
{"id":4543,"date":"2020-07-25T21:12:19","date_gmt":"2020-07-25T19:12:19","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4543"},"modified":"2020-07-25T22:21:49","modified_gmt":"2020-07-25T20:21:49","slug":"lacina-w-szkole-koltunstwa-szczyty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2020\/07\/25\/lacina-w-szkole-koltunstwa-szczyty\/","title":{"rendered":"\u0141acina w szkole \u2013 ko\u0142tu\u0144stwa szczyty!"},"content":{"rendered":"\n<p>Ministerstwo o\u015bwiecenia publicznego, czy jak tam je zw\u0105, og\u0142osi\u0142o w\u0142a\u015bnie wielk\u0105 innowacj\u0119 programow\u0105. Z \u0142aski swojej i czyjej tam jeszcze wprowadza si\u0119 jedn\u0105 godzin\u0119 lekcyjn\u0105, w pierwszej klasie liceum i technikum, z przedmiotu do wyboru: \u0142acin\u0119, filozofi\u0119, plastyk\u0119 b\u0105d\u017a muzyk\u0119. Tylko nieuk, i to zak\u0142amany, m\u00f3g\u0142 wymy\u015bli\u0107 co\u015b podobnego.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Przede wszystkim &#8211; co za \u0142aska! B\u0119dzie nareszcie wychowanie muzyczne w szkole. Tylko co mo\u017cna zrobi\u0107 przez rok z jedn\u0105 lekcj\u0105 muzyki? Albo plastyki? Chyba tylko dowiedzie\u0107 si\u0119, \u017ce to musi by\u0107 co\u015b bardzo niewa\u017cnego, skoro naucza si\u0119 takich \u201emicha\u0142k\u00f3w\u201d nie tylko nieobowi\u0105zkowo, lecz w wymiarze kilkunastokrotnie mniejszym ni\u017c matematyki, polskiego, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o religii. Jaki\u017c to brak szacunku dla sztuki!<\/p>\n\n\n\n<p>I jakie upokorzenie dla nauczycieli, kt\u00f3rym daje si\u0119 mo\u017cliwo\u015b\u0107 wy\u0142\u0105cznie opowiadania w k\u00f3\u0142ko tych samych propedeutycznych tre\u015bci. Tymczasem kultura muzyczna i plastyczna to niezb\u0119dny stopie\u0144 do kultury w og\u00f3le \u2013 szansa, jak\u0105 dajemy m\u0142odzie\u017cy z mniejszym kapita\u0142em kulturowym, aby mog\u0142a rozwin\u0105\u0107 skrzyd\u0142a. Dlaczego muzyki i plastyki ma si\u0119 uczy\u0107 dziesi\u0105tki razy mniej ni\u017c literatury ojczystej? Ano dlatego, \u017ce literatura jest bardziej \u201enarodowa\u201d. Dzieci maj\u0105 wszak sta\u0107 si\u0119 nie tyle kulturalnymi lud\u017ami, ile dobrymi i lojalnymi wobec rz\u0105du obywatelami patriotami. Muzyka i malarstwo jakoby mniej si\u0119 do tego nadaj\u0105. Na szcz\u0119\u015bcie, rzek\u0142bym.<\/p>\n\n\n\n<p>Godzina filozofii przez rok to ju\u017c nawet nie brak szacunku, lecz dow\u00f3d kompletnego braku poj\u0119cia, o czym si\u0119 m\u00f3wi. To dok\u0142adnie tak samo, jak zaproponowa\u0107 godzin\u0119 zaj\u0119\u0107 przez rok z historii albo matematyki. Nikt si\u0119 tak matematyki ani historii nie nauczy \u2013 o czym wie nawet minister. Ale dlaczego nie wie, \u017ce przez godzin\u0119 w tygodniu w pierwszej klasie nie nauczy si\u0119 \u017cadnej filozofii ani nie zm\u0105drzeje? No, zawsze to lepiej, ni\u017c traci\u0107 t\u0119 godzin\u0119 na jakie\u015b gus\u0142a lub t\u0119p\u0105 propagand\u0119, lecz o \u017cadnej nauce mowy tu by\u0107 nie mo\u017ce. Ot, takie pogadanki.