
{"id":2880,"date":"2018-04-05T13:38:26","date_gmt":"2018-04-05T11:38:26","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2880"},"modified":"2018-04-05T14:48:38","modified_gmt":"2018-04-05T12:48:38","slug":"smierc-i-wiara","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2018\/04\/05\/smierc-i-wiara\/","title":{"rendered":"\u015amier\u0107 i wiara"},"content":{"rendered":"<p>Nie chcia\u0142bym, aby moi Czytelnicy s\u0105dzili, \u017ce zajmuj\u0119 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie po\u0142ajankami. Dlatego od czasu do czasu b\u0119d\u0119 zamieszcza\u0142 kilka s\u0142\u00f3w od filozofa.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nCzy wierzysz? Czy nie wierzysz? To bez r\u00f3\u017cnicy. Droga do Realno\u015bci prowadzi przez zapomnienie, tak\u017ce zapomnienie wiary. Hades jest wszak cisz\u0105. \u015awiadomo\u015b\u0107 trzyma nas w poczuciu Tamtej Strony jako Tamtej, w poczuciu rozdzielenia z Bytem. Trzyma nas wi\u0119c po Tej Stronie, po stronie \u017cycia. Podobnie pami\u0119\u0107. Podobnie wiara \u2013 bo kto wierzy, ten jest wci\u0105\u017c po Tej Stronie. Lecz podobnie te\u017c aktywna, bolesna niewiara, kt\u00f3rej stra\u017cnicy po\u015bwi\u0119caj\u0105 \u017cycie w ofierze Realnemu na pokornym o\u0142tarzu, nad kt\u00f3rym nie sklepia si\u0119 \u017cadna \u015bwi\u0105tynia. Odwa\u017cni! Lecz w obliczu \u015bmierci nie ma znaczenia, czy jeste\u015b wierz\u0105cy. Wszyscy jeste\u015bmy <em>niedowierzaj\u0105cy<\/em> &#8211; w wierze i niewierze. Wiara i niewiara stanowi\u0105 jeden i niepodzielny \u201edwugest\u201d egzystencji, kt\u00f3ra zbli\u017ca si\u0119 do Tamtej Strony, oddaj\u0105c si\u0119 \u015bmierci.<\/p>\n<p>Droga na Tamt\u0105 Stron\u0119 prowadzi tylko przez \u015bmier\u0107. Tylko ona ucisza j\u0119zyk i ucisza my\u015bl. Tylko ona odbiera sko\u0144czono\u015bci jej sko\u0144czono\u015b\u0107. \u015amier\u0107 wyzwala cz\u0142owieka od cz\u0142owieka, od niego samego, czyni\u0105c go nareszcie tym, kim jako zmar\u0142y si\u0119 sta\u0142 \u2013 nico\u015bci\u0105 obleczon\u0105 w bezpieczny mrok przesz\u0142o\u015bci. Droga na Tamt\u0105 Stron\u0119 prowadzi przez zapomnienie w\u0142asnego imienia, imion swych ukochanych, swego miejsca na ziemi. Przez spe\u0142nienie tej prawdy, \u017ce niepewna i iluzoryczna egzystencja ludzka tak\u0105\u017c w\u0142a\u015bnie jest. Przecie\u017c po\u015bwiadczy\u0107 to mo\u017ce tylko jej zapadni\u0119cie si\u0119 w niebyt. Realno\u015b\u0107 i niesko\u0144czono\u015b\u0107 otwieraj\u0105 si\u0119, gdy poz\u00f3r i sko\u0144czono\u015b\u0107 cielesnego \u017cycia domykaj\u0105 si\u0119 w sobie i ko\u0144cz\u0105.<\/p>\n<p>Czy wi\u0119c autentyczno\u015b\u0107 \u015bmierci jako dope\u0142nienia iluzorycznej natury tu-bycia, \u201etegostronnego\u201d bycia, jest jej w\u0142asn\u0105 istot\u0105? Inaczej m\u00f3wi\u0105c, czy \u015bmier\u0107, w kt\u00f3rej dochodzi do spe\u0142nienia pozoru bytu, ludzkiego bytu jako pozoru w\u0142a\u015bnie, a wi\u0119c do utraty tego, co nigdy wszak nie zosta\u0142o wzi\u0119te w posiadanie, ma natur\u0119 <em>straty<\/em>? Nie. Nie mo\u017ce by\u0107 prawd\u0105 \u015bmierci to, \u017ce jest utrat\u0105, bo nie mo\u017cna utraci\u0107 czego\u015b, czego i tak nie ma. Poz\u00f3r jest