
{"id":2259,"date":"2017-04-18T20:09:57","date_gmt":"2017-04-18T18:09:57","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2259"},"modified":"2017-04-18T21:59:46","modified_gmt":"2017-04-18T19:59:46","slug":"duda-w-godnosciowym-potrzasku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2017\/04\/18\/duda-w-godnosciowym-potrzasku\/","title":{"rendered":"Duda w godno\u015bciowym potrzasku"},"content":{"rendered":"<p>Jaki kraj, takie \u201eleaksy\u201d. Nasze s\u0105 do\u015b\u0107 \u017ca\u0142o\u015bliwe. W\u0142a\u015bnie wyciek\u0142o pismo prezydenta Dudy sprzed miesi\u0105ca, niby to do Macierewicza, a tak naprawd\u0119 do premier Szyd\u0142o, w kt\u00f3rym skar\u017cy si\u0119, \u017ce minister obrony od grudnia 2015 do pa\u017adziernika 2017 r. nie by\u0142 \u0142askaw odpowiedzie\u0107 na szereg pism skierowanych do niego przez szefa Biura Bezpiecze\u0144stwa Narodowego. Trudno wyobrazi\u0107 sobie bardziej dobitny dow\u00f3d lekcewa\u017cenia \u201em\u0142odego cz\u0142owieka\u201d (tj. Andrzeja Dudy) przez starego wiarusa i pot\u0119\u017cnego ksi\u0119cia w feudalnym imperium PiS, Antoniego Macierewicza.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nObraz PiS, jaki daje nam \u201eUcho prezesa\u201d, staje si\u0119 coraz bardziej realistyczny. Nar\u00f3d patrzy na w\u0142adz\u0119 oczami satyryka i ma coraz wi\u0119cej do tego podstaw. W\u0142adza, \u015bwiadomie czy nie\u015bwiadomie na\u015bladuj\u0105ca stosunki panuj\u0105ce w PRL, zaczyna mie\u0107 peerelowskie relacje ze spo\u0142ecze\u0144stwem. Wtedy by\u0142o tak, \u017ce mniej wi\u0119cej jedna trzecia by\u0142a podatna na propagand\u0119 i zadowolona ze swojej sytuacji, popieraj\u0105c w\u0142adz\u0119, jedna trzecia mia\u0142a wszystko w nosie, a jedna trzecia z w\u0142adzy si\u0119 pod\u015bmiewa\u0142a.<\/p>\n<p>Nie znaczy\u0142o to jeszcze, aby my\u015bla\u0142a o niesubordynacji, lecz ten \u015bmiech dawa\u0142 ludziom jakie\u015b poczucie godno\u015bci oraz pewne minimum autonomii, z kt\u00f3rego p\u00f3\u017aniej wyr\u00f3s\u0142 ruch wolno\u015bciowy. PiS przestrasza, tumani, lecz jednocze\u015bnie \u015bmieszy. I ta \u015bmieszno\u015b\u0107 zaczyna narasta\u0107. Bo czy\u017c pisowski nepotyzm nie jest groteskowy? A pisowski klerykalizm? A b\u0142aze\u0144stwa wok\u00f3\u0142 \u201ewyja\u015bniania\u201d katastrofy smole\u0144skiej? A kolejne wybryki Macierewicza? To wszystko jest mo\u017ce i bardzo straszne &#8211; i bardzo gro\u017ane dla Polski. Ale jednocze\u015bnie jest ca\u0142kiem zabawne.<\/p>\n<p>I do\u015b\u0107 zabawn\u0105 postaci\u0105 tej komedii jest Andrzej Duda. Ale-ale. Skala jego poni\u017cenia jest ju\u017c tak wielka, \u017ce \u201em\u0142ody cz\u0142owiek\u201d mo\u017ce si\u0119 nam zbuntowa\u0107. Bycie marionetk\u0105 ponurego, zakompleksionego dyktatora, tak czy inaczej skazanego na rych\u0142e zej\u015bcie ze sceny, z racji og\u00f3lnopolitycznozdrowotnych, musi by\u0107 uw\u0142aczaj\u0105ce dla cz\u0142owieka, kt\u00f3ry wyobra\u017ca\u0142 sobie, \u017ce spe\u0142nia wszystkie wymogi kariery i skoro zosta\u0142 samym prezydentem, to powinien zacz\u0105\u0107 by\u0107 traktowany serio. A tymczasem jest pomiatany i wy\u015bmiewany \u2013 w partii, w spo\u0142ecze\u0144stwie i za granic\u0105, gdzie te\u017c nikt nie traktuje go powa\u017cnie. To boli, i to bardzo. Duda musi co\u015b zrobi\u0107, \u017ceby uratowa\u0107 jakie\u015b minimum swojej godno\u015bci. Cho\u0107by w oczach w\u0142asnej rodziny. Je\u017cd\u017ceniem na nartach i transparentami o b\u0142ogos\u0142awionych piersiach nie da si\u0119 tego za\u0142atwi\u0107. A w\u0142a\u015bciwie wr\u0119cz przeciwnie. \u017benada narasta, a czas leci.