
{"id":2229,"date":"2017-04-01T07:55:51","date_gmt":"2017-04-01T05:55:51","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2229"},"modified":"2017-04-03T18:22:26","modified_gmt":"2017-04-03T16:22:26","slug":"my-narod","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2017\/04\/01\/my-narod\/","title":{"rendered":"My, nar\u00f3d\u2026"},"content":{"rendered":"<p>Pozw\u00f3lcie, \u017ce pochwal\u0119 si\u0119 przed Wami swoj\u0105 nowo wydan\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 \u201ePochwa\u0142a lito\u015bci. Rzecz o wsp\u00f3lnocie\u201d. Tytu\u0142owa \u201elito\u015b\u0107\u201d nie ma wiele wsp\u00f3lnego ze wsp\u00f3\u0142czuciem \u2013 to \u201ezwarto\u015b\u0107\u201d, \u201esp\u00f3jno\u015b\u0107\u201d zbiorowo\u015bci ludzkiej, kt\u00f3rej poszukuj\u0119 pod wieloma warstwami wsp\u00f3lnotowych to\u017csamo\u015bci. Jedn\u0105 z nich jest wsp\u00f3lnota narodowa.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPrzeczytajcie, prosz\u0119, fragment mojej ksi\u0105\u017cki, traktuj\u0105cy w\u0142a\u015bnie o narodzie. Je\u015bli si\u0119 Wam spodoba, to mo\u017ce kupicie i przeczytacie ca\u0142\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119? B\u0119d\u0119 szczeg\u00f3lnie rad, gdy w\u015br\u00f3d czytelnik\u00f3w mojego bloga znajd\u0105 si\u0119 tacy, kt\u00f3rzy gotowi byliby zosta\u0107 r\u00f3wnie\u017c czytelnikami moich ksi\u0105\u017cek. A ci, kt\u00f3rzy ju\u017c nimi s\u0105, niech b\u0119d\u0105 niniejszym pochwaleni.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka wygl\u0105da tak i mo\u017cna kupi\u0107 j\u0105 w ka\u017cdej porz\u0105dnej ksi\u0119garni naukowej oraz, rzecz jasna, przez internet:<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/pochwala-litoscibig737878.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-2230\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/pochwala-litoscibig737878.jpg\" alt=\"pochwala-litoscibig737878\" width=\"600\" height=\"941\" srcset=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/pochwala-litoscibig737878.jpg 600w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/pochwala-litoscibig737878-191x300.jpg 191w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/a>Narody s\u0105 r\u00f3\u017cne. S\u0105 te wielkie, czerpi\u0105ce dum\u0119 i chwa\u0142\u0119 z imperialnej przesz\u0142o\u015bci (a nawet tera\u017aniejszo\u015bci), i te ma\u0142e, zmuszone zadowoli\u0107 si\u0119 chwa\u0142\u0105 m\u0119cze\u0144sk\u0105 i mesja\u0144sk\u0105. S\u0105 narracje narodowe pe\u0142ne urazy i kompleks\u00f3w oraz narracje przepojone \u0142agodn\u0105 wynios\u0142o\u015bci\u0105, jak\u0105 daje pot\u0119ga.<\/p>\n<p>Ka\u017cdy nar\u00f3d odtwarza na wy\u017cszym poziomie symboliczn\u0105 i funkcjonaln\u0105 sp\u00f3jno\u015b\u0107 plemienn\u0105, dochodz\u0105c w pewnym momencie do aspiracji \u015bci\u015ble politycznych, wyra\u017caj\u0105cych si\u0119 w roszczeniu do posiadania w\u0142asnej, odr\u0119bnej pa\u0144stwowo\u015bci narodowej. Podobnie jak plemi\u0119, nar\u00f3d potrzebuje mitu za\u0142o\u017cycielskiego. Zwykle opowiada on o narodzinach postaci \u201eojca narodu\u201d i zaistnieniu wielkich atrybut\u00f3w narodowo\u015bci, takich jak w\u0142asna wiara, w\u0142asne kr\u00f3lestwo, w\u0142asny j\u0119zyk