
{"id":4714,"date":"2020-10-20T22:57:27","date_gmt":"2020-10-20T20:57:27","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4714"},"modified":"2020-10-25T14:16:53","modified_gmt":"2020-10-25T13:16:53","slug":"muzyk-robot-jaka-przyszlosc-czeka-muzykow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2020\/10\/20\/muzyk-robot-jaka-przyszlosc-czeka-muzykow\/","title":{"rendered":"Muzyk-robot? Jaka przysz\u0142o\u015b\u0107 czeka muzyk\u00f3w?"},"content":{"rendered":"\n<p>Pandemiczne ograniczenia odsun\u0119\u0142y w czasie ekscytuj\u0105ce wydarzenie muzyczne. Pod <a href=\"https:\/\/www.telekom.com\/en\/company\/topic-specials\/beethoven-year-2020-special\/details\/beethovens-unvollendete-593794\">patronatem Deutsche Telekom<\/a> zgodny team muzykolog\u00f3w, muzyk\u00f3w i sztucznej inteligencji napisa\u0142 (na podstawie szkicowych notatek) X symfoni\u0119 Beethovena, kt\u00f3r\u0105 w tych dniach mia\u0142a wykona\u0107 orkiestra z Bonn.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Co si\u0119 odwlecze, to nie uciecze. Czekamy i spodziewamy si\u0119 wiele. Kompozytor Pawe\u0142 Mykietyn, z kt\u00f3rym rozmawia\u0142em ostatnio o komputerowej przysz\u0142o\u015bci muzyki, nie gorszy si\u0119 tym ani troch\u0119. Sam komponuje kwartety z niejak\u0105 pomoc\u0105 program\u00f3w komputerowych i tylko czeka na sztucznego dyrygenta. Czy dyrygent-robot b\u0119dzie umia\u0142 tak wymownie patrze\u0107 na swoich muzyk\u00f3w, jak ci z krwi i ko\u015bci? <\/p>\n\n\n\n<p>A jednak co nieco boimy si\u0119 zalewu sztucznie tworzonej przez algorytmy komputerowe muzyki. Owszem, b\u0119dzie pi\u0119kna i nikt nie b\u0119dzie jej odr\u00f3\u017cnia\u0142 od \u201eludzkiej\u201d. Ale i tak b\u0119dziemy szuka\u0107 tej napisanej przez cz\u0142owieka. Bo w muzyce chodzi nie tylko o formy, kt\u00f3re mog\u0105 si\u0119 zmienia\u0107 i \u201eup\u0142ynnia\u0107\u201d, ani nawet nie o b\u0142ysk geniuszu, kt\u00f3ry zjawia si\u0119 rzadko (a maszynom mo\u017ce przychodzi\u0107 \u0142atwiej\u2026), lecz o ludzkie obcowanie bez s\u0142\u00f3w. Patrz\u0119 w przysz\u0142o\u015b\u0107 z optymizmem. Nie boj\u0119 si\u0119 automat\u00f3w produkuj\u0105cych co minut\u0119 kolejne symfonie \u201eBeethovena\u201d. Niech sobie produkuj\u0105. Jestem nawet pewien, \u017ce tak b\u0119dzie, ale godz\u0119 si\u0119 na to. Nie boj\u0119 si\u0119 te\u017c robot\u00f3w graj\u0105cych na scenie. Wr\u0119cz przeciwnie \u2013 fascynuje mnie ta wizja. Jednak to nie przelewki. Najwy\u017cszy czas, aby na powa\u017cnie zastanowi\u0107 si\u0119, w jaki spos\u00f3b nowe technologie zmieni\u0105 muzyk\u0119 i przedefiniuj\u0105 zawody muzyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy przed 13 laty Toyota zaprezentowa\u0142a publiczno\u015bci <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=EzjkBwZtxp4\">sympatycznego humanoidalnego robota graj\u0105cego na skrzypcach<\/a>, wszyscy byli zachwyceni i szcz\u0119\u015bliwi z dw\u00f3ch powod\u00f3w. Po pierwsze, zabawka by\u0142a rozkoszna, a po drugie, rz\u0119poli\u0142a tak przera\u017aliwie, \u017ce wszyscy mogli ze spokojem pokiwa\u0107 g\u0142owami, m\u00f3wi\u0105c sobie, \u017ce \u017cywego