
{"id":3633,"date":"2019-04-20T15:02:00","date_gmt":"2019-04-20T13:02:00","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3633"},"modified":"2019-04-20T17:14:04","modified_gmt":"2019-04-20T15:14:04","slug":"jezus-nie-zmartwychwstal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/04\/20\/jezus-nie-zmartwychwstal\/","title":{"rendered":"Jezus nie zmartwychwsta\u0142!"},"content":{"rendered":"<p>Chrze\u015bcijanie na ca\u0142ym \u015bwiecie przekazuj\u0105 sobie w \u015bwi\u0119ta wielkanocne dobr\u0105 nowin\u0119: \u201eChrystus zmartwychwsta\u0142!\u201d. \u017bydzi, kt\u00f3rzy witaj\u0105 wiosn\u0119 legend\u0105 o ucieczce egipskiej niewoli i przybyciu do Ziemi Obiecanej, winszuj\u0105 sobie w \u015bwi\u0119to Pesach \u201ena przysz\u0142y rok w Jerozolimie!\u201d. Kto chcia\u0142, to ju\u017c do Jerozolimy si\u0119 przeni\u00f3s\u0142; wi\u0119kszo\u015b\u0107 wybra\u0142a inne \u017cycie. Ale tak si\u0119 m\u00f3wi. M\u00f3wi si\u0119 te\u017c w\u0142a\u015bnie: \u201eChrystus zmartwychwsta\u0142\u201d. Obyczaj tak ka\u017ce, lecz trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ce wcale tak nie by\u0142o. W przeciwnym razie pod pretekstem kultywowania starych obyczaj\u00f3w tkwi si\u0119 w zak\u0142amaniu i pomieszaniu.<br \/>\n<!--more--><br \/>\n\u017bydzi te\u017c nie uciekli gremialnie z Egiptu pod przewodem niejakiego Moj\u017cesza. Ta legenda \u017cydowska (i chrze\u015bcija\u0144ska tym samym) jest \u2013 jak to legenda \u2013 opowie\u015bci\u0105 ludow\u0105, wszelako wywodz\u0105c\u0105 si\u0119 z historycznej pami\u0119ci plemion wspominaj\u0105cych swe dawne migracje i dawne upadki.<\/p>\n<p>Co innego ze zmartwychwstaniem. To nie jest \u017cadna legenda oparta na swobodnie przekszta\u0142conych w opowie\u015bci ludowej faktach. To pomieszanie porz\u0105dk\u00f3w. Zmartwychwstawali, owszem, liczni bogowie, a raczej b\u00f3stwa. W kultach typowo rolniczych b\u00f3stwa zamieraj\u0105ce w jesieni wraz z wegetacj\u0105 odradza\u0142y si\u0119 na wiosn\u0119, gdy wyd\u0142u\u017ca\u0142 si\u0119 dzie\u0144 i robi\u0142o si\u0119 znowu ciep\u0142o. Nieraz by\u0142y to te same b\u00f3stwa, kt\u00f3re wcze\u015bniej ludzie na swoj\u0105 zgub\u0119 sami u\u015bmiercili.<\/p>\n<p>W religiach du\u017co jest bowiem przepracowanego b\u00f3lu po traumach rodzinnych \u2013 s\u0105 w nich i ojcob\u00f3jstwa, i synob\u00f3jstwa, i wiele innych strasznych wydarze\u0144, takich jak gwa\u0142ty i stosunki kazirodcze. Wielu jest te\u017c bog\u00f3w, kt\u00f3rzy cierpi\u0105 niejako za ludzi, zdejmuj\u0105c z nich cz\u0119\u015b\u0107 ich przewin, a wi\u0119c zbawiaj\u0105c od kary. Ka\u017cdy, kto ma wra\u017cliwo\u015b\u0107 religijn\u0105, powinien sobie o tym w ksi\u0105\u017ckach popularyzuj\u0105cych religioznawstwo poczyta\u0107. Na przyk\u0142ad u Eliadego.