
{"id":2185,"date":"2017-03-08T12:15:27","date_gmt":"2017-03-08T11:15:27","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2185"},"modified":"2017-03-08T15:19:33","modified_gmt":"2017-03-08T14:19:33","slug":"przepraszam-kobiety","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2017\/03\/08\/przepraszam-kobiety\/","title":{"rendered":"Przepraszam kobiety!"},"content":{"rendered":"<p>Wychowano mnie w przekonaniu, \u017ce wa\u017cne sprawy s\u0105 dla m\u0119\u017cczyzn, a kobiety maj\u0105 za zadanie czyni\u0107 ich \u017cycie milszym. D\u0142ugo w to wierzy\u0142em, ale ju\u017c nie wierz\u0119. I za te lata lekcewa\u017cenia kobiet przepraszam.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nWychowano mnie w przekonaniu, \u017ce kobiety s\u0105 istotami troch\u0119 niepowa\u017cnymi, infantylnymi. Wm\u00f3wiono mi, \u017ce s\u0105 \u201eemocjonalne\u201d, p\u0142aczliwe, poddane \u201ehu\u015btawce hormonalnej\u201d, egoistyczne i pr\u00f3\u017cne. Dopiero jako dojrza\u0142y m\u0119\u017cczyzna przekona\u0142em si\u0119, \u017ce pr\u00f3\u017cno\u015b\u0107 i p\u0142ocho\u015b\u0107 nie s\u0105 cech\u0105 p\u0142ci, a \u201eemocjonalno\u015b\u0107\u201d to bardzo cz\u0119sto moralna wra\u017cliwo\u015b\u0107. Za ho\u0142dowanie przes\u0105dom przepraszam.<\/p>\n<p>Przez po\u0142ow\u0119 doros\u0142ego \u017cycia wyobra\u017ca\u0142em sobie, \u017ce do kobiet trzeba mie\u0107 \u201epodej\u015bcie\u201d, gdy\u017c s\u0105 zupe\u0142nie inne ni\u017c my. Przybiera\u0142em r\u00f3\u017cne pozy i zachowywa\u0142em si\u0119 wobec nich nienaturalnie. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce w tle tych nieszczerych zachowa\u0144 by\u0142y uprzedzenia i poczucie wy\u017cszo\u015bci. Zbyt p\u00f3\u017ano poj\u0105\u0142em, \u017ce kobieta jest cz\u0142owiekiem z krwi i ko\u015bci, tak jak m\u0119\u017cczyzna, a nie nakr\u0119can\u0105 lalk\u0105, ma\u0142pk\u0105 ani osobliwo\u015bci\u0105 natury. Przepraszam.<\/p>\n<p>Nauczono mnie taksowa\u0107 kobiety od pierwszego spojrzenia. Ka\u017cdy kontakt z kobiet\u0105 zaczyna\u0142 si\u0119 dla mnie od oceny jej wygl\u0105du. Dokonywa\u0142em ich klasyfikacji pod wzgl\u0119dem estetycznym i seksualnym, pod wzgl\u0119dem wieku i \u201eszans\u201d. My\u015bla\u0142em, \u017ce wszyscy m\u0119\u017cczy\u017ani tak robi\u0105. Dopiero dzi\u0119ki pouczaj\u0105cym rozmowom i lekturom w dojrza\u0142ych latach wyzby\u0142em si\u0119 tego poni\u017caj\u0105cego dla kobiet i dla mnie samego nawyku. Troch\u0119 p\u00f3\u017ano, ale przepraszam.<\/p>\n<p>Do niedawna by\u0142em przekonany, \u017ce kobiety nie s\u0105 zdolne do tworzenia wielkich dzie\u0142 \u2013 w literaturze, w nauce i w filozofii. Do utrzymywania si\u0119 w tym przekonaniu wystarcza\u0142 mi fakt, \u017ce w spisach klasyk\u00f3w r\u00f3\u017cnych dyscyplin, od filozofii do muzyki, jest bardzo ma\u0142o kobiet. Teraz ju\u017c rozumiem, \u017ce nie ma ich dlatego, \u017ce nie pozwalano im rozwin\u0105\u0107 skrzyde\u0142. W przysz\u0142o\u015bci b\u0119dzie inaczej. Kobiety b\u0119d\u0105 Joyce&#8217;ami, Heglami, Chopinami. Przepraszam, \u017ce tak d\u0142ugo nie chcia\u0142em tego przyzna\u0107.