
{"id":4973,"date":"2021-02-06T18:47:39","date_gmt":"2021-02-06T17:47:39","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=4973"},"modified":"2021-02-07T00:18:14","modified_gmt":"2021-02-06T23:18:14","slug":"w-polsce-przesladuje-sie-badaczy-zaglady","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2021\/02\/06\/w-polsce-przesladuje-sie-badaczy-zaglady\/","title":{"rendered":"W Polsce prze\u015bladuje si\u0119 badaczy Zag\u0142ady"},"content":{"rendered":"\n<p>Prof. Jan Grabowski i prof. Barbara Engelking, zas\u0142u\u017ceni badacze Zag\u0142ady, zostali pozwani przed s\u0105d. Filomena Leszczy\u0144ska, bratanica jednego z bohater\u00f3w zredagowanej przez pa\u0144stwa profesor\u00f3w obszernej monografii po\u015bwi\u0119conej stosunkom polsko-\u017cydowskim i losom ukrywaj\u0105cych si\u0119 \u017byd\u00f3w w dziewi\u0119ciu powiatach na po\u0142udniu okupowanej Polski, oskar\u017ca tw\u00f3rc\u00f3w o rzucanie fa\u0142szywych oskar\u017ce\u0144 na osob\u0119 jej stryja Edwarda Malinowskiego, so\u0142tysa wsi Malinowice, kt\u00f3ry zdaniem Leszczy\u0144skiej mia\u0142 pomaga\u0107 \u017bydom, a nie ich wydawa\u0107 i mordowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Co wi\u0119cej, redaktorzy naruszyli jej \u201eprawo do to\u017csamo\u015bci i dumy narodowej\u201d. Prawo to, powiedzmy sobie jasno, mo\u017ce by\u0107 zrealizowane jedynie pod warunkiem, \u017ce ten nar\u00f3d nie b\u0119dzie ci\u0105ga\u0142 po s\u0105dach uczonych, kt\u00f3rzy w najlepszej wierze staraj\u0105 si\u0119 uwolni\u0107 go od fa\u0142szywego zadufania w sobie i ha\u0144by, jak\u0105 jest wybielanie swych win. A t\u0119 pos\u0142ug\u0119 w\u0142a\u015bnie \u015bwiadcz\u0105 narodowi polskiemu, pomimo szykan ze strony antysemit\u00f3w i szowinist\u00f3w, wybitni badacze czasu Zag\u0142ady. A co do samego Malinowskiego, to w ksi\u0105\u017cce po prostu przytoczono obci\u0105\u017caj\u0105ce go wspomnienie. I tyle. Bardzo mo\u017cliwe, \u017ce by\u0142 Malinowski w jednej osobie pomagaj\u0105cym i krzywdz\u0105cym. Bywa\u0142o w czasie wojny i tak.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba doprawdy nienawidzi\u0107 prawdy i nie mie\u0107 poj\u0119cia o tym, na czym si\u0119 zasadza cze\u015b\u0107 narodu i jego honor, by zamiast okazywa\u0107 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 uczonym odk\u0142amuj\u0105cym trudn\u0105 histori\u0119, zwalcza\u0107 ich i prze\u015bladowa\u0107. Skutek tych szykan mo\u017ce by\u0107 zreszt\u0105 tylko jeden \u2013 jeszcze wi\u0119cej ludzi na \u015bwiecie dowie si\u0119, jak bardzo zacofanym wci\u0105\u017c i niezdolnym do zmierzenia si\u0119 z w\u0142asn\u0105 histori\u0105 krajem jest Polska. No i tego, jak tragiczna jest dysproporcja mi\u0119dzy liczb\u0105 tych, kt\u00f3rzy w czasie wojny bezinteresownie pomagali \u017bydom, i tych, kt\u00f3rzy na r\u00f3\u017cne sposoby ich krzywdzili.