
{"id":3782,"date":"2019-07-10T00:12:37","date_gmt":"2019-07-09T22:12:37","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3782"},"modified":"2019-07-10T15:59:05","modified_gmt":"2019-07-10T13:59:05","slug":"w-stulecie-polskiej-demokracji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/07\/10\/w-stulecie-polskiej-demokracji\/","title":{"rendered":"W stulecie polskiej demokracji"},"content":{"rendered":"<p>Tak, w\u0142a\u015bnie sto lat temu, po\u015br\u00f3d dogasaj\u0105cych po\u017car\u00f3w Wielkiej Wojny, odby\u0142y si\u0119 w nowej Polsce wolne wybory do Sejmu. Mia\u0142y miejsce w styczniu 1919 r., ale przez wiele miesi\u0119cy trwa\u0142y r\u00f3\u017cne \u201edogrywki\u201d i \u201epowt\u00f3rki\u201d, bo w warunkach na wp\u00f3\u0142 wojennych nie da\u0142o si\u0119 przeprowadzi\u0107 wybor\u00f3w wsz\u0119dzie w jednym czasie, bez zak\u0142\u00f3ce\u0144.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTe wybory, wygrane przez prawic\u0119 (Zwi\u0105zek Ludowo-Narodowy), by\u0142y pierwszym, za\u0142o\u017cycielskim aktem liberalno-demokratycznej polityki w dziejach Polski \u2013 pocz\u0105tkiem naszej demokracji, z kt\u00f3rego powinni\u015bmy by\u0107 dumni.<\/p>\n<p>Niestety, cieszyli\u015bmy si\u0119 jako tak\u0105 demokracj\u0105 jedynie do przewrotu majowego 1926 r. \u2013 wszystkiego sze\u015b\u0107 lat. Potem nasta\u0142y rz\u0105dy autorytarne, autorytarne coraz bardziej i bardziej, a\u017c przysz\u0142a wojna i okupacja. Po wojnie, w latach 1946-48, zanim na dobre nie zakorzeni\u0142 si\u0119 w Polsce stalinizm, niekt\u00f3rzy mieli z\u0142udzenia, \u017ce demokracja powr\u00f3ci.<\/p>\n<p>Nie powr\u00f3ci\u0142a a\u017c do 1989 r. Dzi\u015b nadal istnieje, lecz stworzona w III RP konstrukcja demokratycznego pa\u0144stwa prawa jest z roku na rok rozmontowywana, a ustr\u00f3j liberalno-demokratyczny zast\u0119powany rz\u0105dami partii i jej wszechw\u0142adnego prezesa.<\/p>\n<p>Polska nie jest jedynym krajem, gdzie liberalna demokracja ma powa\u017cne k\u0142opoty, a populizm i rz\u0105dy autokratyczne umacniaj\u0105 si\u0119 kosztem jako\u015bci rz\u0105dzenia i swob\u00f3d konstytucyjnych. Opanowanie technologii wyborczych i medialnych, czerpi\u0105cych dzi\u015b z wzorc\u00f3w marketingu, pozwala \u0142\u0105czy\u0107 autorytaryzm z wolnymi wyborami, a tym samym zachowywa\u0107 pozory demokracji znacznie skuteczniej ni\u017c np. w czasach tzw. demokracji ludowych. Turca i Rosja s\u0105 tego doskona\u0142ymi przyk\u0142adami.<\/p>\n<p>Nie wiemy jeszcze, czy epoka liberalno-demokratycznego Zachodu naprawd\u0119 si\u0119 ju\u017c ko\u0144czy i czy demokracja b\u0119dzie zanika\u0107, czy te\u017c zmieni sw\u0105 posta\u0107. Wygl\u0105da na to, \u017ce jednak tak &#8211; epoka demokracji liberalnej wydaje si\u0119 dope\u0142nia\u0107, ale demokracja mimo wszystko ma szans\u0119 przetrwa\u0107.<\/p>\n<p>Nie ulega jednak\u017ce kwestii, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stw nie jest bardzo g\u0142\u0119boko przywi\u0105zana do idea\u0142\u00f3w demokracji liberalnej i nie rozumie jej zasad. Rozumiej\u0105 je mo\u017ce Niemcy czy Szwedzi, Kanadyjczycy czy Amerykanie, ale Polacy, Turcy czy Ukrai\u0144cy zapewne nie.