cz\u0142owieka z jego kunsztem i wra\u017cliwo\u015bci\u0105 nigdy \u017cadna maszyna nie zdo\u0142a zast\u0105pi\u0107. Czy\u017cby? <\/p>\n\n\n\n<p>W wielu dziedzinach sztuczna inteligencja, to jest g\u0142\u0119boko ucz\u0105ce si\u0119 algorytmy, zda\u0142a ju\u017c \u201etest Turinga\u201d, czyli sta\u0142a si\u0119 w swych wytworach nieodr\u00f3\u017cnialna dla ludzkiego interlokutora od \u017cywego cz\u0142owieka. Ba, wiele algorytm\u00f3w daje si\u0119 odr\u00f3\u017cni\u0107 po tym, \u017ce dzia\u0142aj\u0105 bardziej kompetentnie ni\u017c cz\u0142owiek. Robot-skrzypek sprzed trzynastu lat jest zabawk\u0105, lecz jego odpowiednik za kolejne trzyna\u015bcie lat mo\u017ce by\u0107 \u201ewielkim artyst\u0105\u201d, kt\u00f3ry graj\u0105c zza zas\u0142ony b\u0119dzie wprawia\u0142 publiczno\u015b\u0107 w nieopisany zachwyt. Podobnie z lekarzami. Dzi\u015b profesorowie medycyny mog\u0105 si\u0119 pociesza\u0107, \u017ce programy diagnostyczne, pisane w oparciu o do\u015bwiadczenia tysi\u0119cy lekarzy i najlepsz\u0105 wiedz\u0119 naukow\u0105, s\u0105 tylko pomocnym narz\u0119dziem, lecz nie zast\u0105pi\u0105 lekarza i jego szerokiego spojrzenia. Hmm, mo\u017ce dzi\u015b, w roku 2020 tak jeszcze jest (cho\u0107 w rywalizacji z maszynami ludzcy lekarze-diagno\u015bci ju\u017c przegrywaj\u0105), lecz czy za 20 lat lekarz b\u0119dzie \u015bmia\u0142 post\u0105pi\u0107 inaczej, ni\u017c wskazuje mu algorytm? Je\u015bli to zrobi i poniesie pora\u017ck\u0119, pacjent b\u0119dzie mia\u0142 dobre powody, by go pozwa\u0107. Nie s\u0105d\u017acie, \u017ce opowiadam Wam bajk\u0119 o \u017celaznym wilku. To jest problem \u017cywo dzi\u015b dyskutowany w bioetyce. <\/p>\n\n\n\n<p>Ale wracaj\u0105c do sztucznego skrzypka. To ju\u017c nie jest zabawa. Trwaj\u0105 prace naukowo-techniczne nad jego stworzeniem. Rzu\u0107cie okiem na przyk\u0142adowy <a href=\"https:\/\/www.sciencedirect.com\/science\/article\/pii\/S1877050915017226\">artyku\u0142 z tej dziedziny, akurat dost\u0119pny w ca\u0142o\u015bci w pd<\/a>f. <\/p>\n\n\n\n<p>Mr\u00f3z po plecach? No wi\u0119c tak\u2026 Zr\u00f3bcie sobie research w sieci albo uwierzcie na s\u0142owo. Akustyka matematyczna spotka\u0142a si\u0119 dzi\u015b z mo\u017cliwo\u015bciami technologicznymi. Warunki brzegowe analizy muzyki (<a href=\"https:\/\/sound.eti.pg.gda.pl\/student\/akmuz\/02-Analiza.pdf\">analiza muzyczna \u2013 o co w niej chodzi<\/a>) w jej zastosowaniach do elektronicznego wytwarzania d\u017awi\u0119k\u00f3w wyznaczone s\u0105 przez warunki techniczne syntezatora oraz graniczne mo\u017cliwo\u015bci rozr\u00f3\u017cniania i okre\u015blania wysoko\u015bci d\u017awi\u0119k\u00f3w przez ucho ludzkie (tzw. s\u0142uch absolutny). Ot\u00f3\u017c dzisiaj mo\u017cliwo\u015bci analizy i syntezy d\u017awi\u0119k\u00f3w wykraczaj\u0105 poza granice ludzkiego s\u0142uchu (w aspektach cz\u0119stotliwo\u015bci, nasilenia d\u017awi\u0119ku i barwy). Inaczej m\u00f3wi\u0105c, mo\u017cna sfingowa\u0107 dowolny d\u017awi\u0119k na podstawie analizy d\u017awi\u0119ku z natury b\u0105d\u017a zdefiniowanego matematycznie (nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o zapisie nutowym, z podaniem