwiadomo\u015bci, w zagubieniu mi\u0119dzy snem i jaw\u0105, w szale\u0144stwie i pija\u0144stwie, broni si\u0119 cz\u0142owiek \u2013 pomimo s\u0142abo\u015bci umys\u0142u i pod\u0142o\u015bci, do kt\u00f3rych jest zdolny, pomimo absurdalnej niesolidno\u015bci i chwiejno\u015bci jego istnienia. Nikt i nic nie zabierze nam naszej ma\u0142o\u015bci, a tym samym nie zabierze nam l\u0119ku, mi\u0142o\u015bci, zbrodni, \u015bmierci\u2026 <\/p>\n<p>Dla nich wszystkich jest miejsce w ksi\u0105\u017cce Lema i w spektaklu Ko\u015bcielniaka. Jedno i drugie stworzone z mi\u0142o\u015bci i wyrozumia\u0142o\u015bci dla cz\u0142owieka. Wyprawa na Solaris odnios\u0142a sukces \u2013 cz\u0142owiek nawi\u0105za\u0142 kontakt z obc\u0105 inteligencj\u0105, gdy odkry\u0142, \u017ce wyobcowa\u0142a si\u0119 z niego samego i mo\u017ce do niego powr\u00f3ci\u0107. Pod warunkiem, \u017ce zdob\u0119dzie si\u0119 na to, by zaakceptowa\u0107 sw\u00f3j los. Pi\u0119kna, nietzschea\u0144ska pointa.<\/p>\n<p>Wojciech Ko\u015bcielniak udowodni\u0142, \u017ce bardzo dobrze rozumie, o czym jest &#8222;Solaris&#8221;. Adaptacja tekstu i re\u017cyseria s\u0105 tak inteligentne, \u017ce a\u017c \u017cal, i\u017c Lem tego nie do\u017cy\u0142. Widz\u0119 oczami wyobra\u017ani jego zabawn\u0105 i zadowolon\u0105 mordk\u0119 w pierwszym rz\u0119dzie\u2026 Aktorzy zagrali znakomicie, zw\u0142aszcza za\u015b Tomasz Wysocki (Snaut). To by\u0142a rola popisowa, ale Grzegorz Mielczarek jako Klevin te\u017c by\u0142 \u015bwietny. Bardzo dobrze spisa\u0142y si\u0119 pocz\u0105tkuj\u0105ce aktorki Agnieszka Ko\u015bcielniak i Ewelina Przyby\u0142a. Scenografia multimedialna Damiana Styrny robi wra\u017cenie. Wysportowany Mielczarek i dziewczyny mieli kilka scen paratanecznych, kt\u00f3re nie tylko by\u0142y \u0142adne, lecz w dodatku mia\u0142y sens w kontek\u015bcie sztuki. By\u0142a te\u017c dobra muzyka i przejmuj\u0105ca melorecytacja w nieistniej\u0105cym j\u0119zyku. <\/p>\n<p>Same atrakcje, niczym w operetce. Do tego wszystko razem kr\u00f3tkie i w\u0119z\u0142owate. \u017badnych nud\u00f3w ani d\u0142u\u017cyzn. Wyczucie czasu scenicznego i szacunek dla czasu widza. Teatr pe\u0142ny, publiczno\u015b\u0107 prawie oszala\u0142a. Jednak klasyka to klasyka, a Lem to Lem. Ale i Ko\u015bcielniak Ko\u015bcielniakiem jest. Wida\u0107, \u017ce w S\u0142owackim dobra zmiana! Chrzani\u0107 Brexit!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszyscy dzi\u015b o Brexicie albo o pi\u0142ce. A ja w tej brexitowej rozpaczy poszed\u0142em do teatru (bo nie pij\u0119 \u2013 taka wada nabyta). Traf chcia\u0142, \u017ce gdy mnie si\u0119 zachcia\u0142o popatrze\u0107 na artystki (re\u017cyserzy od lat je rozbieraj\u0105 niezawodnie), akurat w repertuarze by\u0142a &#8222;Solaris&#8221; na podstawie genialnej powie\u015bci-traktatu Stanis\u0142awa Lema, w re\u017cyserii Wojciecha Ko\u015bcielniaka. Teatr [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[33,390],"tags":[395,392,391,394,393],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1650"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1650"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1650\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1652,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1650\/revisions\/1652"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1650"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1650"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1650"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}