
{"id":3108,"date":"2018-07-21T14:15:39","date_gmt":"2018-07-21T12:15:39","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3108"},"modified":"2018-07-22T18:37:10","modified_gmt":"2018-07-22T16:37:10","slug":"kaczynski-nie-jest-tchorzem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2018\/07\/21\/kaczynski-nie-jest-tchorzem\/","title":{"rendered":"Kaczy\u0144ski nie jest tch\u00f3rzem"},"content":{"rendered":"<p>Pani pose\u0142 Scheuring-Wielgus powiedzia\u0142a z m\u00f3wnicy sejmowej, \u017ce Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski jest tch\u00f3rzem. Pozwol\u0119 sobie nie zgodzi\u0107 si\u0119 z t\u0105 opini\u0105.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNiszczenie wolnego s\u0105downictwa i utrwalanie autorytarnych rz\u0105d\u00f3w, opartych na populistycznej ideologii oraz ka\u015bcie zdemoralizowanych karierowicz\u00f3w i sprzedawczyk\u00f3w o z\u0142amanych kr\u0119gos\u0142upach, to nie jest \u017cadne tch\u00f3rzostwo. To raczej zemsta frustrata, kt\u00f3ry odgrywa si\u0119 na nas wszystkich za swoje nieudane i gorzkie \u017cycie.<\/p>\n<p>Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski gra ju\u017c ostatnie akordy swojej symfonii. W tej kadencji s\u0142yszymy w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107: a masz, a masz! Zostawi\u0119 wam taki gn\u00f3j, \u017ce si\u0119 z niego nie wygrzebiecie przez ca\u0142e lata. Popami\u0119tacie mnie sobie. Nawet je\u015bli na zawsze pozostan\u0119 czarnym charakterem, to nie \u015bmiecie ju\u017c nigdy obali\u0107 pomnik\u00f3w Lecha Kaczy\u0144skiego i na zawsze wryj\u0119 si\u0119 w wasz\u0105 pami\u0119\u0107. Lekcji, jak\u0105 da\u0142 wam Jaros\u0142aw, nie zapomnicie nigdy!<\/p>\n<p>Kaczy\u0144ski nie jest tch\u00f3rzem. On si\u0119 nie boi. Sieje strach wok\u00f3\u0142 siebie, lecz sam go nie odczuwa. Nie ucieka przed w\u0142asnym strachem jak wielu innych dyktator\u00f3w. Apatyczny, cho\u0107 od czasu do czasu wstrz\u0105samy paroksyzmami nieokie\u0142znanej nienawi\u015bci (\u201emordy zdradzieckie, kanalie\u201d), lewituje ponad swoim stadem, ponad rzeczywisto\u015bci\u0105, bo jest wypalonym i zgorzknia\u0142ym melancholikiem, wyobcowanym i zamkni\u0119tym w sobie.<\/p>\n<p>A tam \u2013 \u201ew sobie\u201d \u2013 pustka. Jest do b\u00f3lu nieciekawy \u2013 nawet dla samego siebie. Jeszcze czasami obudzi si\u0119 w nim w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i b\u00f3l, gdy przypomni sobie dawne upokorzenia, lecz na co dzie\u0144 jest zm\u0119czony i zoboj\u0119tnia\u0142y. Je\u015bli dr\u0119czy nas i poni\u017ca Macierewiczami i Ziobrami, je\u015bli napuszcza na nas ludzi dewastuj\u0105cych kraj, je\u015bli pozwala na wszechobecn\u0105 hucp\u0119 i korupcj\u0119, to nie dlatego, \u017ce chce nas zgn\u0119bi\u0107 i przerazi\u0107, lecz po prostu dlatego, \u017ce jest mu oboj\u0119tne, jakich ma ludzi i co ci ludzie wyczyniaj\u0105. Liczy si\u0119 tylko to, \u017ce mo\u017ce ich kontrolowa\u0107. Bo kontrolowanie ludzi jest jedyn\u0105 rzecz\u0105, kt\u00f3ra go w melancholii pociesza i kompensuje jego zadawnione kompleksy. Wierzy, \u017ce w jego dzia\u0142alno\u015bci przejawia si\u0119 duch dziej\u00f3w, a ka\u017cdy zdemoralizowany oficer jego armii, ka\u017cdy szeregowiec i ka\u017cdy obywatel w og\u00f3le to tylko naw\u00f3z historii. Historii, kt\u00f3rej demiurgiem jest on sam i jego brat.