
{"id":1863,"date":"2016-09-30T00:51:14","date_gmt":"2016-09-29T22:51:14","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1863"},"modified":"2016-09-30T08:16:52","modified_gmt":"2016-09-30T06:16:52","slug":"czarny-protest-mezczyzn-dzien-bez-seksu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2016\/09\/30\/czarny-protest-mezczyzn-dzien-bez-seksu\/","title":{"rendered":"Czarny protest m\u0119\u017cczyzn \u2013 Dzie\u0144 Bez Seksu"},"content":{"rendered":"<p>Czarny protest zatacza coraz szersze kr\u0119gi. Wzbieraj\u0105 czarne chmury. Polskie kobiety m\u00f3wi\u0105 do\u015b\u0107 ideologicznemu dyktatowi i moralnemu szanta\u017cowi, jaki pr\u00f3buje stosowa\u0107 wobec nich w\u0142adza \u015bwiecka i ko\u015bcielna. Nie godz\u0105 si\u0119 by\u0107 zak\u0142adniczkami ambicjonalnych przepychanek mi\u0119dzy Kaczy\u0144skim a Rydzykiem na umownym terytorium prawa aborcyjnego. Owszem, w sprawie tej chodzi w pierwszym rz\u0119dzie o godno\u015b\u0107 i bezpiecze\u0144stwo polskich kobiet. Jednak strona praktyczna kwestii aborcji nie wyczerpuje jej znaczenia, a czarny protest, cho\u0107 skupiony na niebezpiecze\u0144stwie zaostrzenia prawa aborcyjnego, ma wymiar znaczenie szerszy i sens g\u0142\u0119boko polityczny.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPrawo aborcyjne jest wa\u017cne, ale nie bardzo wa\u017cne. Realia aborcji tylko w nieznacznym stopniu determinowane s\u0105 przez przepisy prawa. Czym bardziej s\u0105 one restrykcyjne, tym aborcja swobodniej funkcjonuje \u2013 w \u201epodziemiu\u201d b\u0105d\u017a w formie \u201eturystyki aborcyjnej\u201d. Z pewno\u015bci\u0105 ca\u0142kowity jej zakaz mo\u017ce sprowadzi\u0107 cierpienia na pewn\u0105 liczb\u0119 kobiet, u kt\u00f3rych wykryto ci\u0119\u017ckie uszkodzenia p\u0142odu i poddano nadzorowi, odstraszaj\u0105cemu od aborcji. Nadal jednak prawie wszystkie aborcje b\u0119d\u0105 dokonywane poza prawem i nadal b\u0119dzie ich bardzo wiele. Liczba dokonywanych aborcji nie zale\u017cy bowiem od restrykcyjno\u015bci zakaz\u00f3w aborcji, lecz od dost\u0119pu do antykoncepcji i kultury seksualnej spo\u0142ecze\u0144stwa, opartej na powszechnej edukacji seksualnej.<\/p>\n<p>Jest rzecz\u0105 oczywist\u0105, \u017ce w\u015br\u00f3d kobiet ugodzonych i poni\u017conych przez zakaz przerywania ci\u0105\u017cy b\u0119d\u0105cej wynikiem gwa\u0142tu b\u0105d\u017a w sytuacji ci\u0119\u017ckiego uszkodzenia p\u0142odu s\u0105 osoby wierz\u0105ce, a tak\u017ce wyborczynie PiS. Nie zmienia to jednak faktu, i\u017c bunt przeciwko projektowi symbolicznego zho\u0142dowania Polski ko\u015bcio\u0142owi katolickiemu, jakim jest niew\u0105tpliwie zastosowanie si\u0119 do \u017cycze\u0144 Watykanu w kwestii regulacji aborcji, oznacza zwr\u00f3cenie si\u0119 przeciwko ca\u0142emu rz\u0105dowo-ko\u015bcielnemu kartelowi, kt\u00f3ry przej\u0105\u0142 w naszym kraju ca\u0142kowit\u0105 w\u0142adz\u0119.