
{"id":250,"date":"2013-05-03T07:21:55","date_gmt":"2013-05-03T05:21:55","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=250"},"modified":"2013-05-03T20:16:27","modified_gmt":"2013-05-03T18:16:27","slug":"jak-rozbojnik-walesa-zydom-buleczki-piekl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2013\/05\/03\/jak-rozbojnik-walesa-zydom-buleczki-piekl\/","title":{"rendered":"Jak rozb\u00f3jnik Wa\u0142\u0119sa \u017bydom bu\u0142eczki piek\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Pluralizm dosi\u0119gn\u0105\u0142 niepokornych, jak jaka\u015b liberalna zaraza. W osobliwym \u201ewydaniu specjalnym\u201d czasopisma \u201eDo rzeczy\u201d, zatytu\u0142owanym \u201eLudzie\u201d, wielkie pisz\u0105 dziwy. Redaktor Cenckiewicz pewn\u0105 kresk\u0105 szkicuje \u017cywot \u201ekombinatora z Lenia Wielkiego\u201d, znanego jako Lech W. \u00d3w zabijaka i pijaczyna rozbija\u0142 si\u0119 na motorze po okolicznych wsiach, ba\u0142amuc\u0105c i porzucaj\u0105c panny, a dla lepszego efektu zrobi\u0142 sobie w\u0142asnor\u0119cznie fajn\u0105 spluw\u0119 i za\u0142o\u017cy\u0142 bajeranckie ciemne bryle. Jak ju\u017c za du\u017co nabroi\u0142, to i musia\u0142 ze wsi ucieka\u0107. Z braku lepszego zaj\u0119cia zosta\u0142 regularnym esbeckim kapusiem w Stoczni Gda\u0144skiej, donosz\u0105cym na koleg\u00f3w z niespotykan\u0105 wprost gorliwo\u015bci\u0105. Czerwoni mieli go w gar\u015bci i nadal maj\u0105. Niko\u015b Dyzma przy tej historii wysiada w przedbiegach! Kole\u015b W. z uk\u0142adu, Wojciech J., te\u017c doczeka\u0142 si\u0119 tzw. sylwetki w tym fascynuj\u0105cym (bez ironii!) wydawnictwie. Jakim \u00f3w jenera\u0142 jest szubrawcem, gnid\u0105, k\u0142amc\u0105 i megalomanem, \u0142acno przekonamy si\u0119 z lektury obszernego artyku\u0142u red. Gontarczyka.<\/p>\n<p>No dobrze, ale gdzie tu pluralizm? Ano przebrn\u0105wszy przez oceany pomyj wylanych na g\u0142owy r\u00f3\u017cnych m\u0119\u017c\u00f3w i dam, tych wszystkich obmierz\u0142ych Geremk\u00f3w, Wajd\u00f3w (w oczach red. Horuba\u0142y zak\u0142amany s\u0142ugus z obozu morderc\u00f3w!), Lis\u00f3w, Paradowskich, Olejnik i innej zdradzieckiej swo\u0142oczy, dobijemy do wyspy zamieszka\u0142ej przez \u201edobrego \u017byda\u201d, po\u017cytecznego idiot\u0119, jak zapewne postrzegaj\u0105 go prawi i niepokorni, kt\u00f3ry dostarcza im niezbitych dowod\u00f3w na niepokalanie antysemityzmem. \u00d3w starszy pan z tupecikiem, o wdzi\u0119cznym imieniu Szewach, zapewne wymy\u015bli\u0142 sobie, \u017ce jako cz\u0142onek zespo\u0142u prawicowego tygodnika b\u0119dzie sta\u0142 na stra\u017cy antyantysemickiej prawomy\u015blno\u015bci nowej polskiej endecji. Co mu tam! Da si\u0119 wykorzysta\u0107, ale sw\u00f3j cel osi\u0105gnie. Cen\u0105 za t\u0119 obop\u00f3lnie korzystn\u0105 dialektyk\u0119 jest glejt na pisanie, co chce. A niech sobie \u017byd pisze, co mu w duszy gra, to si\u0119 publiczno\u015b\u0107 sama przekona, ile mo\u017cna spodziewa\u0107 si\u0119 po \u017bydzie, nawet tym dobrym i oswojonym. No to \u017byd pisze. W tym samym wydaniu gazetki, \u017ceby nie by\u0142o w\u0105tpliwo\u015bci. O swoim przyjacielu Leszku Millerze, o swoim przyjacielu J\u00f3zefie Oleksym, a wreszcie o swoim przyjacielu Lechu Wa\u0142\u0119sie, z kt\u00f3rym to w miasteczku Kfar Chabad czyta\u0142 Talmud, dyskutowa\u0142 o ucieczce Izraelit\u00f3w z Egiptu, a potem jeszcze przez godzin\u0119 pracowa\u0142 w piekarni. Bardzo si\u0119 wzruszy\u0142em, ale co prawda, \u017ce komuni\u015bci z \u017bydami, a Wa\u0142\u0119sa (zb\u00f3j, okrutny zb\u00f3j) z nimi wszystkimi, to i prawda.