
{"id":2659,"date":"2017-12-27T19:20:47","date_gmt":"2017-12-27T18:20:47","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2659"},"modified":"2017-12-28T11:05:42","modified_gmt":"2017-12-28T10:05:42","slug":"sumienie-ziobry","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2017\/12\/27\/sumienie-ziobry\/","title":{"rendered":"Sumienie Ziobry"},"content":{"rendered":"<p>Po\u015brodku procesu dewastacji wymiaru sprawiedliwo\u015bci i ca\u0142ego systemu demokratycznego pa\u0144stwa prawnego rozgorza\u0142a w Polsce dyskusja na temat granic wolno\u015bci zawierania um\u00f3w, obowi\u0105zk\u00f3w us\u0142ugodawc\u00f3w i praw ich klient\u00f3w oraz kilku jeszcze kwestii, kt\u00f3re wynik\u0142y ze sporu pomi\u0119dzy pewn\u0105 \u0142\u00f3dzk\u0105 drukarni\u0105 a pewn\u0105 organizacj\u0105 LGBT, kt\u00f3rej drukarnia owa odm\u00f3wi\u0142a druku roll-upa, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na racje etyczno-ideowe.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPoczu\u0142em si\u0119, jak w normalnym kraju, w kt\u00f3rym toczy si\u0119 normalny sp\u00f3r prawniczy i ustrojowy. To mi\u0142e uczucie i ch\u0119tnie zabior\u0119 w tej materii g\u0142os, mimo znacznego dyskomfortu, jaki odczuwam, przyznaj\u0105c cz\u0119\u015bciowo racj\u0119 ministrowi sprawiedliwo\u015bci Zbigniewowi Ziobrze, kt\u00f3ry zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Trybuna\u0142u Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodno\u015bci z konstytucj\u0105 przepis\u00f3w, na podstawie kt\u00f3rych dwa s\u0105dy uzna\u0142y drukarza winnym (bez wymierzenia kary).<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie Trybuna\u0142 Konstytucyjny jest dzi\u015b instytucj\u0105 czysto fasadow\u0105 i zwracanie si\u0119 o cokolwiek do tego s\u0105du przez kontroluj\u0105cego go Zbigniewa Ziobr\u0119 jest fars\u0105. B\u0119dzie tak, jak sobie \u017cyczy dyktator polskiego aparatu \u015bcigania i s\u0105downictwa. Mimo to sama rzecz jest ciekawa, a w krytyce, jakiej urz\u0119dnicy Ziobry poddali wyroki skazuj\u0105ce Adama J. z artyku\u0142u 138 kk, m\u00f3wi\u0105cego o umy\u015blnej, nieuzasadnionej przyczynie odmowy \u015bwiadczenia, do kt\u00f3rego [us\u0142ugodawca] jest zobowi\u0105zany, jest wiele racji.<\/p>\n<p>Daruj\u0119 sobie chwalenie Ziobry i aprobatywne cytaty z jego skargi do TK. Skupi\u0119 si\u0119 na tym, co Ziobro powiedzia\u0142 przy tym niem\u0105drego. Nie odnios\u0119 si\u0119 te\u017c do samego wyroku, bo sprawa jest zbyt skomplikowana, \u017ceby na podstawie doniesie\u0144 prasowych m\u00f3c zaj\u0105\u0107 w\u0142asne stanowisko. Adam J. nie by\u0142 w\u0142a\u015bcicielem, lecz pracownikiem drukarni, i jego prawa kszta\u0142tuj\u0105 si\u0119 nieco inaczej w przedmiotowym kontek\u015bcie w zestawieniu z prawami i obowi\u0105zkami w\u0142a\u015bciciela. Dla wyroku ma to znaczenie, podobnie jak szczeg\u00f3\u0142y pozwalaj\u0105ce ustali\u0107, czy dosz\u0142o do podj\u0119cia zobowi\u0105zania itd. O meritum wypowie si\u0119 jeszcze S\u0105d Najwy\u017cszy, lecz nie ma to ju\u017c praktycznego znaczenia, gdy\u017c instytucja ta zostanie do tego czasu ca\u0142kowicie podporz\u0105dkowana politycznemu