literacki, wzgl\u0119dnie \u201enowa republika\u201d, wyzwolona od hegemonii zamorskiej metropolii. Mitem za\u0142o\u017cycielskim mo\u017ce by\u0107 opowie\u015b\u0107 \u015bwi\u0119tej ksi\u0119gi o \u201eludzie bo\u017cym\u201d, o chrzcie ksi\u0119cia lub o tw\u00f3rcach konstytucji gwarantuj\u0105cej prawa i wolno\u015bci obywatelskie. Niezwyk\u0142a r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 narodotw\u00f3rczej mitologii wskazuje na pojemno\u015b\u0107 poj\u0119cia narodu, a wi\u0119c i rozmaito\u015b\u0107 sposob\u00f3w, na jakie tak rozleg\u0142a i wielowarstwowa spo\u0142eczno\u015b\u0107 nieznaj\u0105cych si\u0119 osobi\u015bcie i nieraz bardzo daleko od siebie mieszkaj\u0105cych os\u00f3b i rodzin staje si\u0119 i jest narodem. Innymi s\u0142owy, by\u0107 narodem znaczy r\u00f3\u017cne rzeczy w odniesieniu do r\u00f3\u017cnych nacji. To zr\u00f3\u017cnicowanie genealogicznego i mitograficznego pod\u0142o\u017ca \u015bwiadomo\u015bci narodowej dodatkowo komplikuje relacje mi\u0119dzy narodami, i tak ju\u017c nara\u017cone z natury rzeczy na spory terytorialne i kryzysy wynikaj\u0105ce z ra\u017c\u0105co przeciwstawnych sobie po obu stronach granicy narracji historycznych. Co gorsza, ewolucja idei narodowej ka\u017cdego z narod\u00f3w przynosi nowe, pomniejsze prze\u0142omy, w kt\u00f3rych nar\u00f3d rodzi si\u0119 niejako na nowo, w nowym kszta\u0142cie. I tak na przyk\u0142ad Francuzi odrodzili si\u0119 jako nar\u00f3d obywatelski i republika\u0144ski w wyniku Rewolucji. Anglicy \u2013 buduj\u0105c monarchi\u0119 konstytucyjn\u0105, Rosjanie \u2013 tworz\u0105c nowo\u017cytne imperium, Turcy \u2013 republik\u0119 \u015bwieck\u0105 w XX wieku. I tak dalej. Mno\u017cenie owych symbolicznych akt\u00f3w za\u0142o\u017cycielskich powoduje, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stw nie nad\u0105\u017ca, pozostaj\u0105c na wcze\u015bniejszym etapie \u015bwiadomo\u015bci narodowej ni\u017c warstwy bardziej wykszta\u0142cone. I tak w wielu krajach Europy cz\u0119\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa do\u015bwiadcza to\u017csamo\u015bci narodowej w oparciu o instrumentarium wyobra\u017ani romantycznej, a inna cz\u0119\u015b\u0107 \u2013 w oparciu o ide\u0119 obywatelsk\u0105 i tradycje demokratyczne. Wszyscy wiemy, do jakich konflikt\u00f3w to prowadzi. I bynajmniej Polska nie jest pod tym wzgl\u0119dem przyk\u0142adem szczeg\u00f3lnie wyrazistym, bo konflikty na tle niesp\u00f3jnych ze sob\u0105 i konkurencyjnych narracji patriotycznych znacznie silniejsze by\u0142y cho\u0107by we Francji, Hiszpanii czy we W\u0142oszech.<\/p>\n<p>Mimo ca\u0142ej rozmaito\u015bci form narodowych, pewne elementy \u015bwiadomo\u015bci narodowej s\u0105 powszechne. Atrybutem narodu jest przede wszystkim poczucie odr\u0119bno\u015bci i autonomii. Swoisto\u015b\u0107 i swojsko\u015b\u0107, w powi\u0105zaniu z poczuciem prawa do samorz\u0105du na pewnym terytorium (b\u0105d\u017a wr\u0119cz niepodleg\u0142ej pa\u0144stwowo\u015bci) stanowi \u0142\u0105cznie co\u015b, co narody same okre\u015blaj\u0105 mianem <em>dumy<\/em>, dumy narodowej. W\u0142a\u015bnie wok\u00f3\u0142 tego uczucia dumy oraz jej personifikacji w postaciach bohater\u00f3w narodowych, toczy si\u0119 \u017cycie narodowe. Praktykowanie dumy na