<\/p>\n<p>Nie wida\u0107 te\u017c w wi\u0119kszo\u015bci kraj\u00f3w, w tym w Polsce, szczeg\u00f3lnego przywi\u0105zania do wolno\u015bci, tak jak rozumie j\u0105 konstytucja i ca\u0142a aksjologia Chwalebnej Rewolucji w Wielkiej Brytanii oraz rewolucji francuskiej, jaka leg\u0142a u podstaw budowania \u0142adu demokratycznego w Europie i Ameryce.<\/p>\n<p>Owszem, ludzie chc\u0105 wolno\u015bci w wymiarach niepodleg\u0142o\u015bci pa\u0144stwowej oraz tej wolno\u015bci najbli\u017cszej \u017cyciu \u2013 osobistych swob\u00f3d w zakresie zatrudnienia, przemieszczania si\u0119, stylu \u017cycia, lecz sfera wolno\u015bci politycznych i gwarancji konstytucyjnych maj\u0105cych ubezpieczy\u0107 osobist\u0105 oraz spo\u0142eczn\u0105 wolno\u015b\u0107 jednostki i wolnych zrzesze\u0144 obywatelskich jest dla wi\u0119kszo\u015bci s\u0142abo rozpoznawana i ma\u0142o anga\u017cuj\u0105ca.<\/p>\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w nie wi\u0105\u017ce silnych emocji z warto\u015bciami politycznymi zapisanymi w konstytucji ani te\u017c nie zamierza korzysta\u0107 z wolno\u015bci s\u0142owa, zrzeszania si\u0119 czy zgromadze\u0144 w spos\u00f3b, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by ich narazi\u0107 na konflikt z w\u0142adz\u0105. Owszem, os\u00f3b, kt\u00f3rym zale\u017cy na takich sprawach, jest wiele milion\u00f3w, lecz nadal demokracja, daj\u0105ca w\u0142adz\u0119 wi\u0119kszo\u015bci, jest ofert\u0105 interesuj\u0105c\u0105 dla mniejszo\u015bci. I fakt ten stanowi dla demokracji sta\u0142e zagro\u017cenie.<\/p>\n<p>Nie mo\u017cemy liczy\u0107 na to, \u017ce w jakiej\u015b przewidywalnej przysz\u0142o\u015bci wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w zrozumie, czym jest rz\u0105d ograniczony, dlaczego zwyci\u0119zcy wybor\u00f3w nie wszystko wolno, jak i po co w\u0142adza jest podzielona na trzy piony, jak funkcjonuj\u0105 ustrojowe \u201ebezpieczniki\u201d przeciwko autorytaryzmowi i pr\u00f3bom zniesienia demokracji za pomoc\u0105 legalnych i demokratycznych metod. To samo dotyczy r\u00f3wno\u015bci i ochrony mniejszo\u015bci. Osoby nale\u017c\u0105ce w ka\u017cdym aspekcie \u017cycia do wi\u0119kszo\u015bci, a takich jest w Polsce w\u0142a\u015bnie wi\u0119kszo\u015b\u0107 (a nie wsz\u0119dzie tak jest), nie s\u0105 \u017cywotnie zainteresowane ustrojem gwarantuj\u0105cym prawa mniejszo\u015bci. S\u0142owem, demokracja liberalna jest wynalazkiem do\u015b\u0107 ekskluzywnym i elitarnym.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce demokracja liberalna wymaga osadzenia w elitach, dla kt\u00f3rych jest ich wewn\u0119trzn\u0105, to\u017csamo\u015bciow\u0105 aksjologi\u0105, mo\u017ce ona funkcjonowa\u0107 tylko tam, gdzie elity s\u0105 silne i przez spo\u0142ecze\u0144stwo respektowane na tyle, \u017ce jest ono w jakiej\u015b mierze sk\u0142onne oddawa\u0107 w\u0142adz\u0119 w ich r\u0119ce, to znaczy na nie g\u0142osowa\u0107.