
{"id":4659,"date":"2020-09-17T11:41:28","date_gmt":"2020-09-17T09:41:28","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4659"},"modified":"2020-09-17T12:48:37","modified_gmt":"2020-09-17T10:48:37","slug":"jedzenie-miesa-noszenie-futer-i-inne-grzechy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2020\/09\/17\/jedzenie-miesa-noszenie-futer-i-inne-grzechy\/","title":{"rendered":"Jedzenie mi\u0119sa, noszenie futer i inne grzechy"},"content":{"rendered":"\n<p>Sp\u00f3r o zamkni\u0119cie ferm zwierz\u0105t futerkowych sta\u0142 si\u0119 okazj\u0105 do ponowienia rozmaitych argument\u00f3w etycznych, kt\u00f3re do\u015b\u0107 bezkarnie, tj. bez nale\u017cytej odpowiedzi, kursuj\u0105 w przestrzeni publicznej. Dzieje si\u0119 tak dlatego, \u017ce argumentacja moralna zamiast by\u0107 naturaln\u0105 kompetencj\u0105 spo\u0142eczn\u0105 czynnych i \u015bwiadomych uczestnik\u00f3w \u017cycia publicznego, w kraju zdominowanym przez narracj\u0119 wyznaniow\u0105 jest egzotyczn\u0105 i ekskluzywn\u0105 umiej\u0119tno\u015bci\u0105 etyk\u00f3w. Tym ostatnim nie pozostaje nic innego, ni\u017c podejmowa\u0107 pr\u00f3by oswajania opinii publicznej z t\u0105 egzotyk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Oto podnoszony jest wci\u0105\u017c argument \u201ez konsekwencji\u201d. Brzmi on tak: skoro mamy w imi\u0119 wra\u017cliwo\u015bci na cierpienia zwierz\u0105t i ze wzgl\u0119du na poszanowanie ich praw zamyka\u0107 hodowl\u0119 zwierz\u0105t na futra, to dlaczego nie zamkniemy ferm kurzych, skoro jajka i kurczaki te\u017c pozyskiwane s\u0105 kosztem tych ptak\u00f3w? Podobnie brzmi argument za jedzeniem mi\u0119sa: skoro mieliby\u015bmy nie jest mi\u0119sa z powod\u00f3w etycznych, to dlaczego nie \u017ca\u0142owa\u0107 ro\u015blin, kt\u00f3re pono\u0107 te\u017c co\u015b czuj\u0105 i te\u017c chc\u0105 \u017cy\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>To drugie jest pr\u00f3b\u0105 wy\u015bmiania czy sprowadzenia wegetarianizmu do \u015bmieszno\u015bci. Ale to dobrze. Bo rzecz w tym, \u017ce to nie \u201eniekonsekwencja\u201d jest \u015bmieszna, lecz w\u0142a\u015bnie bezrefleksyjne, czysto obrazowe imaginowanie jej przeciwie\u0144stwa. Nic nam bli\u017cej nie wiadomo o cierpieniach pszenicy albo jab\u0142ek, a jak si\u0119 dowiemy, to b\u0119dziemy si\u0119 mo\u017ce zastanawia\u0107, co z tym zrobi\u0107. Doskonale za to wiemy o cierpieniach zwierz\u0105t rze\u017anych i doskonale wiemy, jak mu zaradzi\u0107 \u2013 po prostu przechodz\u0105c na diet\u0119 wegetaria\u0144sk\u0105. Je\u015bli nie da si\u0119 w spos\u00f3b etyczny pozyskiwa\u0107 nabia\u0142u, to trzeba b\u0119dzie pomy\u015ble\u0107 o zaostrzeniu re\u017cimu i przej\u015bciu na weganizm. Na razie, dop\u00f3ki wielu z nas je sery i jaja, mamy szans\u0119 wybiera\u0107 produkty etyczne, a jednocze\u015bnie \u2013 ca\u0142kiem konsekwentnie \u2013 protestowa\u0107 przeciwko chowowi klatkowemu.