
{"id":4781,"date":"2020-11-01T00:03:32","date_gmt":"2020-10-31T23:03:32","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4781"},"modified":"2020-11-01T00:41:20","modified_gmt":"2020-10-31T23:41:20","slug":"czy-mozna-protestowac-w-kosciolach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2020\/11\/01\/czy-mozna-protestowac-w-kosciolach\/","title":{"rendered":"Czy mo\u017cna protestowa\u0107 w ko\u015bcio\u0142ach?"},"content":{"rendered":"\n<p>Mo\u017cna. Nie mo\u017cna niszczy\u0107 fasad ani niczego innego w ko\u015bciele i wok\u00f3\u0142 niego, nie mo\u017cna nikogo atakowa\u0107 fizycznie ani zachowywa\u0107 si\u0119 w spos\u00f3b agresywny wewn\u0105trz \u015bwi\u0105tyni (\u017cadnej). Nie znaczy to jednak, \u017ce s\u0105 jakiekolwiek przeszkody, aby wchodzi\u0107 do ko\u015bcio\u0142\u00f3w w czasie mszy i g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107 o niegodziwo\u015bciach pope\u0142nianych przez ksi\u0119\u017cy i ca\u0142ym z\u0142u, jakiego dopuszcza si\u0119 ta instytucja. Jakie miejsce jest bardziej stosowne do protestowania, je\u015bli nie to, w kt\u00f3rym poczyna si\u0119 z\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Akcja \u201eS\u0142owo na niedziel\u0119\u201d z 25 pa\u017adziernika spotka\u0142a si\u0119 z niemal powszechn\u0105 krytyk\u0105 \u015brodowisk liberalnych. Ludzie na co dzie\u0144 bardzo otwarci i bardzo stanowczy w krytyce rz\u0105du, a cz\u0119sto r\u00f3wnie\u017c solidnie i szczerze antyklerykalni, twierdzili, \u017ce przekroczono jak\u0105\u015b granic\u0119, kt\u00f3rej przekracza\u0107 nie wolno.<\/p>\n\n\n\n<p>Osoby, kt\u00f3re tak m\u00f3wi\u0105, przyjmuj\u0105 fa\u0142szywe za\u0142o\u017cenie, \u017ce obrz\u0119dy religijne zas\u0142uguj\u0105 na wi\u0119ksze uszanowanie ni\u017c inne sytuacje \u017cycia spo\u0142ecznego i publicznego. Nie pr\u00f3buj\u0105 jednak\u017ce tego uzasadnia\u0107. Co wi\u0119cej, zak\u0142adaj\u0105 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce protest wewn\u0105trz ko\u015bcio\u0142a jest jakim\u015b zgorszeniem \u2013 niestosownym zestawieniem rzeczy z wy\u017cszego porz\u0105dku i z porz\u0105dku ni\u017cszego. Tym samym przeciwnicy protest\u00f3w w ko\u015bcio\u0142ach uznaj\u0105 jakby z\u0142agodzon\u0105, \u015bwieck\u0105 wersj\u0119 idei \u015bwi\u0119to\u015bci \u015bwi\u0105tyni (obecno\u015bci Boga w domu bo\u017cym) oraz idei profanacji. Obawiam si\u0119, \u017ce obie te idee i zwi\u0105zane z nimi roszczenia kleru i wiernych do specjalnego traktowania ko\u015bcio\u0142\u00f3w s\u0105 ca\u0142kowicie bezpodstawne.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacznijmy od tego, \u017ce zgorszeniem jest pedofilia i jej ukrywanie przez biskup\u00f3w, wy\u0142udzenia i malwersacje, sianie nienawi\u015bci do os\u00f3b LGBT, nie m\u00f3wi\u0105c o zabijaniu dzieci (np. w irlandzkich przytu\u0142kach) czy udzia\u0142 w rwandyjskim ludob\u00f3jstwie. Zgorszeniem jest budowanie re\u017cim\u00f3w totalitarnych we W\u0142oszech, Chorwacji, S\u0142owacji, Hiszpanii, Chile i wielu innych krajach. Zgorszeniem jest przerzucanie do Ameryki Po\u0142udniowej zbrodniarzy nazistowskich, aby mogli unikn\u0105\u0107 odpowiedzialno\u015bci. I tak dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>To jest w\u0142a\u015bnie zgorszenie. Organizacja prowadz\u0105ca tak\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 nie mo\u017ce sprawowa\u0107 kultu, gdy\u017c ma zakrwawione i brudne r\u0119ce. Gdy to robi \u2013 sama dokonuje profanacji. Z kolei protestowanie przeciwko z\u0142u i niegodziwo\u015bci nigdy nie jest \u017cadnym