
{"id":4438,"date":"2020-06-06T12:06:41","date_gmt":"2020-06-06T10:06:41","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4438"},"modified":"2020-06-06T12:20:36","modified_gmt":"2020-06-06T10:20:36","slug":"tylko-trzaskowski-nie-bawmy-sie-w-drobnice","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2020\/06\/06\/tylko-trzaskowski-nie-bawmy-sie-w-drobnice\/","title":{"rendered":"Tylko Trzaskowski \u2013 nie bawmy si\u0119 w drobnic\u0119!"},"content":{"rendered":"\n<p>Porz\u0105dni ludzie maj\u0105 dzi\u015b dylemat: czy w pierwszej turze g\u0142osowa\u0107 od razu na Trzaskowskiego, czy da\u0107 wyraz swoim rzeczywistym preferencjom, to znaczy odda\u0107 g\u0142os na Ho\u0142owni\u0119, Biedronia albo Kosiniaka-Kamysza. Na pierwszy rzut oka mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce by\u0142oby korzystnie, aby ka\u017cdy g\u0142osowa\u0142 sercem. Bo przecie\u017c wtedy wi\u0119cej ludzi p\u00f3jdzie do urn i b\u0119dzie mniejsze ryzyko, \u017ce Duda wygra w pierwszej turze. Tyle \u017ce Duda tak czy inaczej nie ma ju\u017c \u017cadnych szans na zwyci\u0119stwo w pierwszej turze, a mobilizacja w\u0142asnego elektoratu przez konkurent\u00f3w Trzaskowskiego i tak b\u0119dzie mia\u0142a miejsce.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Kto kocha Ho\u0142owni\u0119, Biedronia i Kosiniaka-Kamysza, ten i tak na niego zag\u0142osuje. Na mi\u0142o\u015b\u0107 nie poradz\u0119 \u2013 zwracam si\u0119 dzi\u015b do tych, kt\u00f3rzy po prostu nie lubi\u0105 PO i wol\u0105 ju\u017c jakiego\u015b innego kandydata opozycji. Ot\u00f3\u017c m\u00f3wi\u0119 Wam: b\u0105d\u017acie pragmatyczni!<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka przyczyn z\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na to, \u017ce sytuacja polityczna w Polsce w ci\u0105gu miesi\u0105ca zmieni\u0142a si\u0119 diametralnie. Nie warto tych przyczyn teraz wymienia\u0107, bo s\u0105 oczywiste. A istota zmiany jest taka, \u017ce pojawia si\u0119 realna szansa odbicia urz\u0119du prezydenckiego przez ob\u00f3z demokratyczny, a tym samym mo\u017cliwe jest zapocz\u0105tkowanie procesu odzyskiwania pa\u0144stwa, kt\u00f3re znalaz\u0142o si\u0119 w r\u0119kach mafii \u2013 sprzedajnych polityk\u00f3w i stoj\u0105cych za nimi typ\u00f3w spod ciemnej gwiazdy.<\/p>\n\n\n\n<p>Odzyskanie pa\u0144stwa, a wi\u0119c obalenie coraz bardziej oszala\u0142ego re\u017cimu Kaczy\u0144skiego, jest naszym zbiorowym i indywidualnym obowi\u0105zkiem. Takim samym jak zap\u0142acenie podatku, zaprowadzenie dziecka do przedszkola i p\u00f3j\u015bcie do pracy. Po prostu ka\u017cdy z nas musi uczyni\u0107 przynajmniej minimum tego, co jest niezb\u0119dne, aby zdemolowane i rozkradane pa\u0144stwo wr\u00f3ci\u0142o w r\u0119ce jako tako przyzwoitych i kompetentnych ludzi, kt\u00f3rzy podejm\u0105 si\u0119 jego odbudowy. Takie minimum to oddanie g\u0142osu na Trzaskowskiego. A w\u0142a\u015bciwie dw\u00f3ch g\u0142os\u00f3w \u2013 w pierwszej i drugiej turze.<\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142a nasza szansa na obalenie Dudy zasadza si\u0119 na entuzjazmie, jaki pojawi\u0142 si\u0119 po og\u0142oszeniu kandydowania Rafa\u0142a Trzaskowskiego. Tylko podtrzymanie tej fali entuzjazmu i wiary w mo\u017cliwo\u015b\u0107 zwyci\u0119stwa to zwyci\u0119stwo umo\u017cliwi. Tej energii nie wolno dzi\u015b rozprasza\u0107. I nie ma przy tym \u017cadnego znaczenia, czy kto\u015b lubi pana Trzaskowskiego, czy mo\u017ce bardziej mu jest mi\u0142y kto inny. Tylko Trzaskowski b\u0119dzie konkurowa\u0142 w drugiej turze z Dud\u0105 i nie ma sensu bawi\u0107 si\u0119 w wyborcz\u0105 komedi\u0119, polegaj\u0105c\u0105 na udawaniu, \u017ce kto\u015b m\u00f3g\u0142by zaj\u0105\u0107 jego miejsce.<\/p>\n\n\n\n<p>A skoro tak czy inaczej rozstrzyga\u0107 b\u0119dzie druga tura Duda\u2013Trzaskowski, to powinni\u015bmy w pierwszej turze post\u0105pi\u0107 w taki spos\u00f3b, aby jego pozycja w decyduj\u0105cym okresie mi\u0119dzy turami wybor\u00f3w by\u0142a jak najlepsza. A b\u0119dzie tym lepsza, im wi\u0119cej g\u0142os\u00f3w otrzyma w pierwszej turze. Je\u015bli r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy Dud\u0105 i Trzaskowskim b\u0119dzie niewielka, np. rz\u0119du 10 proc., utrzyma si\u0119 w demokratycznej cz\u0119\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa wiara w mo\u017cliwo\u015b\u0107 zwyci\u0119stwa i mobilizacja, aby p\u00f3j\u015b\u0107 do urn, b\u0119dzie wi\u0119ksza. A tylko ta mobilizacja da nam zwyci\u0119stwo. PiS b\u0119dzie w stanie pos\u0142a\u0107 do urn prawie wszystkich zwolennik\u00f3w re\u017cimu, a jest ich blisko po\u0142owa spo\u0142ecze\u0144stwa. Demokrat\u00f3w jest wi\u0119cej, lecz nieco trudniej ich zdyscyplinowa\u0107. Nic nie jest jeszcze przes\u0105dzone.