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo wbrew k\u0142amliwej propagandzie komunist\u00f3w i prawicy III RP tych ostatnich by\u0142o wielokrotnie wi\u0119cej. W konsekwencji o wiele wi\u0119cej by\u0142o te\u017c \u017byd\u00f3w zamordowanych b\u0105d\u017a wydanych Niemcom przez Polak\u00f3w ni\u017c przez nich uratowanych, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o liczbie tych uratowanych bezinteresownie.<\/p>\n\n\n\n<p>W s\u0142ynnym eseju, opublikowanym w 1981 r. na \u0142amach &#8222;Kultury&#8221; &#8211; \u201eDwie ojczyzny \u2013 dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polak\u00f3w\u201d &#8211; napisa\u0142 Jan J\u00f3zef Lipski:<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p>&#8222;Mi\u0142o\u015b\u0107 do wszystkiego co polskie&#8221; &#8211; to cz\u0119sta formu\u0142a narodowej, &#8222;patriotycznej&#8221; g\u0142upoty. Bo &#8222;polskie&#8221; by\u0142y przecie\u017c i ONR, i pogromy we Lwowie, Przytyku i Kielcach, i getto \u0142awkowe, i pacyfikacje wsi ukrai\u0144skich, i Brze\u015b\u0107, i Bereza, i ob\u00f3z w Jab\u0142onnie w 1920 roku. [\u2026] Nie lubimy przypomina\u0107 sobie podboju ogniem i mieczem Jad\u017awing\u00f3w &#8211; to psu\u0142oby nam obraz narodu polskiego, kt\u00f3ry rzekomo nikogo nigdy nie podbija\u0142. Nie lubimy umieszcza\u0107 w naszych kompendiach historycznych wiadomo\u015bci o wymordowaniu za\u0142ogi Wielkich \u0141uk\u00f3w po kapitulacji &#8211; bo to niezgodne z rycersko-humanitarnym stereotypem naszych dziej\u00f3w. Zapominamy o metodach zwalczania bunt\u00f3w i powsta\u0144 ukrai\u0144skich, o rajdzie naszego bohatera narodowego Stefana Czarnieckiego, morduj\u0105cego wie\u015b za wsi\u0105, a\u017c do niemowl\u0119cia; o ob\u0142\u0119dnym ko\u0142owrocie wzajemnych odwet\u00f3w i kontrodwet\u00f3w, stanowi\u0105cych od paruset lat ponur\u0105 tre\u015b\u0107 historii polsko-ukrai\u0144skiej. Szczycimy si\u0119 polsk\u0105 tolerancj\u0105 &#8211; by p\u00f3\u0142g\u0119bkiem tylko wspomina\u0107, kiedy si\u0119 sko\u0144czy\u0142a i jak. Szczycimy si\u0119 tragicznym udzia\u0142em polskich \u017co\u0142nierzy w kampanii hiszpa\u0144skiej Napoleona &#8211; tak jakby Somosierra, rozgromienie \u017co\u0142nierzy broni\u0105cych niepodleg\u0142o\u015bci swej ojczyzny, by\u0142a kart\u0105 chwa\u0142y, a staramy si\u0119 zrobi\u0107, co mo\u017cna, by zapomnie\u0107 o ha\u0144bie Saragossy, lub j\u0105 zak\u0142ama\u0107.<\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Lipski napomina nas, aby\u015bmy nie wa\u017cyli si\u0119 zapomina\u0107 ani tym bardziej zak\u0142amywa\u0107 ciemnych kart polskiej historii:<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p>Nie wolno nam tak post\u0119powa\u0107! Ka\u017cde przemilczenie &#8211; staje si\u0119 oliw\u0105 do ognia megalomanii narodowej, jest chorob\u0105; ka\u017cde uchylenie si\u0119 od uznania w\u0142asnych win &#8211; jest niszczeniem etosu narodowego.