
{"id":3206,"date":"2018-09-11T17:09:42","date_gmt":"2018-09-11T15:09:42","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3206"},"modified":"2018-09-11T17:50:55","modified_gmt":"2018-09-11T15:50:55","slug":"9-11-17-rocznica-ataku-na-wtc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2018\/09\/11\/9-11-17-rocznica-ataku-na-wtc\/","title":{"rendered":"9\/11. 17 rocznica ataku na WTC"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b 17. rocznica ataku na World Trade Center. Trudno uwierzy\u0107, \u017ce min\u0119\u0142o ju\u017c tyle czasu. Wyros\u0142o ca\u0142e pokolenie doros\u0142ych, kt\u00f3rzy nie pami\u0119taj\u0105 tego dnia. Za to wszyscy, kt\u00f3rzy nie s\u0105 ju\u017c m\u0142odzie\u017c\u0105, zachowuj\u0105 w pami\u0119ci te straszne obrazy, przera\u017cenie i l\u0119k, kt\u00f3re ogarn\u0119\u0142o ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107, wyj\u0105wszy mo\u017ce tylko najbardziej nienawistnych fanatyk\u00f3w antyamerykanizmu.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTo by\u0142o jako koniec \u015bwiata. Co\u015b zupe\u0142nie niepoj\u0119tego, niemieszcz\u0105cego si\u0119 w g\u0142owie. Dla tych, kt\u00f3rzy nigdy nie zetkn\u0119li si\u0119 z wojn\u0105, 11 wrze\u015bnia by\u0142 w\u0142a\u015bnie tym dniem, w kt\u00f3rym poczuli, \u017ce nasz \u015bwiat jest kruchy, bo pok\u00f3j o dobrobyt mog\u0105 nagle obr\u00f3ci\u0107 si\u0119 w zgliszcza. Wtedy nie by\u0142o wiadomo nic. Nic poza tym, \u017ce na pewno wszystko si\u0119 zmieni. Dla \u015bwiata wiek XXI zacz\u0105\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie wtedy. I faktycznie, polityka zakr\u0119ci\u0142a ruletk\u0105 i w ci\u0105gu niewielu miesi\u0119cy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w innym uk\u0142adzie geopolitycznym, a epoka beztroski i poczucia bezpiecze\u0144stwa sko\u0144czy\u0142a si\u0119 raz na zawsze. Odczuwamy to na lotniskach, lecz tak\u017ce na co dzie\u0144 \u2013 bezpiecze\u0144stwo sta\u0142o si\u0119 g\u0142\u00f3wn\u0105 trosk\u0105 i g\u0142\u00f3wnym czynnikiem organizuj\u0105cym przestrze\u0144 publiczn\u0105. 11 wrze\u015bnia plus internet to r\u00f3wnanie naszego stulecia.<\/p>\n<p>Mam szczeg\u00f3lne osobiste wspomnienie z tego dnia. By\u0142em wtedy na konferencji w Davos, szwajcarskim kurorcie, gdzie co roku spotykaj\u0105 si\u0119 mo\u017cni tego \u015bwiata i gdzie toczy si\u0119 akcja najbardziej ikonicznej europejskiej powie\u015bci \u2013 \u201eCzarodziejskiej G\u00f3ry\u201d Tomasza Manna. Obrady mia\u0142y rozpocz\u0105\u0107 si\u0119 po po\u0142udniu, wi\u0119c po \u015bniadaniu poszli\u015bmy na wycieczk\u0119. Wyjechali\u015bmy kolejk\u0105 na jeden z okolicznych szczyt\u00f3w, pospacerowali\u015bmy tam i roze\u015bmiani a rze\u015bcy wracali\u015bmy do hotelu. W hallu hotelu mia\u0142a miejsce dziwna scena. Na fotelach jak zwykle siedzieli starsi ludzie, zatopieni w lekturze gazet, lecz wok\u00f3\u0142 telewizora gromadzi\u0142 si\u0119 wianuszek widz\u00f3w ogl\u0105daj\u0105cych horror. P\u0142on\u0119\u0142a wie\u017ca WTC. Gdy przystan\u0105\u0142em na chwil\u0119, \u017ceby sprawdzi\u0107, co takiego niby ciekawego jest w tym filmie, zobaczy\u0142em na ekranie, jak drugi samolot uderza w wie\u017cowiec. Zaj\u0119\u0142o mi jeszcze chwil\u0119, zanim zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce to si\u0119 wydarza naprawd\u0119, a ludzie, kt\u00f3rzy wok\u00f3\u0142 mnie stoj\u0105, to Amerykanie. Po chwili zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce pani, kt\u00f3ra sta\u0142a ko\u0142o mnie, mieszka sta\u0142e na Manhattanie \u2013 jej wnuczka chodzi\u0142a do przedszkola w pobli\u017cu WTC.