<\/p>\n<p>To po prostu Duch Dziej\u00f3w powo\u0142a\u0142 ich do stworzenia nowej Polski i nowego narodu \u2013 karnego i bogobojnego, pos\u0142usznego w\u0142adzy i odpornego na miazmaty zgni\u0142ego Zachodu. Czy to pycha? Nie s\u0105dz\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce raczej kicz, zwyk\u0142a ludzka g\u0142upota. Pycha Kaczy\u0144skiego fascynuje i poci\u0105ga, lecz sam jest zbyt zakompleksiony i przewra\u017cliwiony na swoim punkcie, by zna\u0107 prawdziw\u0105 pych\u0119. W pewnym sensie jest nawet skromny. Da si\u0119 lubi\u0107 i te okruchy sympatii ze strony kilkorga bli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142 utrzymuj\u0105 go przy \u017cyciu.<\/p>\n<p>Bo w biednej g\u0142owie Kaczy\u0144skiego s\u0105 strz\u0119py endeckich fantazji rodem z pocz\u0105tku XX w., iluzje politycznej mitomanii, przebrzmia\u0142e m\u0119drkowania o wychowaniu narodu i inne staromodne \u015bmiecie. Ca\u0142e to egzotyczne imaginarium niemaj\u0105ce nic wsp\u00f3lnego ze wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o wsp\u00f3\u0142czesnych standardach moralno\u015bci spo\u0142ecznej, zanurzone jest w dodatku w z\u0142ych emocjach zgorzknia\u0142ego frustrata. Kaczy\u0144ski \u017cyje dzi\u0119ki bli\u017cej nieokre\u015blonemu poczuciu w\u0142asnej racji, ukrytej za murem niezrozumienia. Uwa\u017ca si\u0119 za posta\u0107 tragiczn\u0105, za wynios\u0142ego Jedynego, za samotnego geniusza, kt\u00f3rego pos\u0142annictwo jest tak wielkie, \u017ce nawet sam do ko\u0144ca go nie pojmuje.<\/p>\n<p>A przecie\u017c jest ono takie proste! Chodzi tylko o zrekompensowanie w\u0142asnej \u017cyciowej kl\u0119ski \u2013 o ojca, o samotno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 trzeba pom\u015bci\u0107, o Wielk\u0105 Tajemnic\u0119, kt\u00f3r\u0105 i tak wszyscy znaj\u0105, o upokorzenia m\u0142odo\u015bci, spersonifikowane w osobie Adama Michnika, o upokorzenia p\u00f3\u017aniejsze, spersonifikowane w osobie Donalda Tuska. Taka jaka\u015b prosta psychologia. Taka nieciekawa psychologia.<\/p>\n<p>Jak\u017ce dobrze go ju\u017c znamy. To ju\u017c 30 lat! Jest dla nas jak k\u0142opotliwy cz\u0142onek rodziny, o kt\u00f3rym wiemy wi\u0119cej, ni\u017cby\u015bmy chcieli, i kt\u00f3rego \u201etajemnice\u201d tyle\u017c s\u0105 dla nas nie do ko\u0144ca jasne, co i ma\u0142o nas ju\u017c obchodz\u0105. Kaczy\u0144ski jest \u201efreakiem\u201d, dziwakiem oderwanym od \u017cycia i \u017cyciowo niesamodzielnym. Takich nieudolnych, dysfunkcyjnych ludzi s\u0105 wok\u00f3\u0142 nas tysi\u0105ce. Traf chcia\u0142, \u017ce szalona ambicja i ch\u0119\u0107 odegrania si\u0119 na tych, kt\u00f3rzy go w m\u0142odo\u015bci skrzywdzili, zawiod\u0142y tego akurat dziwaka na szczyty w\u0142adzy. Grupa \u017c\u0105dnych w\u0142adzy i pieni\u0119dzy karierowicz\u00f3w w pewnym momencie uwierzy\u0142a, \u017ce kto\u015b taki, tak bardzo r\u00f3\u017cny od nich, mo\u017ce zosta\u0107 ich guru i przewodnikiem. Wybrali go sobie, bo jest inny. I w dodatku \u201e\u015bwi\u0119ty\u201d, bo nie zale\u017cy mu na kasie.