zgorszeniem, lecz zaanga\u017cowaniem po stronie dobra. Kogo krzywdzi, wobec kogo jest niesprawiedliwo\u015bci\u0105 przypominanie o zbrodniach Ko\u015bcio\u0142a? Czy szkodzi wiernym? Przecie\u017c to w\u0142a\u015bnie oni powinni protestowa\u0107 jako pierwsi, gdy\u017c w jakiej\u015b mierze wsp\u00f3\u0142odpowiadaj\u0105 za Ko\u015bci\u00f3\u0142, z kt\u00f3rym si\u0119 identyfikuj\u0105 i na kt\u00f3ry \u0142o\u017c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>A mo\u017ce apel do sumie\u0144 kleru i wytykanie jego win w czasie nabo\u017ce\u0144stwa mia\u0142yby obra\u017ca\u0107 Boga? Chyba jednak nie jakiego\u015b dobrego Boga? I chyba nie Boga chrze\u015bcijan, skoro chrze\u015bcijanie tak bardzo podkre\u015blaj\u0105 znaczenie wyznawania win?<\/p>\n\n\n\n<p>Akt s\u0142usznego i sprawiedliwego obwiniania sam jest chwalebny. Kto wchodzi do ko\u015bcio\u0142a, ryzykuj\u0105c pobicie, aby da\u0107 \u015bwiadectwo zgorszeniu oczywistymi przest\u0119pstwami i nadu\u017cyciami, dokonuje czynu chwalebnego i odwa\u017cnego. By\u0142oby inaczej, gdyby rzuca\u0142 oszczerstwa. Ale tak jest w ka\u017cdym przypadku \u2013 protest i jego stosowno\u015b\u0107 zale\u017cy przede wszystkim od samej s\u0142uszno\u015bci tego, co g\u0142osz\u0105 protestuj\u0105cy. Wchodzenie do ko\u015bcio\u0142\u00f3w z napisami i wznoszenie krytycznych hase\u0142 podlega ocenie ze wzgl\u0119du na swoj\u0105 tre\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Co do formy za\u015b &#8211; to nie ma \u017cadnych, ale to \u017cadnych powod\u00f3w, aby traktowa\u0107 ko\u015bcio\u0142y inaczej ni\u017c pozosta\u0142e cz\u0119\u015bci przestrzeni publicznej. Powodem takim z pewno\u015bci\u0105 nie mo\u017ce by\u0107 przecie\u017c samo roszczenie Ko\u015bcio\u0142a, \u017ceby by\u0107 traktowanym wyj\u0105tkowo. Roszczenie to opiera si\u0119 bowiem na przekonaniu o istnieniu Boga (takiego, jakiego wyobra\u017caj\u0105 sobie chrze\u015bcijanie) i na tym, \u017ce jest on w ko\u015bcio\u0142ach tak w\u0142a\u015bnie czczony, jak sam sobie tego \u017cyczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wolno jednak katolikom oczekiwa\u0107, aby inni podzielali te pogl\u0105dy. \u017b\u0105danie takie i zwi\u0105zane z nim \u017c\u0105danie specjalnego traktowania jest po prostu bezczelne. Dlaczego osoba niewierz\u0105ca mia\u0142aby mie\u0107 wi\u0119kszy respekt dla mszy ni\u017c, powiedzmy, dla potrzeb kierowcy zatrzymanego podczas blokady ulicy? Modlitwa jest czynno\u015bci\u0105, kt\u00f3r\u0105 z wa\u017cnych powod\u00f3w mo\u017cna przerwa\u0107, by potem do niej powr\u00f3ci\u0107. Wys\u0142uchanie przes\u0142ania o z\u0142u czynionym przez Ko\u015bci\u00f3\u0142 jest powodem szalenie wa\u017cnym.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bnie tak. Katolicy maj\u0105 szczeg\u00f3lne powody, aby protestowa\u0107 przeciwko temu, co czyni\u0105 ich kap\u0142ani. Nie robi\u0105 tego, bo nie zostali nauczeni by\u0107 gospodarzami swojej organizacji. Dlatego obowi\u0105zek protestowania przeciwko z\u0142u pleni\u0105cemu si\u0119 w Ko\u015bciele, z\u0142u krzywdz\u0105cemu ca\u0142e spo\u0142ecze\u0144stwo i poni\u017caj\u0105cego bezradne wobec niego polskie pa\u0144stwo &#8211; spada na niewierz\u0105cych.