<\/p>\n<p>Widz\u0105c nadci\u0105gaj\u0105cy otwarty konflikt Kaczy\u0144skiego z Macierewiczem, pierwsz\u0105 prawdziw\u0105 pr\u00f3b\u0119 si\u0142 w Partii, Duda zajmuje \u2013 w swoim naiwnym poj\u0119ciu \u2013 pozycj\u0119 strategiczn\u0105. Chcia\u0142by skoczy\u0107 na pochy\u0142e drzewo \u2013 oczywi\u015bcie jak ju\u017c si\u0119 porz\u0105dnie pochyli. A konto owego przechy\u0142u wykonuje niezdarne i \u017ca\u0142osne gesty ze swoimi listami i spotkaniami z Macierewiczem \u2013 lecz czym bardziej pisze i si\u0119 spotyka, tym bardziej wida\u0107, \u017ce nic nie mo\u017ce. Jednak\u017ce niezale\u017cnie od tego, czy te popiskiwania s\u0105 mu zlecone przez Kaczy\u0144skiego czy te\u017c jest to w\u0142asna inicjatywa Dudy, wida\u0107 w tym jakie\u015b przymiarki do batalii godno\u015bciowej.<\/p>\n<p>Nie b\u0119dzie jej \u0142atwo prowadzi\u0107, bo prezes czuwa. Podpadanie Kaczy\u0144skiemu na razie nie mie\u015bci si\u0119 w g\u0142owie cz\u0142owieka nawyk\u0142ego od dwudziestu lat do budowania kariery na pos\u0142usze\u0144stwie. Ale ju\u017c odgadywanie ukrytych pragnie\u0144 i intencji Prezesa \u2013 czemu nie? Za chwil\u0119 mo\u017cemy zobaczy\u0107 rozgrywk\u0119 Dudy z Ziobr\u0105, kt\u00f3ry wprawdzie jest autorem ca\u0142ej kariery Dudy, ale w polityce jest ju\u017c tak, \u017ce okazanie nielojalno\u015bci przez osob\u0119 zazwyczaj potuln\u0105 i lojaln\u0105 &#8211; wzmacnia jej pozycj\u0119. Trudno powiedzie\u0107, czy zapowied\u017a Andrzeja Dudy, i\u017c b\u0119dzie oponowa\u0142 przeciw niszczeniu Krajowej Rady S\u0105downictwa i likwidacji niezale\u017cno\u015bci w\u0142adzy s\u0105downiczej, jest dzia\u0142aniem samodzielnym czy intryg\u0105 zlecon\u0105 przez Nowogrodzk\u0105. Z pewno\u015bci\u0105 jednak jest obliczone na przypodobanie si\u0119 Kaczy\u0144skiemu, kt\u00f3ry musi od czasu do czasu pokaza\u0107 Ziobrze, gdzie jest jego miejsce i jakie s\u0105 granice jego ksi\u0119stwa. Jednak\u017ce taka akcja, niezale\u017cnie od jej kulis, b\u0119dzie dla Dudy okazj\u0105 do przetrenowania nowej, bardziej samodzielnej postawy i wizerunku.<\/p>\n<p>Nale\u017cy si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce czym bardziej sk\u0142\u00f3cony b\u0119dzie PiS i czym bardziej spada\u0107 b\u0119d\u0119 sonda\u017ce, tym wy\u017cej Duda zacznie podnosi\u0107 g\u0142ow\u0119. B\u0119dzie marudzi\u0142 przy podpisywaniu, b\u0119dzie \u201ekierowa\u0142 do TK\u201d (jakkolwiek groteskowy jest dzisiaj taki gest), b\u0119dzie wyg\u0142asza\u0142 \u201epodmiotowe\u201d przem\u00f3wienia i krytykowa\u0142 te czy inne poczynania jakich\u015b ministr\u00f3w. By\u0107 mo\u017ce nawet spr\u00f3buje zbudowa\u0107 sobie w PiS jak\u0105\u015b ma\u0142\u0105 w\u0142asn\u0105 frakcyjk\u0119. \u017beby by\u0142o wiadomo, \u017ce ten czy tamten \u201ejest od Dudy\u201d.