<\/p>\n<p>Zawsze uwielbia\u0142em seksistowskie \u017carty. Wydawa\u0142y mi si\u0119 swojskie, inteligentne i \u015bwietnie nadawa\u0142y si\u0119 do tworzenia atmosfery m\u0119skiej solidarno\u015bci. Poza tym uwa\u017ca\u0142em je za nieszkodliwe, za \u201etylko dowcipy\u201d, ods\u0142aniaj\u0105ce jaki\u015b g\u0142\u0119bszy podk\u0142ad porozumienia mi\u0119dzy p\u0142ciami, porozumienia, kt\u00f3re pozwala tolerowa\u0107 takie \u017carty. Dopiero ca\u0142kiem niedawno poj\u0105\u0142em, \u017ce \u201einsajderskie\u201d \u017carty mog\u0105 po prostu sprawia\u0107 przykro\u015b\u0107 i denerwowa\u0107. Za to g\u0142upie i niestosowne dowcipkowanie przepraszam.<\/p>\n<p>Stara\u0142em si\u0119 by\u0107 troch\u0119 \u201eszarmancki\u201d. Lubi\u0142em \u201epuszczanie przodem\u201d i w og\u00f3le wszystkie te stare mieszcza\u0144skie czy wr\u0119cz postszlacheckie obyczaje. Jednak\u017ce w ostatnich latach zrozumia\u0142em, \u017ce przykrywaj\u0105 one protekcjonalny i lekcewa\u017c\u0105cy stosunek do kobiet i nie ka\u017cda pani (nawet to s\u0142owo ma w sobie cie\u0144 seksizmu) \u017cyczy sobie takiego traktowania. Przepraszam, \u017ce wiele kobiet urazi\u0142em sw\u0105 dwuznaczn\u0105 \u201eszarmancko\u015bci\u0105\u201d. Nie posiadam wytwornych manier i marnie mi wychodzi ich udawanie, wi\u0119c lepiej ju\u017c by\u0107 po prostu mi\u0142ym i naturalnym.<\/p>\n<p>Do niedawna \u017cywi\u0142em przekonanie, \u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani powinni chroni\u0107 kobiety, \u201ezapewnia\u0107\u201d im byt, dba\u0107 o ich potrzeby oraz potrzeby dzieci, kt\u00f3re pozostaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie pod ich opiek\u0105. W zamian za to, jak s\u0105dzi\u0142em, kobiety powinny \u201ei\u015b\u0107 za m\u0119\u017cczyzn\u0105\u201d, dostosowywa\u0107 si\u0119 do jego plan\u00f3w i potrzeb oraz dawa\u0107 mu psychiczne wsparcie. Dzi\u015b wiem, \u017ce oparcie mo\u017cna mie\u0107 w drugim cz\u0142owieku pod warunkiem r\u00f3wno\u015bci i partnerstwa. Wchodzenie w \u201erole\u201d m\u0119\u017cczyzn i \u201erole\u201d kobiet utrwala stereotypy i szkodzi blisko\u015bci. Rolami i zadaniami trzeba si\u0119 dzieli\u0107, ale nie wedle kryterium p\u0142ci. Przepraszam za sw\u00f3j konserwatyzm obyczajowy, kt\u00f3ry prze\u017cy\u0142 o wiele lat m\u00f3j dawno ju\u017c nie\u017cywy konserwatyzm polityczny.<\/p>\n<p>Proces emancypacji kobiet \u2013 bardzo bolesny i burzliwy \u2013 przyni\u00f3s\u0142 w ci\u0105gu p\u00f3\u0142tora stulecia spektakularne zdobycze moralne i spo\u0142eczne. Kobiety uzyska\u0142y prawo do posiadania maj\u0105tk\u00f3w i dysponowania nimi, do samodzielnego poruszania si\u0119 po mie\u015bcie, wyst\u0119powania o rozw\u00f3d, opieki nad dzie\u0107mi po rozwodzie, do studiowania, do g\u0142osowania, do sprawowania urz\u0119d\u00f3w, do wykonywania \u201em\u0119skich\u201d zawod\u00f3w; bicie kobiet sta\u0142o si\u0119 przest\u0119pstwem. Wszystko to s\u0105 dzi\u015b oczywisto\u015bci, cho\u0107 jeszcze w XIX wieku ka\u017cde z tych roszcze\u0144 wywo\u0142ywa\u0142o moralne oburzenie.<\/p>\n<p>Mimo wszystko, w wielu krajach, nawet na Zachodzie, jest jeszcze wiele do zrobienia. Wci\u0105\u017c wyst\u0119puj\u0105 nier\u00f3wno\u015bci w zarobkach kobiet i m\u0119\u017cczyzn na tych samych stanowiskach, ograniczenia w awansach, lekcewa\u017cenie przez organy \u015bcigania i s\u0105dy w przypadku nadu\u017cy\u0107 o charakterze seksualnym, a przede wszystkim \u0142amane s\u0105 prawa kobiet do kontrolowania w\u0142asnej p\u0142odno\u015bci. Walka o r\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci wci\u0105\u017c ma sens. Jednak na horyzoncie rysuj\u0105 si\u0119 ju\u017c nowe czasy \u2013 rzeczywi\u015bcie partnerskie i r\u00f3wno\u015bciowe relacje spo\u0142eczne, w kt\u00f3rych kwestia p\u0142ci stanie si\u0119 drugorz\u0119dna.