o\u015brodkowi dyspozycyjnemu, a wi\u0119c samemu Ziobrze. Zostawmy wi\u0119c wyrok i zastan\u00f3wmy si\u0119, czy obywatele powinni mie\u0107 prawo oczekiwa\u0107, \u017ce sprzedawcy towar\u00f3w i us\u0142ug nie b\u0119d\u0105 mogli odmawia\u0107 zawarcia transakcji, gdy nie spodoba im si\u0119 spos\u00f3b, w jaki nabywcy zamierzaj\u0105 je wykorzysta\u0107, czy te\u017c \u2013 przeciwnie \u2013 maj\u0105 prawo samodzielnie decydowa\u0107, z kim chc\u0105 handlowa\u0107.<\/p>\n<p>Nic tu nie jest proste, za to \u0142atwo o nieporozumienie. Jedno z nich wi\u0105\u017ce si\u0119 z mieszaniem materii prawnej \u015bwieckiego pa\u0144stwa doktryn religijnych. Tak\u0105 doktryn\u0105 jest katolicka teoria sumienia, w my\u015bl kt\u00f3rej katolik dzi\u0119ki \u0142askom otrzymanym w sakramencie chrztu oraz w\u0142a\u015bciwemu wychowaniu dochodzi do takiego ukszta\u0142towania sumienia (na fundamencie protosumienia, czyli synderezy, kt\u00f3r\u0105 dysponuj\u0105 nawet nieochrzczeni), i\u017c mo\u017ce uzna\u0107 owo w\u0142asne sumienie za ostateczny probierz dobrego post\u0119powania. Gdyby sumienie nakazywa\u0142o komu\u015b dokona\u0107 czynu jawnie sprzecznego z nauczaniem Ko\u015bcio\u0142a, to b\u0119dzie to widomy znak, i\u017c zosta\u0142o \u017ale ukszta\u0142towane &#8211; i w takim przypadku zasada, i\u017c ka\u017cdy ma prawo post\u0119powa\u0107 wedle w\u0142asnego sumienia, oczywi\u015bcie nie obowi\u0105zuje.<\/p>\n<p>Natomiast w kwestiach, o kt\u00f3rych Ko\u015bci\u00f3\u0142 si\u0119 wprost nie wypowiada, b\u0105d\u017a te\u017c w kwestiach nieoczywistych z punktu widzenia doktryny Ko\u015bcio\u0142a &#8211; wierny mo\u017ce ufa\u0107 swojemu sumieniu, czyli g\u0142\u0119bokim i silnym przekonaniom moralnym. Zreszt\u0105 nie wszystkim, lecz w zasadzie takim, kt\u00f3re dotycz\u0105 stosowania og\u00f3lnych norm w konkretnych sytuacjach. W warunkach pa\u0144stwa \u015bwieckiego ta czysto religijna doktryna ulega \u2013 ca\u0142kiem \u015bwiadomemu zreszt\u0105 \u2013 przek\u0142amaniu i zaw\u0142aszczaj\u0105cej uniwersalizacji. Oto Ko\u015bci\u00f3\u0142, aspiruj\u0105cy do tego, by pa\u0144stwo kierowa\u0142o si\u0119 jego doktrynami i przekonaniami, og\u0142asza, \u017ce sumienie jest (powszechnie) ostateczn\u0105 norm\u0105 moralno\u015bci i zezwala (pozornie, rzecz jasna) wszystkim, a nie tylko wiernym, robi\u0107 to, co uznaj\u0105 za stosowne, je\u015bli jest to zgodne z ich sumieniem.<\/p>\n<p>Jest to zupe\u0142na fikcja, bo gdyby komu\u015b sumienie podpowiedzia\u0142o, \u017ce powinien dokona\u0107 aborcji b\u0105d\u017a j\u0105 przeprowadzi\u0107, to zaraz przekona si\u0119, \u017ce prawo kierowania si\u0119 g\u0142osem sumienia ma w\u0105skie granice, wyznaczone przez doktryny Ko\u015bcio\u0142a. W ca\u0142ej opowie\u015bci o wolno\u015bci sumienia i prawa do post\u0119powania wedle jego \u201eg\u0142osu\u201d chodzi po prostu o to, by w sferze \u015bwieckiej obj\u0105\u0107 wszystkich \u2013 katolik\u00f3w i niekatolik\u00f3w \u2013 odzia\u0142ywaniem tej samej doktryny etyczno-prawnej, jaka obowi\u0105zuje w sferze religijnej. Jako \u017ce zrozumienie tej przewrotnej gry wymaga pewnej wiedzy, bardzo \u0142atwo si\u0119 nabra\u0107 na rzekomo wolno\u015bciowy, liberalny przekaz o \u201ewolno\u015bci sumienia\u201d.