<\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Pi\u0119kne to s\u0142owa. M\u0119drc\u00f3w napominania na niewiele si\u0119 jednak zdaj\u0105. Wystarcz\u0105 co najwy\u017cej do tego, by tu i \u00f3wdzie w szkolnym programie lub oficjalnym wyst\u0105pieniu pa\u0144stwowego dygnitarza znalaz\u0142a si\u0119 jaka\u015b marginalna wzmianka o tym czy owym, przykryta pudami zapewnie\u0144 o wielko\u015bci zas\u0142ug narodowych.<\/p>\n\n\n\n<p>W pewnym sensie takie teksty jak esej Lipskiego dostarczaj\u0105 sferze oficjalnej alibi i wyt\u0142umaczenia. Wszak o \u201eciemnych kartach\u201d, a raczej czarnych plamach ju\u017c zosta\u0142o powiedziane, co nale\u017cy \u2013 ustami tego czy innego \u201ekontrowersyjnego\u201d autora. W\u0142adza ma to wi\u0119c ju\u017c niejako z g\u0142owy. Spokojnie mo\u017ce si\u0119 zaj\u0105\u0107 tym, co lubi najbardziej, czyli \u201ebia\u0142ymi plamami\u201d. Ich kolorowanie to w jej poj\u0119ciu ca\u0142okszta\u0142t pa\u0144stwowych zobowi\u0105za\u0144 w zakresie odk\u0142amywania historii.<\/p>\n\n\n\n<p>Przewrotna to strategia. Niestety, powszechna. Ka\u017cdy kraj opowiada sobie swoj\u0105 histori\u0119, w kt\u00f3rej jawi si\u0119 jako wielki i pot\u0119\u017cny (je\u015bli ma imperialne dzieje) b\u0105d\u017a waleczny i niez\u0142omny (je\u015bli by\u0142 podbijany przez s\u0105siad\u00f3w). Gdyby zsumowa\u0107 narracje historyczne wszystkich kraj\u00f3w, to otrzymaliby\u015bmy groteskowy wykaz sprzeczno\u015bci. Swoi zawsze (prawie) niewinni \u2013 winni zawsze s\u0105siedzi. My dzielni i wierni \u2013 oni dzicy, brutalni i zdradzieccy. My \u2013 patrioci i m\u0119czennicy, oni \u2013 barbarzy\u0144cy i \u0142upie\u017ccy.<\/p>\n\n\n\n<p>Narracje historyczne powstawa\u0142y wszak na u\u017cytek w\u0142adzy i z natury rzeczy mia\u0142y charakter propagandowy. S\u0142awi\u0142y pa\u0144stwo i \u0142echta\u0142y pr\u00f3\u017cno\u015b\u0107 ludu, by tym bardziej, w przyp\u0142ywie \u201epatriotyzmu\u201d, lgn\u0105\u0142 do rz\u0105du. Zw\u0142aszcza za\u015b w czasie wojennej mobilizacji. Tylko najwi\u0119ksze narody, maj\u0105ce silne elity, sta\u0107 na to, aby w debacie publicznej odprawi\u0107 s\u0105d nad w\u0142asnymi dziejami.<\/p>\n\n\n\n<p>Sta\u0107 zreszt\u0105 od niedawna, bo nawet Niemcy, kt\u00f3rzy z niechlubnych powod\u00f3w wiod\u0105 prym w takich narodowych rozliczeniach, wzi\u0119li si\u0119 do nich na serio dopiero w katach 70. Prze\u0142omowe dla wyswobodzenia \u015bwiadomo\u015bci historycznej z rycerskiej zbroi pychy i propagandy by\u0142y procesy dekolonizacji, emancypacja czarnych w USA oraz rewolta studencka lat 1967-68. Nader przykrych rzeczy dowiedzieli si\u0119 wtenczas obywatele o swojej przesz\u0142o\u015bci. A mo\u017ce nie tyle dowiedzieli, ile sobie przypomnieli.<\/p>\n\n\n\n<p>Do dzi\u015b jednak lekcja szkolna w Anglii nie mo\u017ce nosi\u0107 tytu\u0142u \u201eZbrodnie Brytyjczyk\u00f3w w koloniach\u201d, a w Belgii \u201eZbrodnie belgijskie w Kongu\u201d. S\u0142owo \u201ezbrodnia\u201d przechodzi przez gard\u0142o tylko Niemcom, i to z \u201epopitk\u0105\u201d w postaci wspomnie\u0144 o wyp\u0119dzeniach i bombardowaniach alianckich.