
{"id":1912,"date":"2016-10-29T09:02:59","date_gmt":"2016-10-29T07:02:59","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=1912"},"modified":"2016-10-29T21:51:34","modified_gmt":"2016-10-29T19:51:34","slug":"niech-zyje-halloween","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2016\/10\/29\/niech-zyje-halloween\/","title":{"rendered":"Niech \u017cyje Halloween!"},"content":{"rendered":"<p>Nowa religia, kt\u00f3r\u0105 ledwie tysi\u0105c lat temu zaimportowano z Izraela via Rzym, ka\u017cdego roku w pierwszych dniach listopada toczy ostatni\u0105 batali\u0119 ze starymi obyczajami.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nWprawdzie nazwa \u015bwi\u0119ta Halloween ma zwi\u0105zek z chrze\u015bcija\u0144stwem (pobrzmiewa tu \u201eholy\u201d), to jednak wymowa wyszczerzonej i wyszczerbionej dyni jest zupe\u0142nie inna i jawnie w stosunku do chrze\u015bcija\u0144stwa opozycyjna. Anglosaski, odwo\u0142uj\u0105cy si\u0119 do dawnych, wyt\u0119pionych przez chrze\u015bcija\u0144stwo tradycji, spos\u00f3b upami\u0119tniania zmar\u0142ych, od jakiego\u015b czasu coraz popularniejszy tak\u017ce w Polsce, ma g\u0142\u0119boki sens etyczny.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce nie ka\u017cdy, kto przebiera si\u0119 za ducha czy wampira albo wykrawa dyni\u0119, zdaje sobie jasno spraw\u0119 z tego, \u017ce bierze udzia\u0142 w antychrze\u015bcija\u0144skiej demonstracji, ale z pewno\u015bci\u0105 wie, \u017ce robi co\u015b, co si\u0119 jego Ko\u015bcio\u0142owi nie podoba. Bo te\u017c i Ko\u015bcio\u0142y, z katolickim na czele, nie ukrywaj\u0105 swojej bezsilnej z\u0142o\u015bci. Nie wahaj\u0105 si\u0119 nazywa\u0107 halloweenowych obrz\u0119d\u00f3w poga\u0144skimi, a wi\u0119c u\u017cywa\u0107 w stosunku do nich pe\u0142nego pogardy i nienawi\u015bci okre\u015blenia, kt\u00f3rym przez p\u00f3\u0142tora tysi\u0105ca lat pos\u0142ugiwali si\u0119 w odniesieniu do m\u0119czennik\u00f3w za wiar\u0119 (taki termin funkcjonuje w Ko\u015bciele w znaczeniu kogo\u015b, kto nie wyrzek\u0142 si\u0119 wiary mimo przymusu), torturowanych i mordowanych bez lito\u015bci wsz\u0119dzie, gdzie dociera\u0142a \u201edobra nowina\u201d. Dociera\u0142a zawsze \u0142\u0105cznie z oprawcami i gwa\u0142cicielami, pewnymi, \u017ce zabijaj\u0105c tych, kt\u00f3rzy ur\u0105gaj\u0105 Panu, nie chc\u0105c przyj\u0105\u0107 Jego cia\u0142a i krwi, wyrz\u0105dzaj\u0105 im tylko przys\u0142ug\u0119. Wszak lepiej nie \u017cy\u0107, ni\u017c blu\u017ani\u0107 Bogu, przy \u017cyciu pozostaj\u0105c. W \u015bredniowieczu Ko\u015bci\u00f3\u0142 nazywa\u0142 to \u201e\u015bwi\u0119t\u0105 wojn\u0105\u201d.<\/p>\n<p>Ludy Europy nie mog\u0142y stawi\u0107 oporu tej okrutnej przemocy, a ksi\u0105\u017c\u0119ta, tacy jak Mieszko, aby unikn\u0105\u0107 zniszczenia i zaboru swych ziem przez chrze\u015bcija\u0144skich s\u0105siad\u00f3w (w naszym przypadku \u2013 niemieckich), zmuszeni byli wyrzec si\u0119 swoich Bog\u00f3w i przyj\u0105\u0107 obc\u0105 wiar\u0119. Zmuszeni te\u017c byli przyj\u0105\u0107 na swoje terytorium \u201emisje\u201d rzymskie albo bizantyjskie, oddaj\u0105c im ziemi\u0119, a tak\u017ce dopomaga\u0107 w sianiu terroru tam, gdzie przyj\u0119cie chrztu mog\u0142oby napotka\u0107 jaki\u015b op\u00f3r.