
{"id":2983,"date":"2018-05-08T13:59:21","date_gmt":"2018-05-08T11:59:21","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=2983"},"modified":"2018-05-08T14:54:22","modified_gmt":"2018-05-08T12:54:22","slug":"szydlo-sie-przeleciala","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2018\/05\/08\/szydlo-sie-przeleciala\/","title":{"rendered":"Szyd\u0142o si\u0119 przelecia\u0142a\u2026"},"content":{"rendered":"<p>77 lot\u00f3w wojskow\u0105 Cas\u0105 do domu za 34 tys. ka\u017cdy przelot tam i z powrotem (plus koszty konwoj\u00f3w z Krakowa do Brzeszcz) \u2013 takie to su\u0142ta\u0144skie standardy zafundowa\u0142a sobie, nie bacz\u0105c na procedury i w\u0142asny wizerunek, Beata Szyd\u0142o w okresie swego urz\u0119dowania na stanowisku premiera.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nS\u0105dz\u0119, \u017ce nag\u0142o\u015bnienie tej sprawy, w powi\u0105zaniu ze s\u0142ynnymi nagrodami dla ministr\u00f3w, ostatecznie pogr\u0105\u017ca ulubienic\u0119 Kaczy\u0144skiego i przes\u0105dza o tym, \u017ce p\u00f3jdzie w odstawk\u0119. Zw\u0142aszcza \u017ce maj\u0105cy do niej s\u0142abo\u015b\u0107 prezes z powodu choroby powoli \u017cegna si\u0119 z w\u0142adz\u0105. W walce o sched\u0119 po Kaczy\u0144skim Szyd\u0142o nie we\u017amie, moim zdaniem, udzia\u0142u. Nie ma szans na prezesur\u0119 partii, nie ma szans na marsza\u0142ka Sejmu, nie ma szans na nominacj\u0119 do wybor\u00f3w prezydenckich. Co wi\u0119c zostaje? Zostaje zsy\u0142ka do Brukseli na posad\u0119 europos\u0142a. I to jest bodaj\u017ce dla niej najwygodniejsze \u2013 robi\u0107 dla UE nic nie musi (zreszt\u0105 i nie umie, i nie chce), a 30 tysi\u0119cy miesi\u0119cznie sp\u0142ywa przez pi\u0119\u0107 albo i dziesi\u0119\u0107 lat. \u017by\u0107, nie umiera\u0107.<\/p>\n<p>Polacy maj\u0105 g\u0142\u0119boko wdrukowany polityczny atawizm, nakazuj\u0105cy im instynktownie postrzega\u0107 w\u0142adz\u0119 jako obc\u0105 i opresyjn\u0105 (takiej bowiem zawsze niemal\u017ce do\u015bwiadczali ich przodkowie), wobec czego jedyna rzecz, jakiej oczekuj\u0105 od jej przedstawicieli, to umiar w korzystaniu z przywilej\u00f3w i luksus\u00f3w. Wyj\u0105tek zachowany jest tylko dla figur kr\u00f3lewskich, do kt\u00f3rych nale\u017cy (w spos\u00f3b bardzo u\u0142omny, ale jednak) urz\u0105d prezydencki. W ludowej wyobra\u017ani kr\u00f3l (prezydent) symbolizuje nie tyle pa\u0144stwo jako takie, ile pot\u0119g\u0119 samego ludu, kt\u00f3ry poprzez atrybuty w\u0142adzy suwerennej, dzier\u017cone przez w\u0142adc\u0119, mo\u017ce identyfikowa\u0107 si\u0119 z pa\u0144stwem i znosi\u0107 jego ucisk. Dlatego rdzenne spo\u0142eczno\u015bci o mocnych rysach plemiennych i feudalnych akceptuj\u0105 blichtr i luksus prezydencki. A czym bardziej go akceptuj\u0105, tym bardziej odmawiaj\u0105 prawa do niego wszystkim innym urz\u0119dnikom. Ich bowiem, \u0142\u0105cznie z premierem, chcieliby widzie\u0107 jako r\u00f3wnych sobie, zr\u00f3wnanych w \u201enico\u015bci\u201d w obliczu w\u0142adzy najwy\u017cszej, czyli kr\u00f3lewskiej (prezydenckiej).<\/p>\n<p>Nie daj Bo\u017ce, gdyby ktokolwiek poza prezydentem mia\u0142 otacza\u0107 si\u0119 luksusem! Cho\u0107by by\u0142 wielkim m\u0119\u017cem stanu i dobroczy\u0144c\u0105 narodu. Prawa kr\u00f3lewskie przys\u0142uguj\u0105 z natury rzeczy kr\u00f3lowi, a nie jego poddanym \u2013 nawet je\u015bli tym poddanym jest premier.