
{"id":526,"date":"2014-04-19T07:20:18","date_gmt":"2014-04-19T05:20:18","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=526"},"modified":"2014-04-19T07:20:18","modified_gmt":"2014-04-19T05:20:18","slug":"wesolych-swiat","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2014\/04\/19\/wesolych-swiat\/","title":{"rendered":"Weso\u0142ych \u015awi\u0105t!"},"content":{"rendered":"<p>Min\u0105\u0142 ju\u017c magiczny dzie\u0144 r\u00f3wnonocy i nadszed\u0142 czas wiosny. Co rok czekamy tej wiosny z ut\u0119sknieniem i jak\u0105\u015b dziwn\u0105 nadziej\u0105, przypominaj\u0105c\u0105 t\u0119 sylwestrow\u0105. Zm\u0119czeni zimnem i ciemno\u015bci\u0105, wyobra\u017camy sobie, \u017ce nadchodzi czas odnowiony, czas kolejnej szansy na szcz\u0119\u015bliwe i chwalebne \u017cycie. Tego rodzaju uczucia przepe\u0142niaj\u0105 nas, gdy wdychamy g\u0142\u0119boko aromatyczne wiosenne powietrze i wystawiamy twarze do s\u0142o\u0144ca. B\u0119dzie dobrze! A pomy\u015blcie tylko, jak silne musia\u0142o by\u0107 to uczucie ulgi i nadziei u naszych dalekich przodk\u00f3w, z trudem prze\u017cywaj\u0105cych zim\u0119, nierzadko g\u0142oduj\u0105cych na przedn\u00f3wku i tak pe\u0142nych obaw, czy plon w nowym roku pozwoli przetrwa\u0107 kolejn\u0105 zim\u0119. Nawet w ciep\u0142ych krajach od wiosny zale\u017ca\u0142o wszystko. Czy spadnie wystarczaj\u0105co du\u017co deszczu? Czy jednak nie za du\u017co? Na Wschodzie i na Po\u0142udniu lato to ju\u017c martwy sezon \u2013 wszystko \u017c\u00f3\u0142te, wyschni\u0119te. \u017bycie wybucha i zamiera w ci\u0105gu paru miesi\u0119cy. Ten szczeg\u00f3lny czas euforii, a troch\u0119 i niepokoju, cho\u0107 mia\u0142 wi\u0119c inny nieco smak w krainach \u015bnie\u017cnych i w tych palonych s\u0142o\u0144cem, \u0142\u0105czy\u0142 wszystkie ludy \u017cyj\u0105ce w szerokim kr\u0119gu otaczaj\u0105cym ze wszystkich stron nasz kulturowy \u201ewodop\u00f3j\u201d, zwany Morzem \u015ar\u00f3dziemnym. Nic przeto dziwnego, \u017ce wiosenne obrz\u0119dy ku chwale b\u00f3stw s\u0142onecznych i agrarnych, zaklinaj\u0105ce moce p\u0142odzenia i zjednuj\u0105ce ich \u017cyczliwe na ludzi wejrzenie, odnalaz\u0142y si\u0119 skro\u015b kultur, poddaj\u0105c si\u0119 procesowi \u0142\u0105czenia i zast\u0119powania, wedle politycznych potrzeb.<\/p>\n<p>I na P\u00f3\u0142nocy, i na Po\u0142udniu wykluwa si\u0119 z jajek nowe \u017cycie, pal\u0105 si\u0119 stare li\u015bcie i ga\u0142\u0119zie, razem z zesz\u0142orocznymi z\u0142ogami win i cierpie\u0144, a nie\u017cywi przez zim\u0119 bogowie powstaj\u0105 z grob\u00f3w, tak jak wschodz\u0105ce kie\u0142ki zbo\u017ca. I dzieje si\u0119 tak przynajmniej od dziesi\u0119ciu tysi\u0119cy lat, czyli od kiedy cz\u0142owiek osiad\u0142 na ziemi, by j\u0105 uprawia\u0107. Ile\u017c to legend i opowie\u015bci prastarych lud\u00f3w neolitu posz\u0142o ju\u017c bezpowrotnie w zapomnienie. Pewnie niekt\u00f3re z nich utrwala\u0142y do\u015bwiadczenie wielkiej decyzji o porzuceniu koczowniczego sposobu \u017cycia i obj\u0119cia w posiadanie ziemi obiecanej \u2013 ziemi obiecuj\u0105cej pokarm. Echem takich legend zdaje si\u0119 \u017cydowskie \u015bwi\u0119to Pesach, upami\u0119tniaj\u0105ce wyzwolenie plemion \u017cydowskich z niewoli egipskiej. D\u0142uga droga, wyzwolenie i oczyszczenie, a na ko\u0144cu nagroda. Wina, kara i