<\/p>\n<p>Trauma chrystianizacji \u2013 morderstw, niszczenia \u015bwi\u0105ty\u0144, poni\u017cania i przep\u0119dzania kap\u0142an\u00f3w, rabunk\u00f3w mienia \u015bwi\u0105tynnego \u2013 trwa\u0142a kilka stuleci, pozostawiaj\u0105c w duszach Europejczyk\u00f3w bolesn\u0105 blizn\u0119, kt\u00f3rej ostatnim ju\u017c \u015bladem jest to, co czujemy w czas \u015awi\u0119ta Zmar\u0142ych. A czujemy, \u017ce to nie jest ICH \u015bwi\u0119to, tylko nasze. I \u017ce mamy prawo obchodzi\u0107 je po swojemu, cho\u0107by z dyni\u0105. To jest taka jedyna chwila w roku, kiedy ksi\u0119\u017ca, cho\u0107 dzwoni\u0105 i podtykaj\u0105 swe tace, cho\u0107 z\u0142orzecz\u0105 dyniom i \u201epoganom\u201d, nie maj\u0105 wiele do gadania. Nar\u00f3d ich nie s\u0142ucha.<\/p>\n<p>I tym nies\u0142uchaniem daje wyraz swojej godno\u015bci, zachowanym resztkom autonomii kulturowej, a tak\u017ce swej ledwie ju\u017c pe\u0142gaj\u0105cej, cho\u0107 jednak wci\u0105\u017c istniej\u0105cej \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce naszymi Dziadami i Halloween si\u0119gamy daleko w g\u0142\u0105b naszej tradycji i kultury, kt\u00f3ra bynajmniej nie zacz\u0119\u0142a si\u0119 tysi\u0105c lat temu. I nic nam nie przeszkadza, \u017ce Halloween nie jest akurat s\u0142owia\u0144skie. \u0141\u0105czy nas z ludami zachodniej Europy tajemna ni\u0107 porozumienia, kt\u00f3rego wyrazem jest to, \u017ce potrafimy ponad epok\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 si\u0119gn\u0105\u0107 pami\u0119ci\u0105 kulturow\u0105 ku naszej w\u0142asnej, rdzennej przesz\u0142o\u015bci i kulturze.<\/p>\n<p>Dajemy w ten spos\u00f3b wyraz naszej s\u0142abej mo\u017ce, lecz jednak wci\u0105\u017c istniej\u0105cej \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce cywilizacja i kultura nie zaczynaj\u0105 si\u0119 wraz z chrze\u015bcija\u0144stwem ani si\u0119 na nim nie ko\u0144cz\u0105. Pycha chrze\u015bcija\u0144skich duchownych, kt\u00f3rzy do dzi\u015b wmawiaj\u0105 nam, \u017ce wszystko, co by\u0142o przed ich nastaniem, to dzicz, n\u0119dza i zabobon, obna\u017ca bezwstyd i g\u0142upot\u0119 tych \u015brodowisk, a nam wszystkim ur\u0105ga i krzywdzi nas w tym, co najwa\u017cniejsze \u2013 w naszej to\u017csamo\u015bci.<\/p>\n<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 amputuje nasz\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107, wyszydzaj\u0105c i puszczaj\u0105c w niepami\u0119\u0107 wszystko, co mieli\u015bmy, zanim przyszli Oni, czyli krzewiciele dobrej (nie dla ka\u017cdego, niestety) nowiny. I cho\u0107 zdradzili\u015bmy naszych przodk\u00f3w i mamy dzi\u015b t\u0119 \u015bmiesznie kr\u00f3tk\u0105, tysi\u0105cletni\u0105 zaledwie histori\u0119, w dodatku zacienion\u0105 i zaburzon\u0105 przez obce tym ziemiom, wschodnie mity, to jednak zachowali\u015bmy resztk\u0119 wstydu i godno\u015bci, kt\u00f3re ka\u017c\u0105 nam instynktownie odwraca\u0107 si\u0119 od Ko\u015bcio\u0142a w te dwa szczeg\u00f3lne dni, kiedy to obcujemy z duchami naszych zmar\u0142ych. W te dni ma\u0142o kto jest katolikiem. Nie s\u0105 katolickie te \u015bwiat\u0142a, nie s\u0105 katolickie dynie i nikogo nie interesuj\u0105 \u201ewszyscy \u015bwi\u0119ci\u201d. Interesuj\u0105 nas nasi zmarli, za kt\u00f3rych wierz\u0105cy modl\u0105 si\u0119, jak chc\u0105 i bez pomocy katolickich ksi\u0119\u017cy.