<\/p>\n<p>Ofiar\u0105 tej manipulacji pad\u0142 r\u00f3wnie\u017c Zbigniew Ziobro, kt\u00f3ry nie zna si\u0119 na etyce i \u0142atwo go zba\u0142amuci\u0107. Komentuj\u0105c swoj\u0105 skarg\u0119 na art. 138 kk jako niezgodny z konstytucyjn\u0105 ochron\u0105 wolno\u015bci sumienia, powiedzia\u0142: \u201eNie mo\u017cna nikogo zmusza\u0107, by post\u0119powa\u0142 wbrew w\u0142asnemu sumieniu i przekonaniom, a tym bardziej za to kara\u0107\u201d. To oczywisty nonsens. Gdyby by\u0142o tak, jak m\u00f3wi Ziobro, nie mo\u017cna by skaza\u0107 nikogo za czyn wyczerpuj\u0105cy materialne znamiona przest\u0119pstwa, gdyby tylko wykazano podczas procesu, \u017ce obwiniony dzia\u0142a\u0142 w zgodzie z w\u0142asnym sumieniem i by\u0142 przekonany, \u017ce dzia\u0142a s\u0142usznie.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c, Panie Ministrze (nie licz\u0119 na to, \u017ce to przeczyta, ale kto wie), na tym w\u0142a\u015bnie polega \u015bwiadomo\u015b\u0107 etyczna, \u017ce zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce niezale\u017cnie od moich w\u0142asnych, osobistych przekona\u0144 istniej\u0105 spo\u0142ecznie uznane unormowania (etyczne, obyczajowe i prawne), przed kt\u00f3rymi mam obowi\u0105zek ust\u0105pi\u0107, gdy koliduj\u0105 z moimi prywatnymi przekonaniami. Cz\u0142owiek etyczny wie, \u017ce moralno\u015b\u0107 publiczna ma wi\u0119ksz\u0105 wag\u0119 i autorytet ni\u017c w\u0142asne, nawet najsilniej ugruntowane przekonania. Jest zdolny do pokory i pow\u015bci\u0105gania w\u0142asnego woluntaryzmu oraz wie, \u017ce jego dzia\u0142ania podlegaj\u0105 (r\u00f3wnie\u017c krytycznej) ocenie moralnej tak\u017ce wtedy, gdy wynikaj\u0105 z mocnych przekona\u0144, czyli sumienia. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, wie, \u017ce nie wszystko mu wolno, nawet je\u015bli jest osobi\u015bcie przekonany, \u017ce ma racj\u0119.<\/p>\n<p>Trudno to zrozumie\u0107, przyznaj\u0119, je\u015bli nie pobiera\u0142o si\u0119 lekcji etyki &#8211; i dlatego uwa\u017cam, \u017ce filozofii i etyki nale\u017cy naucza\u0107 powszechnie. A jeszcze trudniej zrozumie\u0107 to, \u017ce w naszym \u017cyciu moralnym dochodzi czasami do tragicznych kolizji sumienia z obyczajem i prawem, w wyniku kt\u00f3rych bierzemy na siebie spo\u0142eczne i prawne konsekwencje nieobyczajnych i bezprawnych dzia\u0142a\u0144, je\u015bli uznamy, \u017ce ze wzgl\u0119d\u00f3w moralnych nie mo\u017cemy podporz\u0105dkowa\u0107 si\u0119 ustalonym normom i przepisom. I wcale nie oznacza to, \u017ce normy te s\u0105 z\u0142e, niesprawiedliwe i powinny zosta\u0107 zmienione. Nie istnieje nic takiego jak prawo cz\u0142owieka do wolno\u015bci od konflikt\u00f3w moralnych, \u017cadne \u201eprawo do komfortu moralnego\u201d czy \u201ebycia pozostawionym w spokoju w sprawach w\u0142asnych przekona\u0144\u201d.