
{"id":2902,"date":"2018-04-16T16:16:57","date_gmt":"2018-04-16T14:16:57","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2902"},"modified":"2018-04-16T16:51:32","modified_gmt":"2018-04-16T14:51:32","slug":"pis-saczy-faszyzm","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2018\/04\/16\/pis-saczy-faszyzm\/","title":{"rendered":"PiS s\u0105czy faszyzm"},"content":{"rendered":"<p>Na Jasnej G\u00f3rze odbywaj\u0105 si\u0119 faszystowskie sp\u0119dy. Ulicami Gda\u0144ska przechodz\u0105 faszystowskie marsze. To niemal\u017ce codzienno\u015b\u0107 Polski XXI wieku. W\u0142a\u015bnie przekroczona zosta\u0142a kolejna granica.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nSolidarno\u015b\u0107, prawna spadkobierczyni wielkiego ruchu wolno\u015bciowego, b\u0119d\u0105cego dum\u0105 i chlub\u0105 Polski na ca\u0142ym \u015bwiecie, zdradzi\u0142a swoje dziedzictwo, wpuszczaj\u0105c do historycznej Sali BHP Stoczni Gda\u0144skiej ONR. To policzek wymierzony nam wszystkim, kt\u00f3rzy budowali\u015bmy woln\u0105 demokratyczn\u0105 Polsk\u0119 na fundamencie Solidarno\u015bci i porozumie\u0144 sierpniowych. Kto go wymierzy\u0142? Zwi\u0105zek zawodowy pos\u0142uguj\u0105cy si\u0119 nazw\u0105 Solidarno\u015b\u0107, partia wycieraj\u0105ca sobie g\u0119b\u0119 prawem i sprawiedliwo\u015bci\u0105, Ko\u015bci\u00f3\u0142 pogardy i wykluczenia, warz\u0105cy jad nienawi\u015bci ze s\u0142\u00f3w o mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego \u2013 ten konglomerat w\u0142adzy, spleciony wi\u0119zami pychy, chciwo\u015bci, cynizmu i klerykalno-nacjonalistycznej ideologii, kt\u00f3r\u0105 jawnie b\u0105d\u017a skrycie wyznaj\u0105 rzesze ich cz\u0142onk\u00f3w.<\/p>\n<p>Kto toruje drog\u0119 faszystom, ten bierze na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107 za faszyzm i zas\u0142uguje na to samo miano. A toruj\u0105 im drog\u0119 biskupi, partyjni dygnitarze, dzia\u0142acze zwi\u0105zkowi, a nawet prokuratorzy i s\u0119dziowie, odmawiaj\u0105cy \u015bcigania i karania winnych rasistowskich eksces\u00f3w. Rasi\u015bci i nienawistnicy, zaczadzeni w\u0142asnym szowinizmem i plemiennym poczuciem mocy, ogarni\u0119ci pseudoreligijn\u0105 afektacj\u0105 ciesz\u0105 si\u0119 jawnym poparciem najwy\u017cszych czynnik\u00f3w w\u0142adzy \u2013 prawie tak jak w latach 30. Idziemy w stron\u0119 ju\u017c nie tylko gomu\u0142kowskiego PRL, lecz Polski sanacyjnej. Utracili\u015bmy ju\u017c w sferze symbolicznej wszystko, co by\u0142o do utracenia. Nie ma ju\u017c Solidarno\u015bci, nie ma ju\u017c Wa\u0142\u0119sy, nie ma podziwu i uznania ze strony spo\u0142ecze\u0144stw Zachodu. Rozwia\u0142o si\u0119 jak poranna mgie\u0142ka. Zostali\u015bmy sami \u2013 z PiS, z ONR, z Ko\u015bcio\u0142em. Sami z demonami nacjonalizmu, ksenofobii, ko\u0142tu\u0144stwa i faszyzmu.<\/p>\n<p>A faszyzm to nie tylko marsze z racami i wulgarne okrzyki podnieconych w\u0142asn\u0105 agresj\u0105 wygolonych m\u0142okos\u00f3w. To r\u00f3wnie\u017c realne przekonania i realna polityka. W centrum faszyzmu stoj\u0105 autorytaryzm, szowinizm, militaryzm, ksenofobia i populizm. Jednak tym, co spina je wszystkie i stanowi o specyfice tej formacji politycznej i kulturowej, jest pragnienie sprawowania kontroli oraz manipulowania ludzkimi cia\u0142ami \u2013 poszczeg\u00f3lnymi, grupowo, masowo. Praktyki w\u0142adzy s\u0142u\u017c\u0105ce kontrolowaniu cielesno\u015bci i p\u0142odno\u015bci zbiorczo nazywaj\u0105 si\u0119 biopolityk\u0105. Faszyzm jest ekstremizmem biopolitycznym w samej swej istocie.