
{"id":395,"date":"2013-10-31T20:21:19","date_gmt":"2013-10-31T19:21:19","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=395"},"modified":"2013-10-31T20:21:19","modified_gmt":"2013-10-31T19:21:19","slug":"radosci-dziadow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2013\/10\/31\/radosci-dziadow\/","title":{"rendered":"Rado\u015bci Dziad\u00f3w!"},"content":{"rendered":"<p>Radujmy si\u0119! Id\u0105 Dziady! Nasze najprawdziwsze \u015bwi\u0119to, kt\u00f3rego nie uda\u0142o si\u0119 jeszcze do ko\u0144ca zaw\u0142aszczy\u0107 tym, co o najg\u0142\u0119bszych tradycjach spo\u0142ecze\u0144stw Europy m\u00f3wi\u0105 z pogard\u0105 i poczuciem wy\u017cszo\u015bci \u201epoga\u0144stwo\u201d. Dawni Europejczycy ju\u017c tysi\u0105ce lat temu palili ogie\u0144 dla swych zmar\u0142ych przodk\u00f3w w jesienn\u0105 noc ka\u017cdego roku i b\u0119d\u0105 pali\u0107 przez kolejne tysi\u0105ce lat, gdy o tych, co chcieli wgnie\u015b\u0107 ich w niepami\u0119\u0107 i nies\u0142aw\u0119 jako \u201epogan\u201d, dawno ju\u017c s\u0142uch zaginie.<\/p>\n<p>Gdy w \u015bredniowieczu narratorzy wschodnich legend ustanowili sobie \u015bwi\u0119to w czas Dziad\u00f3w, by przej\u0105\u0107 ich sens i nada\u0107 odwiecznej tradycji nowe znaczenie opowie\u015bci o \u201e\u015bwi\u0119tych\u201d, lud wymusi\u0142 na swych nowych kap\u0142anach, by cho\u0107 w cz\u0119\u015bci zostawili w spokoju pradawne obrz\u0119dy, nie wdzieraj\u0105c si\u0119 ze swymi interpretacjami do ka\u017cdego ich szczeg\u00f3\u0142u. I uda\u0142o si\u0119! 1 i 2 listopada to jedyne w roku \u015bwi\u0119to, kt\u00f3re nie zosta\u0142o bez reszty zorientalizowane. Zawarto tu stosowne kompromisy. W \u015bwiecie poceltyckim ogniowe obrz\u0119dy na cze\u015b\u0107 przodk\u00f3w podaje si\u0119 za \u201ewigili\u0119 Wszystkich \u015awi\u0119tych\u201d, czyli \u201eHalloween\u201d. Za cen\u0119 przyj\u0119cia nowo-religijnej nazwy, zachowano co\u015b z tradycji i duchowo\u015bci przodk\u00f3w. Podobnie i u nas. 1 listopada ludzie pal\u0105 \u201ePanu Bogu \u015bwieczk\u0119\u201d, bo to dzie\u0144 \u201ewszystkich \u015bwi\u0119tych\u201d, dzie\u0144 pod w\u0142adz\u0105 kap\u0142an\u00f3w nowej wiary i nowej w\u0142adzy. Ale za to 2 listopada jest \u201edla nas\u201d, dla naszych drogich przodk\u00f3w. A tak naprawd\u0119 to nie robimy sobie subiekcji. To nasze \u015bwi\u0119to \u2013 ca\u0142e dwa dni! Sami, na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na pozwolenia i kap\u0142a\u0144skie wyk\u0142adnie, palimy znicze, w milcz\u0105cej wi\u0119zi z setkami pokole\u0144 naszych przodk\u00f3w, kt\u00f3rzy robili to samo. Czujemy, \u017ce to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c rytua\u0142 wpisany w tak\u0105 czy inn\u0105 spo\u015br\u00f3d zmiennych legend, jakie narzuca nam doczesna w\u0142adza.