<\/p>\n<p>Nawet je\u015bli wiele protestuj\u0105cych kobiet nie chcia\u0142oby tego potwierdzi\u0107, to przecie\u017c faktem jest, \u017ce rzucaj\u0105 wyzwanie doktrynie katolickiej i rz\u0105dowo-ko\u015bcielnemu uk\u0142adowi w\u0142adzy jako takiemu. Dlatego czarny marsz jest integralnym aktem opozycji wobec PiS i Ko\u015bcio\u0142a. Jest przy tym najwi\u0119kszym antykatolickim wyst\u0105pieniem od czas\u00f3w reformacji, tym bardziej znamiennym, \u017ce bior\u0105 w nim udzia\u0142 tysi\u0105ce katoliczek. To nowe zjawisko i nowa sytuacja, kt\u00f3ra mo\u017ce skutecznie zagrozi\u0107 \u201edyktaturze ciemniak\u00f3w\u201d opanowuj\u0105cej dzi\u015b Polsk\u0119.<\/p>\n<p>Nie b\u00f3jmy si\u0119 o tym m\u00f3wi\u0107. Czarny protest nie b\u0119dzie skuteczniejszy przez to, \u017ce og\u0142osi si\u0119 go \u201eapolitycznym\u201d czy \u201eponadpartyjnym\u201d. Bynajmniej. B\u0119dzie skuteczny tylko wtedy, gdy stanie si\u0119 integraln\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 obywatelskiego ruchu niezgody na brutalne \u0142amanie zasad demokracji i pa\u0144stwa prawnego przez obecny rz\u0105d, na zacofanie mentalne, na bezczelny nepotyzm i rozszala\u0142y klerykalizm.<\/p>\n<p><strong>Nie wolno te\u017c ogranicza\u0107 protestu wy\u0142\u0105cznie do kobiet. <\/strong>Aborcja nie jest spraw\u0105 samych kobiet, cho\u0107 jest ich spraw\u0105 na pierwszym miejscu. Mimo to jest r\u00f3wnie\u017c spraw\u0105 m\u0119\u017cczyzn. Zar\u00f3wno dlatego, \u017ce solidaryzuj\u0105 si\u0119 ze swoimi partnerkami, jak i dlatego, \u017ce s\u0105 ojcami. M\u0119\u017cczyzna ma prawo g\u0142osu (cho\u0107 nie decyzji) w kwestii aborcji, kt\u00f3rej mia\u0142yby dokona\u0107 ich partnerki. Aborcja to r\u00f3wnie\u017c ich sprawa i ich dramat, z zachowaniem proporcji. Bezwzgl\u0119dny zakaz aborcji jest zamachem na prawa kobiet, lecz r\u00f3wnie\u017c m\u0119\u017cczyzn. R\u00f3wnie\u017c m\u0119\u017cczyzna b\u0119dzie cierpie\u0107, gdy jego partnerce naka\u017ce si\u0119 urodzi\u0107 dziecko z gwa\u0142tu dokonanego przez innego m\u0119\u017cczyzn\u0119. R\u00f3wnie\u017c m\u0119\u017cczyzna cierpie\u0107 b\u0119dzie, wraz ze swoj\u0105 partnerk\u0105, kt\u00f3rej nakazano maksymalnie d\u0142ugie kontynuowanie ci\u0105\u017cy, gdy p\u0142\u00f3d jest zdeformowany i niezdolny do \u017cycia.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczy\u017ani te\u017c maj\u0105 swoje prawa, gdy chodzi o aborcj\u0119. Dlatego r\u00f3wnie\u017c oni powinni, solidarnie z kobietami, wyst\u0105pi\u0107 przeciwko dalszej ideologizacji, a w\u0142a\u015bciwie brutalizacji prawa aborcyjnego. Powinni chodzi\u0107 na demonstracje i wk\u0142ada\u0107 czarne koszule &#8211; razem ze swoimi partnerkami. Powinni przy\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 do strajku i bra\u0107 urlop na \u017c\u0105danie w najbli\u017cszy poniedzia\u0142ek.<\/p>\n<p><strong>Wsp\u00f3\u0142udzia\u0142 w tych samych formach protestu to jedno.