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie ka\u017cdy przejaw biopolityki jest niegodziwy i nie ka\u017cdy przekracza granic\u0119 mi\u0119dzy usprawiedliwion\u0105 polityk\u0105 spo\u0142eczn\u0105 a faszystowsk\u0105 manipulacj\u0105 i przemoc\u0105. Nie jest faszyzmem obowi\u0105zkowe szczepienie dzieci ani materialne zach\u0119ty do posiadania dzieci. Jednak\u017ce granica mi\u0119dzy tym, co mie\u015bci si\u0119 w granicach demokratycznej i opartej na szacunku dla wolno\u015bci i r\u00f3wno\u015bci polityki spo\u0142ecznej, a manipulacj\u0105 i socjotechnik\u0105 s\u0142u\u017c\u0105c\u0105 kontroli spo\u0142ecze\u0144stwa jako \u201emasy biologicznej\u201d jest ukryta i \u0142atwo j\u0105 przekroczy\u0107. PiS nie wie nawet o istnieniu takiej granicy i w\u0142a\u015bnie j\u0105 przekracza. Jego \u015bwiadomo\u015b\u0107 moralna i kultura polityczna s\u0105 tak niskie, \u017ce bezwiednie dopuszczaj\u0105 si\u0119 i b\u0119d\u0105 dopuszcza\u0107 dzia\u0142a\u0144, kt\u00f3re sw\u0105 natur\u0105 wpisuj\u0105 si\u0119 w spektrum faszyzmu. W po\u0142\u0105czeniu z poparciem dla jawnie faszystowskich organizacji daje to ponury obraz rz\u0105du i formacji politycznej w najlepszym razie ca\u0142kowicie nieodpornych na groz\u0119 faszyzmu, a w najgorszym faszystowskich po prostu.<\/p>\n<p>We\u017amy chwalony przez niemal wszystkich program 500 plus. Przecie\u017c jego niemal\u017ce jawnym celem jest nak\u0142anianie ludzi maj\u0105cych jedno dziecko, aby sp\u0142odzili kolejne. Kosztem dyskryminacji jedynak\u00f3w i ich rodzic\u00f3w. W spos\u00f3b oczywisty te dzieci s\u0105 pomini\u0119te i dyskryminowane, i to bez wzgl\u0119du na swoj\u0105 sytuacj\u0119 materialn\u0105. To jawny gwa\u0142t na konstytucji i zasadzie r\u00f3wnego traktowania. Gdyby program 500 plus nie s\u0142u\u017cy\u0142 rozp\u0142odowemu przekupstwu i nie by\u0142 w swej istocie biopolityczny, wsparcie materialne zaoferowano by wszystkim rodzinom i wszystkim dzieciom. By\u0142oby nie 500 plus, lecz pewnie 200 plus. Ale 200 plus dla wszystkich dzieci nie da\u0142oby efektu politycznego ani nie dostarczy\u0142oby tej iluzji demiurgicznej mocy, kt\u00f3r\u0105 rozkoszuje si\u0119 rz\u0105d, pragn\u0105cy wp\u0142ywa\u0107 na \u201edzietno\u015b\u0107\u201d podleg\u0142ych sobie kobiet.<\/p>\n<p>Jednak 500 plus to nic w por\u00f3wnaniu do zapowiedzianego przez Kaczy\u0144skiego programu Mama Plus, kt\u00f3ry ma zach\u0119tami materialnymi sk\u0142ania\u0107 kobiety do szybkiego (sic!) rodzenia drugiego dziecka. To co\u015b niebywa\u0142ego w swym wulgarnym patriarchalizmie i biopolitycznym bezwstydzie. Rodzi\u0107 mi tu, ale szybko! Bo jak nie, to&#8230; Tak to wygl\u0105da. A PiS, z Kaczy\u0144skim na czele, nawet tego chamstwa nie widzi. S\u0105 na to zbyt ma\u0142o kulturalni i cywilizowani. Nie przychodzi im nawet do g\u0142owy, \u017ce dla niezamo\u017cnej pary zastanawianie si\u0119 nad urodzeniem drugiego dziecka pod presj\u0105 czasu, wywieran\u0105 przez wizj\u0119 utraty jakich\u015b zasi\u0142k\u00f3w w razie zw\u0142oki, to czyste upokorzenie. Nic ich nie obchodzi, \u017ce ich przekupstwo staje si\u0119 w istocie bioszanta\u017cem.