r\u00f3\u017cne sposoby i w r\u00f3\u017cnych obszarach nazywa si\u0119 patriotyzmem. S\u0142owo to odnosi si\u0119 jednak\u017ce nie wprost do narodu, lecz do <em>ojczyzny<\/em>. Nigdy jeszcze narody nie sta\u0142y si\u0119 tak zwarte, aby postaw\u0119 samoafirmacji nazwa\u0107 od s\u0142owa \u201enar\u00f3d\u201d, czyli nacjonalizmem. Nacjonalizm czy \u201eidea narodowa\u201d w ka\u017cdym narodzie wyst\u0119puje jako niezb\u0119dny mo\u017ce, lecz jednocze\u015bnie specyficzny, bo radyklany sk\u0142adnik \u015bwiadomo\u015bci narodowej. Negatywny, antagonistyczny potencja\u0142 idei narodu jest odczuwany zbyt silnie i zbyt powszechnie, aby narracja o narodzie, zw\u0142aszcza narracja wojownicza i patetyczna, mog\u0142a przewa\u017cy\u0107 nad \u0142agodniejsz\u0105 i sentymentaln\u0105 narracj\u0105 o ojczy\u017anie. Poj\u0119cie ojczyzny ma w swej ukrytej konkurencji z \u201enarodem\u201d zw\u0142aszcza t\u0119 przewag\u0119, \u017ce odwo\u0142uje si\u0119 po\u015brednio r\u00f3wnie\u017c do warstw ch\u0142opskich, \u201edziedzicz\u0105cych ojcowizn\u0119\u201d, a \u015bwiadomo\u015b\u0107 narodow\u0105 przyjmuj\u0105cych w ostatniej kolejno\u015bci, po szlachcie i mieszcza\u0144stwie. Ojczyzna jest tym samym ontogenetycznie starsza ni\u017c nar\u00f3d, a w konsekwencji bardziej dostojna. To nar\u00f3d sk\u0142ada si\u0119 z \u201edzieci ojczyzny\u201d, raczej ni\u017aliby ojczyzna mia\u0142a by\u0107 \u201ew\u0142asno\u015bci\u0105 narodu\u201d. Personifikacja ojczyzny, jak francuska Marianna, stoi ponad figurami bohater\u00f3w narodowych. Jej rol\u0105 jest legitymizowa\u0107 rewolucj\u0119 i republik\u0119 w imieniu ojczyzny, a wi\u0119c wszystkich pokole\u0144 Francji, a nie tylko reprezentowa\u0107 wol\u0119 narodu tu i teraz.<\/p>\n<p>Bior\u0105c to wszystko pod uwag\u0119, mo\u017cna okre\u015bli\u0107 nar\u00f3d jako wsp\u00f3lnot\u0119 abstrakcyjn\u0105, symboliczn\u0105 i aspiruj\u0105c\u0105 do instytucjonalizacji. Tym samym nar\u00f3d jest samotw\u00f3rczy \u2013 nigdy nie jest dany i sko\u0144czony, lecz wci\u0105\u017c tworzy si\u0119 w \u017cywym procesie symbolicznym i politycznym. Czy wobec tego powstaj\u0105ca w oparciu o narodotw\u00f3rcz\u0105 prac\u0119 pisarzy i polityk\u00f3w to\u017csamo\u015b\u0107 narodowa jest negatywna, czy pozytywna? Jest i taka, i taka. Plemienny fundament wsp\u00f3lnoty narodowej jest czynnikiem pozytywnym, substancjalnym. Jednak\u017ce \u017cywio\u0142 czysto polityczny, zwi\u0105zany z budowaniem prawno-instytucjonalnej sfery publicznej narodu, ma charakter negatywny \u2013 b\u0119d\u0105c odpowiedzi\u0105 na konieczno\u015bci wynikaj\u0105ce z potrzeb, zagro\u017ce\u0144, interes\u00f3w. Jednak\u017ce uzyskuj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107 swych interes\u00f3w i odr\u0119bno\u015bci substancjalna wsp\u00f3lnota odkrywa antagonizmy z innymi, s\u0105siedzkimi wsp\u00f3lnotami. Definiuj\u0105c te antagonizmy politycznie, wch\u0142ania w swe prostoduszne poczucie swojsko\u015bci element negatywny. Z drugiej strony, polityka narodowa usi\u0142uje czerpa\u0107 z substancjalno\u015bci narodu czynnik pozytywny dla samej siebie, nadaj\u0105c codziennym zmaganiom wewn\u0119trznym i mi\u0119dzynarodowym charakterystyczn\u0105 powag\u0119, kt\u00f3ra tak wyra\u017anie wybrzmiewa w okre\u015bleniu \u201em\u0105\u017c stanu\u201d.