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli nie jeste\u015b beznadziejnie zakochany w Biedroniu, a tylko \u201epopierasz lewic\u0119\u201d, to wyra\u017a to w inny spos\u00f3b i przy innej okazji ni\u017c wybory prezydenckie. Co to ma w og\u00f3le za znaczenie, czy Biedro\u0144 dostanie 5 czy 7 proc. g\u0142os\u00f3w? Po paru miesi\u0105cach nikt ju\u017c tego nie b\u0119dzie pami\u0119ta\u0142. To samo z Ho\u0142owni\u0105 i Kosiniakiem-Kamyszem. A te par\u0119 procent przekazane najsilniejszemu kandydatowi naprawd\u0119 co\u015b znaczy, da mu lepsz\u0105 pozycj\u0119 przed drug\u0105 tur\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak nic nie pomo\u017ce, je\u015bli PO pope\u0142ni powa\u017cne b\u0142\u0119dy w kampanii. Znajomi maj\u0105 mi za z\u0142e, \u017ce krytykuj\u0119 przem\u00f3wienia Trzaskowskiego. Robi\u0119 to dla jego dobra, licz\u0105c, \u017ce m\u00f3j (i nie tylko m\u00f3j) g\u0142os dotrze tam, gdzie trzeba. Team kandydata nie mo\u017ce sk\u0142ada\u0107 si\u0119 z partyjnych koleg\u00f3w. Musi by\u0107 w pe\u0142ni profesjonalny. Przem\u00f3wienia musi pisa\u0107 wprawny specjalista od przem\u00f3wie\u0144 pod kierunkiem samego kandydata i zespo\u0142u doradczego. Przekazy dnia i program musz\u0105 by\u0107 wytworem powa\u017cnej analizy i dyskusji w gronie fachowc\u00f3w. Scenariusze \u2013 zw\u0142aszcza kryzysowe, na wypadek awantur i prowokacji \u2013 musz\u0105 by\u0107 \u0107wiczone ka\u017cdego dnia. Odpowiedzi na pom\u00f3wienia i paszkwile musz\u0105 by\u0107 z g\u00f3ry przygotowane.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, znaj\u0105c PO i w og\u00f3le polskie \u017cycie partyjne, mam obawy, \u017ce znowu wszystko b\u0119dzie na \u0142apu-capu, bez porz\u0105dnej obs\u0142ugi i dyscypliny. A przecie\u017c nie trzeba od razu wynajmowa\u0107 cynicznej agencji z USA. Wystarczy rozejrze\u0107 si\u0119 w\u015br\u00f3d dziennikarzy i politolog\u00f3w z obozu demokratycznego. Specjalist\u00f3w gotowych pomaga\u0107 za darmo nie brakuje. Tylko \u017ce aparatczycy wiedz\u0105 lepiej. I tego si\u0119 boj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Obawiam si\u0119 te\u017c, jak Trzaskowski poradzi sobie w terenie, zw\u0142aszcza za\u015b na wschodzie kraju. Bezwzgl\u0119dnie musi tam je\u017adzi\u0107, ale czy umie tak rozmawia\u0107 z lud\u017ami, \u017ceby pozostawi\u0107 po sobie pozytywne wra\u017cenie? To jednak nie jest \u017caden charyzmatyczny przyw\u00f3dca ani trybun ludowy. Ale jest fajny i sympatyczny. I chyba najlepiej, \u017ceby takim pozosta\u0142, nie kreuj\u0105c si\u0119 na nikogo wielkiego ani nie zgrywaj\u0105c brata-\u0142aty. Jest wystarczaj\u0105co dobry, \u017ceby by\u0107 sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1989 r. nie zastanawiali\u015bmy si\u0119 tak bardzo nad tym, kto tam\njest na tych zdj\u0119ciach z Wa\u0142\u0119s\u0105. Nie wybrzydzali\u015bmy. Po prostu trzeba by\u0142o wygra\u0107\ni ka\u017cdy to rozumia\u0142. Tym razem te\u017c tak jest. Nie wybrzydzajmy, tylko wygrajmy!\nJak chamska ho\u0142ota z prawdziwymi Polakami i patriotami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Porz\u0105dni ludzie maj\u0105 dzi\u015b dylemat: czy w pierwszej turze g\u0142osowa\u0107 od razu na Trzaskowskiego, czy da\u0107 wyraz swoim rzeczywistym preferencjom, to znaczy odda\u0107 g\u0142os na Ho\u0142owni\u0119, Biedronia albo Kosiniaka-Kamysza. Na pierwszy rzut oka mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce by\u0142oby korzystnie, aby ka\u017cdy g\u0142osowa\u0142 sercem. Bo przecie\u017c wtedy wi\u0119cej ludzi p\u00f3jdzie do urn i b\u0119dzie mniejsze ryzyko, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":4440,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[311,890,891,304,889,95,908,129],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4438"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4438"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4438\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4445,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4438\/revisions\/4445"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4440"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4438"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4438"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4438"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}