<\/p>\n\n\n\n<p>W ostateczno\u015bci mo\u017cna by jeszcze u\u017cy\u0107 argumentu m\u00f3wi\u0105cego o tym, \u017ce przeszkadzanie w mszy jest krzywdz\u0105ce dla wiernych. \u017be jest przeszkadzaniem, dokuczaniem, intruzj\u0105. Jednak\u017ce to dotyczy wszystkich form protestu \u2013 strajk\u00f3w, blokad, pikiet. Nie ma walki politycznej bez przeszkadzania komu\u015b. Je\u015bli walka jest uzasadniona, przeszkadzanie uzasadnione jest r\u00f3wnie\u017c. Przestrze\u0144 publiczna (a do niej nale\u017c\u0105 r\u00f3wnie\u017c ko\u015bcio\u0142y) jest takow\u0105 dlatego, \u017ce rozgrywa si\u0119 w nim i mo\u017ce si\u0119 rozgrywa\u0107 \u017cycie spo\u0142eczne. Przestrze\u0144 prywatna nazywa si\u0119 tak w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce jest z \u017cycia publicznego wy\u0142\u0105czona (<em>provatio<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>A mo\u017ce ko\u015bcio\u0142y nie s\u0105 przestrzeni\u0105 publiczn\u0105, lecz prywatn\u0105? Bynajmniej. Ko\u015bci\u00f3\u0142 sam uznaje swoje \u015bwi\u0105tynie za miejsca publiczne przeznaczone do sprawowania kultu, podobnie jak pa\u0144stwo uznaje urz\u0119dy za miejsca publiczne do za\u0142atwiania r\u00f3\u017cnych spraw. Czasami jednak miejsca publiczne zmieniaj\u0105 przeznaczenie z wa\u017cnych powod\u00f3w. Jezdnie dla samochod\u00f3w staj\u0105 si\u0119 tras\u0105 pochodu, a urz\u0119dy zamieniaj\u0105 si\u0119 w obozowiska protestuj\u0105cych. Nie ma \u017cadnego, ale to \u017cadnego powodu, aby z ko\u015bcio\u0142ami mia\u0142o by\u0107 inaczej. O tym, czy protest jest s\u0142uszny, decyduje jego tre\u015b\u0107. W naszym przypadku nie ma w\u0105tpliwo\u015bci \u2013 winy Ko\u015bcio\u0142a s\u0105 bezsporne, a krzywdy spo\u0142eczne zwi\u0105zane z przest\u0119pcz\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105 kleru i ingerowaniem przez Ko\u015bci\u00f3\u0142 w \u017cycie polityczne Polski s\u0105 ci\u0119\u017ckie i domagaj\u0105 si\u0119 ukarania.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 wszystkim m\u0142odym ludziom, kt\u00f3rzy maj\u0105 tyle odwagi, aby wej\u015b\u0107 do ko\u015bcio\u0142a i zamanifestowa\u0107 swoj\u0105 niezgod\u0119 na z\u0142o, swoje zgorszenie moralnym brudem, kt\u00f3rego coraz to nowe pok\u0142ady odkrywaj\u0105 si\u0119 przed naszymi zdumionymi oczami. Ludziom pytaj\u0105cym nas \u201ejak mo\u017cna protestowa\u0107 w ko\u015bciele?\u201d, odpowiadam: jak mo\u017cna modli\u0107 si\u0119 w takiej \u015bwi\u0105tyni? Jak mo\u017cna uznawa\u0107 zdolno\u015b\u0107 kap\u0142a\u0144sk\u0105 kleru tego w\u0142a\u015bnie Ko\u015bcio\u0142a?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017cna. Nie mo\u017cna niszczy\u0107 fasad ani niczego innego w ko\u015bciele i wok\u00f3\u0142 niego, nie mo\u017cna nikogo atakowa\u0107 fizycznie ani zachowywa\u0107 si\u0119 w spos\u00f3b agresywny wewn\u0105trz \u015bwi\u0105tyni (\u017cadnej). Nie znaczy to jednak, \u017ce s\u0105 jakiekolwiek przeszkody, aby wchodzi\u0107 do ko\u015bcio\u0142\u00f3w w czasie mszy i g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107 o niegodziwo\u015bciach pope\u0142nianych przez ksi\u0119\u017cy i ca\u0142ym z\u0142u, jakiego dopuszcza [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":4784,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[771,4,680,751,977,978],"tags":[445,983],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4781"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4781"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4781\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4783,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4781\/revisions\/4783"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4784"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4781"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4781"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4781"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}