nieutracalny. Przecie\u017c nie ma tu-\u017cycia, \u201etej strony\u201d \u2013 wszystko to marno\u015b\u0107! To \u017cycie jest pozorem, a \u015bmier\u0107 jest prawd\u0105 o tym pozorze. \u201eTa strona\u201d, nasz \u017cywot, zapadaj\u0105cy si\u0119 z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 w przesz\u0142o\u015b\u0107, to przecie\u017c strona niebytu, strona pozoru. \u015amier\u0107 nie jest wi\u0119c utrat\u0105. Jest onieprzytomnieniem, poprzez kt\u00f3re niebyt ludzki dope\u0142nia si\u0119, pozostawiaj\u0105c po sobie to, co jest zawsze \u2013 Byt. Cie\u0144 k\u0142ad\u0105cy si\u0119 na bycie, na Tamtej Stronie, cie\u0144, kt\u00f3rym jest mozolnie ponawiany w kolejnych epokach naszego \u017cycia projekt mojej w\u0142asnej egzystencji, niknie, a Byt zostaje ods\u0142oni\u0119ty. \u015amier\u0107 jest tylko usuni\u0119ciem przeszkody, jak\u0105 jest nasze ja dla samobytowania Tego-Co-Jest. Przez \u015bmier\u0107 cz\u0142owieka triumfuje to, co wieczyste i realne. Triumfuje Tamta Strona, kt\u00f3ra \u015bmierci\u0105 ka\u017cdej \u017cywej istoty uchyla si\u0119 i objawia pozosta\u0142ym przy \u017cyciu, pozwalaj\u0105c dojrze\u0107 si\u0119 jako Tamta Strona dla tej strony \u2013 poprzez wieczyste <em>memento mori<\/em>.<\/p>\n<p>\u017bycie i \u015bmier\u0107 maj\u0105 t\u0119 sam\u0105 realno\u015b\u0107. Nieprzytomne, proste, bezrefleksyjne \u017cycie i nieprzytomna \u015bmier\u0107 nale\u017c\u0105 do siebie i wykluczaj\u0105, alienuj\u0105 z siebie nieszcz\u0119\u015bliwego przytomnego i sko\u0144czonego ducha. Jego ca\u0142y los i jego ca\u0142a realno\u015b\u0107 zamykaj\u0105 si\u0119 w zbieraniu \u015alad\u00f3w. \u201eTegostronny\u201d, \u015bwiatowy byt ma bowiem struktur\u0119 \u015bladu. U\u015bwiadomione prze\u017cycie jest \u015bladem bezpo\u015bredniego do\u015bwiadczania, zjawisko jest \u015bladem rzeczy, znak jest \u015bladem znaczonego, pami\u0119\u0107 i domys\u0142 \u015bladem zapad\u0142ego w czas przesz\u0142y lub przysz\u0142y. Po tej stronie \u015blady odsy\u0142aj\u0105 do siebie nawzajem, myl\u0105, robi\u0105 ko\u0142a i b\u0142\u0105dz\u0105. W \u015bladach \u015blad\u00f3w gubi si\u0119 jestestwo, a klamry \u015bwiadomo\u015bci niczego trwale nie spinaj\u0105. A jednak po\u015br\u00f3d \u015blad\u00f3w s\u0105 i takie, w kt\u00f3rych zakwita sama Realno\u015b\u0107, sam Byt, tak jakby Tamta Strona uwidacznia\u0142a si\u0119, korzystaj\u0105c z tegostronnej struktury zjawiania si\u0119 przez \u015alad.<\/p>\n<p>Nazywamy \u015alady Tamtej Strony Pi\u0119knem, Prawd\u0105 i Dobrem. I nie znamy niczego innego, co mia\u0142oby realno\u015b\u0107. Nawet nasze gor\u0105czkowe staranie o utrzymanie identyczno\u015bci naszego iluzorycznego bytu na tym si\u0119 jedynie zasadza, \u017ce widzimy w nim \u015bwiadka, a wi\u0119c i \u015blad Dobra, Prawdy i Pi\u0119kna, \u015blad Tamtej Strony. C\u00f3\u017c z tego wi\u0119c, \u017ce \u015bmier\u0107? Czy \u015bmier\u0107 poch\u0142onie to, co Realne? Czy\u017c zatrze, zg\u0142adzaj\u0105c \u015bwiadka, samo Dobro, sam\u0105 Prawd\u0119, samo Pi\u0119kno? Jak\u017ce by! A czy mo\u017ce zale\u017ce\u0107 nam, duchom m\u0119\u017cnym, zale\u017ce\u0107 na czymkolwiek innym ni\u017c samo Dobro, Prawda i Pi\u0119kno? Jak\u017ce