<\/strong> Potrzeba jest jednak swoista, m\u0119ska odmiana protestu, bo tylko w ten spos\u00f3b b\u0119dzie widoczne dla wszystkich, \u017ce prawo do aborcji to sprawa ca\u0142ego spo\u0142ecze\u0144stwa, a nie tylko jego po\u0142owy.<\/p>\n<p>Gdyby aborcja by\u0142a niemo\u017cliwa, nale\u017ca\u0142oby powstrzyma\u0107 si\u0119 od prokreacji, poddanej takiej represji. Jak\u017ce mo\u017cna by odpowiedzialnie p\u0142odzi\u0107 dzieci, wiedz\u0105c, \u017ce w razie potwornych zniekszta\u0142ce\u0144 p\u0142odu musia\u0142by on rosn\u0105\u0107 w \u0142onie matki jak d\u0142ugo si\u0119 da, a nast\u0119pnie nawet urodzi\u0107 si\u0119, by umrze\u0107 w m\u0119kach. A wszystko to w imi\u0119 pychy biskup\u00f3w, kt\u00f3rzy wyobra\u017caj\u0105 sobie, \u017ce ich (\u015bwie\u017cej daty zreszt\u0105) doktryny mog\u0105 by\u0107 obr\u00f3cone w prawny przymus \u015bwieckiego pa\u0144stwa pod ob\u0142udnym i absurdalnym pretekstem, i\u017c s\u0105 moraln\u0105 oczywisto\u015bci\u0105, niezale\u017cnie od wyznania.<\/p>\n<p>W jaki spos\u00f3b pokaza\u0107, \u017ce zakaz aborcji stoi w sprzeczno\u015bci z odpowiedzialn\u0105 prokreacj\u0105 i godzi w prawa m\u0119\u017cczyzn? Ano wzmocnijmy poniedzia\u0142kowy strajk, <strong>og\u0142aszaj\u0105c poniedzia\u0142ek Dniem bez Seksu<\/strong>.<\/p>\n<p>Niechaj poniedzia\u0142ek, 3 pa\u017adziernika, b\u0119dzie w ca\u0142ym kraju dniem wolnym od prokreacji i tego, co do niej prowadzi. Wsp\u00f3ln\u0105 wol\u0105 i wysi\u0142kiem m\u0119\u017cczyzn i kobiet. Niechaj \u017cyciodajne soki pozostan\u0105 na jeden dzie\u0144 w czelu\u015bciach m\u0119skich organizm\u00f3w, a je\u015bli nie b\u0119dzie to mo\u017cliwe, niechaj id\u0105 na marne.<\/p>\n<p>Og\u0142aszam poniedzia\u0142ek Dniem Bez Seksu \u2013 The Onan&#8217;s Day!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czarny protest zatacza coraz szersze kr\u0119gi. Wzbieraj\u0105 czarne chmury. Polskie kobiety m\u00f3wi\u0105 do\u015b\u0107 ideologicznemu dyktatowi i moralnemu szanta\u017cowi, jaki pr\u00f3buje stosowa\u0107 wobec nich w\u0142adza \u015bwiecka i ko\u015bcielna. Nie godz\u0105 si\u0119 by\u0107 zak\u0142adniczkami ambicjonalnych przepychanek mi\u0119dzy Kaczy\u0144skim a Rydzykiem na umownym terytorium prawa aborcyjnego. Owszem, w sprawie tej chodzi w pierwszym rz\u0119dzie o godno\u015b\u0107 i bezpiecze\u0144stwo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[353],"tags":[443,444],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1863"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1863"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1863\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1867,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1863\/revisions\/1867"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1863"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1863"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1863"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}