
{"id":3449,"date":"2019-01-13T22:19:55","date_gmt":"2019-01-13T21:19:55","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3449"},"modified":"2019-01-13T22:54:55","modified_gmt":"2019-01-13T21:54:55","slug":"krew-prezydenta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/01\/13\/krew-prezydenta\/","title":{"rendered":"Krew prezydenta"},"content":{"rendered":"<p>Panie Prezydencie, musi Pan wyzdrowie\u0107 i wr\u00f3ci\u0107 do polityki \u2013 jako ten, jeden z bardzo nielicznych, kt\u00f3rzy zap\u0142acili cen\u0119&#8230; Odt\u0105d Pa\u0144ski g\u0142os b\u0119dzie si\u0119 liczy\u0142 w dw\u00f3jnas\u00f3b, a podli ludzie i k\u0142amcy zastanowi\u0105 si\u0119 dwa razy, zanim obrzuc\u0105 Pana b\u0142otem.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nN\u00f3\u017c w r\u0119kach recydywisty i zbrodniarza da\u0142 Panu immunitet nale\u017cny osobom, kt\u00f3re wiele przesz\u0142y, robi\u0105c dla dobra publicznego to, co robi\u0105. Nie m\u00f3wmy o ofierze \u2013 nie nara\u017ca\u0142 si\u0119 Pan przecie\u017c \u015bwiadomie i jest wprost nie do wiary, \u017ce s\u0142u\u017cby nie zdo\u0142a\u0142y ochroni\u0107 tak wysoko postawionej i nara\u017conej na niebezpiecze\u0144stwo osoby. Lecz to, \u017ce nie z\u0142o\u017cy\u0142 Pan ofiary, nie znaczy, \u017ce nie jest Pan ofiar\u0105. Jest Pan ofiar\u0105 z\u0142a i od dzi\u015b symbolem dla naszego obywatelskiego sprzeciwu wobec tego z\u0142a, jakim jest s\u0105cz\u0105ca si\u0119 ka\u017cdego dnia, a czasem dudni\u0105ca, ha\u0142a\u015bliwa pod\u0142o\u015b\u0107 rozzuchwalonej w zak\u0142amaniu, pogardzie i nienawi\u015bci politycznej ho\u0142oty, nierzadko szczekaj\u0105cej z bardzo wysoka.<\/p>\n<p>Oto w\u0142a\u015bnie \u201eprzemys\u0142 pogardy\u201d, upa\u0144stwowionej, zinstytucjonalizowanej pogardy re\u017cimu dla wszystkiego, z czym nie po drodze pazernej i pozbawionej hamulc\u00f3w sitwie, dla wszystkiego, co kulturalne, wolno\u015bciowe, przyjazne \u015bwiatu w ca\u0142ej jego r\u00f3\u017cnorodno\u015bci. Tak by\u0142o, gdy faszy\u015bci zabili prezydenta Narutowicza, i tak jest dzisiaj. Licz\u0105c od tamtego tragicznego dla Polski dnia, jest Pan pierwszym polskim politykiem wysokiego szczebla, kt\u00f3ry pad\u0142 ofiar\u0105 zamachu. Przeto jest Pan poniek\u0105d nast\u0119pc\u0105 Gabriela Narutowicza. To zobowi\u0105zuje \u2013 i Pana, i nas.<\/p>\n<p>Takie wi\u0119c owoce rodzi pycha i nieznaj\u0105ce umiaru za\u0142ganie. Tak si\u0119 dzieje, gdy w\u0142adza daje sygna\u0142 do przemocy, obmacuj\u0105c si\u0119 po k\u0105tach z faszystami, maszeruj\u0105c z szowinistyczn\u0105 ho\u0142ot\u0105, nurzaj\u0105c si\u0119 w najbardziej bezwstydny populizm i przekupstwa wyborcze, rzucaj\u0105c najgorsze kalumnie i oszczerstwa, \u0142\u0105cznie z obsesyjnymi oskar\u017ceniami o morderstwa i zdrad\u0119.<\/p>\n<p>Niech ten dramatyczny (lecz nie tragiczny \u2013 bo Pan b\u0119dzie \u017cy\u0142!) dzie\u0144 b\u0119dzie symbolicznym, lecz prawdziwym pocz\u0105tkiem upadku tego zdeprawowanego re\u017cimu. I przyjmijmy, \u017ce nie przypadkiem to okropne wydarzenie mia\u0142o miejsce w Gda\u0144sku, w mie\u015bcie, sk\u0105d wysz\u0142a polska wolno\u015b\u0107, mie\u015bcie Lecha Wa\u0142\u0119sy i Donalda Tuska. Teraz nie odpu\u015bcimy. Nie odpuszcz\u0105 Pa\u0144scy przyjaciele, w tym obaj ci wybitni politycy. Pa\u0144ska przelana w wolnej Polsce krew nie p\u00f3jdzie na marne. Od dzi\u015b rz\u0105dzi nami s\u0142uszny gniew. Przeciwstawimy go nienawi\u015bci i pod\u0142o\u015bci tego rz\u0105du, kt\u00f3ry depcz\u0105c to wszystko, co wywalczy\u0142a niegdy\u015b Solidarno\u015b\u0107, zdradzi\u0142 i j\u0105, i nas wszystkich.<\/p>\n<p>A dop\u00f3ki jeszcze gra Wielka Orkiestra \u015awi\u0105tecznej Pomocy, niechaj ka\u017cdy z nas na z\u0142o\u015b\u0107 nienawistnikom za Pa\u0144skie zdrowie raz jeszcze z\u0142o\u017cy datek. Orkiestra gra dzi\u015b \u201ebez focha\u201d. Szanujemy to. Dorzu\u0107my bez \u201efocha\u201d. Ale od jutra niech s\u0142uszny, etyczny gniew ju\u017c w nas nie zga\u015bnie. A\u017c do jesiennego zwyci\u0119stwa. Wracaj do zdrowia, Panie Pawle!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak si\u0119 dzieje, gdy w\u0142adza daje sygna\u0142 do przemocy.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3453,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[679],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3449"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3449"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3449\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3452,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3449\/revisions\/3452"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3453"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3449"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3449"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3449"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}