
{"id":36,"date":"2012-03-25T11:30:38","date_gmt":"2012-03-25T11:30:38","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=36"},"modified":"2012-03-25T19:19:06","modified_gmt":"2012-03-25T19:19:06","slug":"liam-neeson-i-spelnione-sny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2012\/03\/25\/liam-neeson-i-spelnione-sny\/","title":{"rendered":"Liam Neeson i spe\u0142nione sny"},"content":{"rendered":"<p>Troch\u0119 nie pisa\u0142em, bo bywa\u0142em w \u015bwiecie. Lec\u0105c sobie z Pary\u017ca (a jak\u017ce!), otwieram sobie Newsweeka, a tam na ca\u0142\u0105 stron\u0119 portret Liama Neesona. Te oczy\u2026 Nie \u017cebym tu zaraz robi\u0142 coming out, ale co\u015b w ten dese\u0144. Jestem z tym pi\u0119knym panem w stosunkach bliskich, acz skrajnie niesymetrycznych. On nic nie wie o moim istnieniu, a ja przecie\u017c za jego spraw\u0105 \u0142yka\u0142em gul\u0119 m\u0142odzie\u0144czego wstydu i upokorzenia. Jaki\u017c ma\u0142y si\u0119 czu\u0142em, gdy Liam Neeson tak sta\u0142 nade mn\u0105 w kapeluszu, z nic nie m\u00f3wi\u0105c\u0105 twarz\u0105. Albo wtedy, gdy w d\u017cinsach i z grzywk\u0105 obta\u0144cowywa\u0142 i obca\u0142owywa\u0142 najlepsze dziewczyny na parkiecie, a ja podpiera\u0142em \u015bcian\u0119, nie maj\u0105c nawet do kogo otworzy\u0107 g\u0119by.<br \/>\nM\u00f3j wielki \u015bwiat zacz\u0105\u0142 si\u0119 w roku 1987 od Pary\u017ca, gdzie przez dwa miesi\u0105ce mieszka\u0142em i pracowa\u0142em, nawet nie tylko fizycznie, z narzeczon\u0105 u boku. Wraca\u0142em do PRL w stanie parali\u017cu estetyczno-egzystencjalnego, w dodatku z jak\u0105\u015b lewizn\u0105 w baga\u017cu, a wi\u0119c i z dusz\u0105 na ramieniu. Paryski sen rozwia\u0142 si\u0119 ju\u017c na Ok\u0119ciu, a mo\u017ce dopiero w magicznym autobusie 175, \u0142\u0105cz\u0105cym dwa \u015bwiaty ulic\u0105 \u017bwirki i Wigury? Dzi\u015b czuj\u0119 si\u0119 w Pary\u017cu jak cz\u0142owiek i wracam stamt\u0105d z rado\u015bci\u0105, do mojej kwitn\u0105cej ojczyzny. A to tylko \u0107wier\u0107 wieku! Jeste\u015bmy najszcz\u0119\u015bliwszym pokoleniem \u2013 podbili\u015bmy Pary\u017c!<\/p>\n<p>Zanim to jednak nast\u0105pi\u0142o, wielki \u015bwiat ods\u0142ania\u0142 si\u0119 przede mn\u0105 w r\u00f3\u017cnych zaskakuj\u0105cych epifaniach. Praca na czarno, w\u0142\u00f3cz\u0119ga, studenckie pokoiki, tu i tam. Wielkie patrzenie od do\u0142u. Jednak\u017ce objawienie najbardziej wstrz\u0105saj\u0105ce mia\u0142o twarz w\u0142a\u015bnie Liama Neesona. R\u00f3wno dwadzie\u015bcia lat temu kr\u0119cono na terenie dawnego obozu w krakowskim P\u0142aszowie sceny do filmu Spielberga \u201eLista Schindlera\u201d. Mia\u0142em wielki fart \u2013 Lew Rywin, wsp\u00f3\u0142producent tego obrazu, kochana gruba fisza z cygarem w z\u0119bach, zatrudnia\u0142 mnie w ekipie filmowej w roli \u201estacza\u201d, czyli osobnika, kt\u00f3ry staje przed kamer\u0105 w czasie ustawiania \u015bwiate\u0142 i rekwizyt\u00f3w, celem oszcz\u0119dzenia si\u0142 aktora, odpoczywaj\u0105cego w swojej przyczepie-garderobie. Jedyna kompetencja stacza to opr\u00f3cz umiej\u0119tno\u015bci stania \u2013 dok\u0142adnie ten sam wzrost, jaki ma jego aktor. Ja zast\u0119powa\u0142em Bena Kingsleya, aktora wielkiego, acz nikczemnego wzrostu, graj\u0105cego tam ksi\u0119gowego Izaaka Sterna. Liam Neeson gra\u0142 za\u015b samego Oskara Schindlera i te\u017c mia\u0142 swojego stacza, Amerykanina, kt\u00f3ry owego szczeg\u00f3lnego dnia jako\u015b nawali\u0142. Neeson sam wi\u0119c sobie musia\u0142 by\u0107 staczem. A plan nie by\u0142 \u0142atwy \u2013 by\u0142o ju\u017c ciemno, a scena przedstawia\u0142a dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn