
{"id":3595,"date":"2019-03-29T23:40:26","date_gmt":"2019-03-29T22:40:26","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3595"},"modified":"2019-03-30T13:09:15","modified_gmt":"2019-03-30T12:09:15","slug":"skandaliczny-wybryk-mykietyna-i-zdunika-w-warszawie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/03\/29\/skandaliczny-wybryk-mykietyna-i-zdunika-w-warszawie\/","title":{"rendered":"Skandaliczny wybryk Mykietyna i Zdunika w Warszawie!"},"content":{"rendered":"<p>By\u0142o dzi\u015b muzyczne \u015bwi\u0119to w Warszawie. W cyklu \u201eOdd\u017awi\u0119ki\u201d 29 marca w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutos\u0142awskiego mo\u017cna by\u0142o wys\u0142ucha\u0107 prawykona\u0144 dw\u00f3ch polskich utwor\u00f3w: II Koncertu na wiolonczel\u0119 i orkiestr\u0119 symfoniczn\u0105 Paw\u0142a Mykietyna, z Marcinem Zdunikiem jako solist\u0105, oraz Koncertu na akordeon i orkiestr\u0119 Aleksandra Ko\u015bciowa z Klaudiuszem Baranem. Dla och\u0142ody i r\u00f3wnowagi dodano do programu hit Igora Strawi\u0144skiego \u2013 suit\u0119 &#8222;Ognisty ptak&#8221;. Za pulpitem liba\u0144sko-polski m\u0142ody dyrygent Bassem Akiki, kieruj\u0105cy spektakularn\u0105 orkiestr\u0105 Sinfonia Varsovia. Jeste\u015bmy przyzwyczajeni do pe\u0142nych sal i owacji na stoj\u0105co, zw\u0142aszcza gdy koncert gromadzi presti\u017cowe nazwiska na estradzie i na widowni. Tak by\u0142o i tym razem, wi\u0119c po c\u00f3\u017c pisa\u0107, \u017ce zjechali si\u0119 melomani z ca\u0142ego kraju, a dobre p\u00f3\u0142 setki nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w odesz\u0142o z kwitkiem, nie doczekawszy si\u0119 wej\u015bci\u00f3wek? O tym nie ma co pisa\u0107. Trzeba napisa\u0107 przede wszystkim o tym, co zrobili Mykietyn i Zdunik.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nCharyzmatyczny czarodziej d\u017awi\u0119k\u00f3w hojnie obdarzy\u0142 m\u0142odego wirtuoza wiolonczeli, a ten odp\u0142aci\u0142 mu si\u0119 zjawiskowym wykonaniem jego niebywa\u0142ej muzycznej opowie\u015bci \u201ena jednym oddechu\u201d, epick\u0105 wiolonczelow\u0105 narracj\u0105, zagran\u0105 transowym legato, z wt\u00f3ruj\u0105cym jej w czytelnej, wspania\u0142ej harmonii instrumentalnym ch\u00f3rem. Ten utw\u00f3r na pewno wejdzie do historii muzyki polskiej, zadaj\u0105c k\u0142am pog\u0142oskom o ezoteryczno\u015bci muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Bo to by\u0142 koncert \u0142atwy w odbiorze, przyst\u0119pny, melodyjny, emocjonalny, ciep\u0142y, w pewien spos\u00f3b nawet konserwatywny.<\/p>\n<p>A jednak logika tego utworu jest przemo\u017cna i czym bardziej jasna, wr\u0119cz klasyczna jest ta muzyka, tym bardziej przejmuj\u0105cy staje si\u0119 dla s\u0142uchacza jednostajny puls akord\u00f3w solowego instrumentu. By\u0142o to granie wstrz\u0105saj\u0105ce w swej klarowno\u015bci i elegancji. Ten koncert m\u00f3g\u0142by powsta\u0107 przed wojn\u0105 i nikt by si\u0119 mu nie dziwi\u0142. A mo\u017ce to tylko z\u0142udzenie? W centrum utworu wybrzmia\u0142y parafrazy muzyki ko\u015bcielnej, wspania\u0142e na\u015bladownictwa organ\u00f3w, niemal\u017ce chora\u0142owe brzmienia \u015bpiewaj\u0105cych smyczk\u00f3w, a na peryferiach skrzy\u0142o si\u0119 bogactwo stylistycznych nawi\u0105za\u0144 i cytat\u00f3w, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c jakich\u015b zakamuflowanych marszowych takt\u00f3w i poronnych hejna\u0142owych okrzyk\u00f3w instrument\u00f3w blaszanych.