<\/p>\n<p>Dziady s\u0105 nasze! To nasz dzie\u0144, kiedy wreszcie jeste\u015bmy sob\u0105. Gwi\u017cd\u017cemy na doktryny, dogmaty i ornaty. Tego dnia wierzymy w duchy, wierzymy, \u017ce nasze miejsce jest na cmentarzu \u2013 w ten dzie\u0144 Dziad\u00f3w i na zawsze \u2013 po \u015bmierci. To nasze zbiorowe<em> memento mori. <\/em>Tego dnia jednamy si\u0119 ze swoj\u0105 \u015bmierci\u0105, a nie odpychamy jej w infantylnych iluzjach \u201enowego \u017cycia po \u015bmierci\u201d. W czas Dziad\u00f3w jeste\u015bmy \u015bmiertelnikami, kt\u00f3rzy wyzwalaj\u0105 si\u0119 z d\u0142awi\u0105cego l\u0119ku przed \u015bmierci\u0105 i odzyskuj\u0105 godno\u015b\u0107 istot godz\u0105cych si\u0119 z w\u0142asn\u0105 \u015bmiertelnicz\u0105 kondycj\u0105. Przez nasz\u0105 pami\u0119\u0107 i bycie na cmentarzach o\u017cywiamy naszych przodk\u00f3w i godzimy si\u0119 z tym, \u017ce r\u00f3wnie\u017c nasze \u201enowe \u017cycie po \u015bmierci\u201d na tym w\u0142a\u015bnie polega\u0107 b\u0119dzie, i\u017c wnuki nasze przyjd\u0105 zapali\u0107 \u015bwiat\u0142o na naszych grobach. \u015awiat\u0142o powrotu i pojednania. \u015awiat\u0142o wolno\u015bci ludzkiego plemienia, kt\u00f3re swym tysi\u0105cletnim cichym uporem przetrwa ucisk obcych kultur i legend. \u015awiat\u0142o dobroci, kt\u00f3re odp\u0119dza zmory nienawi\u015bci i l\u0119ku, tak jak pochodnie naszych przodk\u00f3w odp\u0119dza\u0142y wilki.<\/p>\n<p>Chod\u017amy wi\u0119c i radujmy si\u0119 w dzie\u0144 Dziad\u00f3w. Ugo\u015b\u0107my znanych i nieznanych przodk\u00f3w kwiatami i \u015bwiat\u0142ami, a wsp\u00f3\u0142plemie\u0144c\u00f3w naszych i obcych ugo\u015b\u0107my w naszym wsp\u00f3lnym cmentarnym domu dobrym s\u0142owem i u\u015bmiechem. Niech cisza dobroci zapadnie na ten \u015bwi\u0105teczny czas nad jazgotem z\u0142ych mocy, a \u015bwiat\u0142a cmentarzy w ten cichy dziadowski wiecz\u00f3r niech roztocz\u0105 kr\u0105g prawdziwej i pradawnej \u015bwi\u0119to\u015bci, kt\u00f3rej nie zmog\u0105 \u017cadne kalumnie, przekle\u0144stwa ni egzorcyzmy. Niech si\u0119 \u015bwi\u0119c\u0105 nasze Dziady!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Radujmy si\u0119! Id\u0105 Dziady! Nasze najprawdziwsze \u015bwi\u0119to, kt\u00f3rego nie uda\u0142o si\u0119 jeszcze do ko\u0144ca zaw\u0142aszczy\u0107 tym, co o najg\u0142\u0119bszych tradycjach spo\u0142ecze\u0144stw Europy m\u00f3wi\u0105 z pogard\u0105 i poczuciem wy\u017cszo\u015bci \u201epoga\u0144stwo\u201d. Dawni Europejczycy ju\u017c tysi\u0105ce lat temu palili ogie\u0144 dla swych zmar\u0142ych przodk\u00f3w w jesienn\u0105 noc ka\u017cdego roku i b\u0119d\u0105 pali\u0107 przez kolejne tysi\u0105ce lat, gdy o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[108],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/395"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=395"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/395\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":396,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/395\/revisions\/396"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=395"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=395"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=395"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}