
{"id":5196,"date":"2021-05-21T11:25:05","date_gmt":"2021-05-21T09:25:05","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=5196"},"modified":"2021-05-21T12:11:15","modified_gmt":"2021-05-21T10:11:15","slug":"emigrowac-czy-czekac-na-swit","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2021\/05\/21\/emigrowac-czy-czekac-na-swit\/","title":{"rendered":"Emigrowa\u0107 czy czeka\u0107 na \u015bwit?"},"content":{"rendered":"\n<p>Przegrali\u015bmy nasz\u0105 walk\u0119. Polska, tak jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 kraj\u00f3w \u015bwiata, jest zwyczajn\u0105 oligarchi\u0105, mi\u0119dlon\u0105 w lepkich \u0142apach chciwych i zdemoralizowanych cwaniak\u00f3w. Bezwstydny cynizm i z\u0142odziejstwo roz\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na dobre na pa\u0144stwowej niwie, a wolno\u015b\u0107 i praworz\u0105dno\u015b\u0107 na powr\u00f3t sta\u0142y si\u0119 nierealnym nimbem nad g\u0142owami marzycieli.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Utracili\u015bmy niepodleg\u0142o\u015b\u0107 na rzecz cynicznej zgrai politycznych bezwstydnik\u00f3w oraz tej przera\u017caj\u0105cej hordy przebiera\u0144c\u00f3w, brutalnie wykorzystuj\u0105cych ludzki strach przed \u015bmierci\u0105, by sprzedawa\u0107 maluczkim haniebn\u0105 ciemnot\u0119, tumani\u0107, obezw\u0142adnia\u0107 i wy\u0142udza\u0107 op\u0142aty za wst\u0119p do raju.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie uda\u0142o si\u0119. Nasza po\u017ca\u0142owania godna nieudolno\u015b\u0107 i niezdolno\u015b\u0107 do podj\u0119cia odpowiedzialno\u015bci za kraj sprawi\u0142y, \u017ce gangsterzy polityczni i nie tylko polityczni zn\u00f3w s\u0105 g\u00f3r\u0105 i maj\u0105 przed sob\u0105 kolejne lata \u017cerowania, bekania i rechotu. Czy mamy patrze\u0107, jak tworz\u0105 swoj\u0105 cywilizacj\u0119 pychy i bezwstydu, depcz\u0105c wszystko, co cho\u0107 troch\u0119 wystaje ponad ich p\u0142askie horyzonty, czyli w\u0142a\u015bciwie wszystko, co etyczne, m\u0105dre i sprawiedliwe? Mo\u017ce obr\u00f3ci\u0107 si\u0119 na pi\u0119cie i wyjecha\u0107? Rzuci\u0107 ten kraj, kt\u00f3ry tak potwornie zawi\u00f3d\u0142 sam siebie i \u015bwiat? Kraj, kt\u00f3ry swoim bezprzyk\u0142adnym egoizmem i chciwo\u015bci\u0105 oraz pogard\u0105 dla w\u0142asnych demokratycznych osi\u0105gni\u0119\u0107 trwale skompromitowa\u0142 si\u0119 w oczach lepszego \u015bwiata, kt\u00f3rego progi ju\u017c mia\u0142 przekroczy\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Jaki sens ma \u017cycie w Polsce brutalnie zaw\u0142aszczonej przez Kaczy\u0144skiego i jego postkomunistyczn\u0105 i neokomunistyczn\u0105 zgraj\u0119? Po co siedzie\u0107 w tym zmartwychwsta\u0142ym PRL? Czy nie lepiej by\u0107 nikim na Zachodzie ni\u017c zerem w neopeerelowskiej Polsce? Po kl\u0119sce opozycji to pytanie jest powa\u017cne i realne.