rozmawiaj\u0105cych w \u015bwietle reflektor\u00f3w ci\u0119\u017car\u00f3wki. Ustawienie lamp w taki spos\u00f3b, aby wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce to w\u0142a\u015bnie owe reflektory o\u015bwietlaj\u0105 plan, jest trudnym zadaniem. Dlatego wyj\u0105tkowo d\u0142ugo, bo co najmniej przez dziesi\u0119\u0107 minut musieli\u015bmy sta\u0107 w pozycji scenicznej, zanim Spielberg i Kami\u0144ski uznali, \u017ce to, co pojawia si\u0119 w oku kamery wygl\u0105da dostatecznie filmowo. Stan\u0119li\u015bmy w ciszy, w dziwnym \u015bwietle \u017c\u00f3\u0142tych reflektor\u00f3w naprzeciw siebie \u2013 on i ja. Liam Neeson w pi\u0119knym kostiumie, zab\u00f3jczo przystojny, w kapeluszu, wysoki czterdziestolatek. I ja \u2013 obszarpany, chudy dwudziestopi\u0119ciolatek z prowincjonalnego miasta wschodniej Europy; s\u0142owem zero. Oskar Schindler mia\u0142 tu za chwil\u0119 rozmawia\u0107 z Izaakiem Sternem, wi\u0119c i my musieli\u015bmy sta\u0107 patrz\u0105c sobie w twarze, jak to czyni\u0105 rozm\u00f3wcy. No i stali\u015bmy. Bez jednego s\u0142owa, bez jednego u\u015bmiechu, bez najmniejszej cho\u0107by interakcji ludzkiej \u2013 przez dziesi\u0119\u0107 minut co najmniej. Nie by\u0142o \u017cadnego \u201ehi!\u201d, \u017cadnego \u201ethanks\u201d \u2013 plebs mia\u0142 zakaz odzywania si\u0119 do aktor\u00f3w, a zakaz ten jako\u015b spontanicznie rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 na drug\u0105 stron\u0119. \u017belazna kurtyna mi\u0119dzy nami. Egzystencjalny skandal: patrzenie sobie w oczy, stanie twarz\u0105 w twarz, a jednak ca\u0142kowicie puste i pozbawione znaczenia. Wyobcowanie zabsolutyzowane, nie daj\u0105ce si\u0119 przezwyci\u0119\u017cy\u0107 nawet przez nago\u015b\u0107 ludzkiej twarzy i wymowno\u015b\u0107 ludzkich oczu. A kilka dni p\u00f3\u017aniej by\u0142 bal dla ekipy w pewnym lokalu ko\u0142o rynku. Ten sam Liam Neeson, znany mi w postaci Oskara Schindlera, odzianej we wspania\u0142e garnitury i p\u0142aszcze, teraz w d\u017cinsach i z grzywk\u0105\u2026<\/p>\n<p>Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej by\u0142em w Nowym Jorku. Zbiera\u0142em z ulicy nadpsute owoce i kupowa\u0142em obrzydliwe zimne hot dogi za p\u00f3\u0142 dolara. Zachwycony i szcz\u0119\u015bliwy obywatel \u015bwiata is spe. Nie wiem, kiedy to si\u0119 naprawd\u0119 sta\u0142o. Pewnie nie tak dawno. Ale dzi\u015b patrz\u0119 w przystojn\u0105 twarz Liama Neesona i w te same oczy na zdj\u0119ciu bez cienia wstydu ani upokorzenia. I jestem pewien, ca\u0142kowicie pewien, \u017ce gdybym znowu by\u0142 staczem i musia\u0142 patrze\u0107 w te oczy na \u017cywo, tak jak wtedy, by\u0142oby ju\u017c normalnie i po ludzku. Wszyscy\u015bmy jako\u015b doro\u015bli i \u015bwiat razem z nami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Troch\u0119 nie pisa\u0142em, bo bywa\u0142em w \u015bwiecie. Lec\u0105c sobie z Pary\u017ca (a jak\u017ce!), otwieram sobie Newsweeka, a tam na ca\u0142\u0105 stron\u0119 portret Liama Neesona. Te oczy\u2026 Nie \u017cebym tu zaraz robi\u0142 coming out, ale co\u015b w ten dese\u0144. Jestem z tym pi\u0119knym panem w stosunkach bliskich, acz skrajnie niesymetrycznych. On nic nie wie o moim [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=36"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":40,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/36\/revisions\/40"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=36"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=36"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=36"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}