
{"id":4015,"date":"2019-10-31T14:22:56","date_gmt":"2019-10-31T13:22:56","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4015"},"modified":"2019-10-31T15:01:21","modified_gmt":"2019-10-31T14:01:21","slug":"wolnosc-i-smierc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2019\/10\/31\/wolnosc-i-smierc\/","title":{"rendered":"Wolno\u015b\u0107 i \u015bmier\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Z okazji \u015bwi\u0119ta zmar\u0142ych fragment mojej najnowszej ksi\u0105\u017cki &#8222;Pochwa\u0142a wolno\u015bci&#8221;, kt\u00f3ra uka\u017ce si\u0119 wiosn\u0105.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nWolno\u015b\u0107 podmiotu jest krucha, a podatno\u015b\u0107 na faszyzm ogromna. W aspiracjach podmiotu do uzyskania satysfakcjonuj\u0105cej to\u017csamo\u015bci, w kt\u00f3rej m\u00f3g\u0142by spocz\u0105\u0107 jako wyobra\u017ceniu swego noumenalnego <em>ego<\/em>, zgod\u0105 na \u00f3w samoobraz zast\u0119puj\u0105c niepok\u00f3j targaj\u0105cych nim pragnie\u0144 i frustracji, wyra\u017ca si\u0119 l\u0119k tego\u017c podmiotu przed utrat\u0105 kontroli nad sob\u0105 i \u2013 korelatywnie \u2013 pragnienie tej kontroli. Tak d\u0142ugo, jak wolno\u015b\u0107 jawi si\u0119 w postaci przymusu uwalniania si\u0119 od przymusu, odzyskiwania kontroli nad sob\u0105 dzi\u0119ki zwyci\u0119stwu nad si\u0142ami, kt\u00f3re kontrolowa\u0142y podmiot z zewn\u0105trz, wolno\u015b\u0107 jest pu\u0142apk\u0105. \u017badna instancja kontroluj\u0105ca nie jest bowiem ani w pe\u0142ni zewn\u0119trzna, ani w pe\u0142ni wewn\u0119trzna. Zawsze jawi si\u0119 w symbolicznej hipostazie, w jakim\u015b wyobra\u017ceniu, kt\u00f3re wype\u0142nia podmiot, a jednocze\u015bnie jest czym\u015b samoistnym jako tre\u015b\u0107 symboliczna.<\/p>\n<p>Czy b\u0119dzie to drugie ja, kt\u00f3remu powierzy\u0142em rol\u0119 zapo\u015bredniczania i reglamentowania moich zaspokoje\u0144, czy te\u017c b\u0119dzie to neurotyczna kompulsja, fobia i jej uwewn\u0119trzniony w wyobra\u017ani obiekt, czy wreszcie b\u0119dzie to plemienna albo faszystowska wsp\u00f3lnota \u2013 instancja kontroluj\u0105ca jest zawsze \u017ar\u00f3d\u0142em cierpienia i napi\u0119cia. Odpowiedzi\u0105 dojrza\u0142ego podmiotu na to napi\u0119cie jest reakcja pozornego przej\u0119cia inicjatywy, dzi\u0119ki kt\u00f3rej napi\u0119cie b\u0119dzie mog\u0142o by\u0107 obni\u017cone.<\/p>\n<p>Jednak\u017ce przej\u0119cie w\u0142adzy nad sob\u0105 nigdy nie wystarcza, by cierpienie usta\u0142o \u2013 jej sprawowanie jest nie mniej kosztowne ni\u017c zale\u017cno\u015b\u0107 od innego. Mira\u017c wolno\u015bci jako odzyskanej samokontroli przemienia si\u0119 w mira\u017c zapomnienia o wszelkiej kontroli, a wi\u0119c ustania psychicznej pracy budowania granic w\u0142asnego ego i wyposa\u017cania go w symboliczne tre\u015bci. Jednak\u017ce wolno\u015b\u0107 nie mo\u017ce by\u0107 bezmy\u015blna, a podmiot \u015bwiadom swej wolno\u015bci i pragn\u0105cy jej nie mo\u017ce chcie\u0107 pogr\u0105\u017cy\u0107 si\u0119 w bezmy\u015blno\u015bci, kt\u00f3ra wszak by\u0142aby dla niego zdrad\u0105 wobec samego siebie, nieledwie \u015bmierci\u0105 moraln\u0105.