<\/p>\n<p>Nar\u00f3d istnieje zawsze jako idea, idea\u0142 i projekt, \u017cywi\u0105c si\u0119 w\u0142asnym wzrastaniem, czyli emancypacj\u0105 mas, ulegaj\u0105cych unarodowieniu i przekszta\u0142caj\u0105cych si\u0119 we wsp\u00f3lnot\u0119 republika\u0144sk\u0105. Proces narodotw\u00f3rczy, z kt\u00f3rego konserwatyzm republika\u0144ski czerpie sw\u00f3j patos i wznios\u0142o\u015b\u0107, jednoczy pokolenia \u201ewalcz\u0105ce o wolno\u015b\u0107\u201d z niezliczonymi pokoleniami chwa\u0142y i ucisku, si\u0119gaj\u0105c wstecz a\u017c po horyzont pradziej\u00f3w. Ta milcz\u0105ca, warstwowa wsp\u00f3lnota zmar\u0142ych i \u017cywych, \u015bwiadomych wsp\u00f3\u0142czesnych z nie\u015bwiadomymi narodowo, aczkolwiek szacownymi przodkami, jest wyobra\u017ceniem dlatego tak uwodzicielskim i kulturowo no\u015bnym, \u017ce obecna jest w nim prawda tego, co archaiczne i niewys\u0142owione, a jednocze\u015bnie prawda ta zdaje si\u0119 harmonizowa\u0107 z prawd\u0105 o\u015bwieconej \u015bwiadomo\u015bci, pragn\u0105cej odtworzy\u0107 wsp\u00f3lnot\u0119 poprzez s\u0142owo samowiedzy; s\u0142owo zawsze wznios\u0142e i archaizowane, niemniej jednak nasze w\u0142asne, o\u015bwiecone. Paradoksalnym terminem nowoczesnej my\u015bli, kt\u00f3ra neguje w\u0142asn\u0105 nowoczesno\u015b\u0107, oddaj\u0105c si\u0119 temu, co bezpo\u015brednio by\u0142o sob\u0105 i w tym byciu sob\u0105 by\u0142o czyste, doskona\u0142e, jest \u201etradycja\u201d. Ca\u0142a bezsilno\u015b\u0107 wsp\u00f3lnoty logicznej, czyli wyobra\u017conej przez s\u0142owo, \u201eum\u00f3wionej na wsp\u00f3lnot\u0119\u201d poprzez ustanawiaj\u0105c\u0105 j\u0105 narracj\u0119, ujawnia si\u0119 w tym s\u0142owie. Nowoczesne spo\u0142eczno\u015bci, roj\u0105ce sobie, aby by\u0107 czym\u015b wi\u0119cej ni\u017c grupami interes\u00f3w, wsp\u00f3\u0142\u017cyj\u0105cymi ze sob\u0105 poprzez splot potrzeb, um\u00f3w i okoliczno\u015bci, zaklinaj\u0105 w\u0142asn\u0105 archaiczno\u015b\u0107 tym magicznym, legitymizuj\u0105cym s\u0142owem. S\u0142owem, przed kt\u00f3rym wszystko musi ust\u0105pi\u0107 i kt\u00f3remu musimy zawierzy\u0107, je\u015bli nie chcemy okaza\u0107 si\u0119 zdrajcami i wyrzutkami. W ten spos\u00f3b patos narodu grz\u0119\u017anie w moralnym szanta\u017cu, odbijaj\u0105cym bezsilno\u015b\u0107 nowoczesnej \u015bwiadomo\u015bci, pragn\u0105cej pojedna\u0107 si\u0119 ze sw\u0105 \u201eprzednowoczesn\u0105\u201d macierz\u0105. Gdy jednak proces emancypacji narodowej si\u0119 ko\u0144czy, a sprzeczno\u015b\u0107 \u201ekultywowania tradycji\u201d jako drogi do przesz\u0142o\u015bci, a jednocze\u015bnie przegrody, kt\u00f3ra oddziela nas od jej niewinnej bezpo\u015brednio\u015bci, zostanie spo\u0142ecznie ujawniona w postaci widocznej dla wszystkich, \u017cenuj\u0105cej propagandowej dr\u0119twoty, idea narodowa ulega wyczerpaniu, wyradzaj\u0105c si\u0119 w odpychaj\u0105c\u0105, podszyt\u0105 resentymentem propagand\u0119. W jej miejsce na czo\u0142o wysuwa si\u0119 wtenczas idea konstytucyjnej wsp\u00f3lnoty politycznej, kt\u00f3ra jednak\u017ce nie jest w stanie zwi\u0105za\u0107 ze sob\u0105 wystarczaj\u0105co wiele wyobra\u017ce\u0144 i emocji, aby kiedykolwiek po\u015br\u00f3d mas \u201eobywatelstwem\u201d