przebaczenie. Taki oto schemat nak\u0142ada si\u0119 na jak\u017ce realny wymiar \u017cycia: d\u0142uga i g\u0142odna zima, wiosenne porz\u0105dki i przygotowania, a wreszcie plony i syto\u015b\u0107. By\u0142o \u017ale, bo ci\u0119\u017cko zgrzeszyli\u015bmy przeciwko bogom, wzbudzaj\u0105c w nich z\u0142o\u015b\u0107, ale teraz na pewno b\u0119dzie dobrze, bo przecie\u017c z\u0142o\u017cyli\u015bmy im hojne ofiary i bierzemy si\u0119 do roboty. Bo pada o\u017cywczy deszczyk i \u015bwieci \u017cyciodajne s\u0142oneczko. Byle by tylko zebra\u0107 si\u0142y do tej wiosennej pracy, cho\u0107 w brzuchu burczy. Byle nas szaman albo kap\u0142an oczy\u015bci\u0142 i wspom\u00f3g\u0142 przez moce wielkich duch\u00f3w i m\u0119\u017cnych przodk\u00f3w. Za par\u0119 tygodni b\u0119dzie ju\u017c syto i weso\u0142o! Jeszcze tylko odrobin\u0119 wysi\u0142ku i postu\u2026<\/p>\n<p>Troch\u0119 si\u0119 tu miesza\u0142y daty i kolejno\u015b\u0107 \u015bwi\u0119tych wydarze\u0144, troch\u0119 inaczej zabarwia\u0142y symbole z prastarego zapasu archetypicznej wyobra\u017ani (krzy\u017ce, jajka, p\u0142omienie\u2026), lecz w og\u00f3lnych zarysach wszystko by\u0142o zrozumia\u0142e. I dla \u017byda, i dla Greka, i dla Celta. Oczywi\u015bcie dla S\u0142owianina r\u00f3wnie\u017c. Oto wi\u0119c wiosenne \u015bwi\u0119to \u0142\u0105czy nas wszystkich, kt\u00f3rzy jemy p\u0142ody ziemi i kt\u00f3rzy marzniemy zim\u0105. Nas wszystkich, kt\u00f3rzy czekamy na wiosn\u0119 i wierzymy, \u017ce to, co z\u0142e ju\u017c za nami, a to, co dobre w\u0142a\u015bnie przed nami. Pesach, Wielkanoc i Jare \u015awi\u0119to to wsp\u00f3lne \u015awi\u0119to Nadziei, bez wzgl\u0119du na swe rozmaite odmiany \u0142\u0105cz\u0105ce ludy i czasy. \u015awi\u0119to tych z P\u00f3\u0142nocy i tych z Po\u0142udnia, tych dawnych i tych wsp\u00f3\u0142czesnych.<\/p>\n<p>Cho\u0107 nie marzniemy ju\u017c tak bardzo i nie straszny nam g\u0142\u00f3d \u017co\u0142\u0105dka, g\u0142\u00f3d czego\u015b dobrego i pi\u0119knego pozosta\u0142 w nas ten sam. Dlatego \u015bwi\u0119to nie straci\u0142o nic ze swej autentyczno\u015bci i \u017cywotno\u015bci. Niechaj ka\u017cdy na sw\u00f3j spos\u00f3b bierze udzia\u0142 w uniwersalnym i powszechnie ludzkim Czasie Nadziei. Weso\u0142ych \u015awi\u0105t, przyjaciele!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Min\u0105\u0142 ju\u017c magiczny dzie\u0144 r\u00f3wnonocy i nadszed\u0142 czas wiosny. Co rok czekamy tej wiosny z ut\u0119sknieniem i jak\u0105\u015b dziwn\u0105 nadziej\u0105, przypominaj\u0105c\u0105 t\u0119 sylwestrow\u0105. Zm\u0119czeni zimnem i ciemno\u015bci\u0105, wyobra\u017camy sobie, \u017ce nadchodzi czas odnowiony, czas kolejnej szansy na szcz\u0119\u015bliwe i chwalebne \u017cycie. Tego rodzaju uczucia przepe\u0142niaj\u0105 nas, gdy wdychamy g\u0142\u0119boko aromatyczne wiosenne powietrze i wystawiamy twarze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[158],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=526"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":527,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions\/527"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=526"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=526"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=526"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}