
{"id":5105,"date":"2021-04-06T14:41:07","date_gmt":"2021-04-06T12:41:07","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=5105"},"modified":"2021-04-06T14:55:53","modified_gmt":"2021-04-06T12:55:53","slug":"wiersze-i-debiut-poetycki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2021\/04\/06\/wiersze-i-debiut-poetycki\/","title":{"rendered":"Wiersze I (debiut poetycki)"},"content":{"rendered":"\n<p>Oto m\u00f3j poetycki coming out (powi\u0105zany z <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kraj\/2111597,1,przeciwko-panu-cogito.read\">atakiem na Herberta w dzisiejszym wydaniu &#8222;Polityki&#8221;<\/a>). Pisz\u0119 wiersze od czterdziestu lat, lecz nigdy nie mia\u0142em odwagi ich publikowa\u0107 (z wyj\u0105tkiem kilku fraszek i jednego <a href=\"https:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/2012\/07\/28\/na-kukwi\/\">\u201eutworu eksperymentalnego\u201d<\/a>). Teraz nam\u00f3wi\u0142 mnie stary przyjaciel. B\u0119dzie na niego, jakby co. Bardzo prosz\u0119 Was o szczere opinie \u2013 od nich uzale\u017cniam dalsze ekscesy z publikowaniem swoich wierszy.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Do odwa\u017cnych \u015bwiat nale\u017cy (podobno), wi\u0119c wypuszczam ten poetycki balon\npr\u00f3bny. Niech leci lub opada. Po\u015bwi\u0119\u0107cie, prosz\u0119, chwil\u0119 i przeczytajcie tych\nkilka drobiazg\u00f3w sprzed dekady lub dw\u00f3ch, a na ko\u0144cu bonus \u2013 sonecik covidowy!<\/p>\n\n\n\n<p>Jan Hartman<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">WIERSZE I<\/h2>\n\n\n\n<p><strong>\u0141\u00d3\u017bKO<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka bo ojczyzna wzywa<br>Dlaczego nie mog\u0119 tu zosta\u0107 <br>Ocean ko\u0142der i poduszek spieniony<br>Poch\u0142ania ca\u0142e moje \u017cycie borsucze<br>\u0141\u00f3\u017cko moja trumno \u0142\u00f3\u017cko m\u00f3j rydwanie<br>Tu \u015bni\u0119 o mi\u0142o\u015bci i truchlej\u0119 w koszmarach<br>Widocznie zgrzeszy\u0142em skoro musz\u0119 wsta\u0107<br>Wsta\u0144 i id\u017a synu oddaj mocz ku chwale ojczyzny<br>Uczesz w\u0142osy na znak tej nadziei<br>Co k\u0142adzie si\u0119 spa\u0107 ostatnia<br>Wi\u0119c id\u0119 w nadziei powrotu<br>Kochany ja wr\u00f3c\u0119 do ciebie do siebie<br>Jak wraca syn i \u017co\u0142nierz i kochanek bo<br>Z bar\u0142ogu wyszed\u0142e\u015b i w bar\u0142ogu scze\u017aniesz<br>Oto wielka tajemnica wiary kurwa jej ma\u0107<\/p>\n\n\n\n<p><strong>NE ME QUITTE PAS<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0144 i id\u017a sobie ju\u017c nie chc\u0119<br>\u017beby pier\u015b kt\u00f3rej pragn\u0105\u0142em<br>Zlepia\u0142a mi palce potem albo mlekiem<br>\u017beby tw\u00f3j oddech kt\u00f3ry ch\u0142on\u0105\u0142em<br>Dusi\u0142 mnie wilgotnym ci\u0119\u017carem<br>\u017beby twe s\u0142owa w kt\u00f3rych czyta\u0142em \u017c\u0105dz\u0119<br>Dr\u0119czy\u0142y