<\/p>\n<p>W nowych czasach, kt\u00f3re nadchodz\u0105, nikt nie b\u0119dzie \u015bwi\u0119towa\u0142 Dnia Kobiet, bo b\u0119dzie to albo protekcjonalne, albo po prostu niepotrzebne; nie b\u0119dzie Dnia Kobiet, tak jak nie ma Dnia M\u0119\u017cczyzn. Dyskryminacja ze wzgl\u0119du na p\u0142e\u0107 b\u0119dzie rzadko\u015bci\u0105 i b\u0119dzie wszystkich oburza\u0107 tak samo \u2013 kobiety i m\u0119\u017cczyzn. Przemoc domowa b\u0119dzie solidarnie zwalczana i pot\u0119piana, niezale\u017cnie od tego, czy dotyczy kobiet czy m\u0119\u017cczyzn. Seksizm i lekcewa\u017c\u0105cy stosunek do cz\u0142owieka z powodu jego p\u0142ci stan\u0105 si\u0119 czym\u015b powszechnie odrzucanym \u2013 tak\u017ce wtedy, gdy dotyka m\u0119\u017cczyzn. W t\u0119 stron\u0119 idziemy. <\/p>\n<p>Na razie jednak wspominanie o (niezbyt mo\u017ce cz\u0119stej, lecz zdarzaj\u0105cej si\u0119) dyskryminacji i krzywdzie m\u0119\u017cczyzn wzbudza takie samo szyderstwo i irytacj\u0119, jakie jeszcze niedawno wzbudza\u0142o upominanie si\u0119 o swoje prawa przez kobiety. Pami\u0119tajmy, \u017ce walka o r\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci nie polega na tym, \u017ceby \u201ekobiety sta\u0142y si\u0119 jak m\u0119\u017cczy\u017ani\u201d, ani tym bardziej nie mo\u017ce by\u0107 walk\u0105 p\u0142ci. Walka kobiet z m\u0119\u017cczyznami wy\u0142\u0105cznie utrwala m\u0119skie stereotypy waleczno\u015bci i rywalizacji. Jej ofiarami padaj\u0105 kobiety, przybieraj\u0105ce pozy bojownik\u00f3w. Rzecz w tym, \u017ceby zako\u0144czy\u0107 sp\u00f3r p\u0142ci. Rzecz w tym, aby przes\u0105dy i dyskryminacja sta\u0142y si\u0119 w odczuciu i kobiet, i m\u0119\u017cczyzn czym\u015b niedopuszczalnym \u2013 niezale\u017cnie od tego, jakiej grupy spo\u0142ecznej i kt\u00f3rej p\u0142ci dotycz\u0105.<\/p>\n<p>Walka kobiet o swe prawa to cz\u0119\u015b\u0107 powszechnej walki ludzko\u015bci o wolno\u015b\u0107 i szacunek dla ka\u017cdego cz\u0142owieka. Nie ulegajmy logice seksizmu i genderowym stereotypom, dzia\u0142aj\u0105c na rzecz wolno\u015bci i r\u00f3wno\u015bci. Przecie\u017c w\u0142a\u015bnie od uprzedze\u0144 i kompleks\u00f3w chcemy si\u0119 wyzwoli\u0107. Jad\u0119 zaraz do Rzeszowa na Strajk Kobiet i powiem, \u017ce przyjecha\u0142em tam jak cz\u0142owiek do cz\u0142owieka, a nie m\u0119\u017cczyzna do kobiety.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wychowano mnie w przekonaniu, \u017ce wa\u017cne sprawy s\u0105 dla m\u0119\u017cczyzn, a kobiety maj\u0105 za zadanie czyni\u0107 ich \u017cycie milszym. D\u0142ugo w to wierzy\u0142em, ale ju\u017c nie wierz\u0119. I za te lata lekcewa\u017cenia kobiet przepraszam.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[504,505,445],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2185"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2185"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2185\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2192,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2185\/revisions\/2192"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2185"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2185"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2185"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}