
{"id":529,"date":"2014-04-27T19:00:38","date_gmt":"2014-04-27T17:00:38","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=529"},"modified":"2014-04-27T19:00:38","modified_gmt":"2014-04-27T17:00:38","slug":"dziennikarskie-wtajemniczenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2014\/04\/27\/dziennikarskie-wtajemniczenia\/","title":{"rendered":"Dziennikarskie wtajemniczenia"},"content":{"rendered":"<p>Wskazane by\u0142oby nieczytanie gazet. Coraz cz\u0119\u015bciej zdarza mi si\u0119 w \u017cyciu czyta\u0107 na temat os\u00f3b i wydarze\u0144, w kt\u00f3rych bra\u0142em udzia\u0142. I niemal zawsze okazuje si\u0119, \u017ce w dobrej albo z\u0142ej wierze, umy\u015blnie lub z powodu niewiedzy materia\u0142 prasowy przeinacza rzeczywisto\u015b\u0107. Z drugiej strony nierzadko zdarza mi si\u0119 dowiedzie\u0107 z prasy czego\u015b istotnego na temat tych samych wydarze\u0144, pomimo, \u017ce z racji w\u0142asnego w nie zaanga\u017cowania powinienem zna\u0107 je lepiej. Wtedy jestem prasie wdzi\u0119czny, cho\u0107 do ko\u0144ca nigdy nie wiem, jak jest naprawd\u0119. Ufa\u0107 nie mo\u017cna nikomu. Sam nie podj\u0105\u0142bym si\u0119 napisania tekstu dziennikarskiego, bo na pewno bym co\u015b pochrzani\u0142 albo nazmy\u015bla\u0142. Dziennikarstwo jest profesj\u0105 dotkni\u0119t\u0105 strukturaln\u0105 nieprawdom\u00f3wno\u015bci\u0105 \u2013 niezale\u017cnie od najlepszych nawet intencji i stara\u0144.<\/p>\n<p>Dziennikarskie przeinaczenia maj\u0105 kilka przyczyn. Po pierwsze informatorzy lubi\u0105 si\u0119 wym\u0105drza\u0107 i miesza\u0107 informacje z w\u0142asnymi opiniami, a nawet konfabulowa\u0107, jak czego\u015b nie wiedz\u0105. Co gorsza, lubi\u0105 troszk\u0119 nak\u0142ama\u0107, cho\u0107by po to, aby wyda\u0107 si\u0119 w oczach dziennikarza wa\u017cniejsi, albo po to, \u017ceby za po\u015brednictwem materia\u0142u prasowego urz\u0105dzi\u0107 jak\u0105\u015b intryg\u0119. W ko\u0144cu przecie\u017c to, co napisane w gazecie, staje si\u0119 si\u0142\u0105 rzeczy cho\u0107 \u201etroch\u0119 prawdziwe\u201d. Po drugie dziennikarze i ich szefowie maj\u0105 swoje interesy, sympatie, antypatie i pogl\u0105dy. Mimo szczerych ch\u0119ci, bardzo rzadko udaje im si\u0119 zdoby\u0107 na bezstronno\u015b\u0107. A przecie\u017c tych dobrych ch\u0119ci czasem r\u00f3wnie\u017c brakuje. Po trzecie rzeczywisto\u015b\u0107 jest zwykle znacznie bardziej prozaiczna, ni\u017c by to odpowiada\u0142o lirycznym tudzie\u017c dramaturgicznym potrzebom cz\u0142owieka pi\u00f3ra. Dziennikarz przeto kombinuje, dorabia teorie, doszukuje si\u0119 drugiego dna w dziurawym garnku, a jak trzeba to zmy\u015bla. W sumie po prostu si\u0119 m\u0105drzy. No, nale\u017ca\u0142oby mo\u017ce doda\u0107 i punkt czwarty, mianowicie, \u017ce rzeczywisto\u015b\u0107 jest bardziej z\u0142o\u017cona, ni\u017c pomie\u015bci si\u0119 w artykule prasowym. Ale to przecie\u017c jest uwaga zbyt banalna, jak na felieton Hartmana.