moj\u0105 g\u0142ow\u0119 spragnion\u0105 ju\u017c snu<br>Id\u017a sobie i nie wracaj a\u017c ci\u0119 zn\u00f3w zapragn\u0119<br>Nie odchod\u017a nigdy mnie nie zostawiaj<br>Nie id\u017a dalej ni\u017c do \u0142azienki bo co b\u0119dzie<br>Gdy zn\u00f3w zostan\u0119 tu sam bez twoich ramion<br>Po prostu nie odchod\u017a mimo wszystko<\/p>\n\n\n\n<p><strong>KOCHA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119c powiadasz, \u017ce kochasz acha<br>Czyli wyssiesz jad \u017cmii z mojej rany<br>I wytrwasz do zgonu na oddziale<br>I wymienisz z piel\u0119gniark\u0105 tragiczne spojrzenia<br>I kupisz sobie co\u015b czarnego na pogrzeb<br>I zdejmiesz stanik a potem majtki<br>I zrobisz mi kanapk\u0119 z twaro\u017ckiem<br>I podasz mi dziecko z u\u015bmiechem nie upu\u015b\u0107<br>I powiesz \u017ce si\u0119 starzej\u0119 lecz ty mimo wszystko<br>I po\u015bwi\u0119cisz inne mi\u0142o\u015bci zapi\u0119ta pod szyj\u0119 <br>Bohaterko szanta\u017cystko aniele <br>I powiesz \u017ce mnie nienawidzisz<br>\u017be zmarnowa\u0142a\u015b przeze mnie \u017cycie<br>\u017be tamten dawa\u0142 ci wi\u0119cej ale by\u0142a\u015b g\u0142upia<br>\u017be nigdy mnie nie zdradzi\u0142a\u015b a szkoda<br>\u017be by\u0142em dla ciebie wszystkim daremnie<br>Wi\u0119c lepiej nie kochaj ju\u017c wcale<br>Niech \u015bciany nie s\u0142ysz\u0105 tych krzyk\u00f3w<br>Syren mi\u0142o\u015bci i rozpaczy ma\u0142ych ludzi<br>Za ka\u017cd\u0105 \u015bcian\u0105 \u015bpi\u0105 cudze dzieci<br>Wi\u0119c b\u0105d\u017a cicho moja droga b\u0105d\u017a cicho<\/p>\n\n\n\n<p><strong>PAN COITO<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pan Coito domaga si\u0119 szacunku<br>Gdy\u017c poddany w\u0142adzy swych potrzeb<br>Cierpi m\u0119ki i upokorzenia oraz realizuje<br>Realizuje siebie a nawet przed\u0142u\u017ca gatunek<br>Pan Coito ma prawo istnienia<br>Coitalne prawo ludzkiego zwierz\u0119cia<br>Prawo przyrody ponad innymi prawami<br>Daje \u015bwiadectwo erekcji i ejakulacji<br>Dzier\u017cy pa\u0142k\u0119 w sztafecie pokole\u0144<br>Wi\u0119c odwal si\u0119 od Pana Coito<br>Kt\u00f3ry jest nieszcz\u0119\u015bliwy i nierozumiany<br>Odwal si\u0119 od jego g\u0142upoty<br>Pozw\u00f3l mu \u017cy\u0107 swoje marne \u017cycie<br>I nie b\u0105d\u017a pan taki Cogito <br>Bo i tak nikt ci nie uwierzy<\/p>\n\n\n\n<p><strong>ROZMOWA \u017bYDOWSKIM OJCEM<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kto pozwoli\u0142 ci prze\u017cy\u0107 przecie\u017c<br>Tylko \u015bmier\u0107 by\u0142a wierno\u015bci\u0105 tym<br>Kt\u00f3rych wydali wywie\u017ali zabili<br>Kogo zabi\u0142e\u015b by \u017cy\u0107 i po co skoro<br>Nie da si\u0119 z tym \u017cy\u0107 jeste\u015b cieniem<br>Krwawym cieniem wstydu niepami\u0119ci<br>Oni za ciebie umarli ty prze\u017cy\u0142e\u015b za nich<br>Oni maj\u0105 szcz\u0119\u015bcie \u017ce nie zdo\u0142ali<br>A ty