instrumentu). Je\u015bli maszyna ma by\u0107 testowana przez osob\u0119 o s\u0142uchu absolutnym (maj\u0105c\u0105 za zadanie odr\u00f3\u017cni\u0107 nagranie instrumentu od d\u017awi\u0119ku generowanego), to jest to kosztowne i trudne, ale ju\u017c dzia\u0142a. W niedalekiej przysz\u0142o\u015bci b\u0119dzie czym\u015b og\u00f3lnodost\u0119pnym, przynajmniej dla profesjonalist\u00f3w. Nikt nie b\u0119dzie umia\u0142 odr\u00f3\u017cni\u0107 nagrania od syntezy. I nie chodzi bynajmniej o perfekcj\u0119 intonacji \u2013 drobne nier\u00f3wno\u015bci i wahania d\u017awi\u0119ku w \u017cywej grze te\u017c b\u0119d\u0105 skutecznie fingowane.<\/p>\n\n\n\n<p>No dobrze, mo\u017cemy dzi\u015b syntezowa\u0107 muzyk\u0119 oraz imitowa\u0107 elektronicznie nagrania ju\u017c istniej\u0105ce. I co z tego? Przecie\u017c nagrania ju\u017c s\u0105, wi\u0119c po co je imitowa\u0107? Ot\u00f3\u017c to z tego, \u017ce umiej\u0119tno\u015b\u0107 \u201etotalnej\u201d (to jest spe\u0142niaj\u0105cej warunki brzegowe dok\u0142adno\u015bci) analizy i syntezy d\u017awi\u0119k\u00f3w jest warunkiem niezb\u0119dnym do osi\u0105gni\u0119cia dalszych cel\u00f3w. Jakie to cele? <\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszy cel, to tworzenie nowych interpretacji dzie\u0142 muzycznych za pomoc\u0105 program\u00f3w komputerowych, bez u\u017cycia instrument\u00f3w, a jedynie program\u00f3w do syntezy i modelowania d\u017awi\u0119k\u00f3w. Jest to mo\u017cliwe oczywi\u015bcie i wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie (<a href=\"https:\/\/docplayer.pl\/51337904-Podstawowe-metody-syntezy-dzwieku.html\">podstawowe informacje<\/a>), lecz chodzi o to, \u017ce w niedalekiej przysz\u0142o\u015bci praca muzyka (kompozytora) elektronicznego mo\u017ce si\u0119 dzi\u0119ki perfekcji narz\u0119dzi technicznych zr\u00f3wna\u0107 z prac\u0105 instrumentalisty. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, skrzypek b\u0119dzie sobie gra\u0142 na skrzypcach niejako pomocniczo, pracuj\u0105c nad swoj\u0105 interpretacj\u0105 w programie, a kompozytor muzyki elektronicznej b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 \u015bmia\u0142o odwo\u0142ywa\u0107 si\u0119 do d\u017awi\u0119k\u00f3w skrzypiec, je\u015bli b\u0119dzie mia\u0142 ch\u0119\u0107. To jest by\u0107 mo\u017ce kwestia kilkunastu lat. Do pokonania s\u0105 bariery interfejsu (programy akustyczne, podobnie jak graficzne, s\u0105 wci\u0105\u017c bardzo trudne do nauczenia) oraz bariery zwi\u0105zane z korzystaniem z biblioteki d\u017awi\u0119k\u00f3w. Bo jak nie produkujemy film\u00f3w, w kt\u00f3rych wszystkie kadry s\u0105 generowane z program\u00f3w graficznych, a jedynie \u0142\u0105czymy zdj\u0119cia z elektronicznymi efektami specjalnymi, tak r\u00f3wnie\u017c powa\u017cne komponowanie i interpretowanie muzyki symfonicznej z istotnym ograniczeniem \u017cywej gry na instrumentach wymaga\u0107 b\u0119dzie wykorzystania nagra\u0144 studyjnych, czyli \u2013 w praktyce \u2013 biblioteki d\u017awi\u0119k\u00f3w i nagra\u0144. To powa\u017cna bariera prawna, lecz jak najbardziej do pokonania. W ko\u0144cu biblioteki audio ju\u017c istniej\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyobra\u017amy