<\/p>\n<p>Bo tacy tu s\u0105 w katolicy, co \u201enie wiedz\u0105, co b\u0119dzie po \u015bmierci\u201d. Tacy, co w piek\u0142o ani raj nie wierz\u0105, lecz widz\u0105 w \u015bmierci paradoks i tajemnic\u0119. Nie daj\u0105 sobie wm\u00f3wi\u0107, \u017ce \u015bmierci nie ma (bo jest \u201enowe \u017cycie\u201d) \u2013 nie ciesz\u0105 si\u0119 na raj, lecz smuc\u0105 i w zadumie wspominaj\u0105 tych, co jednak ju\u017c nie powr\u00f3c\u0105. I to jest ludzkie. Tak jak nie jest ludzkie wmawiane ludziom od oseska a\u017c po gr\u00f3b, \u017ce gdy b\u0119d\u0105 pos\u0142uszni i wierni, wstan\u0105 z grob\u00f3w w pi\u0119knych cia\u0142ach i na wieczno\u015b\u0107 zagoszcz\u0105 w raju. Nie wolno wpiera\u0107 ludziom takich rzeczy i jeszcze bra\u0107 za to pieni\u0119dzy \u2013 to jest po prostu nieetyczne. \u017baden ksi\u0105dz nie wie o \u015bmierci i o tym, co po \u015bmierci, niczego, a wierzy\u0107 mo\u017ce sobie, w co chce. Byleby nie m\u0105ci\u0142 w g\u0142owach innym. Proste zasady? Uczciwe?<\/p>\n<p>Naiwne i p\u0142ytkie nawi\u0105zanie odnawianymi dzi\u015b obrz\u0119dami do przedchrze\u015bcija\u0144skich czas\u00f3w i \u00f3wczesnych wierze\u0144 jest gestem s\u0142abych i bezsilnych. \u017be niby nic \u2013 to tylko zabawa. \u017be to nie na powa\u017cnie. Niestety, nie na powa\u017cnie. Dlatego trzeba m\u00f3wi\u0107 i powtarza\u0107, \u017ce katolicy w swojej nienawistnej i przepe\u0142nionej bezbrze\u017cn\u0105 pogard\u0105 propagandzie odnosz\u0105cej si\u0119 do religii, kt\u00f3re wyt\u0119pili ogniem i mieczem, wmawiaj\u0105 nam \u0142garstwa, jakoby wiara przod\u00f3w dzisiejszych lud\u00f3w Europy by\u0142a w por\u00f3wnaniu z chrze\u015bcija\u0144stwem g\u0142upim zabobonem. Jakoby cze\u015b\u0107 oddawana przez dawnych S\u0142owian albo German\u00f3w przyrodzie i wiara w amulety sta\u0142a ni\u017cej ni\u017c, dajmy na to, katolickie obrz\u0119dy wielkanocne albo ich cudowne medaliki.<\/p>\n<p>Ile\u017c trzeba pychy i zajad\u0142o\u015bci, aby uwa\u017ca\u0107 Peruna i innych Bog\u00f3w zamordowanych przez chrze\u015bcijan za gorszych i g\u0142upszych, a przes\u0142anie etyczne religii greckiej, celtyckiej czy s\u0142owia\u0144skiej za ni\u017csze i g\u0142upsze od przes\u0142ania moralnego staro\u017cytnych izraelit\u00f3w?<\/p>\n<p>Postraszmy tych pysza\u0142k\u00f3w dyni\u0105. Mo\u017ce przyjdzie dzie\u0144 i doznaj\u0105 \u0142aski nawr\u00f3cenia \u2013 na skromno\u015b\u0107, tolerancj\u0119 i krytycyzm wobec samych siebie i w\u0142asnych wierze\u0144. Niech \u017cyje Halloween!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nowa religia, kt\u00f3r\u0105 ledwie tysi\u0105c lat temu zaimportowano z Izraela via Rzym, ka\u017cdego roku w pierwszych dniach listopada toczy ostatni\u0105 batali\u0119 ze starymi obyczajami.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[451,452],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1912"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1912"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1912\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1916,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1912\/revisions\/1916"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1912"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1912"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1912"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}