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015b generalnie co do konsekwencji to sprawa przedstawia si\u0119 nast\u0119puj\u0105co. Odej\u015bcie od z\u0142ych praktyk jest zawsze po\u017c\u0105dane i chwalebne \u2013 r\u00f3wnie\u017c wtedy, gdy pozostaje si\u0119 przy innych z\u0142ych praktykach. Lepiej zwalczy\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 z\u0142a ni\u017c \u017cadnego. Lepiej osi\u0105gn\u0105\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 dobra ni\u017c \u017cadnego. Trzeba by\u0107 zupe\u0142nie bezmy\u015blnym i mie\u0107 skrajnie z\u0142\u0105 wol\u0119, aby szydzi\u0107 z wysi\u0142k\u00f3w cz\u0119\u015bciowych i ze stopniowych post\u0119p\u00f3w na drodze ku dobru. Je\u015bli komu\u015b udaje si\u0119 zaprzesta\u0107 czynienia z\u0142a w jakie\u015b mierze, nale\u017cy go pochwali\u0107 i zach\u0119ci\u0107 do dalszych wysi\u0142k\u00f3w, a nie wy\u015bmiewa\u0107. Szyderca czuje si\u0119 lepszy od kogo\u015b, kto wszed\u0142 na drog\u0119 poprawy, napawaj\u0105c si\u0119 sw\u0105 rzekom\u0105 racjonalno\u015bci\u0105 i autentyczno\u015bci\u0105. Owszem \u2013 jest autentyczny. W swej pysze i bezczelno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Hodowcy zwierz\u0105t futerkowych protestuj\u0105, wskazuj\u0105c, \u017ce ich dzia\u0142alno\u015b\u0107 jest legalna, a odebranie im biznesu b\u0119dzie zamachem na ich podstawowe dobra i prawa. Bardziej umiarkowani obro\u0144cy tych hodowc\u00f3w domagaj\u0105 si\u0119 d\u0142ugiego okresu przej\u015bciowego, zanim zakaz wejdzie w \u017cycie. C\u00f3\u017c, okres przej\u015bciowy istnieje ju\u017c tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo sta\u0142o si\u0119 dla hodowc\u00f3w rzecz\u0105 wiadom\u0105, \u017ce ich dzia\u0142alno\u015b\u0107 jest okrutna, a przez to niemoralna (i tym samym nies\u0142usznie i niepotrzebnie legalna). Nigdy nie jest za p\u00f3\u017ano, aby zaprzesta\u0107 czynienia z\u0142a, ale te\u017c ka\u017cdy moment jest w\u0142a\u015bciwy, aby uczyni\u0107 to natychmiast. Nie istnieje \u017cadne moralne uzasadnienie dla odwlekania wykonania obowi\u0105zku, kt\u00f3rym zawsze jest zaprzestanie czynienia z\u0142a. Z\u0142odziej nie mo\u017ce domaga\u0107 si\u0119, aby dozwolono mu jeszcze przez jaki\u015b czas kra\u015b\u0107, zanim znajdzie sobie uczciwe zaj\u0119cie.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie okrutnik, czerpi\u0105cy dochody z dr\u0119czenia zwierz\u0105t, nie mo\u017ce oczekiwa\u0107, \u017ce dla jego dobra pozwoli mu si\u0119 to czyni\u0107 jeszcze przez kilka lat. Utrata dochod\u00f3w jest w tym przypadku moralnie jak najbardziej s\u0142usznym i po\u017c\u0105danym stanem rzeczy \u2013 zysk hodowc\u00f3w jest bowiem niemoralny i nienale\u017cny. Niechaj hodowcy po prostu zajm\u0105 si\u0119 jak\u0105\u015b uczciw\u0105 prac\u0105. Hodowla zwierz\u0105t w udr\u0119czaj\u0105cych dla nich warunkach z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 tak\u0105 uczciw\u0105 prac\u0105 nie jest.<\/p>\n\n\n\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105, sprawcy cierpie\u0144 zwierz\u0105t futerkowych mieli bardzo wiele lat, aby porozumie\u0107 si\u0119 mi\u0119dzynarodowo w celu wypracowania standard\u00f3w etycznej hodowli \u2013 poniechali tego, zaprzepaszczaj\u0105c sw\u0105 szans\u0119 na utrzymanie biznesu.