<\/p>\n<p>Sceneria by\u0142a symboliczna, a\u017c do granic kiczu. Davos&#8230; Starzy Europejczycy nie chcieli wiedzie\u0107, nie chcieli s\u0142ucha\u0107. Utkwili nosy w gazetach podaj\u0105cych wiadomo\u015bci z innego \u015bwiata \u2013 \u015bwiata, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie przesta\u0142 istnie\u0107. Amerykanie za\u015b z w\u0142a\u015bciwym sobie realizmem i hartem ducha ze smutkiem, lecz i heroicznym spokojem patrzyli na tragedi\u0119 swojego kraju i ca\u0142ego Zachodu. Konferencj\u0119 oczywi\u015bcie przerwano. Wszyscy byli\u015bmy chorzy z przera\u017cenia, przyklejeni do telewizor\u00f3w. Wydawa\u0142o si\u0119 nam, \u017ce w\u0142a\u015bnie zacz\u0119\u0142a si\u0119 wojna. Nigdy nie zapomn\u0119 tego l\u0119ku i poczucia irrealno\u015bci. A hotel dzia\u0142a\u0142 jak zwykle. My te\u017c w ko\u0144cu poszli\u015bmy na nasz\u0105 kolacj\u0119. Kelnerzy podawali potrawy. To si\u0119 chyba nazywa dysocjacja&#8230;<\/p>\n<p>Gdy kilka dni p\u00f3\u017aniej wr\u00f3ci\u0142em do kraju, ulica ju\u017c wiedzia\u0142a \u2013 atak na WTC to spisek \u017cydowski. To by\u0142 jeden jedyny raz, gdy sobie pomy\u015bla\u0142em: \u201eco ja tu robi\u0119?\u201d. Na szcz\u0119\u015bcie ci okropni ludzie szybko si\u0119 zamkn\u0119li. Dominowa\u0142o szczere wsp\u00f3\u0142czucie dla Ameryki i jaka\u015b jedyna w swoim rodzaju panokcydentalna solidarno\u015b\u0107. Nigdy potem (a mo\u017ce i wcze\u015bniej) Zach\u00f3d nie by\u0142 tak zjednoczony. I nigdy wcze\u015bniej Polska i Polacy nie byli tak jednoznacznie jego cz\u0119\u015bci\u0105. To wszystko ju\u017c dawno za nami. Nie do wiary, jak wiele zyskali mordercy z Al-Kaidy. Zasiali l\u0119k i nienawi\u015b\u0107, rozbili jedno\u015b\u0107 Zachodu, kt\u00f3ry po kr\u00f3tkim zjednoczeniu w obliczu tragedii zacz\u0105\u0142 si\u0119 coraz bardziej dzieli\u0107. W kr\u00f3tkim czasie odpad\u0142a aspiruj\u0105ca wtedy jeszcze do demokracji i praworz\u0105dno\u015bci Rosja, a dzi\u015b odp\u0142ywaj\u0105 od zm\u0119czonej Europy same Stany Zjednoczone. Do 11 wrze\u015bnia \u017cyli\u015bmy pod kloszem \u2013 teraz \u017cyjemy na wietrze. Pomy\u015blmy dzi\u015b o trzech tysi\u0105cach ofiar i ich rodzinach. Pomy\u015blmy te\u017c o nas samych \u2013 bo wszyscy jeste\u015bmy ofiarami 11 wrze\u015bnia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142o jako koniec \u015bwiata.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3210,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[666,435,436],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3206"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3206"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3206\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3209,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3206\/revisions\/3209"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3210"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3206"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3206"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3206"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}