<\/p>\n<p>Jednak Jezus z Nazaretu nie by\u0142 jednym z b\u00f3stw, kt\u00f3re mog\u0142y sobie umiera\u0107, z ludzkiej czy nieludzkiej r\u0119ki, a potem na wiosn\u0119 wstawa\u0107 z grobu. By\u0142 cz\u0142owiekiem, a ludzie, niestety, nie \u017cyj\u0105, gdy raz ju\u017c umr\u0105. Nie trzeba k\u0142ama\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie jest istot\u0105 \u015bmierteln\u0105. Nie godzi si\u0119 rozumnemu cz\u0142owiekowi wierzy\u0107, \u017ce \u015bmier\u0107 jest na niby, a tym bardziej nie godzi si\u0119 wmawia\u0107 innym, \u017ce wstan\u0105 kiedy\u015b z grob\u00f3w tak jak Jezus z Nazaretu. Moralnym obowi\u0105zkiem cz\u0142owieka dojrza\u0142ego jest zmierzy\u0107 si\u0119 z w\u0142asn\u0105 \u015bmiertelno\u015bci\u0105, nie zak\u0142amuj\u0105c jej i nie zaprzeczaj\u0105c.<\/p>\n<p>Bardzo mo\u017cliwe, \u017ce Jezus by\u0142 jednym z tych, kt\u00f3rzy poczuli bo\u017ce natchnienie, by po swojemu interpretowa\u0107 Pismo. Bardzo mo\u017cliwe, \u017ce chwilami wydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest wys\u0142annikiem, prorokiem, a mo\u017ce nawet samym Mesjaszem. Tacy ludzie, je\u015bli mieli charyzm\u0119, gromadzili wok\u00f3\u0142 siebie pewn\u0105 liczb\u0119 wyznawc\u00f3w i uczni\u00f3w.<\/p>\n<p>Tradycje tego rodzaju legend zwykle licz\u0105 ich \u015bwi\u0119t\u0105 (dla lud\u00f3w pos\u0142uguj\u0105cych si\u0119 systemem dwunastkowym) liczb\u0105 dwunastu. Judaizm by\u0142 do\u015b\u0107 tolerancyjn\u0105 i zdecentralizowan\u0105 formacj\u0105 religijn\u0105, wi\u0119c tacy przyw\u00f3dcy duchowi jak Jezus mogli przez jaki\u015b czas dzia\u0142a\u0107. W \u015bwiecie chrze\u015bcija\u0144skim nieortodoksyjni nauczyciele, zw\u0142aszcza ci, kt\u00f3rzy wa\u017cyli si\u0119 krytykowa\u0107 skostnia\u0142e instytucje religii, byli szybko identyfikowani jako niebezpieczni heretycy i eliminowani. Jezus g\u0142osi\u0142 swoje przes\u0142anie przez jakie\u015b trzy lata. Zapewne dopiero wtedy, gdy u\u017cy\u0142 przemocy na terenie \u015bwi\u0105tyni jerozolimskiej, narazi\u0142 si\u0119 na powa\u017cn\u0105 kar\u0119.<\/p>\n<p>Dzi\u015b jest inaczej, lecz i w naszych czasach osoba podaj\u0105ca si\u0119 za bo\u017cego wys\u0142annika nie ma lekko, a kto\u015b, kto, dajmy na to, wyp\u0119dzi\u0142by sprzedawc\u0119 ze sklepiku na Jasnej G\u00f3rze, z pewno\u015bci\u0105 zosta\u0142by aresztowany.<\/p>\n<p>\u015amier\u0107 Jezusa nie by\u0142a niczym wyj\u0105tkowym, nawet je\u015bli subiektywnie on sam postrzega\u0142 j\u0105 jako ofiar\u0119 ostateczn\u0105, ofiar\u0119 z Syna, jak\u0105 B\u00f3g niejako sam sobie sk\u0142ada ku przeb\u0142aganiu w\u0142asnego gniewu, nie mog\u0105c nasyci\u0107 si\u0119 ofiarami ze zwierz\u0105t, sk\u0142adanymi przez grzesznik\u00f3w, kt\u00f3rzy tyle ju\u017c razy zawiedli. Ludzi, kt\u00f3rzy odmawiali wykonywania uznawanych przez pa\u0144stwo rytua\u0142\u00f3w, zabijano wsz\u0119dzie i zawsze. Rzymianie zabijali chrze\u015bcijan, gdy ci odmawiali oddawania czci prawdziwym bogom, a to samo, na znacznie wi\u0119ksz\u0105 skal\u0119 i znacznie gorliwiej, robili te\u017c przez kilkana\u015bcie stuleci chrze\u015bcijanie. Wyznawcy islamu tak samo.