sobie, \u017ce znale\u017ali\u015bmy si\u0119 ju\u017c w \u015bwiecie, w kt\u00f3rym kompozytor i wykonawca uprawiaj\u0105 swoj\u0105 sztuk\u0119 za pomoc\u0105 program\u00f3w komputerowych, a instrumenty potrzebne s\u0105 im do \u201eszybkiego sprawdzenia\u201d, technicznego \u201epodgrywania\u201d oraz studyjnych \u201edogrywek\u201d. Wiadomo ju\u017c (w tym nowym \u015bwiecie), \u017ce publikowane nagrania s\u0105 generalnie syntetyczne, a nawet je\u015bli kto\u015b co\u015b tam nagrywa w studiu, to obr\u00f3bka komputerowa nagranego d\u017awi\u0119ku nie jest ju\u017c \u017cadnym czyszczeniem czy nawet \u201ere\u017cyseri\u0105\u201d, lecz po prostu i naprawd\u0119 procesem tw\u00f3rczym artysty. Dla s\u0142uchacza staje si\u0119 czym\u015b oboj\u0119tnym, w jakim zakresie substancja d\u017awi\u0119kowa pochodzi z urz\u0105dze\u0144 nagrywaj\u0105cych, w jakim z biblioteki, a w jakim z pracy na syntezatorach lub w programie do syntezy d\u017awi\u0119ku. Liczy si\u0119 efekt artystyczny i tyle. Umiej\u0119tno\u015bci techniczne instrumentalisty staj\u0105 si\u0119 spraw\u0105 drugorz\u0119dn\u0105, a r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy komponowaniem i wykonywaniem zaczyna si\u0119 zaciera\u0107. Ba, zwyk\u0142y zapis nutowy staje si\u0119 czym\u015b na tyle og\u00f3lnikowym, \u017ce stanowi zaledwie punkt wyj\u015bcia do maszynowego generowania wielu warto\u015bciowych przetworze\u0144 utworu, a nie tylko r\u00f3\u017cnych \u201einterpretacji\u201d. Gdy po wrzuceniu nut do systemu mo\u017cemy otrzyma\u0107 na wej\u015bciu tuzin przyk\u0142adowych wykona\u0144 <em>\u00e0 la<\/em> (tu padaj\u0105 nazwiska znanych dyrygent\u00f3w i solist\u00f3w) oraz dowolne transkrypcje na r\u00f3\u017cne sk\u0142ady, to zaczyna si\u0119 r\u00f3wnie\u017c zaciera\u0107 r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy interpretacj\u0105 utworu a komponowaniem. Co wi\u0119cej, skoro b\u0119dzie mo\u017cna korzysta\u0107 ze zdefiniowanych styl\u00f3w wykonawczych (np. <em>\u00e0 la<\/em> Heifetz albo <em>\u00e0 la<\/em> Bell), to r\u00f3wnie\u017c autorstwo finalnego \u201ewykonania utworu\u201d b\u0105d\u017a \u201enagrania utworu\u201d zacznie si\u0119 nieco rozmywa\u0107. Muzyka stanie si\u0119 prac\u0105 zbiorow\u0105 w wi\u0119kszym zakresie ni\u017c dotychczas.<\/p>\n\n\n\n<p>No dobrze, ale co to ma wsp\u00f3lnego z koncertowaniem i\nrytua\u0142em muzycznym? Czy\u017c przestaniemy chodzi\u0107 do filharmonii tylko dlatego, \u017ce\nw ka\u017cdej chwili b\u0119dziemy mieli dost\u0119p do niezliczonych interpretacji i wykona\u0144?\nPrzecie\u017c tak jest i dzisiaj. Co to za r\u00f3\u017cnica? Ot\u00f3\u017c jest r\u00f3\u017cnica. Powr\u00f3\u0107my do\nnaszego bia\u0142ego robota-skrzypka od Toyoty\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystkie te mo\u017cliwo\u015bci technologiczne, kt\u00f3re tu opisa\u0142em (a\nna poziomie laboratoryjnym s\u0105 to ju\u017c mo\u017cliwo\u015bci realne), stanowi\u0105 warunek,\nkt\u00f3ry musi spe\u0142ni\u0107 technika, aby stworzy\u0107 naprawd\u0119 pi\u0119knie graj\u0105cego robota.