
{"id":3986,"date":"2019-10-13T21:02:39","date_gmt":"2019-10-13T19:02:39","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=3986"},"modified":"2019-10-13T22:58:52","modified_gmt":"2019-10-13T20:58:52","slug":"jestesmy-dziecmi-kaczynskiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/10\/13\/jestesmy-dziecmi-kaczynskiego\/","title":{"rendered":"Jeste\u015bmy dzie\u0107mi Kaczy\u0144skiego"},"content":{"rendered":"<p>13 pa\u017adziernika 2019 r. powr\u00f3ci\u0142 w Polsce PRL. Z w\u0142asnej, nieprzymuszonej woli spo\u0142ecze\u0144stwo polskie odda\u0142o si\u0119 w posiadanie i w\u0142adanie partyjnego re\u017cimu socjalno-nacjonalistycznego w stylu W\u0142adys\u0142awa Gomu\u0142ki, aczkolwiek tym razem pod protektoratem ko\u015bcielnym, a nie sowieckim. S\u0105 r\u00f3\u017cnice, bo czasy s\u0105 inne, a kapitalizm wymusza inne metody sprawowania w\u0142adzy, lecz natura protekcjonalno-socjalnej oligarchii, demoralizuj\u0105cej masy szowinizmem, pych\u0105 i got\u00f3wk\u0105, pozostaje ta sama.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nRezultat tych wybor\u00f3w znany by\u0142 od wielu tygodni. Prawie te same warto\u015bci, kt\u00f3re og\u0142osi\u0142y sonda\u017cownie po zamkni\u0119ciu lokali wyborczych, politycy i dziennikarze poznali z porz\u0105dnych bada\u0144, kt\u00f3re kto\u015b tam, nie wiem kto, przeprowadzi\u0142. Przez miesi\u0105c czekali\u015bmy na cud, na jaki\u015b \u201egame changer\u201d, lecz bez wielkiej nadziei.<\/p>\n<p>Od dawna ju\u017c bowiem wiemy, \u017ce \u201ena nich\u201d, to znaczy na wyborcach PiS, \u017cadne afery, nawet w stylu gangsterskim, nie robi\u0105 wra\u017cenia. Bezradno\u015b\u0107 i przera\u017cenie demokratycznej Polski narasta\u0142o wraz z szyderczym triumfalizmem ludzi czerpi\u0105cych profity z kolaboracji z parti\u0105, triumfalizmem, kt\u00f3rego ostatecznej orgii mo\u017cemy si\u0119 spodziewa\u0107 dopiero w najbli\u017cszych dniach. I nie udawajmy, prosz\u0119, \u017ce nic si\u0119 nie sta\u0142o. Nasze przera\u017cenie jest w pe\u0142ni uzasadnione. Wydarzy\u0142a si\u0119 narodowa katastrofa i wielu z nas poczuje jej skutki na w\u0142asnej sk\u00f3rze.<\/p>\n<p>Sta\u0142o si\u0119. Polska nieodwracalnie wesz\u0142a na drog\u0119 budowy oligarchii partyjno-korporacyjnej wedle wzoru dawno ju\u017c wskazanego przez Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego, to znaczy wzoru w\u0119giersko-tureckiego. Z tej drogi nie b\u0119dzie ju\u017c mo\u017cna zawr\u00f3ci\u0107 bez rewolucji na miar\u0119 1989 r. Nar\u00f3d polski, kt\u00f3ry tyle razy pokaza\u0142 dzielno\u015b\u0107, nie zdo\u0142a\u0142 przywi\u0105za\u0107 si\u0119 do warto\u015bci zachodnich, a zw\u0142aszcza do warto\u015bci konstytucyjno-demokratycznych.<\/p>\n<p>Za czas\u00f3w II RP praktykowa\u0142 wolno\u015b\u0107 polityczn\u0105 przez lat siedem, w III RP przez lat niespe\u0142na 30. Kiedy podejmie nast\u0119pn\u0105 pr\u00f3b\u0119 i jaka w\u00f3wczas b\u0119dzie demokracja, tego dzi\u015b nie wiemy. Tak czy inaczej &#8211; dzi\u015b \u017cegnamy pi\u0119kn\u0105 woln\u0105 Polsk\u0119, nasze ukochane wolne, acz zawsze niedomagaj\u0105ce demokratyczne pa\u0144stwo prawa, kt\u00f3re wywalczy\u0142a dla nas Solidarno\u015b\u0107, nasz\u0105 dum\u0119 i chwa\u0142\u0119. Okrywamy si\u0119 ha\u0144b\u0105 i wstydem, bo odrzucamy to, co w nas dobre i pi\u0119kne, na rzecz pychy, chciwo\u015bci, p\u0142askiej, kr\u00f3tkowzrocznej interesowno\u015bci i podziwu dla autokracji, kt\u00f3re ogarn\u0119\u0142y serca wi\u0119kszo\u015bci Polak\u00f3w.<\/p>\n<p>Mamy dok\u0142adnie to, na co zas\u0142u\u017cyli\u015bmy. Nie wolno nam nikogo obwinia\u0107 opr\u00f3cz samych siebie. To diabelskie prawo demokracji. Skorzystali\u015bmy z niego po raz ostatni na wiele lat. Ojcze narodu, prezesie-naczelniku, prowad\u017a swoje dzieci ku chwale Wielkiej Polski, dop\u00f3ki starcza Ci si\u0142. Na pewno jeszcze zd\u0105\u017cymy wystawi\u0107 Ci pomnik, zanim odwr\u00f3ci si\u0119 karta historii.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rezultat tych wybor\u00f3w znany by\u0142 od wielu tygodni.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":3989,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[304,95,6,129],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3986"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3986"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3986\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3991,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3986\/revisions\/3991"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3989"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3986"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3986"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3986"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}