<\/p>\n<p>I jest zupe\u0142nie oczywiste, \u017ce to \u017bydzi zabili Jezusa. A\u017c do XVIII w. tak si\u0119 po prostu robi\u0142o z odst\u0119pcami i niepokornymi \u2013 jak \u015bwiat d\u0142ugi i szeroki. \u017bydzi zabijali za herezj\u0119 \u017byd\u00f3w, Arabowie Arab\u00f3w, Polacy Polak\u00f3w, a Niemcy Niemc\u00f3w. Potem robiono to samo z \u201eheretykami\u201d politycznymi. Nic szczeg\u00f3lnego. Taki jest \u015bwiat, takie jest \u017cycie.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 o zmartwychwstaniu Jezusa nie jest ju\u017c tak silnie zwi\u0105zana z wyobra\u017ani\u0105 animistyczn\u0105 neolitycznych rolnik\u00f3w. Wi\u0119cej w niej, rzecz jasna, reminiscencji mit\u00f3w znanych z wielkich religii pa\u0144stwowych, jak perska i egipska. Przede wszystkim jednak chrze\u015bcija\u0144ski mit rezurekcji jest przekszta\u0142ceniem i doprowadzeniem do ostatecznych konsekwencji poj\u0119cia ofiary.<\/p>\n<p>B\u00f3stwo zach\u0142anne na ofiary jest jednym z najwa\u017cniejszych motyw\u00f3w wyobra\u017ani religijnej. Takiego gniewnego i chimerycznego b\u00f3stwa ludy boj\u0105 si\u0119 najbardziej, tak jak dzieci boj\u0105 si\u0119 nieobliczalnego i gwa\u0142townego ojca, a mieszka\u0144cy wioski boj\u0105 si\u0119 gro\u017anego przyw\u00f3dcy plemienia, kt\u00f3rego \u0142atwo rozgniewa\u0107, a trudno udobrucha\u0107.<\/p>\n<p>Przez tysi\u0105clecia ludzie nauczyli si\u0119 sk\u0142ada\u0107 zach\u0142annym i wiecznie niezadowolonym b\u00f3stwom ofiary z ludzi, a nawet z w\u0142asnych dzieci. Bo ofiara najwy\u017csza powinna by\u0107 najskuteczniejsza. Jednak \u017car\u0142oczni bogowie nigdy nie maj\u0105 do\u015b\u0107. W\u0142a\u015bnie st\u0105d pomys\u0142, \u017ce B\u00f3g, czyli b\u00f3stwo najwy\u017csze, mo\u017ce zosta\u0107 zaspokojone i uspokojone wy\u0142\u0105cznie przez siebie samo. \u017baden cz\u0142owiek nie jest w stanie ostatecznie zadowoli\u0107 Boga i wynagrodzi\u0107 mu doznane ze strony ludzi zniewagi. Dlatego to sam B\u00f3g musi sta\u0107 si\u0119 dla siebie Abrahamem \u2013 musi sam z\u0142o\u017cy\u0107 swego syna w ofierze sobie samemu. Tylko taka ofiara b\u0119dzie ostatecznie skuteczna.<\/p>\n<p>Odkrywanie tej zawrotnej logiki zaj\u0119\u0142o \u017bydom dobre dwa stulecia. \u017bydzi, kt\u00f3rzy organizowali si\u0119 wok\u00f3\u0142 kultu Jezusa jako Mesjasza, kt\u00f3rego powt\u00f3rnego przyj\u015bcia nale\u017ca\u0142o wygl\u0105da\u0107 lada dzie\u0144, stworzyli podwaliny pod chrze\u015bcija\u0144stwo. Potem, gdy coraz wi\u0119cej Grek\u00f3w i innych przy\u0142\u0105cza\u0142o si\u0119 do obrastaj\u0105cego kolejnymi legendami o proroku, a nawet pomaza\u0144cu bo\u017cym Jezusie, \u015bwiadomo\u015b\u0107 nadcz\u0142owiecze\u0144stwa Jezusa zacz\u0119\u0142a narasta\u0107. Bo \u017ceby ofiara Jezusa mog\u0142a by\u0107 naprawd\u0119 skuteczna, musia\u0142 okaza\u0107 si\u0119 kim\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko \u015bwi\u0119tym, prorokiem, a nawet pomaza\u0144cem. Gdzie\u015b tak po dwustu latach kultu Jezusa zacz\u0119\u0142a w g\u0142owach \u017cydowskich i greckich wyznawc\u00f3w \u015bwita\u0107 przera\u017caj\u0105ca idea: a je\u015bli Jezus sam by\u0142 Bogiem?