<\/p>\n<p>Taki kto\u015b mo\u017ce widzi wi\u0119cej, mo\u017ce ma poparcie w niebie? Kto tam wie. Lepiej z nim nie zadziera\u0107. Tym bardziej \u017ce jest bezwzgl\u0119dny i okrutny \u2013 got\u00f3w sponiewiera\u0107, zu\u017cy\u0107 do cna i wyrzuci\u0107 ka\u017cdego. Lepiej wi\u0119c by\u0107 pos\u0142usznym, to wi\u0119cej si\u0119 nachapie, zanim si\u0119 p\u00f3jdzie w odstawk\u0119, co przecie\u017c i tak kiedy\u015b nast\u0105pi. A skoro los ten dotyka wszystkich, to przynajmniej wobec ojca wszyscy s\u0105 r\u00f3wni. Zawsze to jaka\u015b sprawiedliwo\u015b\u0107. Lepsza taka ni\u017c \u017cadna.<\/p>\n<p>Mechanizm znany od staro\u017cytno\u015bci, zapisany nawet w kodzie religijnym, gdzie wszak ka\u017cdy jest r\u00f3wny i nic nieznacz\u0105cy w obliczu Pana. Kaczy\u0144ski nauczy\u0142 si\u0119 tak funkcjonowa\u0107. Nauczy\u0142 si\u0119 okrucie\u0144stwa, kt\u00f3re zapewnia mu pos\u0142uch i szacunek. Inno\u015b\u0107, chocia\u017c jest tak banalna, bo polega na zwyk\u0142ym dziwactwie i mizantropii, wystarczy, by ludzie mierni i marni, kt\u00f3rzy otaczaj\u0105 Kaczy\u0144skiego i wys\u0142uguj\u0105 si\u0119 mu za gar\u015b\u0107 srebrnik\u00f3w, uwierzyli, \u017ce maj\u0105 sprawiedliwego pana, za kt\u00f3rym stoi jaka\u015b tajemnicza racja, usprawiedliwiaj\u0105ca ich poni\u017cenie i degrengolad\u0119.<\/p>\n<p>Kaczy\u0144ski nie jest tch\u00f3rzem. Jest chory, jest zm\u0119czony, jest zbola\u0142y i przegrany. Ale nie ucieka przed swoimi wrogami. Dawno ju\u017c pokaza\u0142, jaki jest i odpu\u015bci\u0142 sobie pozory. Od pozor\u00f3w ma ludzi. Tak jak od wszystkiego. On ju\u017c nic nie musi. Nie musi nawet udawa\u0107, \u017ce ma jakie\u015b zasady czy moralno\u015b\u0107. Niczego nie udaje. Jest sob\u0105. Jest wolny. Jest by\u0107 mo\u017ce jedynym wolnym cz\u0142owiekiem w tym kraju.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Taki kto\u015b mo\u017ce widzi wi\u0119cej, mo\u017ce ma poparcie w niebie? Kto tam wie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3113,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[304,95],"tags":[655],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3108"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3108"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3108\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3112,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3108\/revisions\/3112"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3113"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3108"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3108"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3108"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}