\nRobota graj\u0105cego lepiej ni\u017c \u017cywi muzycy, nadaj\u0105cego swej muzyce bardziej\nindywidualne pi\u0119tno, myl\u0105cego si\u0119 w bardziej wdzi\u0119czny i \u201eludzki\u201d spos\u00f3b ni\u017c\nludzie\u2026 <\/p>\n\n\n\n<p>Jednak\u017ce aby powsta\u0142 taki robot, musi si\u0119 rozwin\u0105\u0107 jeszcze\nzupe\u0142nie inna technologia ni\u017c imitacja, synteza i transformacja d\u017awi\u0119k\u00f3w\nmuzycznych w granicach ludzkiej wra\u017cliwo\u015bci. Musimy nauczy\u0107 si\u0119 \u201eskanowa\u0107\u201d\ninstrumentalist\u0119 i jego instrument. \u017beby sztuczny Heifetz zjawi\u0142 si\u0119 na scenie,\nw garniturze i ze skrzypcami w r\u0119ku, musi sta\u0107 si\u0119 wiele rzeczy. Trzeba bardzo\ndok\u0142adnie rozpozna\u0107, w jaki spos\u00f3b wszystkie parametry, takie jak si\u0142a nacisku\nsmyczka i tempo jego przesuwania po strunie, spos\u00f3b skracania struny\n(dociskania), r\u00f3\u017cne sposoby smyczkowania, warianty strojenia, a tak\u017ce parametry\nstrun i samych skrzypiec przek\u0142adaj\u0105 si\u0119 na s\u0142yszalny efekt. Do pe\u0142nej analizy\njeszcze daleko i podrabianie wielkich muzyk\u00f3w na razie nie wchodzi w gr\u0119.\nJednak\u017ce w nauce i technologii \u201ena razie\u201d to zwykle kwestia kilkunastu lat. Na\nrazie nie mo\u017cna stworzy\u0107 dziecka w sztucznej macicy, ale wkr\u00f3tce to si\u0119 zmieni.\nTroch\u0119 si\u0119 zdziwimy, lecz potem przywykniemy. Do sztucznego skrzypka te\u017c. <\/p>\n\n\n\n<p>Droga do sztucznego skrzypka prowadzi przez szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 komputerow\u0105 analiz\u0119 nagra\u0144 skrzypcowych oraz zebranie wielkiej ilo\u015bci danych z czujnik\u00f3w (mikrofon\u00f3w i innych detektor\u00f3w) przytwierdzonych do instrument\u00f3w oraz do cia\u0142a skrzypka. \u017beby skrzypek X m\u00f3g\u0142 sta\u0107 si\u0119 \u201eojcem\u201d (lub \u201ematk\u0105\u201d) swojego robota (a w\u0142a\u015bciwie jednego z jego program\u00f3w), b\u0119dzie musia\u0142 sporo pogra\u0107 z czujnikami, tak aby algorytm m\u00f3g\u0142 si\u0119 nauczy\u0107 wszystkich szczeg\u00f3\u0142\u00f3w jego stylu. Wtedy b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 go ju\u017c samodzielnie na\u015bladowa\u0107 i modyfikowa\u0107 dzi\u0119ki swej sztucznej inteligencji, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o tym, \u017ce b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 \u015bci\u015ble odgrywa\u0107 na scenie utwory wcze\u015bniej wgrane przez wykonawc\u0119 (\u201einterpretatora\u201d) lub kompozytora. To naprawd\u0119 znacznie wi\u0119cej ni\u017c puszczenie na sali wcze\u015bniej przygotowanego nagrania. Robot b\u0119dzie gra\u0142 na \u017cywo i jego wykonanie b\u0119dzie niepowtarzalne i jedyne, brzmi\u0105ce tak, a nie inaczej w tej konkretnej sali.