
{"id":3263,"date":"2018-10-21T18:27:44","date_gmt":"2018-10-21T16:27:44","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3263"},"modified":"2018-10-21T18:58:23","modified_gmt":"2018-10-21T16:58:23","slug":"czy-lech-walesa-naruszyl-cisze-wyborcza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2018\/10\/21\/czy-lech-walesa-naruszyl-cisze-wyborcza\/","title":{"rendered":"Czy Lech Wa\u0142\u0119sa naruszy\u0142 cisz\u0119 wyborcz\u0105?"},"content":{"rendered":"<p>Zn\u00f3w powiem co\u015b niepopularnego i oberw\u0119. Trudno, taki wida\u0107 m\u00f3j los. Ot\u00f3\u017c twierdz\u0119, \u017ce Lech Wa\u0142\u0119sa, kt\u00f3ry poszed\u0142 na wybory w koszulce z napisem \u201eKonstytucja\u201d, naruszy\u0142 zakaz agitacji politycznej w lokalu wyborczym, czyli jeden z przepis\u00f3w o tzw. ciszy wyborczej.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPlakat \u201eKONSTYTUCJA\u201d, z wyeksponowanym \u201eTY\u201d i \u201eJA\u201d, jest dzie\u0142em genialnym i wejdzie do historii nieustaj\u0105cej polskiej walki o demokracj\u0119. By\u0107 mo\u017ce kiedy\u015b b\u0119dzie pami\u0119tany lepiej ni\u017c twarz Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego, tak jak s\u0142ynny kowboj z plakatu \u201eSolidarno\u015bci\u201d namawiaj\u0105cy do poparcia opozycji w wyborach 1989 r. Takich plakat\u00f3w si\u0119 nie zapomina &#8211; s\u0105 ikoniczne dla swych epok. Jestem pe\u0142en podziwu dla wszystkich ludzi &#8211; z Pomorza, z Warszawy i z innych miejsc &#8211; kt\u00f3rzy upowszechnili dzie\u0142o Luki Rayskiego i nadali rozp\u0119d akcji wieszania koszulek z napisem \u201eKonstytucja\u201d na pomnikach w ca\u0142ym kraju. A jednak.<\/p>\n<p>Sam mam koszulk\u0119 i chodz\u0119 w niej czasem po ulicy. Doceniam efekt polityczny \u201ewozu Drzyma\u0142y\u201d &#8211; w\u0142adza nic nie mo\u017ce zrobi\u0107, bo przecie\u017c chwalenie konstytucji z punktu widzenia pa\u0144stwa samo mo\u017ce by\u0107 tylko chwalone. Jak\u017ce tu represjonowa\u0107 obywateli g\u0142osz\u0105cych cze\u015b\u0107 konstytucji? Ta forma protestu wi\u0105\u017ce r\u0119ce w\u0142adzy i utrudnia represje. Dzia\u0142a to na zasadzie swoistego szanta\u017cu moralnego: no co, za konstytucj\u0119 b\u0119dziecie szykanowa\u0107? I bardzo dobrze!<\/p>\n<p>Jednak na ten trik nie wolno \u0142apa\u0107 si\u0119 nam samym i popada\u0107 w samozak\u0142amanie. Graj\u0105c na nosie w\u0142adzy, jak \u00f3w Drzyma\u0142a, kt\u00f3ry zamieszka\u0142 w wozie, przechytrzywszy pruskie prawo dyskryminuj\u0105ce Polak\u00f3w, pokazujemy i odwag\u0119, i poczucie humoru. No i jeszcze poczucie prawa, bo w ko\u0144cu konstytucja jest matk\u0105 praw. To jednak nak\u0142ada na nas szczeg\u00f3lne obowi\u0105zki. Pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 tym wspania\u0142ym symbolem oporu przeciwko w\u0142adzy PiS, nie mo\u017cemy udawa\u0107, \u017ce jest on czym\u015b innym, to znaczy, \u017ce nie jest takim w\u0142a\u015bnie symbolem. M\u00f3wienie, \u017ce to tylko propagowanie konstytucji i nic poza tym, przekracza granice ob\u0142udy i zak\u0142amania. Owszem, jest taka odmiana przewrotno\u015bci, znana zw\u0142aszcza z sal s\u0105dowych, kt\u00f3r\u0105 czasami mo\u017cna akceptowa\u0107, tak jak akceptuje si\u0119 ironi\u0119, lecz s\u0105 sytuacje powa\u017cne, gdzie miejsca ani na dowcip, ani na igranie z prawem nie ma. Jednym z takich miejsc jest w\u0142a\u015bnie lokal wyborczy.<\/p>\n<p>Jako praworz\u0105dni obywatele, wo\u0142aj\u0105cy o praworz\u0105dno\u015b\u0107 w Rzeczypospolitej, musimy by\u0107 poza wszelkim podejrzeniem, i\u017c gotowi byliby\u015bmy obchodzi\u0107 przepisy prawa. A to w\u0142a\u015bnie uczyni\u0142 Lech Wa\u0142\u0119sa i &#8211; jak s\u0105dz\u0119 &#8211; par\u0119 tysi\u0119cy innych os\u00f3b, kt\u00f3re przysz\u0142y do lokali wyborczych w wiadomych koszulkach. Nie ulega bowiem kwestii, \u017ce eksponowanie tej w\u0142a\u015bnie powszechnie znanej grafiki jest aktem politycznym wyra\u017caj\u0105cym niech\u0119\u0107 do rz\u0105d\u00f3w PiS. Tym samym pojawienie si\u0119 w lokalu wyborczym w koszulce z wiadomym napisem jest agitacj\u0105. By\u0107 mo\u017ce nawet niezgodne z prawem jest jej publiczne noszenie na ulicy w dniu wybor\u00f3w, jakkolwiek by\u0107 mo\u017ce s\u0105d uniewinni\u0142by obywatela od hipotetycznego zarzutu w takiej sprawie z uwagi na wysokie (konstytucyjne) umocowanie wolno\u015bci stroju. Ale bynajmniej nie musia\u0142oby tak by\u0107.<\/p>\n<p>W praworz\u0105dnej Polsce Wa\u0142\u0119sa dosta\u0142by mandat &#8211; w Polsce PiS to jest niemo\u017cliwe. Prowokacja Wa\u0142\u0119sy nie jest jednak w\u0142a\u015bciwym sposobem wykazywania, \u017ce ta w\u0142adza nie przestrzega prawa. Wygl\u0105da to raczej na wyzwanie: i co mi zrobicie? Niepotrzebnie. I tak wiemy, \u017ce Kaczy\u0144ski mo\u017ce Wa\u0142\u0119sie co najwy\u017cej buty wyczy\u015bci\u0107. I \u017ce historia oceni ich tak, a nie inaczej. Lepiej, \u017ceby Lech Wa\u0142\u0119sa, kt\u00f3ry jako prezydent wiele razy wykracza\u0142 poza swoje uprawnienia i jawnie balansowa\u0142 na granicy prawa, wr\u00f3ci\u0142 na drog\u0119 niezaprzeczalnej i czystej praworz\u0105dno\u015bci. Dzi\u015b potrzebujemy jej bardziej ni\u017c kiedykolwiek.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W praworz\u0105dnej Polsce Wa\u0142\u0119sa dosta\u0142by mandat \u2013 w Polsce PiS to jest niemo\u017cliwe.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3266,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[95,129],"tags":[342],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3263"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3263"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3263\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3270,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3263\/revisions\/3270"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3266"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3263"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3263"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3263"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}