<\/p>\n<p>Demokracja liberalna powsta\u0142a jako kontrakt elit z masami, kt\u00f3re w zamian za polityczne upodmiotowienie zgodzi\u0142y si\u0119 z tym, \u017ce rz\u0105dzenie wymaga pewnych kompetencji, w tym kompetencji kulturowych, kt\u00f3re wprawdzie mo\u017cna naby\u0107 w ci\u0105gu \u017cycia, ale kt\u00f3re z natury swej s\u0105 czym\u015b elitarnym. Ten relikt dawnego spo\u0142ecze\u0144stwa klasowego (hierarchicznego) pozwala\u0142 demokracji funkcjonowa\u0107 i zabezpiecza\u0142 j\u0105 przed podbojem populist\u00f3w, podsycaj\u0105cych negatywne emocje mas i wskazuj\u0105cych im wroga, kt\u00f3rego trzeba zniszczy\u0107.<\/p>\n<p>Niestety, demokracja przez p\u00f3\u0142tora stulecia zrobi\u0142a swoje \u2013 nast\u0105pi\u0142a egalitaryzacja spo\u0142ecze\u0144stw, w obliczu kt\u00f3rej samo poj\u0119cie elity zosta\u0142o zakwestionowane, a wielokrotne obsadzanie elit w roli owego wroga, kt\u00f3rego obiecuj\u0105 zetrze\u0107 populi\u015bci, wytworzy\u0142o trwa\u0142y klimat niech\u0119ci do klasy politycznej i jej kulturowego zaplecza. Razem z antyelitaryzmem przyszed\u0142 te\u017c upadek autorytetu elitarnych instytucji w\u0142adzy, mimo ich demokratycznej natury \u2013 na czele z parlamentaryzmem, kt\u00f3ry g\u0142\u0119boko si\u0119 skompromitowa\u0142 w oczach wsp\u00f3\u0142czesnych narod\u00f3w.<\/p>\n<p>Co wi\u0119cej, pa\u0144stwa przesta\u0142y w tak wielkim stopniu jak w ci\u0105gu minionego stulecia decydowa\u0107 o losach cz\u0142owieka, kt\u00f3ry wszak wiedzie swe \u017cycie raczej w mie\u015bcie i w sieci, korzystaj\u0105c z d\u00f3br i us\u0142ug kupowanych w sklepach, a pieni\u0105dze zarabiaj\u0105c w prywatnych przedsi\u0119biorstwach, z pa\u0144stwem maj\u0105c ma\u0142o do czynienia i nie bardzo sobie tego \u017cycz\u0105c.<\/p>\n<p>W rezultacie w wyobra\u017ani wsp\u00f3\u0142czesnego obywatela, tak\u017ce Polaka, pa\u0144stwo uleg\u0142o rozszczepieniu na pa\u0144stwo symboliczne, czyli ojczyzn\u0119, oraz pa\u0144stwo prozaiczne, czyli zesp\u00f3\u0142 s\u0142u\u017cebnych wzgl\u0119dem obywatela instytucji. Mamy tu niesp\u00f3jny intelektualnie i emocjonalnie konglomerat imaginarium republika\u0144skiego, czyli patriotycznego, oraz reali\u00f3w instytucjonalnych, postrzeganych w spos\u00f3b narzucony przez kultur\u0119 liberaln\u0105 \u2013 jako sfer\u0119 rz\u0105dz\u0105c\u0105 si\u0119 przepisami prawa, kt\u00f3rej racj\u0105 bytu jest zaspokajanie praktycznych potrzeb obywatela.<\/p>\n<p>Politycy zdaj\u0105 si\u0119 pozbawionymi dystynkcji i magii pracownikami zatrudnionymi przez nar\u00f3d do okre\u015blonych cel\u00f3w i zada\u0144, a co najwy\u017cej jacy\u015b postmonarchiczni \u201em\u0119\u017cowie stanu\u201d czy \u201eg\u0142owy pa\u0144stw\u201d mog\u0105 jeszcze w jakiej\u015b mierze personifikowa\u0107 chwa\u0142\u0119 pa\u0144stwa, podtrzymuj\u0105c anachroniczny republika\u0144ski mit.<\/p>\n<p>Nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby by\u0142a jeszcze jaka\u015b szansa, aby powr\u00f3ci\u0107 do wielkich idea\u0142\u00f3w liberalnej demokracji, takich jak pa\u0144stwo prawa, r\u00f3wno\u015b\u0107 i wolno\u015b\u0107, samorz\u0105dno\u015b\u0107 demokratyczna, samoograniczaj\u0105cy si\u0119 rz\u0105d, tr\u00f3jpodzia\u0142 w\u0142adzy, reprezentatywno\u015b\u0107 rz\u0105du, kadencyjno\u015b\u0107 w\u0142adzy, transparencja sfery publicznej, rozwi\u0105zywanie konflikt\u00f3w na drodze wolnej debaty i negocjacji zmierzaj\u0105cych do kompromis\u00f3w \u2013 te warto\u015bci s\u0105 zbyt s\u0142abe