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdybym by\u0142 m\u0142ody i wchodzi\u0142 w\u0142a\u015bnie w doros\u0142e \u017cycie, mog\u0105c wybiera\u0107 i przebiera\u0107 w scenariuszach \u017cycia, by\u0107 mo\u017ce bym z kraju wyjecha\u0142. Dziwi\u0119 si\u0119 czasem, \u017ce tego nie uczyni\u0142em zaraz po studiach. Wszak mo\u017cliwo\u015bci by\u0142y. Niejeden wyjecha\u0142 po roku &#8217;89 i wcale nie wyszed\u0142 na tym \u017ale. Nawet lepiej ni\u017c teraz, kiedy wsz\u0119dzie t\u0142umy Polak\u00f3w. A jednak ani ja, ani ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 moich koleg\u00f3w i kole\u017canek nie my\u015bleli\u015bmy nawet o emigracji w te dni chwa\u0142y i nadziei, na kt\u00f3re przypad\u0142a nasza wczesna doros\u0142o\u015b\u0107. Zaczyna\u0142a si\u0119 nowa, wolna Polska, a my w\u0142a\u015bnie ko\u0144czyli\u015bmy studia. Zapach wiosny, wiosny politycznej, ba, historycznej, upaja\u0142 nas wszystkich.<\/p>\n\n\n\n<p>Szalone lata dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105te pozwala\u0142y na wszystko. Na picie piwa w miejscach publicznych, palenie gdzie popadnie, sprzedawanie bez rachunk\u00f3w, produkowanie bez norm, wywo\u017cenie \u015bmieci do lasu i \u015bpiewanie piosenek z brzydkimi s\u0142owami. Ten luz nie m\u00f3g\u0142 trwa\u0107 wiecznie, bo przecie\u017c anarchia zawsze kogo\u015b krzywdzi i na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 warta jest tyle co rozpasanie i korupcja w jednym.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, radosna anarchiczno\u015b\u0107 pierwszych lat transformacji nie zamieni\u0142a si\u0119 w przyjazny liberalny \u0142ad. Niedane nam by\u0142o wzi\u0105\u0107 w swoje r\u0119ce naszych miast i gmin, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o pa\u0144stwie. Nie by\u0142o dane, a mo\u017ce nie chcieli\u015bmy. Instytucje nie sta\u0142y si\u0119 proste, pomocne i sympatyczne. Z roku na rok g\u0119stnia\u0142 g\u0105szcz przepis\u00f3w i dziwnych urz\u0119d\u00f3w, a proces zbli\u017cania si\u0119 do Europy jeszcze to wielkie regulowanie pog\u0142\u0119bia\u0142. Zrazu dobrotliwy i jakby niewinny klerykalizm t\u0119\u017ca\u0142 z roku na rok, zmieniaj\u0105c si\u0119 w zorganizowany system powszechnej indoktrynacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednocze\u015bnie Polska stawa\u0142a si\u0119 \u0142upem. Wielkie zak\u0142ady i zwi\u0105zki zawodowe bra\u0142y swoje, Ko\u015bci\u00f3\u0142 bra\u0142 swoje, rolnicy brali swoje. Swoje wzi\u0119li r\u00f3wnie\u017c r\u00f3\u017cnego autoramentu cwaniacy, kontynuuj\u0105cy pi\u0119kne kariery partyjne w nowych i jeszcze bardziej intratnych bran\u017cach. Powoli, z roku na rok, Polska zacz\u0119\u0142a p\u0119ka\u0107. Powia\u0142y nowe wiatry. Kto z Bogiem, kto z wielkim przemys\u0142em lub z tym prza\u015bnym, peeselowskim, temu wiatr w plecy. Kto ze szcz\u0119k\u0105 na chodniku, kto za biureczkiem w skromnym urz\u0119dzie lub w piel\u0119gniarskim fartuchu, temu wiatr w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zadawali\u015bmy sobie pyta\u0144, jakiej Polski chcemy, a politycy zaj\u0119ci byli NATO, Uni\u0105 Europejsk\u0105 i kryzysem. Zreszt\u0105 kto by tam si\u0119 przejmowa\u0142 przysz\u0142o\u015bci\u0105. Mieli\u015bmy swojego papie\u017ca, pe\u0142ne p\u00f3\u0142ki i paszporty, wi\u0119c wszystko musia\u0142o i\u015b\u0107 w dobrym kierunku. Lecz cho\u0107 ta Polska nie mia\u0142a przyw\u00f3dc\u00f3w, troch\u0119 sobie dryfuj\u0105c (jednak z grubsza na Zach\u00f3d), i cho\u0107 si\u0119 w