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wygl\u0105da Polska na tym tle? C\u00f3\u017c, nie mo\u017cemy si\u0119 mierzy\u0107 ze Skandynawami czy Niemcami, ale w gruncie rzeczy nie jest najgorzej. W por\u00f3wnaniu z ma\u0142ymi narodami, kt\u00f3re s\u0105 najbardziej zranione przez histori\u0119, a w rezultacie najbardziej zakompleksione i zak\u0142amane, wypadamy nie\u017ale. Jeszcze lepiej wygl\u0105damy za\u015b na tle kraj\u00f3w, kt\u00f3re nie praktykuj\u0105 wolnej debaty publicznej, gdy\u017c znaj\u0105 tylko ustroje autorytarne lub p\u00f3\u0142demokraktyczne. Mam na my\u015bli w szczeg\u00f3lno\u015bci Rosj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Polacy zdobyli si\u0119 na uczciwe przemy\u015blenie niekt\u00f3rych aspekt\u00f3w relacji polsko-\u017cydowskich oraz polsko-ukrai\u0144skich. Efekty s\u0105 wprawdzie elitarne i daleko do tego, by dzieci w szko\u0142ach uczono prawdy w tej materii, niemniej jeste\u015bmy niepor\u00f3wnanie dalej ni\u017c w czasach PRL. Post\u0119pu nie wida\u0107 natomiast w odk\u0142amywaniu historii stosunk\u00f3w Polski z Ko\u015bcio\u0142em. Ilu Polak\u00f3w wie, jak to si\u0119 w latach 30. polscy ksi\u0119\u017ca nie mogli nachwali\u0107 Hitlera i jego polityki wobec \u017byd\u00f3w albo cho\u0107by o tym, \u017ce razem z Niemcami napad\u0142a na Polsk\u0119 ko\u015bcielna S\u0142owacja, kt\u00f3rej dyktatorem by\u0142 umocowany tyle\u017c u Hitlera, co w Watykanie ks. Tiso?<\/p>\n\n\n\n<p>Takich pyta\u0144 mo\u017cna by w tej materii postawi\u0107 jeszcze wiele. M\u00f3wienie prawdy o dziejach Ko\u015bcio\u0142a katolickiego oraz jego poczynaniach w Polsce i w odniesieniu do Polski jest czym\u015b na razie zupe\u0142nie niewyobra\u017calnym. Nawet owa s\u0142ynna data 1410, kt\u00f3r\u0105 znaj\u0105 prawie wszyscy Polacy, nijak si\u0119 jako\u015b nie kojarzy ludziom z niekoniecznie sympatycznymi stosunkami Rzeczpospolitej z Rzymem. Tak jakby ci \u201eKrzy\u017cacy\u201d byli jakimi\u015b sekciarzami czy cholera wie co.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielko\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142czesnych narod\u00f3w wyra\u017ca si\u0119 w tym, \u017ce sta\u0107 je na uczciwe intelektualnie przemy\u015blenie w\u0142asnych dziej\u00f3w, w tym na empati\u0119 w stosunku do narod\u00f3w o\u015bciennych, z kt\u00f3rymi zwykle maj\u0105 d\u0142ug\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 histori\u0119 wojen. Niemniej i to nie sprawia, \u017ce historia staje si\u0119 \u201emagistra vitae\u201d. M\u0105dre nawi\u0105zywanie do historii, szukanie w przesz\u0142o\u015bci analogii do sytuacji wsp\u00f3\u0142czesnych jest mo\u017cliwe, lecz dane tylko najbardziej uczonym i najbardziej subtelnym g\u0142owom. Trzeba naprawd\u0119 du\u017co wiedzie\u0107, by skojarzy\u0107 wypadki aktualne z dawnymi i w dodatku dobrze oceni\u0107 r\u00f3\u017cnice stoj\u0105ce na przeszkodzie \u0142atwemu prowadzeniu analogii.