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 w swej osnowie religijna prowadzi\u0142a nas na powr\u00f3t do przytomno\u015bci naszego technicznego i cynicznego \u015bwiata. By\u0142o to po prostu zadziwiaj\u0105ce. Nowe dzie\u0142o Paw\u0142a Mykietyna jest doskonale (nowo) wsp\u00f3\u0142czesne, w gruncie rzeczy formalne, a jednocze\u015bnie pe\u0142ne czu\u0142o\u015bci dla utraconego czasu. Mimo pozornego ch\u0142odu koncert wiolonczelowy Mykietyna porusza w nas g\u0142\u0119bokie, intymne struny. Jest to muzyka wzruszaj\u0105ca, niemal\u017ce naruszaj\u0105ca nasz\u0105 prywatno\u015b\u0107. Dlatego ma dla mnie posmak skandalu. Takiego spektaklu muzycznego, takiej maestrii i takiego porozumienia muzyk\u00f3w z dotkni\u0119t\u0105 do \u017cywego publiczno\u015bci\u0105 nie widzia\u0142em ju\u017c dawno. To by\u0142 i\u015bcie skandaliczny wiecz\u00f3r.<\/p>\n<p>Pi\u0119kny by\u0142 r\u00f3wnie\u017c utw\u00f3r Ko\u015bciowa, cho\u0107 nie zdo\u0142a\u0142em go na tyle zapami\u0119ta\u0107, by powiedzie\u0107 co\u015b ponadto, \u017ce brzmia\u0142 na przemian burzliwie, dramatycznie i \u015bpiewnie, tak jak \u017cyczy\u0142 sobie kompozytor. Pow\u015bci\u0105gliwa, aczkolwiek wirtuozowska gra Klaudiusza Barana robi\u0142a du\u017ce wra\u017cenie. Pierwszy raz s\u0142ysza\u0142em akordeon z orkiestr\u0105 symfoniczn\u0105 i musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce s\u0142ycha\u0107, i to s\u0142ycha\u0107 dobrze. Utw\u00f3r wielow\u0105tkowy, bardzo skomplikowany, dygresyjny wymaga od s\u0142uchacza wi\u0119cej, ni\u017c ja sam mog\u0119 z siebie da\u0107. Jednak pomimo braku wyrobienia s\u0142ucha\u0142em z przyjemno\u015bci\u0105. Istnieje bowiem co\u015b takiego jak proste pi\u0119kno czystej gry \u2013 i nawet gdy dzie\u0142o jest dla laika zbyt wymagaj\u0105ce, \u015bwietne brzmienie instrument\u00f3w i pewna r\u0119ka muzyka dostarczaj\u0105 nam satysfakcji i poczucia bezpiecze\u0144stwa. Muzyka jest zjawiskiem tak wielowarstwowym i z\u0142o\u017conym, \u017ce nawet ubogie, niekompetentne w gruncie rzeczy s\u0142uchanie mo\u017ce by\u0107 g\u0142\u0119bokim i wa\u017cnym prze\u017cyciem.<\/p>\n<p>Po dw\u00f3ch koncertach wsp\u00f3\u0142czesnych nale\u017ca\u0142 si\u0119 nam odpoczynek. To by\u0142 naprawd\u0119 dobry pomys\u0142, \u017ceby da\u0107 nam wytchn\u0105\u0107 przy znanych, swojskich d\u017awi\u0119kach \u015bpiewaj\u0105cych ptaszk\u00f3w, bajkowych awanturek i radosnego wesela. Z  drugiej strony zestawienie wielkiej, cho\u0107 przecie\u017c cokolwiek niefrasobliwej, ba\u015bniowej muzyki klasyka szcz\u0119\u015bliwych czas\u00f3w <em>belle epoque<\/em> z muzyk\u0105 prawdziwie powa\u017cn\u0105, przynale\u017cn\u0105 czasom od niefrasobliwo\u015bci jak najdalszym, tworzy pewien dysonans. Aczkolwiek tym razem ten dysonans przemawia bodaj na nasz\u0105 korzy\u015b\u0107.<\/p>\n<p>S\u0142usznie si\u0119 dziwicie, \u017ce ni z tego, ni z owego, nie znaj\u0105c si\u0119 na muzyce, zda\u0142em relacj\u0119 z koncertu. Ten zupe\u0142nie wyj\u0105tkowy i ekstrawagancki post\u0119pek ma swoje usprawiedliwienie w obietnicy, jak\u0105 z\u0142o\u017cy\u0142em p. Katarzynie Mykietyn. \u017bona maestro Mykietyna wybra\u0142a mnie bowiem z t\u0142umu nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w, kt\u00f3rzy nie zd\u0105\u017cyli zawczasu kupi\u0107 sobie bilet\u00f3w w internecie i zaprowadzi\u0142a mnie na sal\u0119, przedstawiaj\u0105c przy tym swemu znakomitemu ma\u0142\u017conkowi. Tylko dzi\u0119ki niej mog\u0142em wys\u0142ucha\u0107 tego wspania\u0142ego koncertu, za co raz jeszcze sk\u0142adam jej dzi\u0119ki. Nie o to jednak chodzi, abym mia\u0142 si\u0119 jej teraz odp\u0142aca\u0107 za zaszczyt i uprzejmo\u015b\u0107, jakie mnie spotka\u0142y, swoimi pochlebczymi, acz nieproszonymi uwagami laika na temat w zasadzie mi obcy.