niewidzialny spos\u00f3b dzieli\u0142a na zwyci\u0119zc\u00f3w i pokonanych, na miastowych i wsiowych, na katolik\u00f3w i wolnomy\u015blicieli, to jednak by\u0142o nam dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>A dzi\u015b, w stanie dojrza\u0142ym, ta Polska po przej\u015bciach pokazuje swoje zm\u0119czone oblicze. Jak \u017cy\u0142y i ko\u015bci wysz\u0142y stare podzia\u0142y klasowe i geopolityczne. Tu zab\u00f3r rosyjski, tam austriacki. Tu narodowi katolicy, tam nowocze\u015bni Polacy. Polacy \u201enormalni\u201d i Polacy \u201eprawdziwi\u201d. No i policzyli\u015bmy si\u0119: kto w nowej Polsce zyska\u0142, a kto straci\u0142. Zrobi\u0142o si\u0119 niemi\u0142o. M\u0142oda demokracja si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Przyszed\u0142 czas otwartej walki o swoje. Ju\u017c nie z pa\u0144stwem, kt\u00f3re ma da\u0107 podwy\u017cki, lecz z t\u0105 \u201edrug\u0105 Polsk\u0105\u201d, a wi\u0119c z obc\u0105, nieakceptowan\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 spo\u0142ecze\u0144stwa. Tak, zn\u00f3w znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w stadium trwa\u0142ego konfliktu spo\u0142ecznego. Nie widziano czego\u015b takiego od wojny, cho\u0107 jak pomy\u015ble\u0107 trze\u017awo, kiedy\u015b to wszystko musia\u0142o przecie\u017c wyle\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy Polska sta\u0142a si\u0119 przez to krajem, z kt\u00f3rego chce si\u0119 ucieka\u0107? Kto\u015b zaanga\u017cowany w medialn\u0105 wojn\u0119 i \u015bledz\u0105cy rytua\u0142y pogardy odprawiane przez PiS mo\u017ce faktycznie mie\u0107 ju\u017c dosy\u0107. Odruch ucieczki wzbudzaj\u0105 w nas cyniczni politycy, j\u0105trz\u0105cy i siej\u0105cy niepokoje spo\u0142eczne. Przera\u017caj\u0105 nas chamy i warcho\u0142y z poselskimi legitymacjami. Tabloidowe seriale wywo\u0142uj\u0105 md\u0142o\u015bci. Mniejsze i wi\u0119ksze afery odbieraj\u0105 wiar\u0119 w instytucje i podkopuj\u0105 zaufanie do pa\u0144stwa. Obr\u0119cz biurokracji zaciska si\u0119 na naszych skroniach, gdy tylko g\u0142owa zapali si\u0119 do jakiego\u015b projektu.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko czy jest dok\u0105d ucieka\u0107? Czy atmosfera polityczna Wielkiej Brytanii, Francji albo W\u0142och jest naprawd\u0119 lepsza? W ostatnich latach z pewno\u015bci\u0105 nie. Ba, r\u00f3wnie\u017c konflikty spo\u0142eczne maj\u0105 tam ostrzejszy przebieg, \u0142\u0105cznie z gwa\u0142townymi zamieszkami ulicznymi, jakich my nawet nie zakosztowali\u015bmy w wolnej Polsce. Mo\u017ce wi\u0119c nie ma po co tam jecha\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak jest co\u015b na ulicach Rzymu, Amsterdamu czy Pary\u017ca, \u017ce tak \u201eliekczie dysziet czie\u0142owiek\u201d. Co to za dziwne uczucie, co to za swoboda? Ano to taka pewno\u015b\u0107, \u017ce bez wzgl\u0119du na to, kim jeste\u015b, nikt ci\u0119 nie b\u0119dzie zaczepia\u0142 i bi\u0142. Mo\u017cesz by\u0107 gejem lub punkiem, lewakiem lub prawakiem, a \u017caden bydlak do ciebie nie podleci z wyzwiskami i pi\u0119\u015bciami. Mo\u017cesz si\u0105\u015b\u0107 na chodniku, mo\u017cesz i\u015b\u0107 na koncert albo na demonstracj\u0119 polityczn\u0105 i jako\u015b nic