<\/p>\n<p>Wolno\u015b\u0107 pozostaje idea\u0142em i wyobra\u017ceniem, a przez to \u2013 paradoksalnie \u2013 wyzwaniem i zobowi\u0105zaniem. Nie usuwa go ani dyscyplina wewn\u0119trzna, maj\u0105ca neutralizowa\u0107 zewn\u0119trzn\u0105 opresj\u0119, ani popadniecie w egzystencj\u0119 bezmy\u015bln\u0105. Jako wyzwanie, wolno\u015b\u0107, a \u015bci\u015ble idea\u0142 wolno\u015bci nie uwalnia, bo nie daje spokoju \u2013 nawet je\u015bli nie przedstawia si\u0119 podmiotowi jako uwewn\u0119trznienie kontroli, jakiej musi doznawa\u0107 ego, aby zachowa\u0107 sw\u0105 neurotyczn\u0105 integralno\u015b\u0107, lecz przeciwnie \u2013 jako obietnica relaksu.<\/p>\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105, tego relaksu \u017cadna instancja w\u0142adcza nie mo\u017ce skutecznie nakaza\u0107 i wym\u00f3c. Nie mo\u017cna uspokoi\u0107 si\u0119 na komend\u0119, gdy\u017c spok\u00f3j jest zapowiedzi\u0105 martwoty, a napi\u0119cie psychiczne jest samozachowawczym oporem wobec niej. Wolno\u015b\u0107 jawi\u0105ca si\u0119 pod postaci\u0105 mira\u017cu podmiotu uwolnionego od napi\u0119cia l\u0119ku i kontroli, a wi\u0119c uwolnionego od nerwicy, jest obrazem \u015bmierci. Tylko \u015bmier\u0107 bowiem uwalnia podmiot od samego siebie, od ci\u0119\u017car\u00f3w egzystencji i wszystkich nierozwi\u0105zywalnych za \u017cycia konflikt\u00f3w.<\/p>\n<p>Mi\u0119dzy wolno\u015bci\u0105 jako <em>metapragnieniem<\/em>, zasadnicz\u0105 mo\u017cliwo\u015bci\u0105 i warunkiem mo\u017cliwo\u015bci pragnienia czegokolwiek, a \u015bmierci\u0105, kt\u00f3ra jest upragniona o tyle, o ile negatywnie zaspokaja ka\u017cde pragnienie, gdy\u017c od ka\u017cdego pragnienia uwalnia, tak jak uwalnia od niego zaspokojenie, zachodzi zwi\u0105zek dialektycznej wzajemnej przynale\u017cno\u015bci. Wolno\u015b\u0107 jest warunkiem wszelkiego pragnienia, a \u015bmier\u0107 warunkiem usuni\u0119cia braku i frustracji, kt\u00f3r\u0105 wolno\u015b\u0107 wywo\u0142uje.<\/p>\n<p>Tym samym \u015bmier\u0107 jest rozwi\u0105zaniem sytuacji wolno\u015bci i jako taka stanowi jej warunek <em>a posteriori<\/em>. Podmiot do\u015bwiadczaj\u0105cy wolno\u015bci w pragnieniu, w rozkoszy jego spe\u0142niania i frustracji niespe\u0142nienia, u\u015bwiadamia sobie alternatywn\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 zanegowania pragnie\u0144 razem z sob\u0105. Wola \u015bmierci jest wolna wolno\u015bci\u0105 o jeszcze jeden stopie\u0144 wy\u017csz\u0105 ni\u017c wolno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 posiadamy jako og\u00f3ln\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 pragnienia, wybierania i dzia\u0142ania. Wolno\u015b\u0107 ostateczna, wolno\u015b\u0107 samob\u00f3jcy jest meta-metapragnieniem, sublimacj\u0105, w kt\u00f3rej samowyobcowanie podmiotu osi\u0105ga jedno\u015b\u0107 z samowiedz\u0105 i substancjaln\u0105, podmiotow\u0105 egzystencj\u0105.