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo przecie\u017c filozofowa\u0107 ka\u017cdy mo\u017ce, prawda? Troch\u0119 lepiej lub troch\u0119 gorzej. Tylko niewykszta\u0142cony dure\u0144, kt\u00f3ry tak w\u0142a\u015bnie my\u015bli, mo\u017ce proponowa\u0107 szkoln\u0105 nauk\u0119 filozofii w takim wymiarze. I tak si\u0119 dziwnie sk\u0142ada, \u017ce ten sam nieuk mo\u017ce uwa\u017ca\u0107 za s\u0142uszne, aby przez setki godzin m\u0119czy\u0107 dzieci jedn\u0105 z dyscyplin filozofii, czyli etyk\u0105. Mo\u017ce tak uwa\u017ca\u0107, bo z jednej strony nie ma bladego poj\u0119cia, czym jest etyka i \u017ce w\u0142a\u015bnie stanowi jedn\u0105 z dyscyplin filozofii, a z drugiej wie doskonale, o co tu chodzi, a mianowicie o usprawiedliwienie masywnego nauczania religii jako rzekomo zr\u00f3wnowa\u017conej przez dost\u0119pno\u015b\u0107 lekcji etyki. To osobny temat, o kt\u00f3rym pisa\u0142em ju\u017c nieraz, wstrz\u0105\u015bni\u0119ty niebywa\u0142\u0105 hipokryzj\u0105 i g\u0142upot\u0105 tej \u201eliberalnej parki\u201d religia versus etyka do wyboru.<\/p>\n\n\n\n<p>Idiotyzm, jakim jest sprowadzenie sztuki i filozofii do pozycji szkolnych \u201emicha\u0142k\u00f3w\u201d, pog\u0142\u0119bia jeszcze horrendalny pomys\u0142 z nauczaniem \u0142aciny jako przedmiotu alternatywnego dla sztuki b\u0105d\u017a filozofii, i to r\u00f3wnie\u017c w wymiarze jednej godziny w tygodniu przez rok. Czy kto\u015b s\u0142ysza\u0142 kiedy\u015b, aby w taki spos\u00f3b mo\u017cna si\u0119 by\u0142o nauczy\u0107 cho\u0107by elementarnej \u0142aciny? Czy kto\u015b jest tak g\u0142upi i za\u0142gany, \u017ce mo\u017ce udawa\u0107 wiar\u0119 w to, i\u017c po takim \u201ekursie\u201d \u0142aciny kt\u00f3rykolwiek ucze\u0144 przeczyta jakikolwiek tekst (o ile w og\u00f3le podejmie szale\u0144cz\u0105 pr\u00f3b\u0119 takiej lektury)?<\/p>\n\n\n\n<p>Ale przecie\u017c tu nie o uczenie chodzi, tylko o symbol. Co\u015b si\u0119 tam komu\u015b ko\u0142acze, \u017ce dawniej wszyscy uczyli si\u0119 \u0142aciny i \u017ce to takie \u201etradycyjne\u201d i \u201ekulturalne\u201d. No wi\u0119c my nie b\u0119dziemy gorsi, bo my \u201e\u0142acinnicy\u201d i sroce spod ogona nie wypadli\u015bmy. Do tego dochodzi srodze bezmy\u015blna klisza, jakoby nauka \u0142aciny pomaga\u0142a w nauce innych j\u0119zyk\u00f3w. Czy naprawd\u0119 maj\u0105c do dyspozycji tysi\u0105c godzin i pragn\u0105c nauczy\u0107 si\u0119 francuskiego, lepiej przez pi\u0119\u0107set wkuwa\u0107 \u0142acin\u0119, a przez pozosta\u0142e pi\u0119\u0107set uczy\u0107 si\u0119 samego francuskiego? Czy od tego b\u0119dzie si\u0119 lepiej zna\u0142o francuski? Please, nie trzeba my\u015ble\u0107, ale mo\u017cna nie robi\u0107 z siebie idioty, prawda? Milczenie jest z\u0142otem. \u0106wier\u0107inteligenci lubi\u0105 tu dodawa\u0107 na jednym oddechu, \u017ce nauka \u0142aciny rozwija logiczne my\u015blenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale\u017c oczywi\u015bcie, \u017ce tak! Lecz czy mo\u017ce rozwija je cho\u0107 w \u0107wierci (skoro ju\u017c o \u0107wierciach m\u00f3wimy) tak szybko i skutecznie jak nauka\u2026. logiki? Tej za\u015b nie uczy si\u0119 wcale, bo s\u0142ynne \u201elogiczne my\u015blenie\u201d tak naprawd\u0119 \u017cadnych tam ministr\u00f3w \u201epo studiach\u201d i innych niedouczonych \u201eprogramist\u00f3w\u201d od edukacji nic a nic nie obchodzi, podobnie jak zwolennik\u00f3w \u201e\u0142aciny na godzin\u0119\u201d. Ka\u017cdy przecie\u017c ma do\u015b\u0107 rozs\u0105dku i logiki w swojej g\u0142owie, prawda? Jak \u015bwiat \u015bwiatem &#8211; tak w\u0142a\u015bnie my\u015bla\u0142y nieuki. <\/p>\n\n\n\n<p>Warto wiedzie\u0107, co si\u0119 kryje g\u0142\u0119biej za tym infantylnym snobizmem, przybieraj\u0105cym dzisiaj groteskow\u0105 form\u0119 \u201e\u0142aciny przez godzin\u0119\u201d. Bo sprawa jest kulturowo ciekawa. Ot\u00f3\u017c \u0142aciny uczono w szko\u0142ach i na studiach ca\u0142kiem na powa\u017cnie nawet wtedy, gdy by\u0142a ju\u017c j\u0119zykiem ca\u0142kowicie martwym i wiadomo by\u0142o, \u017ce prawie \u017caden z uczni\u00f3w \u0142acin\u0105 katowany nigdy w \u017cyciu