ci nie grozi. Wszyscy wok\u00f3\u0142 jakby si\u0119 zm\u00f3wili, \u017ce akceptuj\u0105 wielo\u015b\u0107 i r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 i nie chc\u0105 jedni drugim urz\u0105dza\u0107 \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielokulturowo\u015b\u0107 jest tak oczywista jak dla nas oczywista jest monotonia rodzimej fasolki po breto\u0144sku i ruskich pierog\u00f3w od morza do Tatr. Jest tak jako\u015b \u0142atwiej, naturalniej, \u017cyczliwiej wok\u00f3\u0142 nas. I nawet jak nie ma pieni\u0119dzy, to wsz\u0119dzie pe\u0142no ciekawych i fajnych rzeczy, w kt\u00f3rych mo\u017cna uczestniczy\u0107 za darmo albo si\u0119 po prostu przy\u0142\u0105czy\u0107 do ludzi, kt\u00f3rzy co\u015b ciekawego robi\u0105. W tych szcz\u0119\u015bliwych krajach wsz\u0119dzie drzwi si\u0119 otwieraj\u0105 i wszyscy si\u0119 szanuj\u0105. A w Polsce? Nieufno\u015b\u0107, poczucie zagro\u017cenia, wszechobecna ostro\u017cno\u015b\u0107 i przezorno\u015b\u0107. Napi\u0119cie. Taka brzydka, dorobkiewiczowska za\u015bciankowo\u015b\u0107. No nic, tylko wyjecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak nie polecam emigracji. Bo cho\u0107 Polska jest krajem pe\u0142nym cham\u00f3w i oprych\u00f3w, niewolnym od ciemnoty i zacofania, to jak ma\u0142o kt\u00f3re miejsce na ziemi jest nasz kraj miejscem stawania si\u0119 przysz\u0142o\u015bci. Wielkie nierozstrzygni\u0119cie ma swoje j\u0105dro. W Europie tym j\u0105drem jest samo jej centrum \u2013 zagadkowa Polska, z kt\u00f3rej nie wiadomo jeszcze co wyro\u015bnie. Klucz do w\u0142asnej przysz\u0142o\u015bci wci\u0105\u017c trzymamy w gar\u015bci, cho\u0107 brakuje nam determinacji, by go u\u017cy\u0107. Ale to si\u0119 zmieni. W b\u00f3lach ponurej wojny politycznej rodzi si\u0119 co\u015b nowego i innego. I je\u015bli zawalczymy o swoje, mo\u017ce i my b\u0119dziemy wolnym krajem wolnych ludzi, gdzie nikt nie musi si\u0119 ba\u0107, \u017ce oberwie, a za to ka\u017cdy \u017cyje sobie jak lubi. A w dodatku krajem, kt\u00f3ry odgad\u0142 trendy przysz\u0142o\u015bci i prosperuje lepiej od innych.<\/p>\n\n\n\n<p>Mieszkaj\u0105c na Zachodzie, masz poczucie, \u017ce wszystko tu jest ju\u017c urz\u0105dzone i \u017ce ten pi\u0119kny \u015bwiat doskonale mo\u017ce obej\u015b\u0107 si\u0119 bez ciebie. Nawet je\u015bli nie czujesz si\u0119 ju\u017c obco, to przecie\u017c nie jest to miejsce, gdzie wschodzi nowe, lecz raczej takie, gdzie zachodzi stare. Bo\u0107 Zach\u00f3d to Zach\u00f3d. Dlatego Polacy, kt\u00f3rzy wyjechali, cho\u0107 widz\u0105 z oddalenia sw\u00f3j kraj jeszcze brzydszym, ni\u017c jest naprawd\u0119 (bo przecie\u017c w pryzmacie medi\u00f3w nie \u0142adnieje), chcieliby kiedy\u015b wr\u00f3ci\u0107. Kiedy\u015b, bo na razie jakby nie ma do czego. A je\u015bli do tego kto\u015b jeszcze lubi zapali\u0107 trawk\u0119 albo jest gejem czy lesbijk\u0105, to doprawdy lepiej by ju\u017c zosta\u0142, gdzie go tam \u017cycie ponios\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Niech no tylko jednak zrobi si\u0119 wiosna! A polityczna wiosna jest wtedy, gdy pomimo demonstracji i rz\u0105dowych kryzys\u00f3w wszyscy czuj\u0105, \u017ce maj\u0105 swoje wsp\u00f3lne pa\u0144stwo, kt\u00f3re