stan\u0105\u0142e\u015b przy Niemcach<br>Jak oni prze\u017cy\u0142e\u015b bezprawnie i zdradziecko<br>Nie mamy prawa \u017cy\u0107 po tamtym<br>Do czwartego pokolenia b\u0119dzie \u015bciga\u0107 nas kl\u0105twa<br>Przekl\u0119ci kt\u00f3rzy przetrwali \u015bwi\u0119ci kt\u00f3rzy zgin\u0119li<br>Takie jest okrutne prawo historii i honoru<br>Nie ud\u017awigniesz tego musisz zapomnie\u0107<br>I ja musz\u0119 zapomnie\u0107 albo si\u0119 powiesi\u0107<br>Kto by mia\u0142 odwag\u0119 kto by by\u0142 tak \u015bmieszny<br>Zdradzi\u0142e\u015b i \u017cyjesz c\u00f3\u017c sta\u0142o si\u0119 co zrobi\u0107<br>Umrzesz i tak do\u0142\u0105czysz do nich wybacz\u0105<br>Ja te\u017c wybacz\u0119 bo sobie wybacza si\u0119 s\u0142odko<br>\u2026<br>Pierdolisz synu pierdolisz<\/p>\n\n\n\n<p><strong>ZWIERZ\u0104TKO<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zwierz\u0105tko bez twarzy patrzy czujnie<br>Podryguj\u0105c i w\u0119sz\u0105c nieludzkim noskiem<br>M\u0105dre m\u0105dro\u015bci\u0105 Darwina unosi \u0142ebek<br>Ono wie co naprawd\u0119 wa\u017cne i po si\u0119 \u017cyje<br>Patrzy w oczy karmodajnym b\u00f3stwom <br>Bezwzgl\u0119dne i gotowe na wszystko <br>Ma\u0142e lecz mocne kosmiczn\u0105 komuni\u0105<br>Wielkie i wrogie jest jego imperium<br>Patrz mi w oczy zwierz\u0105tko nieme<br>A\u017c zejd\u0119 ze szczytu swej samotnej pychy<br>I zrobi\u0119 to co przystoi drapie\u017ccy<br>Patrz mi w oczy czujne niedowierzaj\u0105ce<br>Nieludzkie oskar\u017caj\u0105ce i chciwe<br>Nim ci\u0119 zar\u017cn\u0119 w porz\u0105dku natury<br>Mam dla ciebie marchew przekupstwa<br>B\u0119dziesz jad\u0142o jad\u0142o zapami\u0119tale<br>Pyskiem m\u0142\u00f3c\u0105c wytrzeszczone w nico\u015b\u0107<br>B\u0119dziesz \u017car\u0142o tak po wieki wiek\u00f3w<br>P\u00f3ki ziemia b\u0119dzie rodzi\u0107 marchwie<br>P\u00f3ki nie skr\u0119c\u0119 ci karku z chrupotem<br>Zwierz\u0105tko wulgarne zdrowe szcz\u0119\u015bliwe<\/p>\n\n\n\n<p><strong>MILCZ\u0104<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Milcz\u0105 rzeczy rozpalone gonitw\u0105 atom\u00f3w<br>Milcz\u0105 atomy uwi\u0119zione w rzeczach jak oszala\u0142e ryby<br>W sieci okrutnego rybaka milcz\u0105 gwiazdy p\u0119dz\u0105ce<br>Buchaj\u0105ce w bezbo\u017cn\u0105 pustk\u0119 chaosu piece<br>Milcz\u0105 zwierz\u0119ta rycz\u0105ce i ptaki krzykliwe<\/p>\n\n\n\n<p>Bestie p\u0119dzone g\u0142odem i chuci\u0105 milcz\u0105<br>Nic si\u0119 nie wy\u0142ania nic si\u0119 nie wyra\u017ca<br>Milcz\u0105 ludzie nawet ci milcz\u0105cy milcz\u0105<br>Szkoda gada\u0107 do tego obrazu szkoda milcze\u0107<br>To nie pomo\u017ce nic nie pomo\u017ce<\/p>\n\n\n\n<p>Z dwojga z\u0142ego nic nie m\u00f3w<br>Cisza najpi\u0119kniej najszpetniej k\u0142amie<\/p>\n\n\n\n<p><strong>KONCERT<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Niewinna jest muzyka za nic nie odpowiada<br>Rz\u0119zi, skrzypi, b\u0119bni