<\/p>\n\n\n\n<p>Analiza i synteza to nie wszystko. Nawet skanowanie ruch\u00f3w skrzypka i pracy z instrumentem nie pomo\u017ce, je\u015bli maszyna nie b\u0119dzie tak precyzyjna, aby te wszystkie subtelne ruchy powt\u00f3rzy\u0107. Technologia ju\u017c jest, bo r\u00f3wnie subtelne s\u0105 roboty chirurgiczne (w przysz\u0142o\u015bci ma\u0142o kto b\u0119dzie chcia\u0142 by\u0107 operowany przez \u017cywego chirurga ze skalpelem w r\u0119ku\u2026), tyle \u017ce nie jest ona opakowana w lalk\u0119 na\u015bladuj\u0105ca wygl\u0105dem ludzkie cia\u0142o. Sprawa nie b\u0119dzie prosta, lecz wykonalna. Je\u015bli nie za dziesi\u0119\u0107 lat, to za 20. W gruncie rzeczy zadecyduje popyt. <\/p>\n\n\n\n<p>Wielcy soli\u015bci, peregrynuj\u0105cy przez \u015bwiat z koncertu na\nkoncert, maj\u0105 t\u0119 wad\u0119, \u017ce czasem choruj\u0105 i odwo\u0142uj\u0105 koncerty. Poza tym s\u0105\ndrodzy. Bardzo mo\u017cliwe wi\u0119c, \u017ce powa\u017cne instytucje muzyczne wyposa\u017c\u0105 si\u0119 w\nawatary\/boty oprogramowane licencjonowanymi \u201estylami\u201d wielkich\nwykonawc\u00f3w\/interpretator\u00f3w oraz w\u0142asnymi pomys\u0142ami. Je\u015bli taka graj\u0105ca z\norkiestr\u0105 lalka ma kosztowa\u0107 nawet p\u00f3\u0142 miliona dolar\u00f3w, to z pewno\u015bci\u0105 si\u0119\nzwr\u00f3ci. <\/p>\n\n\n\n<p>Brzmi jak idiotyczna bajeczka? Ot\u00f3\u017c nie. Sztuczni soli\u015bci b\u0119d\u0105 grali doskonale i z najwi\u0119kszym artyzmem, a ich instrumenty b\u0119d\u0105 \u015bwietnymi imitacjami (lub ulepszeniami) tych najwspanialszych (wszak lutnictwo te\u017c nie idzie do ty\u0142u). B\u0119d\u0105 te\u017c bardzo dobrze wygl\u0105da\u0107 na scenie. O to mo\u017cemy by\u0107 spokojni. Wra\u017cenia muzyczne b\u0119d\u0105 najwy\u017cszej pr\u00f3by, a w dodatku najbardziej r\u00f3\u017cnorodne. B\u0119d\u0105 nam grali nie tylko wybitni tw\u00f3rcy wsp\u00f3\u0142cze\u015bni, lecz r\u00f3wnie\u017c \u201eo\u017cywieni\u201d tw\u00f3rcy dawno ju\u017c zmarli. Ich muzyka b\u0119dzie mog\u0142a by\u0107 imitowana oraz inteligentnie modyfikowana, a przede wszystkim wykonywana na \u017cywo.<\/p>\n\n\n\n<p>Jestem prawie pewien, \u017ce za dwie, trzy dekady zobaczymy na scenach sztucznych wirtuoz\u00f3w. I nie b\u0119dziemy narzeka\u0107, \u017ce \u201eto nie to samo\u201d. Bo przecie\u017c ju\u017c dzi\u015b jeste\u015bmy przyzwyczajeni do bot\u00f3w na infoliniach, a jutro przyzwyczaimy si\u0119 do awatar\u00f3w w okienku pocztowym (s\u0105 ich ju\u017c w \u015bwiecie tysi\u0105ce). Lala-muzyk \u2013 skrzypek, wiolonczelista, pianista \u2013 b\u0119dzie wi\u0119c dla nas czym\u015b ca\u0142kiem naturalnym. Zreszt\u0105 nie ma powodu, aby na wst\u0119pie koncertu Nicoli Benedetti albo Janine Jansen wykonywanego przez jej licencjonowanego awatara (mog\u0105cego nazajutrz przeistoczy\u0107 si\u0119 w Joshu\u0119 Bella lub miejscowego koncertmistrza) nie nast\u0105pi\u0142o pi\u0119kne hologramowe \u0142\u0105czenie w czasie rzeczywistym z s\u0119dziw\u0105 wykonawczyni\u0105, kt\u00f3ra przem\u00f3wi do publiczno\u015bci. Dla przysz\u0142ych s\u0142uchaczy to nie b\u0119dzie \u201enie to samo\u201d. Wykonawca b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 powiedzie\u0107 co\u015b o swojej interpretacji dzie\u0142a, a nawet s\u0142ucha\u0107 go razem z osobami obecnymi na widowni. To wszystko mo\u017ce by\u0107 bardzo naturalne i normalne. Bo w muzyce chodzi o cz\u0142owieka, prawda? Je\u015bli cz\u0142owiek jest obecny, to maszyna jest tylko jego maszyn\u0105. Spokojni o obecno\u015b\u0107 artysty nie