<\/p>\n<p>Kolejny przyk\u0142ad radosnej biopolityczno\u015bci dostarczy\u0142 nam Jaros\u0142aw Gowin, kt\u00f3ry zaproponowa\u0142 zmian\u0119 w konstytucji daj\u0105c\u0105 rodzicom prawo do oddawania g\u0142osu w imieniu swoich ma\u0142oletnich dzieci. Zapewne kalkuluje, \u017ce wielodzietni s\u0105 mniej wykszta\u0142ceni, a tym samym cz\u0119\u015bciej g\u0142osuj\u0105 na prawicowy populizm i klerykalizm. To istne horrendum, pokutuj\u0105ce od lat w kr\u0119gach prawicowego ekstremizmu, zw\u0142aszcza w USA. Ca\u0142y sens nowoczesnej demokracji skupia si\u0119 w zasadzie jeden obywatel \u2013 jeden g\u0142os. Nic tak bardzo nie wyra\u017ca r\u00f3wno\u015bci jako podstawy demokracji jak ta w\u0142a\u015bnie zasada. Masz jeden g\u0142os, niezale\u017cnie od tego, ile masz pieni\u0119dzy, sk\u0105d pochodzisz, jakie jest twoje wykszta\u0142cenie, ile masz dzieci itd. Nic si\u0119 nie liczy i nikt niczego nie bada \u2013 jeste\u015b obywatelem i masz r\u00f3wne prawa ze wszystkimi innymi obywatelami. \u017badnych tam bonus\u00f3w za wykszta\u0142cenie, pochodzenie, wiek, zas\u0142ugi czy liczb\u0119 dzieci. \u017badnych. Bo ka\u017cdy taki przywilej dla jednych by\u0142by dyskryminuj\u0105cy dla pozosta\u0142ych.<\/p>\n<p>Ale to nie wszystko. Rodzice dysponuj\u0105cy g\u0142osem oddawanym w imieniu swoich dzieci staj\u0105 si\u0119 reprezentantami pewnej si\u0142y biologicznej, kt\u00f3r\u0105 mog\u0105 legalnie przetworzy\u0107 w si\u0142\u0119 polityczn\u0105. Dziecko zostaje w takim akcie ca\u0142kowicie uprzedmiotowione i ubezw\u0142asnowolnione. Nie liczy si\u0119 w \u017caden spos\u00f3b ich przysz\u0142a wola polityczna ani wstyd, jaki ewentualnie mog\u0142yby odczuwa\u0107 z powodu wybor\u00f3w, jakie w ich imieniu dokonali za nich rodzice. Akt demokratyczny staje si\u0119 w takim wypadku aktem politycznej przemocy i lekcewa\u017cenia. Ogarnia mnie przera\u017cenie na my\u015bl, \u017ce takie horrendum mo\u017ce g\u0142osi\u0107 w XXI wieku wicepremier niby to demokratycznego europejskiego pa\u0144stwa.<\/p>\n<p>Biopolityka polskiej ekstremalnej prawicy zaciska wok\u00f3\u0142 nas stalowe wnyki. Pa\u0144stwowo-ko\u015bcielny nakaz rodzenia umieraj\u0105cych dzieci jest najbardziej przejmuj\u0105cym jej wyrazem. Realizuje si\u0119 ona jednak\u017ce r\u00f3wnie\u017c na innych polach, zw\u0142aszcza na polu polityki socjalnej. Brakuje nam wra\u017cliwo\u015bci i czujno\u015bci w tej sferze. Nie tylko ko\u015bcielna kontrola kobiecego cia\u0142a i p\u0142odno\u015bci ogranicza nasz\u0105 wolno\u015b\u0107. R\u00f3wnie\u017c na poz\u00f3r niewinne rozwi\u0105zania socjalne maj\u0105 biologistyczny podk\u0142ad. Nie dajmy si\u0119 podej\u015b\u0107! Mi\u0119dzy Mama Plus a dzikimi rykami \u201enacjonalist\u00f3w\u201d pod gda\u0144sk\u0105 stoczni\u0105 zachodzi jak naj\u015bci\u015blejszy zwi\u0105zek.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To niemal\u017ce codzienno\u015b\u0107 Polski XXI wieku.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":2910,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,95,6],"tags":[52,359,425],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2902"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2902"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2902\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2915,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2902\/revisions\/2915"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2910"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2902"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2902"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2902"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}