<\/p>\n<p>Ethos i ethnos \u201eDo rzeczy\u201d z\u0142o\u017cone s\u0105. Jeszcze jeden redaktor \u017byd, o polskobrzmi\u0105cym imieniu, niew\u0105tpliwie \u017byd dobry, a nawet najlepszy i prawie wybielony, \u0142aje na swych dorzecznych \u0142amach niedobrego \u017byda, Adama Michnika, za \u201etramwajowy antyklerykalizm\u201d oraz \u0142a\u017cenie z gorylami i obnoszenie swej nomenklaturopodobnej mordy po tym wci\u0105\u017c niezlustrowanym \u015bwiecie. Przy okazji \u00f3w polskoimienny trefni\u015b wali w znanego Kaszuba o szkockim dla odmiany imieniu (jakkolwiek posiadaj\u0105cego s\u0142uszne korzonki!), \u017ce \u201enajprawdopodobniej sta\u0142 si\u0119 wsp\u00f3\u0142winnym katastrofy smole\u0144skiej\u201d. Leszka M. przedstawia za\u015b jako gangstera, kt\u00f3ry swego czasu chcia\u0142 \u201epodporz\u0105dkowa\u0107 sobie sojusznik\u00f3w z Agory\u201d, ale tramwajowy antykleryka\u0142 si\u0119 nie da\u0142 i ujawni\u0142 afer\u0119 Rywina.<\/p>\n<p>Nie mnie s\u0105dzi\u0107, czy \u201eDo rzeczy\u201d pisze prawd\u0119. Bo c\u00f3\u017c to jest prawda? Ka\u017cden jeden ma swoj\u0105 \u2013 t\u0119 polsk\u0105 albo t\u0119 \u017cydowsk\u0105, albo t\u0119 sprzedawczykowsk\u0105. Jest prawda pokornych i prawda niepokornych. Prawda IPN i prawda \u201eTrybuny ludu\u201d. Prawda katolik\u00f3w i prawda ateist\u00f3w. Jest te\u017c i prawda obiektywna a nawet subiektywna. Nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o prawdzie \u015bwi\u0119tej i g-prawdzie. Gdy patrz\u0119 na swoj\u0105 facjat\u0119 w \u201eDo rzeczy\u201d i czytam, \u017ce jestem \u201enajwi\u0119kszym \u017cyj\u0105cym filozofem\u201d i \u201eosob\u0105 dw\u00f3ch pasji: seksu i religii\u201d, to wszystko we mnie ro\u015bnie i omdlewa ze wzruszenia. Dzi\u0119kuj\u0119, piszcie tak dalej! Taka prawda jest dobr\u0105 prawd\u0105 i prawdziw\u0105. Ja te\u017c, wierzcie mi, oddaj\u0119 si\u0119 prawdzie w pacht i s\u0142odkie jej jarzmo nosz\u0119 po gazetach. Czego dowodem niniejsze. Bracia\u015bmy, bracia!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>PS. Obrzydliwy jest tonik mojego felietoniku, co nie, panowie niepokorni? Ano obrzydliwy, \u017ce a\u017c rzyga\u0107 si\u0119 chce. Wasza szko\u0142a, panowie. Wasza szko\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pluralizm dosi\u0119gn\u0105\u0142 niepokornych, jak jaka\u015b liberalna zaraza. W osobliwym \u201ewydaniu specjalnym\u201d czasopisma \u201eDo rzeczy\u201d, zatytu\u0142owanym \u201eLudzie\u201d, wielkie pisz\u0105 dziwy. Redaktor Cenckiewicz pewn\u0105 kresk\u0105 szkicuje \u017cywot \u201ekombinatora z Lenia Wielkiego\u201d, znanego jako Lech W. \u00d3w zabijaka i pijaczyna rozbija\u0142 si\u0119 na motorze po okolicznych wsiach, ba\u0142amuc\u0105c i porzucaj\u0105c panny, a dla lepszego efektu zrobi\u0142 sobie w\u0142asnor\u0119cznie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,23],"tags":[64],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/250"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=250"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/250\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":253,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/250\/revisions\/253"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=250"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=250"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=250"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}