
{"id":3627,"date":"2019-04-17T18:07:11","date_gmt":"2019-04-17T16:07:11","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3627"},"modified":"2019-04-17T21:46:31","modified_gmt":"2019-04-17T19:46:31","slug":"notre-dame-histeria-i-egzaltacja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/04\/17\/notre-dame-histeria-i-egzaltacja\/","title":{"rendered":"Notre Dame \u2013 histeria i egzaltacja"},"content":{"rendered":"<p>Zniszczenia s\u0105 bardzo znaczne, lecz daleko mniejsze, ni\u017c si\u0119 obawiano. Nie sp\u0142on\u0119\u0142a katedra Notre Dame w Pary\u017cu \u2013 sp\u0142on\u0105\u0142 jej dach, zawali\u0142a si\u0119 iglica, lecz ko\u015bci\u00f3\u0142 stoi i stoj\u0105 jego dwie wspania\u0142e wie\u017ce. Uda\u0142o si\u0119 unikn\u0105\u0107 najgorszego. Emocje opad\u0142y, rozum powr\u00f3ci\u0142 na swoje miejsce. Nie bagatelizujemy dramatu, kt\u00f3ry spotka\u0142 kultur\u0119 francusk\u0105, lecz nieproporcjonalna reakcja opinii publicznej zas\u0142uguje na refleksj\u0119.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPowszechne, wr\u0119cz globalne poruszenie mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 z tym, co dzia\u0142o si\u0119 po ataku na WTC w 2001 r. To bardzo \u017ale, \u017ce przychodz\u0105 nam na my\u015bl takie skojarzenia, lecz s\u0105 one uzasadnione. Wymiar obu tragedii jest zupe\u0142nie niepor\u00f3wnywalny \u2013 tam atak terrorystyczny, w kt\u00f3rym zgin\u0119\u0142o niemal 3 tys. os\u00f3b, tu po\u017car, w kt\u00f3rym nikt nie ucierpia\u0142. Tam potworne straty w ludziach \u2013 tu wielka strata kulturowa.<\/p>\n<p>Nie powinno tak by\u0107, \u017ce skala emocji i reakcji jest w obu przypadkach podobna. Z za\u017cenowaniem stwierdzam, \u017ce w ci\u0105gu pierwszych godzin takie podobie\u0144stwo by\u0142o. Opr\u00f3cz zwyk\u0142ych wyraz\u00f3w zdumienia, \u017calu i grozy pojawi\u0142y si\u0119 mniej czy bardziej groteskowe w swym patosie wizje Bo\u017cego gniewu i znak\u00f3w apokalipsy. Ogie\u0144 p\u0142on\u0105\u0142 na dachu katedry, a w internecie troch\u0119 \u015bmieszno, a troch\u0119 straszno.<\/p>\n<p>O czym to wszystko \u015bwiadczy? Przede wszystkim o tym, \u017ce masa \u017c\u0105dna jest silnych emocji \u2013 wsp\u00f3lnotowych prze\u017cy\u0107 wznios\u0142o\u015bci i grozy, <em>tremendum<\/em>, kt\u00f3rego nie zapewnia ju\u017c upadaj\u0105ca religia. Zamach terrorystyczny czy kl\u0119ska \u017cywio\u0142owa \u2013 za ka\u017cdym razem ta sama rutyna publicznego poruszenia serc czystych a wra\u017cliwych. Emocjonalny <em>fast food<\/em>, na kt\u00f3ry nie ma rady. Ka\u017cdy zna te wzruszenia i ka\u017cdy prze\u017cywa je z t\u0105 sam\u0105 narzucon\u0105 przez warunki wsp\u00f3lnoty prostoduszno\u015bci\u0105 i ub\u00f3stwem odcieni. Nie umiemy by\u0107 m\u0105drzy, gdy musimy by\u0107 poprawni w swej przynale\u017cno\u015bci do zatroskanej wsp\u00f3lnoty przera\u017conych \u017ca\u0142obnik\u00f3w.