nie si\u0119gnie do \u0142aci\u0144skiego tekstu. Ten up\u00f3r trwa\u0142 do po\u0142owy XX w. Jego \u017ar\u00f3d\u0142o jest osobliwe. W XIX w. nie chodzi\u0142o o snobizm, bo \u0142acina by\u0142a wci\u0105\u017c zbyt oczywista i ka\u017cdy wykszta\u0142cony cz\u0142owiek j\u0105 zna\u0142, cho\u0107 nie u\u017cywa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Tajemnica tkwi w tym, \u017ce by\u0142y dwie \u0142aciny i dwa konkuruj\u0105ce nurty kulturowe \u2013 klasyczny i katolicki. By\u0142a wi\u0119c \u0142acina Cycerona i Horacego oraz \u0142acina Wulgaty i Tomasza z Akwinu. Jedni uczyli jej, \u017ceby ludzie mogli odpocz\u0105\u0107 od wszechobecnego katolicyzmu, zanurzaj\u0105c si\u0119 w czarownym \u015bwiecie antyku, a inni po to, by szeregi teolog\u00f3w i innych uczonych w Pi\u015bmie katolik\u00f3w nie ulega\u0142y przerzedzeniu. I tak to dwie rywalizuj\u0105ce kultury, \u201epoga\u0144ska\u201d i chrze\u015bcija\u0144ska, chc\u0105c nie chc\u0105c wzajemnie si\u0119 wspiera\u0142y w dziele utrwalania \u0142aci\u0144skich tradycji. A \u017ce tradycje to skrajnie sobie wrogie, to ju\u017c trudno.<\/p>\n\n\n\n<p>Zreszt\u0105 znalaz\u0142y si\u0119 sposoby, \u017ceby jako\u015b t\u0119 opozycj\u0119 zatrze\u0107. W ko\u0144cu taki np. Augustyn by\u0142 fundamentalist\u0105 katolickim, a jednocze\u015bnie, jako autor staro\u017cytny, pisa\u0142 z grubsza klasyczn\u0105 \u0142acin\u0105. W XX w. ma\u0142o kogo ju\u017c Rzym i katolicyzm tak naprawd\u0119 obchodzi\u0142, lecz si\u0142\u0105 rozp\u0119du d\u0142ugo jeszcze uczono \u0142aciny \u2013 jednych, \u017ceby nie \u201eskatoliczeli\u201d ze szcz\u0119tem, a drugich \u2013 wr\u0119cz przeciwnie. Ale to s\u0105 ju\u017c sprawy nie na ministerialne i kuratoryjne g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p>PS Tylko prosz\u0119 mi nie zarzuca\u0107, \u017ce jestem przeciwnikiem \u0142aciny w szkole! Wr\u0119cz przeciwnie. Uwa\u017cam, \u017ce w ka\u017cdym wi\u0119kszym mie\u015bcie powinna by\u0107 dla ch\u0119tnych i zdolnych klasa o profilu klasycznym. Bo \u0142acina i greka to wielki \u015bwiat i w dodatku nasz \u015bwiat. Lecz wej\u015bcie w niego kosztuje lata pracy. \u0141acina na godziny to potwarz dla kultury, groteska i parodia wykszta\u0142cenia. Powiem wi\u0119cej \u2013 to prostytuowanie wiedzy, r\u00f3wnie obrzydliwe co prostytuowanie cia\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ministerstwo o\u015bwiecenia publicznego, czy jak tam je zw\u0105, og\u0142osi\u0142o w\u0142a\u015bnie wielk\u0105 innowacj\u0119 programow\u0105. Z \u0142aski swojej i czyjej tam jeszcze wprowadza si\u0119 jedn\u0105 godzin\u0119 lekcyjn\u0105, w pierwszej klasie liceum i technikum, z przedmiotu do wyboru: \u0142acin\u0119, filozofi\u0119, plastyk\u0119 b\u0105d\u017a muzyk\u0119. Tylko nieuk, i to zak\u0142amany, m\u00f3g\u0142 wymy\u015bli\u0107 co\u015b podobnego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":4547,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[923,616,922,921,920],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4543"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4543"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4543\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4549,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4543\/revisions\/4549"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4547"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4543"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4543"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4543"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}