<\/p>\n<p>Ta idea by\u0142a z pocz\u0105tku blu\u017anierstwem przera\u017aliwym. Ca\u0142a tradycja Abrahamowej wiary opiera\u0142a si\u0119 bowiem na zakazie idolatrii, kt\u00f3rej najbardziej przewrotn\u0105 postaci\u0105 jest mylenie Boga z cz\u0142owiekiem i oddawanie boskiej czci w\u0142a\u015bnie cz\u0142owiekowi.<\/p>\n<p>A jednak archaiczna wyobra\u017ania religijna, kt\u00f3rej j\u0105drem jest wyobra\u017cenie b\u00f3stwa jako \u201epowi\u0119kszonego cz\u0142owieka\u201d, a zw\u0142aszcza kr\u00f3la i ojca, zwyci\u0119\u017cy\u0142a. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 w tej wyobra\u017ani prostych ludzi, zwiedzionych nadziej\u0105 powstania z grob\u00f3w i po\u015bmiertnego raju \u2013 w nagrod\u0119 za niedole doczesne i pos\u0142usze\u0144stwo kap\u0142anom jedynego prawdziwego Boga &#8211; odtwarza\u0107 pradawna boska dynastia, z wielk\u0105 Matk\u0105 bog\u00f3w i jej potomstwem. Narodzi\u0142a si\u0119 Matka Boska i Jezus \u2013 syn Boga ojca.<\/p>\n<p>Jednocze\u015bnie radykalizacja idei ofiarniczej sprzyja\u0142a deifikacji Jezusa Syna. I tak to po wielkich i nieraz krwawych sporach w chrze\u015bcija\u0144stwie, na prze\u0142omie trzeciego i czwartego wieku ery chrze\u015bcija\u0144skiej, zacz\u0119li zwyci\u0119\u017ca\u0107 ci, kt\u00f3rzy wkr\u00f3tce j\u0119li nazywa\u0107 si\u0119 katolikami. Obie natury Jezusa \u2013 ludzka i boska \u2013 zosta\u0142y ostatecznie ze sob\u0105 zespolone w jedno.<\/p>\n<p>Pierwsi papie\u017ce nie \u015bmieliby modli\u0107 si\u0119 do Jezusa jako Boga \u2013 Stw\u00f3rcy i S\u0119dziego \u015bwiata. Widzieli w nim po\u015brednika i or\u0119downika. Nie wierzyli w Tr\u00f3jc\u0119. To przysz\u0142o p\u00f3\u017aniej, gdy logika ofiary absolutnej zwyci\u0119\u017cy\u0142a ostatecznie l\u0119k przed blu\u017anierstwem ukrytym w przeb\u00f3stwieniu cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>Jednak i pierwsi chrze\u015bcijanie, niewidz\u0105cy w Jezusie Boga, wierzyli w zmartwychwstanie. Bez rezurekcji nie ma bowiem chrze\u015bcija\u0144stwa. Dlatego tak wa\u017cne jest, \u017ceby mimo wszystko wiedzie\u0107 i pami\u0119ta\u0107, \u017ce nikt, kto umiera, nie \u017cyje. Je\u015bli si\u0119 zapomni t\u0119 podstawow\u0105 prawd\u0119 o naszej kondycji, \u017ce nie ma drugiego \u017cycia ani nie\u015bmiertelno\u015bci, prze\u017cyje si\u0119 \u017cycie w k\u0142amstwie i dziecinadzie. Tak si\u0119 nie godzi.