zast\u0105pi\u0107 \u201enarodowo\u015b\u0107\u201d. Nie udaje si\u0119 to nawet w krajach, kt\u00f3rych narody od pocz\u0105tku kszta\u0142towa\u0142y si\u0119 jako narody polityczne, czyli obywatelskie. Skoro narodotw\u00f3rcze procesy emancypacyjne s\u0105 ju\u017c na wyczerpaniu, a \u201enieu\u015bwiadomionych narodowo\u201d pr\u00f3\u017cno ju\u017c szuka\u0107, nieuchronnie zmierzamy w stron\u0119 \u015bwiata bez narod\u00f3w. Niestety, ofiar\u0105 starzenia si\u0119 narod\u00f3w pada r\u00f3wnie\u017c sprz\u0119\u017cona z ide\u0105 narodow\u0105 idea demokratycznej wsp\u00f3lnoty politycznej. Oto pu\u0142apka, w kt\u00f3rej znale\u017ali\u015bmy si\u0119 dzisiaj. Ostatni wielki obro\u0144ca dziedzictwa o\u015bwiecenia, J\u00fcrgen Habermas, \u017cywi jeszcze nadziej\u0119 na pogodzenie kantowskiego idea\u0142u wiecznego pokoju mi\u0119dzy narodami z demokracj\u0105 osadzon\u0105 w pa\u0144stwie narodowym \u2013 pod warunkiem umi\u0119dzynarodowienia procedur demokratycznych, rozumianych jako praktyka wolnych jednostek, umocowanych w swych prawach poprzez konstytucje swoich kraj\u00f3w, nadal b\u0119d\u0105cych politycznymi wsp\u00f3lnotami narod\u00f3w \u2013 pa\u0144stwami narodowymi. Przeszkod\u0105, kt\u00f3r\u0105 trzeba by najpierw usun\u0105\u0107, jest b\u0142\u0105d intelektualny opinii publicznej, polegaj\u0105cy na myleniu suwerenno\u015bci narodowej z suwerenno\u015bci\u0105 pa\u0144stwow\u0105. Niestety, usuwanie b\u0142\u0119d\u00f3w my\u015blowych nigdy nie by\u0142o skutecznym sposobem odwracania historycznych tendencji. Gdy wyczerpuje si\u0119 paliwo w silnikach narod\u00f3w, pojmuj\u0105cych sw\u00f3j wewn\u0119trzny demokratyzm jako aspekt w\u0142asnego narodowego dziedzictwa, ten\u017ce demokratyzm nieuchronnie staje si\u0119 zagro\u017cony. Mi\u0119dzynarodowe spo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie \u2013 ani europejskie, ani tym bardziej transatlantyckie \u2013 nie zd\u0105\u017cy\u0142o si\u0119 ukszta\u0142towa\u0107, gdy tymczasem wyja\u0142owi\u0142a si\u0119 gleba, na kt\u00f3rej mog\u0142oby wyrosn\u0105\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pozw\u00f3lcie, \u017ce pochwal\u0119 si\u0119 przed Wami swoj\u0105 nowo wydan\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 \u201ePochwa\u0142a lito\u015bci. Rzecz o wsp\u00f3lnocie\u201d. Tytu\u0142owa \u201elito\u015b\u0107\u201d nie ma wiele wsp\u00f3lnego ze wsp\u00f3\u0142czuciem \u2013 to \u201ezwarto\u015b\u0107\u201d, \u201esp\u00f3jno\u015b\u0107\u201d zbiorowo\u015bci ludzkiej, kt\u00f3rej poszukuj\u0119 pod wieloma warstwami wsp\u00f3lnotowych to\u017csamo\u015bci. Jedn\u0105 z nich jest wsp\u00f3lnota narodowa.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[509,340,510],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2229"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2229"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2229\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2234,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2229\/revisions\/2234"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2229"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2229"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2229"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}