b\u0119dziemy si\u0119 ba\u0107 robot\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>I tylko jedno mnie w tym wszystkim niepokoi. Czy warto b\u0119dzie jeszcze tak \u0107wiczy\u0107 godzinami przez ca\u0142e lata, a w\u0142a\u015bciwie przez ca\u0142e \u017cycie? S\u0105dz\u0119, \u017ce wielcy wykonawcy b\u0119d\u0105 nadal to robi\u0107, poszukuj\u0105c najbardziej doskona\u0142ych i najbardziej odpowiadaj\u0105cych ich wra\u017cliwo\u015bci idei wykonawczych. Jednak\u017ce ich praca b\u0119dzie p\u0142ynn\u0105 kontynuacj\u0105 dzie\u0142a kompozytora, wsp\u00f3\u0142tworzeniem go podobnymi (elektronicznymi) narz\u0119dziami. A w dalszej przysz\u0142o\u015bci te same techniki b\u0119d\u0105 s\u0142u\u017cy\u0142y do wytwarzania efektu orkiestry, cho\u0107 pewnie120 lalek na estradzie nie zobaczymy\u2026 Chocia\u017c kto wie?<\/p>\n\n\n\n<p>Jako s\u0142uchacz nie boj\u0119 si\u0119 tych zmian, a nawet ciesz\u0119 si\u0119,\n\u017ce wreszcie zaczn\u0105 zaciera\u0107 si\u0119 r\u00f3\u017cnice pomi\u0119dzy zawodami muzycznymi:\nkompozytorem i wykonawc\u0105. Owszem, kunszt muzyczny przesunie si\u0119 nieco z samej\ngry na instrumencie oraz pracy z orkiestr\u0105 (cho\u0107 przecie\u017c ani jedno, ani drugie\nnie zniknie) w kierunku wirtuozerii w obs\u0142udze program\u00f3w akustycznych. Ale czy\nto \u017ale? Zmieni si\u0119 te\u017c nieco rola \u017cywego cz\u0142owieka w tworzeniu muzyki, a nawet \u2013\nco tu ukrywa\u0107 \u2013 zmniejszy si\u0119 na rzecz maszyny. Ale czy to \u017ale? Przecie\u017c i tak\nmuzyk \u2013 nawet schowany nieco za kulisami \u2013 pozostanie najwa\u017cniejszy. Po prostu\ndlatego, \u017ce jest cz\u0142owiekiem, a nie maszyn\u0105. No i zmniejszy si\u0119 znaczenie\naktualnego zestawu instrument\u00f3w symfonicznych, bo wirtualnie b\u0119dzie mo\u017cna\ntworzy\u0107 ca\u0142kiem nowe. Ale \u2013 zn\u00f3w \u2013 czy to \u017ale? Co to szkodzi, je\u015bli skrzypek\nb\u0119dzie gra\u0142 sobie w domu, lecz finalny efekt jego pracy to b\u0119d\u0105 cyfrowe\n\u201enagrania\u201d (i programy dla robot\u00f3w smyczkowych), stanowi\u0105ce co\u015b pomi\u0119dzy\nkompozycjami i interpretacjami \u2013 na klasyczne skrzypce oraz na instrumenty\nwirtualnie \u201epreparowane\u201d ze skrzypiec? Jak dla mnie to jest OK. A dla Was?<\/p>\n\n\n\n<p>Zapraszam do dyskusji (w komentarzach lub mailem \u2013 z mo\u017cliwo\u015bci\u0105 zamieszczenia wybranych wypowiedzi na \u0142amach bloga). O jej zainicjowanie poprosi\u0142em wybitnego krytyka Marcina Majchrowskiego. Zaj\u0105\u0142 stanowisko konserwatywne i humanistyczne. Oto co napisa\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>Jan Hartman opisuje w swoim tek\u015bcie przysz\u0142o\u015b\u0107 blisk\u0105 \u2013 za lat x (mo\u017ce 20, mo\u017ce 24), kt\u00f3ra jednak r\u00f3\u017cni si\u0119 od obecnej sytuacji muzyki wykonywanej przez roboty (to ci\u0105gle tylko eksperymenty) stopniem zaawansowania. Je\u015bli my\u015blimy o sztuce odtw\u00f3rczej, czyli idealnych wykonawcach-robotach, b\u0119d\u0105cych po\u0142\u0105czeniem wyrafinowanego software\u2019u z jeszcze bardziej wyrafinowanym hardwarem, tylko w kategoriach na\u015bladownictwa (bo do tego sprowadza si\u0119\u00a0\u201enafaszerowanie maszyn ilo\u015bci\u0105 danych), to o przysz\u0142o\u015b\u0107 sztuki i artyzmu homo sapiens si\u0119 zupe\u0142nie nie obawiam. Nawet zak\u0142adaj\u0105c istnienie komputer\u00f3w o 1000 razy wi\u0119kszej mocy obliczeniowej ni\u017c dzisiejsze i mo\u017cliwo\u015bci korzystania ze znacznie wi\u0119kszych baz danych \u2013 a do tego ogranicza si\u0119 dzisiejsza technologia informatyczna \u2013 b\u0119dzie to tylko i wy\u0142\u0105cznie na\u015bladownictwo i kompilowanie istniej\u0105cych wzor\u00f3w i zgromadzonych danych. Nic wi\u0119cej. A sztuka rozpoczyna si\u0119 w momencie, kiedy w\u0142\u0105cza si\u0119 to \u201eco\u015b\u201d \u2013 nieprzewidywalne i dla \u201ezwyk\u0142ego zjadacza chleba\u201d niewyobra\u017calne. Nazywamy to \u201eprzeb\u0142yskiem geniuszu\u201d. W\u00f3wczas mo\u017cemy m\u00f3wi\u0107 o dziele sztuki i tw\u00f3rczej imaginacji, a nie na\u015bladownictwie. Dopiero, kiedy pojawi\u0105 si\u0119 maszyny \u2013 powiedzmy \u2013 zbudowane przez maszyny, i te maszyny wygeneruj\u0105 z siebie (czy \u201epoczuj\u0105\u201d jest tu w\u0142a\u015bciwym s\u0142owem) potrzeb\u0119 napisania utworu, a potem jego wykonania dla w\u0142asnej przyjemno\u015bci (i niczego innego), to w\u00f3wczas mo\u017cemy zacz\u0105\u0107 m\u00f3wi\u0107 o \u201esztuce sztucznej inteligencji\u201d. To b\u0119dzie sztuka 3.0 czy mo\u017ce 4.0? Nie znam si\u0119 na informatycznych klasyfikacjach. Ale w\u00f3wczas b\u0119dzie mo\u017cna\u2026 no w\u0142a\u015bnie: ba\u0107 si\u0119? A czego? Sztuka ludzi b\u0119dzie trwa\u0142a dalej. Chyba \u017ce maszyny podejm\u0105 decyzj\u0119, \u017ce ludzie zagra\u017caj\u0105 ich bytowi\u2026 Wtedy zaczn\u0105 si\u0119\u00a0schody. Terminator z gitar\u0105 \u2013 ciekawe\u2026<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/250924.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-4718\" width=\"350\" height=\"350\" srcset=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/250924.png 200w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2020\/10\/250924-150x150.png 150w\" sizes=\"(max-width: 350px) 100vw, 350px\" \/><\/figure>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pandemiczne ograniczenia odsun\u0119\u0142y w czasie ekscytuj\u0105ce wydarzenie muzyczne. Pod patronatem Deutsche Telekom zgodny team muzykolog\u00f3w, muzyk\u00f3w i sztucznej inteligencji napisa\u0142 (na podstawie szkicowych notatek) X symfoni\u0119 Beethovena, kt\u00f3r\u0105 w tych dniach mia\u0142a wykona\u0107 orkiestra z Bonn.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[967,965,963,964,713,966],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4714"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4714"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4714\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4756,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4714\/revisions\/4756"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4714"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4714"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4714"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}