by! \u015amier\u0107, kt\u00f3ra nie poch\u0142ania niczego Dobrego, Pi\u0119knego, Prawdziwego, niczego Realnego, poch\u0142ania jedynie sko\u0144czono\u015b\u0107. A tej nie mo\u017cemy moralnie \u017ca\u0142owa\u0107, \u017ca\u0142owa\u0107 jak utraconego bytu. Nad sko\u0144czono\u015bci\u0105 tylko p\u0142aczemy i litujemy si\u0119 nad ni\u0105; kochamy jej niepowtarzaln\u0105 u\u0142omno\u015b\u0107, poczciwo\u015b\u0107 i dobr\u0105 wol\u0119, jaka mo\u017ce w niej zamieszka\u0107. Skarb sko\u0144czonego (\u017cycia) rozb\u0142yska tylko w bolesnym \u015bwietle tkliwego mi\u0142osierdzia, w \u015bwietle \u0142aski, nie maj\u0105c w\u0142asnego wewn\u0119trznego blasku. Ale tkliwo\u015b\u0107 dla ma\u0142ego dobra, ma\u0142ego pi\u0119kna i ma\u0142ej prawdy tej strony, naszego \u015bwiata, to ju\u017c jest rzecz wy\u0142\u0105czna tych, co zostaj\u0105 po tej stronie. To nasza zdobycz i ma\u0142y skarb, kt\u00f3rego Wieczno\u015b\u0107 nie jest zdolna nam odebra\u0107, cho\u0107 to ona nam j\u0105 podarowa\u0142a \u2013 jako \u015blad i znak. \u015amier\u0107 nie wytraca ma\u0142ego dobra, ma\u0142ego pi\u0119kna ani ma\u0142ej prawdy \u2013 w tym nasz triumf i nasza wolno\u015b\u0107. I dlatego w\u0142a\u015bnie tak \u017cal umiera\u0107.<\/p>\n<p>Ten, co udaje si\u0119 w niebyt \u2013 nasz przewodnik \u2013 czyni wy\u0142om w tej stronie, wi\u0105\u017ce nas sw\u0105 \u015bmierci\u0105 z Tamt\u0105 Stron\u0105, a wi\u0119c sk\u0142ada si\u0119 w ofierze Prawdy, Dobra i Pi\u0119kna; zostawia nas, nieszcz\u0119snych, ze skarbami \u015alad\u00f3w. Ten, co odchodzi, ofiarowuje si\u0119 Bytowi, sk\u0142ada sw\u00f3j byt w ofierze Bytu \u2013 po raz ostatni, ale i po raz pierwszy i jedyny tak naprawd\u0119 i tak radykalnie. \u015amier\u0107 jest jedynym cudem, kt\u00f3ry zdarza si\u0119 na ziemi. I ka\u017cdy z nas b\u0119dzie jego sprawc\u0105!<\/p>\n<p>A c\u00f3\u017c wiemy o cudach Tamtej Strony? Nic. Rzecz to wiary. A wiara i niewiara jednak\u0105 maj\u0105 moc i tak samo <em>\u015bwiadcz\u0105<\/em>, je\u015bli tylko s\u0105 w nich odwaga, dobra wola i m\u0119stwo odwr\u00f3cenia si\u0119 od siebie ku Tamtej Stronie \u2013 jako uwierzonej czy nieuwierzonej.<\/p>\n<p>Zmar\u0142y, kt\u00f3ry nas zostawi\u0142e\u015b po tej stronie bytu, milcz! Tylko to i w\u0142a\u015bnie to potrafisz. Milcz sobie Nieznanemu, pomilcz Niewiadomemu. Przemilcz Imi\u0119. Niech bezg\u0142o\u015bne rozlega si\u0119 Kadosz, Kadosz, Kadosz. Amen.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie chcia\u0142bym, aby moi Czytelnicy s\u0105dzili, \u017ce zajmuj\u0119 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie po\u0142ajankami. Dlatego od czasu do czasu b\u0119d\u0119 zamieszcza\u0142 kilka s\u0142\u00f3w od filozofa.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2880"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2880"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2880\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2886,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2880\/revisions\/2886"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2880"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2880"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2880"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}