<\/p>\n<p>W Polsce figura kr\u00f3lewska jest jakby zdwojona, bo lud wie, \u017ce rz\u0105dzi szara eminencja prezes, a prezydentem jest jego podw\u0142adny, dzia\u0142aj\u0105cy niejako w imieniu \u201ekr\u00f3la ukrytego\u201d. Mimo to marzenie monarchiczne w naszej republice ma si\u0119 dobrze. Dlatego gdy jaka\u015b \u201ejedna z nas\u201d wci\u0105ga na grzbiet gronostaje i mo\u015bci si\u0119 na tronie, to cho\u0107by by\u0142a jak najbardziej \u201ejedn\u0105 z nas\u201d, a nawet podkre\u015bla\u0142a to na ka\u017cdym kroku i by\u0142a \u201enajjedniejsz\u0105 z najnasiejszych\u201d, to \u015bci\u0105gnie na siebie nasz ludowy gniew. To si\u0119 nazywa resentyment \u2013 skoro nam luksusy i pa\u0144skie przywileje niedost\u0119pne, to nie pozwolimy, by korzystali z nich inni. Oczywi\u015bcie nie pozwolimy tym, kt\u00f3rym mo\u017cemy sobie pozwoli\u0107, aby im nie pozwoli\u0107. Bo na prawdziw\u0105 w\u0142adz\u0119 nie poradz\u0119. Tylko \u017ce Beata Szyd\u0142o to nie \u017cadna prawdziwa w\u0142adza, a taka sama podw\u0142adna i popychad\u0142o jak ka\u017cdy inny w kraju prezesa.<\/p>\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105 co\u015b okropnego musia\u0142o si\u0119 sta\u0107 z umys\u0142em i wyobra\u017ani\u0105 Beaty Szyd\u0142o, skoro ze skromnej pracownicy Muzeum Etnograficznego, a potem burmistrzyni ma\u0142ego miasteczka, staj\u0105c si\u0119 premierem, przeistoczy\u0142a si\u0119 w aroganck\u0105 sobiepani\u0105 o manierach ruskiej ksi\u0119\u017cnej. Strach pomy\u015ble\u0107, jak w\u0142adza szkodzi ludziom na m\u00f3zgi i odrywa od rzeczywisto\u015bci. Czy siedz\u0105c w tej Casie, Beata Szyd\u0142o nie pomy\u015bla\u0142a ani razu, \u017ce rozpiera si\u0119 w trumnie Beaty Szyd\u0142o polityka? Pewnie pomy\u015bla\u0142a, ale prostaczy presti\u017c i blichtr tu i teraz cieszy bardziej ni\u017c wizje ascetycznej kariery w przysz\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>I bardzo dobrze. Odej\u015bcie Beaty Szyd\u0142o to znaczna ulga dla Polski. Bo tak za\u0142ganej, nieudolnej i s\u0142abej osoby na stanowisku premiera w III RP (a nawet w PRL) jeszcze nie widziano. Nawet zagubiony i otumaniony przez narodowo-katolick\u0105 mitomani\u0119 Morawiecki \u017cenuje i zawstydza nas mniej, cho\u0107 przecie\u017c \u017cenuje i zawstydza bole\u015bnie. Dlatego, Beato, dzi\u0119kuj\u0119 Ci bardzo za te wszystkie loty Cas\u0105 i za te wszystkie premie sobie wyp\u0142acone. \u017bycz\u0119 Ci z ca\u0142ego serca synekury w tak pogardzanej przez siebie Brukseli! I d\u0142ugiej, wspania\u0142ej emerytury. I w og\u00f3le wszystkiego dobrego, byle z dala od nas.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Strach pomy\u015ble\u0107, jak w\u0142adza szkodzi ludziom na m\u00f3zgi i odrywa od rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":2987,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2983"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2983"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2983\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2991,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2983\/revisions\/2991"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2987"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2983"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2983"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2983"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}