<\/p>\n<p>Upokorzenie jest jedn\u0105 z najwi\u0119kszych opresji i nieszcz\u0119\u015b\u0107, jakich zaznaje cz\u0142owiek. W stanie upokorzenia zmuszony jest do dzia\u0142ania w obronie najbardziej podstawowych d\u00f3br osobistych. I w\u0142a\u015bnie, jak s\u0105dz\u0119, przyszed\u0142 ten moment, gdy Andrzej Duda musi. Musi zacz\u0105\u0107 udawa\u0107, \u017ce jest prezydentem, \u017ce co\u015b mo\u017ce, \u017ce si\u0119 stara. Oczywi\u015bcie, nic nie mo\u017ce i nic z tych stara\u0144 nie wyjdzie. Ale zostanie przynajmniej wra\u017cenie, \u017ce walczy\u0142. Zbierze za to nagrod\u0119 w sonda\u017cach i zapewne uwierzy, \u017ce reelekcja b\u0119dzie mo\u017cliwa, tak jak uwierzy\u0142 Lecz Kaczy\u0144ski, kt\u00f3ry by\u0142 wyj\u0105tkowo niesamodzielnym i niepopularnym prezydentem, lecz pod koniec kadencji odrobin\u0119 drgn\u0119\u0142o mu w sonda\u017cach.<\/p>\n<p>Duda nie umie gra\u0107 samodzielnie. Jest l\u0119kliwy i nieskory do podejmowania ryzyka. B\u0119dzie raczej \u201epodskakiwa\u0142\u201d, ni\u017c walczy\u0142. Nie odnajdzie si\u0119 w pisowskich bataliach na \u015bmier\u0107 i \u017cycie, a nadchodz\u0105ce w ci\u0105gu najbli\u017cszych miesi\u0119cy os\u0142abienie Kaczy\u0144skiego zapewne zbije go z tropu. Nie b\u0119dzie wiedzia\u0142, co ma robi\u0107 i z kim trzyma\u0107. Wszak wszyscy, \u0142\u0105cznie z Macierewiczem, b\u0119d\u0105 mu obiecywa\u0107 powt\u00f3rk\u0119 kadencji. Troch\u0119 si\u0119 b\u0119dzie miota\u0142 i szarpa\u0142, ale gdy ju\u017c raz nauczy si\u0119 przemawia\u0107 z marsowym obliczem i objawia\u0107 swoj\u0105 prezydenck\u0105 suwerenno\u015b\u0107, to ju\u017c si\u0119 z tego nie wycofa.<\/p>\n<p>B\u0119dziemy wi\u0119c mieli \u201eprezydenckiego\u201d Andrzeja Dud\u0119, zgrywaj\u0105cego samodzielnego polityka, a nawet \u201eprezydenta wszystkich Polak\u00f3w\u201d. Marnie to b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107, ale zawsze kogo\u015b tam przekona. W ka\u017cdym razie dalej tak jak jest, by\u0107 ju\u017c nie mo\u017ce. Sukcesywnie o\u015bmieszaj\u0105c Dud\u0119, Macierewicz (do sp\u00f3\u0142ki z G\u00f3rskim) wymusza na nim zmian\u0119 stylu dzia\u0142ania.\u00a0Zobaczymy to ju\u017c zapewne w najbli\u017cszych tygodniach.<\/p>\n<p>A tak po ludzku &#8211; to w sumie \u017cal mi Dudy. Ca\u0142a ta jego kariera jest czym\u015b tak dos\u0142ownym w swoim wyrazie, tak wzorcowym, a\u017c przykro si\u0119 robi. C\u00f3\u017c takiego uczyni\u0142, \u017ce teraz musi by\u0107 Andrzejem Dud\u0105? Przecie\u017c zawsze by\u0142 grzeczny.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jaki kraj, takie \u201eleaksy\u201d. Nasze s\u0105 do\u015b\u0107 \u017ca\u0142o\u015bliwe. W\u0142a\u015bnie wyciek\u0142o pismo prezydenta Dudy sprzed miesi\u0105ca, niby to do Macierewicza, a tak naprawd\u0119 do premier Szyd\u0142o, w kt\u00f3rym skar\u017cy si\u0119, \u017ce minister obrony od grudnia 2015 do pa\u017adziernika 2017 r. nie by\u0142 \u0142askaw odpowiedzie\u0107 na szereg pism skierowanych do niego przez szefa Biura Bezpiecze\u0144stwa Narodowego. Trudno [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[311,449,312,304,95],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2259"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2259"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2259\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2262,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2259\/revisions\/2262"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2259"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2259"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2259"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}