w zestawieniu z symbolami chwa\u0142y i \u015bwi\u0119to\u015bci ludu i pa\u0144stwa, a tak\u017ce z utrwalon\u0105 obyczajowo\u015bci\u0105, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o egoizmie i kulturowym izolacjonizmie, kt\u00f3ry zawsze na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 zwyci\u0119\u017ca z otwarto\u015bci\u0105, go\u015bcinno\u015bci\u0105, szacunkiem dla inno\u015bci oraz hojno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Te najwspanialsze cechy kultury liberalnej s\u0105 luksusem najbardziej rozwini\u0119tych spo\u0142ecze\u0144stw i nie ma co liczy\u0107 na to, \u017ce wszyscy, a cho\u0107by nawet przeci\u0119tni, wznios\u0105 si\u0119 na etyczne wy\u017cyny. Nic tego nie zapowiada.<\/p>\n<p>Dlatego liberalna demokracja wydaje si\u0119 powoli zmierza\u0107 do kresu swych chwalebnych dziej\u00f3w. Procesy degeneracyjne b\u0119d\u0105 post\u0119powa\u0107, cho\u0107 z pewno\u015bci\u0105 nie umrze ani za dekad\u0119, ani za dwie. Mo\u017cna mie\u0107 tylko nadziej\u0119, \u017ce inne formy samorz\u0105du ni\u017c te, kt\u00f3re oferuje ustr\u00f3j konstytucyjny, r\u00f3wnolegle b\u0119d\u0105 si\u0119 rozwija\u0107 i ostatecznie bilans ludzkiej wolno\u015bci i spo\u0142ecznej <em>fairness<\/em> nie ulegnie pogorszeniu.<\/p>\n<p>Wymaga\u0107 to jednak\u017ce b\u0119dzie wielkiej pracy. Pracy w innych ni\u017c rz\u0105d og\u00f3lnokrajowy obszarach \u2013 w regionach, w miastach, w samorz\u0105dach pracowniczych, w korporacjach zawodowych, w najrozmaitszych grupach i stowarzyszeniach, kt\u00f3re zawi\u0105zuj\u0105 si\u0119 sieci. Polem dla demokratyzacji b\u0119d\u0105 r\u00f3wnie\u017c przedsi\u0119biorstwa, zw\u0142aszcza te o bardziej sp\u00f3\u0142dzielczym ustroju w\u0142asno\u015bciowym.<\/p>\n<p>Ma\u0142a demokracja musi zr\u00f3wnowa\u017cy\u0107 t\u0119 wielk\u0105, kt\u00f3ra ulega erozji \u2013 je\u015bli w og\u00f3le kiedykolwiek dzia\u0142a\u0142a naprawd\u0119 dobrze. Mo\u017cemy mie\u0107 nadziej\u0119, \u017ce uratujemy demokracj\u0119 w jej bardziej elementarnych i mniej wyszukanych formach ni\u017c nowoczesny ustr\u00f3j konstytucyjny.<\/p>\n<p>Je\u015bli jednak przyt\u0142ocz\u0105 nas wielkie problemy globalnego ocieplenia, a bezpiecze\u0144stwo b\u0119dzie wymaga\u0107 wszechobecnego nadzoru i dyscypliny, wtedy i to mo\u017ce si\u0119 nie uda\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ustr\u00f3j liberalno-demokratyczny jest zast\u0119powany rz\u0105dami partii i jej wszechw\u0142adnego prezesa.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":2873,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[126],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3782"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3782"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3782\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3788,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3782\/revisions\/3788"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2873"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3782"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3782"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3782"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}