traktuje wszystkich tak samo i szanuje swobody osobiste ka\u017cdego cz\u0142owieka, bez wzgl\u0119du na jego przekonania i styl \u017cycia. W\u0142adz\u0119 nie z boskiego, lecz ludzkiego nadania i prawa nie \u201enaturalne\u201d, lecz zrozumia\u0142e i sprawiedliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>W takim kraju nikt nie ma gorzej ani trudniej dlatego, \u017ce nie wyznaje tej wiary, kt\u00f3r\u0105 wyznaje wi\u0119kszo\u015b\u0107, inaczej si\u0119 ubiera lub ma inne preferencje seksualne. Sprawy, kt\u00f3re dziel\u0105 ludzi etycznie w spos\u00f3b trwa\u0142y, pozostawione s\u0105 sumieniom obywateli, a politycy nie nadu\u017cywaj\u0105 swojej w\u0142adzy, by wcieli\u0107 w materi\u0119 prawa sw\u00f3j \u015bwiatopogl\u0105d. W takim sympatycznym, wolnym kraju nie ma znaczenia, czy jeste\u015b w wi\u0119kszo\u015bci, czy w mniejszo\u015bci pod takim b\u0105d\u017a innym wzgl\u0119dem \u015bwiatopogl\u0105dowym albo kulturowym. Nikt nie pragnie dominowa\u0107 nad innymi ani spycha\u0107 mniejszo\u015bci do getta przestrzeni prywatnej. Ka\u017cdy jest sob\u0105 i w domu, i na ulicy, i w instytucjach. Katolicy id\u0105 w procesji, gejowskie ma\u0142\u017ce\u0144stwa id\u0105 ulic\u0105, trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119k\u0119, a atei\u015bci przemawiaj\u0105 publicznie przeciwko wierze. Wszyscy si\u0119 spieraj\u0105, lecz nikt nikogo nie chce zamyka\u0107 i delegalizowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy mamy szans\u0119 na prawdziw\u0105, opart\u0105 na szacunku dla r\u00f3wnych praw wolno\u015b\u0107 i swobod\u0119 bycia w naszym kraju? Mamy \u2013 i to w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce tak wielu spo\u015br\u00f3d nas pozna\u0142o Zach\u00f3d i wie z do\u015bwiadczenia, na czym to polega. W swej masie Polacy mo\u017ce jeszcze do ko\u0144ca nie pojmuj\u0105, \u017ce sprawiedliwe spo\u0142ecze\u0144stwo to takie, w kt\u00f3rym wolno ka\u017cdemu wszystko, dop\u00f3ki nie krzywdzi i nie dyskryminuje innych. Poj\u0119li jednak\u017ce doskonale, czym jest r\u00f3wno\u015b\u0107 i jak\u0105 warto\u015bci\u0105 jest ochrona prywatno\u015bci. Nie chc\u0105, by im ktokolwiek zagl\u0105da\u0142 do \u0142\u00f3\u017cek ani innych mebli.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105dz\u0119, \u017ce to ju\u017c po\u0142owa sukcesu. Druga po\u0142owa polega na zrozumieniu, \u017ce swoje pogl\u0105dy i to\u017csamo\u015b\u0107 mo\u017cna manifestowa\u0107 publicznie i formalizowa\u0107 w spos\u00f3b, kt\u00f3ry nie pozostawi w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce pa\u0144stwo tak\u0105 w\u0142a\u015bnie to\u017csamo\u015b\u0107 i dostrzega, i szanuje na r\u00f3wni z innymi. Tego w\u0142a\u015bnie dotyczy sp\u00f3r o zwi\u0105zki partnerskie, cho\u0107 brakuje nam jeszcze zdolno\u015bci wys\u0142owienia jego meritum. Dlatego skupiamy si\u0119 na takich rzeczach jak prawo do informacji medycznej czy dziedziczenie, gdy tak naprawd\u0119 chodzi o co\u015b innego \u2013 o prawo obywateli do innej ni\u017c ma\u0142\u017ce\u0144stwo formy uznania ich zwi\u0105zk\u00f3w na tej tylko podstawie, \u017ce sobie tego \u017cycz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Dopiero