<\/p>\n<p>No dobrze, a co z prawem drukarza do odmowy wydrukowania materia\u0142\u00f3w LGBT? Rzecz jasna, odmowa taka jest moralnie nieusprawiedliwiona, gdy\u017c sprawy, o kt\u00f3re walcz\u0105 organizacje LGBT, s\u0105 s\u0142uszne i chwalebne. Jednak\u017ce prawo musi by\u0107 jednakowe dla wszystkich. Z tego i z wielu innych powod\u00f3w prawo nie stoi na przeszkodzie niekt\u00f3rym dzia\u0142aniom niemoralnym. W imi\u0119 takich warto\u015bci jak wolno\u015b\u0107 i r\u00f3wno\u015b\u0107 prawo demokratycznego pa\u0144stwa daje nam mo\u017cliwo\u015b\u0107 anga\u017cowania si\u0119 w dzia\u0142ania g\u0142upie i nieetyczne. Dla mnie takim dzia\u0142aniem by\u0142oby na przyk\u0142ad drukowanie ulotek PiS. Musz\u0119 si\u0119 jednak zgodzi\u0107 z tym, \u017ce drukarzowi wolno je drukowa\u0107. Jednak gdybym sam by\u0142 drukarzem, wola\u0142bym mie\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 odmowy \u015bwiadczenia us\u0142ug na rzecz partii, kt\u00f3r\u0105 uwa\u017cam za bardzo szkodliw\u0105.<\/p>\n<p>Tym samym jednak musz\u0119 poprze\u0107 prawo do (moralnie nagannej) odmowy druku materia\u0142\u00f3w LGBT. Dlatego popieram tak\u0105 zmian\u0119 przepis\u00f3w, kt\u00f3ra zwolni mnie z obowi\u0105zku uczestniczenia w propagowaniu ideologii i dzia\u0142alno\u015bci PiS, gdyby moja dzia\u0142alno\u015b\u0107 zawodowa konfrontowa\u0142a mnie z takimi oczekiwaniami. Jestem za poszerzeniem wolno\u015bci obywatelskiej w tej dziedzinie.<\/p>\n<p>Gdzie wyznaczy\u0142bym granice? Przecie\u017c nie zgodzi\u0142bym si\u0119 na to, aby hotelarzom wolno by\u0142o odmawia\u0107 wynajmowania pokoj\u00f3w muzu\u0142manom albo zwolennikom PiS. S\u0105dz\u0119, \u017ce t\u0119 granic\u0119 powinno wyznacza\u0107 rozdzielnie sfery osobowej od sfery symbolicznej, a wi\u0119c opinii, \u015bwiatopogl\u0105du czy religii. Odmowa go\u015bciny w hotelu z jakichkolwiek personalnych powod\u00f3w by\u0142aby dyskryminacj\u0105 i poni\u017ceniem, lecz odmowa udzia\u0142u w czynno\u015bciach wspieraj\u0105cych upowszechnianie idei i symboli, kt\u00f3rych si\u0119 nie toleruje, wydaje si\u0119 czym\u015b, do czego cz\u0142owiek ma prawo. Bo ma przecie\u017c prawo do tego, by nie by\u0107 poni\u017canym, a poni\u017ceniem jest wsp\u00f3\u0142udzia\u0142 w dzia\u0142alno\u015bci, kt\u00f3rej si\u0119 nie akceptuje.<\/p>\n<p>Tylko bardzo prosz\u0119 nie \u0142\u0105czy\u0107 tego ze spraw\u0105 klauzuli sumienia w medycynie, bo to jest zupe\u0142nie inna sprawa i o co\u015b innego tam chodzi (wbrew wielu komentarzom). Ale to ju\u017c temat na inny felieton.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jednak musz\u0119 poprze\u0107 prawo do (moralnie nagannej) odmowy druku materia\u0142\u00f3w LGBT.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":2663,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[591,27,325],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2659"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2659"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2659\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2662,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2659\/revisions\/2662"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2663"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2659"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2659"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2659"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}