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejny argument jest troch\u0119 powa\u017cniejszy. M\u00f3wi o tym, \u017ce zakaz lokalny nie uratuje zwierz\u0105t przed cierpieniem, gdy\u017c powsta\u0142\u0105 luk\u0119 na rynku zaraz wype\u0142ni\u0105 hodowcy z innych kraj\u00f3w, gdzie takich zakaz\u00f3w nie ma. Na to odpowiadam, \u017ce w\u0142a\u015bnie w tym wypadku nale\u017cy przywo\u0142a\u0107 poj\u0119cie konsekwencji. Nigdy nie doczekamy si\u0119 globalnego zakazu jakiejkolwiek z\u0142ej praktyki, je\u015bli nie zaczniemy od siebie, nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na innych, nast\u0119pnie konsekwentnie domagaj\u0105c si\u0119 od innych, aby poszli naszym \u015bladem. Poza tym mamy obowi\u0105zek czyni\u0107 dobrze i wystrzega\u0107 si\u0119 z\u0142a niezale\u017cnie od tego, czy b\u0119dzie to w skali og\u00f3lno\u015bwiatowej czy og\u00f3lnodziejowej skuteczne, czy nie. Musimy zaprzesta\u0107 okrucie\u0144stwa, kt\u00f3re dzieje si\u0119 z naszej winy i u nas, nawet je\u015bli nie mamy wp\u0142ywu na okrucie\u0144stwo innych. Cudze grzechy nie stanowi\u0105 usprawiedliwienia dla naszych.<\/p>\n\n\n\n<p>Katolicy domagaj\u0105 si\u0119 utrzymania ferm, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na biblijne \u201eczy\u0144cie sobie ziemi\u0119 poddan\u0105\u201d. Kto wierzy w bibli\u0119, ten musi uzna\u0107 za blu\u017aniercz\u0105 tak\u0105 jej interpretacj\u0119, kt\u00f3ra mog\u0142aby usprawiedliwia\u0107 okrucie\u0144stwo. Poza tym demokratyczne, \u015bwieckie pa\u0144stwo prawa, takie jak Polska, obiecuje w konstytucji, \u017ce nie b\u0119dzie si\u0119 kierowa\u0107 w stanowieniu prawa religi\u0105, a wi\u0119c r\u00f3wnie\u017c prawem wyznaniowym, nawet kamuflowanym pod pozornie \u015bwieckim mianem prawa naturalnego. Je\u015bli dojdzie do zbie\u017cno\u015bci prawa pa\u0144stwowego z wyznaniowym, czyli opartym na autorytecie jakiej\u015b \u015bwi\u0119tej ksi\u0119gi, kt\u00f3r\u0105 wyznawcy uwa\u017caj\u0105 za nadprzyrodzon\u0105, to zbie\u017cno\u015b\u0107 taka musi by\u0107 dzie\u0142em przypadku, a nie przekona\u0144 religijnych tw\u00f3rc\u00f3w prawa.<\/p>\n\n\n\n<p>Etyczno\u015b\u0107 nowoczesnego pa\u0144stwa wymaga, aby \u017caden polityk nie \u015bmia\u0142 przypisywa\u0107 sobie prawa do kierowania si\u0119 w\u0142asnymi przekonaniami religijnymi w stanowieniu prawa. Taka jest moralna odpowiedzialno\u015b\u0107 polityka \u2013 niezale\u017cnie od tego, czy jego rozw\u00f3j moralny i poziom intelektualny umo\u017cliwiaj\u0105 mu jej pe\u0142ne zrozumienie, czy nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie podnosz\u0105 katolicy argument m\u00f3wi\u0105cy o tym, \u017ce zwierz\u0119ta nie posiadaj\u0105 praw. To k\u0142amstwo. Ustawodawcy etycznych pa\u0144stw prawa takie zwierz\u0119tom przyznaj\u0105 mimo odmiennej zdolno\u015bci podmiotowania, jak\u0105 wykazuj\u0105 si\u0119 zwierz\u0119ta w por\u00f3wnaniu ze zdrowymi, doros\u0142ymi lud\u017ami. Podobnie jak ma\u0142e dzieci czy osoby nieprzytomne zwierz\u0119ta nie s\u0105 \u015bwiadome swych praw i nie potrafi\u0105 same ich egzekwowa\u0107 ani broni\u0107. Nie znaczy to jednak, \u017ce prawa te nie mog\u0105 im by\u0107 skutecznie przyznawane \u2013 egzekwowa\u0107 je musz\u0105 jednak w tym przypadku ludzie w imieniu niezdolnych do tego zwierz\u0105t.