i p\u0119dzi A dok\u0105d a po co<br>Po nic dla draki bum bum pitu pitu<br>Jak gaworzenie dziecka byle bez sensu<br>Byle bez sensu nie my\u015ble\u0107 oto jest idea<br>Otworzy\u0107 cisz\u0119 wieczno\u015bci z ha\u0142asem<br>Uwie\u015b\u0107 i wystraszy\u0107 syn\u00f3w cz\u0142owieczych<br>Zatrzyma\u0107 w pozaczasie na chwil\u0119 z\u0142udzenia<br>Udr\u0119czy\u0107 daremnym uczuciem oszuka\u0107<br>Ju\u017c ko\u0144czy orkiestra t\u0142uste \u0142apy czekaj\u0105 <\/p>\n\n\n\n<p>Czy ju\u017c mo\u017cna klaska\u0107? Czy koniec nareszcie?<br>Oklaski s\u0105 muzyk\u0105 plemienia gro\u017an\u0105<br>Jak dzidy podniesione na wroga w\u015br\u00f3d wrzasku<br>Zak\u0142\u00f3camy cisz\u0119 zas\u0142u\u017cyli\u015bmy na \u015bmier\u0107<\/p>\n\n\n\n<p><strong>KORONA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Bez wojny niech zaraza wojn\u0105 b\u0119dzie!<br>Tak nam przecie\u017c brak\u0142o \u017cycia w tym \u017cyciu<br>Tak przecie\u017c nam brak\u0142o sensu w tym piciu<br>Niech\u017ce Ariadna pr\u0119dzej ni\u0107 sw\u0105 prz\u0119dzie!<\/p>\n\n\n\n<p>Niech to wszystko potoczy si\u0119 szcz\u0119\u015bliwie<br>Kto ma ju\u017c umrze\u0107, niech umiera \u017cwawo <br>Z\u0142y \u015bwiat zaro\u015bnie krzakami i traw\u0105<br>Czy\u0144 korono moj\u0105 zemst\u0119 gorliwie<\/p>\n\n\n\n<p>W waszej trwodze moja urasta nadzieja<br>Przetrwam bez straty, licho mnie oszcz\u0119dzi<br>Ze swej niwy nie oddam ziemi pi\u0119dzi<\/p>\n\n\n\n<p>Upadki moje sp\u0142a\u0107cie koronami!<br>Za moje to krzywdy ludzko\u015b\u0107 dzi\u015b j\u0119czy<br>To moj\u0105 g\u0142ow\u0119 los koron\u0105 zwie\u0144czy<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Oto m\u00f3j poetycki coming out (powi\u0105zany z atakiem na Herberta w dzisiejszym wydaniu &#8222;Polityki&#8221;). Pisz\u0119 wiersze od czterdziestu lat, lecz nigdy nie mia\u0142em odwagi ich publikowa\u0107 (z wyj\u0105tkiem kilku fraszek i jednego \u201eutworu eksperymentalnego\u201d). Teraz nam\u00f3wi\u0142 mnie stary przyjaciel. B\u0119dzie na niego, jakby co. Bardzo prosz\u0119 Was o szczere opinie \u2013 od nich uzale\u017cniam dalsze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":5113,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[1067,1066,1068],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5105"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5105"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5105\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5112,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5105\/revisions\/5112"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5113"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5105"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5105"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5105"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}