gdy pa\u0144stwo rozumie\u0107 b\u0119dzie, \u017ce ka\u017cde \u017cyczenie grupy obywateli, kt\u00f3rego spe\u0142nienie nie powoduje krzywdy innych obywateli, jest dla niego rozkazem, b\u0119dzie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107, \u017ce \u017cyjemy w prawdziwie wolnym spo\u0142ecze\u0144stwie. A zrozumie to wtedy, gdy t\u0119 ide\u0119 moraln\u0105 b\u0119dziemy w nim zaszczepia\u0107 i umacnia\u0107. Potrwa to\u00a0jeszcze wiele lat, ale warto mie\u0107 nadziej\u0119 i robi\u0107 swoje.<\/p>\n\n\n\n<p>W smutnym, szarym krajobrazie politycznym i spo\u0142ecznym posttraumatycznej Polski, w kt\u00f3rej historia wyt\u0119pi\u0142a naturaln\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107, zast\u0119puj\u0105c j\u0105 ot\u0119piaj\u0105c\u0105 kulturow\u0105 uniformizacj\u0105, potrzebujemy ca\u0142ej t\u0119czy barw cz\u0142owiecze\u0144stwa i ca\u0142ej r\u00f3\u017cy wiatr\u00f3w wszelkich pr\u0105d\u00f3w kulturowych i styl\u00f3w \u017cycia. W jednorodnym, ideowo i kulturowo zabetonowanym spo\u0142ecze\u0144stwie nikt nie jest wolny i nikt nie jest sob\u0105. \u017byje si\u0119, \u201ebo si\u0119 \u017cyje\u201d. Tylko w wielobarwnej demokracji poczu\u0107 mo\u017cna swojsko\u015b\u0107 i rado\u015b\u0107 bycia z innymi. Bo ka\u017cdy tam m\u00f3wi ka\u017cdemu: ja jestem u siebie i ty jeste\u015b u siebie. Bez tego drugiego cz\u0142onu \u201ety jeste\u015b u siebie\u201d, skierowanego do kogo\u015b nieco albo i bardzo innego ni\u017c my sami, nasza w\u0142asna to\u017csamo\u015b\u0107 jest tylko po\u0142owiczna i niedojrza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Taka Polska b\u0119dzie. I nikt z niej nie zechce ucieka\u0107. Wr\u0119cz przeciwnie \u2013 do takiej Polski Polacy b\u0119d\u0105 wraca\u0107. Bo d\u0142u\u017cej klasztora ni\u017ali przeora. Po najd\u0142u\u017cszej cho\u0107by kaczystowskiej nocy nadejdzie \u015bwit.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przegrali\u015bmy nasz\u0105 walk\u0119. Polska, tak jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 kraj\u00f3w \u015bwiata, jest zwyczajn\u0105 oligarchi\u0105, mi\u0119dlon\u0105 w lepkich \u0142apach chciwych i zdemoralizowanych cwaniak\u00f3w. Bezwstydny cynizm i z\u0142odziejstwo roz\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na dobre na pa\u0144stwowej niwie, a wolno\u015b\u0107 i praworz\u0105dno\u015b\u0107 na powr\u00f3t sta\u0142y si\u0119 nierealnym nimbem nad g\u0142owami marzycieli.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":5203,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[304,4,95],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5196"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5196"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5196\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5202,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5196\/revisions\/5202"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5203"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5196"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5196"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5196"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}