<\/p>\n<p>Ten jest wi\u0119c najbardziej wolny, kto b\u0119d\u0105c w pe\u0142ni \u015bwiadom mo\u017cliwo\u015bci pope\u0142nienia samob\u00f3jstwa i b\u0119d\u0105c pewnym, \u017ce jest do samob\u00f3jstwa zdolny, ostatecznie wybiera (tymczasowo) \u017cycie, a wi\u0119c i wolno\u015b\u0107. Kto za\u015b efektywnie si\u0119 zabija, ten wolny nie jest, bo nie \u017cyje. \u017bycie w \u015bwiadomo\u015bci wolno\u015bci do pope\u0142nienia samob\u00f3jstwa to \u017cycie stoickie. Jego chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 i islamsk\u0105 sublimacj\u0105 jest \u017cycie w wolno\u015bci do stania si\u0119 m\u0119czennikiem, oddaj\u0105cym \u017cycie za wiar\u0119. Tak\u0105 wolno\u015b\u0107 trzeba wybra\u0107 i afirmowa\u0107. Tylko pod tym warunkiem mo\u017cna by\u0107 wolnym a\u017c tak \u2013 ku \u015bmierci, mimo \u015bmierci, a wi\u0119c i od \u015bmierci \u2013 od \u015bmierci jako kl\u0119ski niedoko\u0144czonego, niewolnego, niespe\u0142nionego \u017cycia.<\/p>\n<p>Wolno\u015b\u0107 najpe\u0142niejsza to wolno\u015b\u0107 wybrana, wolno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 \u015bwiadomie wzi\u0119\u0142o si\u0119 na siebie jako ci\u0119\u017car i ci\u0105\u017c\u0105c\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 trwania. Ten jest wolny, kto \u017cyje, cho\u0107 nie musi. Kto jest aktywny, chocia\u017c nic go do tej aktywno\u015bci nie przynagla \u2013 ani zewn\u0119trzny przymus, ani nami\u0119tno\u015b\u0107. Zgoda na w\u0142asn\u0105 \u015bmier\u0107 (r\u00f3wnie\u017c z w\u0142asnej r\u0119ki) w jedno\u015bci ze zgod\u0105 na w\u0142asne \u017cycie to ta najbardziej og\u00f3lna afirmatywno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 nazywamy wolno\u015bci\u0105 i kt\u00f3rej domy\u015blamy si\u0119 wtedy, gdy poj\u0119cie wolno\u015bci jako panowania i kontroli b\u0105d\u017a rozpasania i samowoli wydaje nam si\u0119 przewrotne.<\/p>\n<p>Niestety, afirmatywno\u015b\u0107 ta zawsze skrywa si\u0119 za maskami zobowi\u0105za\u0144 wolnego ja \u2013 zobowi\u0105zania do kierowania sob\u0105, panowania nad sob\u0105, pos\u0142usze\u0144stwa prawom \u015bwiata i wynikaj\u0105cym z nich obowi\u0105zkom. Trzeba ogromnej czujno\u015bci, by nie myli\u0107 oportunistycznej afirmacji tego, co nieuniknione, z wolno\u015bci\u0105 ku \u017cyciu i \u015bmierci, o kt\u00f3rej tu m\u00f3wimy. A tak\u017ce by nie pomyli\u0107 jej z rezygnacj\u0105, sceptyczn\u0105 pogod\u0105 ducha, wynios\u0142\u0105 oboj\u0119tno\u015bci\u0105 na sw\u00f3j los lub znieczuleniem kogo\u015b, kto odsuwa si\u0119 od \u017cycia, zamyka w sobie i przygotowuje do \u015bmierci. Wszystko to s\u0105 bowiem <em>modi<\/em> egzystencjalne, pod kt\u00f3re wolno\u015b\u0107 ku \u017cyciu i \u015bmierci si\u0119 podszywa.