<\/p>\n<p>Obieca\u0142em jednak, i\u017c w tym miejscu przeprosz\u0119, w imieniu nas obojga, bardzo szacown\u0105 kolejk\u0119 za to, \u017ce zamiast by Pani mia\u0142a wzi\u0105\u0107, jak by sprawiedliwo\u015b\u0107 nakazywa\u0142a, pierwsz\u0105 z jej czo\u0142a osob\u0119 z\u0142ota wej\u015bci\u00f3wka przypad\u0142a mnie, stoj\u0105cemu w \u015brodku i odartego ju\u017c z nadziei \u2013 a ja mia\u0142em czo\u0142o nie odm\u00f3wi\u0107. Lecz czy\u017c nie by\u0142oby jeszcze bezczelniej odm\u00f3wi\u0107? Komu? Damie? Ma\u0142\u017conce maestro? Jako bieg\u0142y w sofistyce, lecz przecie\u017c odrobin\u0119 r\u00f3wnie\u017c i w dawaniu s\u0142usznych racji, mia\u0142em Pani dostarczy\u0107 rycerskiego usprawiedliwienia \u2013 przynajmniej takiego, kt\u00f3re mog\u0142oby zadowoli\u0107 \u017cyczliwego i \u0142askawego d\u0142u\u017cnika, kt\u00f3remu winni\u015bmy nasz pardon.<\/p>\n<p>Apeluj\u0105c przeto do wielkoduszno\u015bci Pa\u0144stwa (bez niej i tak nic bym nie wsk\u00f3ra\u0142), kt\u00f3rzy macie s\u0142uszne prawo do swej irytacji, bez dumy, a w pokorze bior\u0119 ca\u0142\u0105 niezr\u0119czno\u015b\u0107 na siebie i przypominam tylko, \u017ce pr\u00f3cz r\u00f3wno\u015bci i sprawiedliwo\u015bci istniej\u0105 w \u015bwiecie przywileje, a w\u015br\u00f3d nich te najrzadsze \u2013 przywileje <em>nale\u017cne<\/em>. Czy\u017c nie ma \u017cona kompozytora, pani domu i eminencja wieczoru takiego przywileju i prawa, by wybra\u0107? I czy\u017c nie jest i moim, i Waszym, towarzysze z kolejki, obowi\u0105zkiem przyj\u0105\u0107 ten wyb\u00f3r z pokor\u0105, powstrzymuj\u0105c ma\u0142oduszn\u0105 irytacj\u0119 (gdy o Was chodzi) oraz nieuprzejm\u0105 wzgardliwo\u015b\u0107 pretensjonalnego zelota sprawiedliwo\u015bci (gdy o mnie chodzi)? Bywa, \u017ce pospolicie rozumiana sprawiedliwo\u015b\u0107 musi ust\u0105pi\u0107 przed cnot\u0105 rycersk\u0105, a tak\u017ce (jak w danym wypadku) przed wzgl\u0119dami zwyk\u0142ej skromno\u015bci. Kto post\u0119puje zbyt czysto, ten si\u0119ga granic pychy. Podobnie jak muzyk, kt\u00f3ry komponuje lub gra nazbyt elegancko i stylowo. Na to sobie wszak pozwoli\u0107 nie mo\u017cemy &#8211; ani wy, muzycy, ani my, filozofowie.<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 za pi\u0119kny koncert, a na zdj\u0119ciu oczywi\u015bcie tytu\u0142owi skandali\u015bci tego wieczoru.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/mykietyn.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-3596\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/mykietyn.jpg\" alt=\"\" width=\"1891\" height=\"2501\" srcset=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/mykietyn.jpg 1891w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/mykietyn-227x300.jpg 227w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/mykietyn-768x1016.jpg 768w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/mykietyn-774x1024.jpg 774w\" sizes=\"(max-width: 1891px) 100vw, 1891px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0142o dzi\u015b muzyczne \u015bwi\u0119to w Warszawie. W cyklu \u201eOdd\u017awi\u0119ki\u201d 29 marca w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutos\u0142awskiego mo\u017cna by\u0142o wys\u0142ucha\u0107 prawykona\u0144 dw\u00f3ch polskich utwor\u00f3w: II Koncertu na wiolonczel\u0119 i orkiestr\u0119 symfoniczn\u0105 Paw\u0142a Mykietyna, z Marcinem Zdunikiem jako solist\u0105, oraz Koncertu na akordeon i orkiestr\u0119 Aleksandra Ko\u015bciowa z Klaudiuszem Baranem. Dla och\u0142ody i r\u00f3wnowagi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[715,716,718,714,713,717],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3595"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3595"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3595\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3600,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3595\/revisions\/3600"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3595"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3595"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3595"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}