<\/p>\n<p>A tymczasem, jak dobrze wiemy z psychologii, gdy wydarza si\u0119 nieszcz\u0119\u015bcie, kt\u00f3re nas bezpo\u015brednio nie dotyczy, lecz anga\u017cuje nas emocjonalnie, nasz psychiczny interes polega na intensyfikowaniu i przed\u0142u\u017caniu przyjemno\u015bci, jaka wi\u0105\u017ce si\u0119 z prze\u017cywaniem wsp\u00f3lnoty grozy. Tym samym oczekujemy eskalacji (cudzego) nieszcz\u0119\u015bcia. Gdy p\u0142onie katedra Notre Dame, niekt\u00f3rzy chcieliby, \u017ceby zaraz zosta\u0142a ugaszona \u2013 wi\u0119kszo\u015b\u0107, aby sp\u0142on\u0119\u0142a za szcz\u0119tem. Wtedy bowiem poczucie tragizmu i udzia\u0142 w publicznym \u017calu dadz\u0105 najwi\u0119ksz\u0105 gratyfikacj\u0119 psychiczn\u0105.<\/p>\n<p>Niestety, ta ukryta \u017c\u0105dza wra\u017ce\u0144 i nieszcz\u0119\u015b\u0107, jakie zdolne s\u0105 tych wra\u017ce\u0144 dostarczy\u0107, powoduje, \u017ce narasta w nas potrzeba regularnego otrzymywania informacji o tragediach. Wytwarza si\u0119 popyt, kt\u00f3ry sprzyja bardziej lub mniej \u015bwiadomie oferowanej poda\u017cy.<\/p>\n<p>Po\u017car w Pary\u017cu ma swoje dobre strony. \u017bal tych dzie\u0142 sztuki, kt\u00f3re mimo wszystko uleg\u0142y zniszczeniu (cho\u0107 zdaje si\u0119, \u017ce nie ma ich tak wiele), lecz z drugiej strony naszym udzia\u0142em sta\u0142o si\u0119 wa\u017cne do\u015bwiadczenie \u2013 nic nie jest wieczne i nietykalne. Nawet najbardziej strze\u017cone zabytki mog\u0105 sp\u0142on\u0105\u0107.<\/p>\n<p>A st\u0105d p\u0142ynie wniosek: nasz bezpieczny \u015bwiat mo\u017ce w ka\u017cdej chwili ulec katastrofie. I chyba jest czym\u015b bardzo wa\u017cnym, aby\u015bmy w tych trudnych czasach takie w\u0142a\u015bnie nauczki dostawali. A swoj\u0105 drog\u0105 trzeba zazdro\u015bci\u0107 Francuzom pot\u0119gi ich kultury i jej symboli. Notre Dame to jeden z symboli Francji i Pary\u017ca. Do jakiej\u015b wi\u0119zi z Francj\u0105 i z Pary\u017cem poczuwaj\u0105 si\u0119 miliardy ludzi. I nie ma to nic wsp\u00f3lnego z chrze\u015bcija\u0144stwem i sentymentem dla Ko\u015bcio\u0142a katolickiego czy \u015bredniowiecza. Chodzi o miasto, o kraj, o ikon\u0119, kt\u00f3ra wesz\u0142a do obrazkowej biografii setek milion\u00f3w ludzi, kt\u00f3rzy odwiedzili kiedy\u015b Pary\u017c.<\/p>\n<p>Tylko tyle i a\u017c tyle. Gdyby sp\u0142on\u0119\u0142o p\u00f3\u0142 katedry wawelskiej, nikogo by to poza Polsk\u0105 nie obesz\u0142o. I smuci mnie to bardziej ni\u017c zwalona iglica Notre Dame, kt\u00f3ra tkwi\u0142a przecie\u017c i w mojej osobistej pami\u0119ci. Solidaryzuj\u0105c si\u0119 z Francuzami, tym bardziej czuj\u0119 si\u0119 sfrustrowanym Polakiem, z kt\u00f3rym nikt by si\u0119 nie solidaryzowa\u0142 w analogicznej sytuacji. <em>C`est la vie<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zniszczenia s\u0105 bardzo znaczne, lecz daleko mniejsze, ni\u017c si\u0119 obawiano.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3630,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[722],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3627"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3627"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3627\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3632,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3627\/revisions\/3632"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3630"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3627"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3627"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3627"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}