<\/p>\n<p>Cz\u0142owiek gotowy na \u015bmier\u0107 rozstaje si\u0119 ze swoim <em>a priori<\/em>, wymawia bezwzgl\u0119dn\u0105, niewolnicz\u0105 zale\u017cno\u015b\u0107 zaborczemu ja, podaj\u0105cemu si\u0119 za <em>noumen<\/em>, wyrzeka si\u0119 mira\u017cy nie\u015bmiertelno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 wszak mo\u017ce przypisa\u0107 jedynie temu pustemu i abstrakcyjnemu ja, udaj\u0105cemu \u201eco\u015b metafizycznego\u201d. Gdy cz\u0142owiek przestaje by\u0107 sam dla siebie reprezentacj\u0105 wieczystej podmiotowo\u015bci, \u201educha subiektywnego\u201d, uzyskuje <em>samoistno\u015b\u0107 w przygodno\u015bci<\/em> \u2013 podmiotow\u0105, pozytywn\u0105 <em>\u015bmiertelno\u015b\u0107<\/em>, kt\u00f3ra pozwala mu zachowa\u0107 wolno\u015b\u0107 wzgl\u0119dem uwi\u0119zionych w bezczasowo\u015bci metafizycznych pot\u0119g.<\/p>\n<p>Ta wolno\u015b\u0107 kontyngencji, nieznaczno\u015bci umo\u017cliwia cz\u0142owiekowi wymkni\u0119cie si\u0119 czy te\u017c \u201ewyciekni\u0119cie\u201d przez kapilarne szczeliny, jakie w pot\u0119\u017cnych strukturach mitycznej wyobra\u017ani, z jej b\u00f3stwami, absolutami i za\u015bwiatami dr\u0105\u017cy ludzki spryt, przekora i humor. W tych mikrodzia\u0142aniach, w nieznacznych i nieznacz\u0105cych praktykach codzienno\u015bci, podobnie jak w rzadkich momentach nieobliczalno\u015bci, powoli i nieznacznie wyrasta ludzka wolno\u015b\u0107 \u2013 podobna do szmuglu i ca\u0142ego tego nielegalnego drugiego \u017cycia, jakie rozkwita pod powierzchni\u0105 totalitarnych struktur w\u0142adzy.<\/p>\n<p>Ta pleni\u0105ca si\u0119 wolno\u015b\u0107 jest metafizycznie <em>nielegalna<\/em>, niepodleg\u0142a normalizacji i anarchiczna. Jej natura jest deleuzia\u0144ska \u2013 nomadyczna i swoi\u015bcie cielesna. Jest naturalnym <em>antyfaszyzmem<\/em>. Skoro ca\u0142a nasza kultura jest fundamentalnie <em>uto\u017csamiaj\u0105ca<\/em> i <em>zarz\u0105dzaj\u0105ca<\/em> \u2013 pocz\u0105wszy od poziomu niebia\u0144skich figur w\u0142adzy i \u015bwi\u0119to\u015bci, poprzez symbolik\u0119 polityczn\u0105 i rytua\u0142y w\u0142adzy pa\u0144stwowej, a sko\u0144czywszy na wszelkich przejawach biopolityczno\u015bci, w kt\u00f3rej przedmiotem rozporz\u0105dzania s\u0105 ludzkie cia\u0142a, to w jaki spos\u00f3b w og\u00f3le antyfaszyzm m\u00f3g\u0142 przetrwa\u0107 i nadal trwa? Sk\u0105d bierze si\u0119 kapilarna <em>mikrowolno\u015b\u0107<\/em>, rozsadzaj\u0105ca monolit uniwersalnej normalizacji?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z okazji \u015bwi\u0119ta zmar\u0142ych fragment mojej najnowszej ksi\u0105\u017cki &#8222;Pochwa\u0142a wolno\u015bci&#8221;, kt\u00f3ra uka\u017ce si\u0119 wiosn\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[794,793,452,124],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4015"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4015"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4015\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4018,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4015\/revisions\/4018"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4015"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4015"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4015"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}