<\/p>\n\n\n\n<p>Katolicy, twierdz\u0105c, \u017ce zwierz\u0119ta nie maj\u0105 praw, m\u00f3wi\u0105 po prostu, \u017ce ich status jest zbyt niski, by by\u0142y godne przyznania im takowych. Ot\u00f3\u017c takie stanowisko jest niemoralne. Ograniczenie ochrony zwierz\u0105t do tego, co mo\u017ce wynika\u0107 z osobistej wra\u017cliwo\u015bci cz\u0142owieka, przy jednoczesnym odmawianiu zwierz\u0119tom praw &#8211; oznacza lekcewa\u017c\u0105cy stosunek do ich cierpie\u0144. Przekonania metafizyczne katolik\u00f3w odnosz\u0105ce si\u0119 do istnienia nie\u015bmiertelnej duszy ludzkiej, b\u0119d\u0105cej podobizn\u0105 umys\u0142u bo\u017cego, nie mog\u0105 stanowi\u0107 podstawy \u015bwieckiej doktryny prawnej pa\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015b co do samej religijnej idei wywy\u017cszenia cz\u0142owieka ponad \u015bwiat zwierz\u0105t, to ca\u0142y jej odra\u017caj\u0105cy potencja\u0142 pychy pokazuje si\u0119 w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy doktryny tej u\u017cywa si\u0119 jako usprawiedliwienia dla okrucie\u0144stwa wobec zwierz\u0105t. Ka\u017cda religia, kt\u00f3ra takie okrucie\u0144stwo os\u0142ania, jest w swej najg\u0142\u0119bszej istocie niemoralna. Sprawa zakazu hodowli zwierz\u0105t na futra jest probierzem dobrej woli i moralnego ucywilizowania spo\u0142ecze\u0144stwa. Zgoda spo\u0142eczna na okrucie\u0144stwo wobec zwierz\u0105t oznacza, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwo to w swym j\u0105drze jest wci\u0105\u017c dzikie i gotowe na przemoc.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sp\u00f3r o zamkni\u0119cie ferm zwierz\u0105t futerkowych sta\u0142 si\u0119 okazj\u0105 do ponowienia rozmaitych argument\u00f3w etycznych, kt\u00f3re do\u015b\u0107 bezkarnie, tj. bez nale\u017cytej odpowiedzi, kursuj\u0105 w przestrzeni publicznej. Dzieje si\u0119 tak dlatego, \u017ce argumentacja moralna zamiast by\u0107 naturaln\u0105 kompetencj\u0105 spo\u0142eczn\u0105 czynnych i \u015bwiadomych uczestnik\u00f3w \u017cycia publicznego, w kraju zdominowanym przez narracj\u0119 wyznaniow\u0105 jest egzotyczn\u0105 i ekskluzywn\u0105 umiej\u0119tno\u015bci\u0105 etyk\u00f3w. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":4661,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[751],"tags":[942,938,943],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4659"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4659"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4659\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4665,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4659\/revisions\/4665"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4661"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4659"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4659"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4659"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}