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego historia uczy tylko m\u0105drych (nielicznych), pozosta\u0142ym za\u015b s\u0142u\u017cy za arsena\u0142 mit\u00f3w i rezerwuar retorycznych ozdobnik\u00f3w. Nie \u0142ud\u017amy si\u0119, \u017ce nauczanie historii sprawi, \u017ce ludzie b\u0119d\u0105 roztropniejsi. Tym bardziej gdy naucza si\u0119 historii interesuj\u0105cej ze stanowiska w\u0142adzy, czyli historii pa\u0144stw, dynastii i wojen. Prawdziwy sens nauczania historii jest etyczny i egzystencjalny. Studiuj\u0105c dzieje, p\u0142acimy trybut pami\u0119ci naszym przodkom \u2013 pami\u0119tamy o nich, tak jak sami przecie\u017c chcieliby\u015bmy, aby ca\u0142kiem o nas nie zapomniano.<\/p>\n\n\n\n<p>Czyni\u0105c tak, tworzymy wi\u0119\u017a mi\u0119dzy pokoleniami, odnajduj\u0105c swe \u017cycie w \u017cyciu naszych praojc\u00f3w i tym lepiej rozumiej\u0105c siebie, im lepiej zrozumie\u0107 zdo\u0142amy ich\u017ce. Dlatego historia nie tyle uczy \u017cycia, co o\u015bwietla nam drog\u0119 wstecz, kt\u00f3r\u0105 przeszli\u015bmy i kt\u00f3rej ostatnim odcinkiem by\u0142a nasza w\u0142asna biografia. Tak jak ka\u017cdy z nas \u017cyje za po\u015brednictwem w\u0142asnej pami\u0119ci, buduj\u0105cej \u015bwiadomo\u015b\u0107 siebie jako pewnej prze\u017cytej biografii, podobnie narody istniej\u0105 w pami\u0119ci i przez pami\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Oby tylko nie by\u0142a to pami\u0119\u0107 zak\u0142amana. Bo wtedy i nar\u00f3d b\u0119dzie k\u0142amliw\u0105 fikcj\u0105. Dlatego walka o prawd\u0119 historyczn\u0105 jest walk\u0105 o istnienie narodu. Dotyczy to i bia\u0142ych, i czarnych plam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Prof. Jan Grabowski i prof. Barbara Engelking, zas\u0142u\u017ceni badacze Zag\u0142ady, zostali pozwani przed s\u0105d. Filomena Leszczy\u0144ska, bratanica jednego z bohater\u00f3w zredagowanej przez pa\u0144stwa profesor\u00f3w obszernej monografii po\u015bwi\u0119conej stosunkom polsko-\u017cydowskim i losom ukrywaj\u0105cych si\u0119 \u017byd\u00f3w w dziewi\u0119ciu powiatach na po\u0142udniu okupowanej Polski, oskar\u017ca tw\u00f3rc\u00f3w o rzucanie fa\u0142szywych oskar\u017ce\u0144 na osob\u0119 jej stryja Edwarda Malinowskiego, so\u0142tysa wsi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":4977,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[619],"tags":[1028,1029],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4973"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4973"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4973\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4978,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4973\/revisions\/4978"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4977"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4973"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4973"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4973"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}