<\/p>\n<p>Nigdy nie do\u015b\u0107 przypomina\u0107 chrze\u015bcijanom, \u017ce Jezus z Nazaretu ani jego Matka, ani te\u017c aposto\u0142owie nie byli chrze\u015bcijanami. Nie wyznaje Jezusa, kto pracuje w sobot\u0119, je \u015bwi\u0144skie mi\u0119so b\u0105d\u017a ubiera tego obro\u0144c\u0119 biednych w kr\u00f3lewskie szaty i z\u0142ot\u0105 koron\u0119 zamiast korony cierniowej. Nie szanuje Jezusa, kto udaje, \u017ce wierzy, i\u017c wsta\u0142 on z grobu. W ten spos\u00f3b odmawia si\u0119 mu bowiem nie tylko cz\u0142owiecze\u0144stwa, lecz w og\u00f3le realno\u015bci. Miesza si\u0119 cz\u0142owieka z postaci\u0105 mityczn\u0105.<\/p>\n<p>A to nie jest wiara, lecz jej zaprzeczenie. Kto wierzy w Jezusa, musi si\u0119 trzyma\u0107 reali\u00f3w. Musi by\u0107 trze\u017awy. A trze\u017awy umys\u0142 m\u00f3wi, \u017ce by\u0142 taki nauczyciel wiary, na sw\u00f3j spos\u00f3b liberalny, na sw\u00f3j spos\u00f3b \u201eantysystemowy\u201d, lecz jednocze\u015bnie bardzo ortodoksyjny. Obrzezany, \u015bwi\u0119tuj\u0105cy szabas i inne \u015bwi\u0119ta \u017cydowskie, niejedz\u0105cy wieprzowiny i niecierpi\u0105cy antysemit\u00f3w. Tyle wiemy o Jezusie na pewno. Podobnie jak to, \u017ce umar\u0142 typow\u0105 \u015bmierci\u0105 niepokornych reformator\u00f3w religijnych i podobnie jak wszyscy inni ludzie, gdy raz zosta\u0142 u\u015bmiercony, nigdy ju\u017c nie \u017cy\u0142.<\/p>\n<p>I niechaj ta \u015bwi\u0119ta prawda o ludzkiej \u015bmiertelno\u015bci, o tym, \u017ce Jezus ani nikt inny nigdy nie wsta\u0142 i nie wstanie z grobu, nie przeszkadza nam radowa\u0107 si\u0119 wiosn\u0105. \u015awi\u0119ta nie s\u0105 zastrze\u017cone dla wyznawc\u00f3w starych mit\u00f3w i tych, kt\u00f3rzy bardziej czy mniej udatnie udaj\u0105, \u017ce wierz\u0105 w te czy inne bajki i niedorzeczno\u015bci.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119ta s\u0105 dla wszystkich. Nie by\u0142o judaizmu i chrze\u015bcija\u0144stwa \u2013 by\u0142y \u015bwi\u0119ta. Nie b\u0119dzie ju\u017c judaizmu i chrze\u015bcija\u0144stwa \u2013 nadal ludzie b\u0119d\u0105 \u015bwi\u0119towa\u0107. Nie dajmy nikomu zaw\u0142aszczy\u0107 \u015bwi\u0119to\u015bci, kt\u00f3ra jest w sercu raduj\u0105cym si\u0119 wiosn\u0105. To radosne, pe\u0142ne nadziei serce przetrwa wszystkie religie, wszystkie ka\u017anie i k\u0142amstwa. A wi\u0119c alleluja, wolni ludzie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chrze\u015bcijanie na ca\u0142ym \u015bwiecie przekazuj\u0105 sobie w \u015bwi\u0119ta wielkanocne dobr\u0105 nowin\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3635,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3633"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3633"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3633\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3639,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3633\/revisions\/3639"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3635"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3633"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3633"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3633"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}