<\/p>\n<p>Jak zapewne moi szanowni Czytelnicy wiedz\u0105, param si\u0119 od niejakiego czasu polityk\u0105. Z obowi\u0105zku czytam wi\u0119c pras\u00f3wk\u0119, kt\u00f3r\u0105 ka\u017cdy cz\u0142onek kierownictwa ka\u017cdej szanuj\u0105cej si\u0119 partii dostaje codziennie w poczcie. Czego to ja si\u0119 tam nie naczytam o naszej dzia\u0142alno\u015bci! Ot, dla przyk\u0142adu (bez podawania nazwisk dziennikarzy, bo nie o polemik\u0119 z nimi dzisiaj mi chodzi), co ciekawego pisz\u0105 o nas w tych dniach?<\/p>\n<p>Wszystkie niemal media jako oczywisto\u015b\u0107 traktuj\u0105 nasz sprzeciw wobec uchwa\u0142y na cze\u015b\u0107 kanonizacji Jana Paw\u0142a II jako zagranie wyborcze i uk\u0142on w stron\u0119 naszego antyklerykalnego elektoratu. No, po prostu r\u0119ce opadaj\u0105. Ka\u017cdy z nas, cz\u0142onk\u00f3w Twojego Ruchu, doskonale rozumie, \u017ce sprzeciwiliby\u015bmy si\u0119 ka\u017cdej uchwale propaguj\u0105cej katolicyzm (podobnie jak ateizm!), niezale\u017cnie od tego, czy forsowano by j\u0105 w kampanii, czy w jakim\u015b innym terminie. Chodzi nam po prostu o bezstronno\u015b\u0107 religijn\u0105 pa\u0144stwa. Gdyby sejm chcia\u0142 uchwa\u0142y na cze\u015b\u0107 Kazimierza \u0141yszczy\u0144skiego, zawieraj\u0105cej zach\u0119t\u0119 do studiowania jego my\u015bli ateistycznej, byliby\u015bmy jej przeciwni dok\u0142adnie z tych samych powod\u00f3w. Czy dziennikarze tego nie rozumiej\u0105? Mo\u017ce i rozumiej\u0105, ale mimo to uwa\u017caj\u0105 za sw\u00f3j profesjonalny obowi\u0105zek wszystko interpretowa\u0107 mo\u017cliwie najmniej \u017cyczliwie, dopatruj\u0105c si\u0119 wsz\u0119dzie, gdzie tylko mo\u017cna ob\u0142udy, kalkulacji i koniunkturalizmu.<\/p>\n<p>O naszej kampanii i szansach wyborczych ci\u0105gle czytam wy\u0142\u0105cznie w kontek\u015bcie sonda\u017cy. S\u0105 one traktowane z najwy\u017csz\u0105 powag\u0105, a jednocze\u015bnie bezpardonowo deprecjonowane. Wszystko zale\u017cy od tego, czy spe\u0142niaj\u0105 oczekiwania, czy nie. Mieszanie w dziennikarskich g\u0142owach za pomoc\u0105 sonda\u017cy oraz rozmaitych fa\u0142szywek wrzucanych przez partie to ju\u017c jaki\u015b sport narodowy. Tak czy inaczej, koalicja Europa Plus Tw\u00f3j Ruch, maj\u0105ca na zdrowy rozum solidne szanse na dwucyfrowy wynik, taktowana jest z niewzruszon\u0105 protekcjonalno\u015bci\u0105. Cho\u0107by\u015bmy nie wiem ile tr\u0105bili o naszym programie i pokazywali jedno\u015b\u0107 i przyw\u00f3dztwo triumwiratu Kwa\u015bniewski-Kalisz-Palikot, dla medi\u00f3w i tak b\u0119dziemy <em>ad hoc<\/em> sklecon\u0105 imprez\u0105, jad\u0105c\u0105 na prowokacji i antyklerykalizmie, nie maj\u0105c\u0105 nic konstruktywnego do powiedzenia i nacelowan\u0105 wy\u0142\u0105cznie na kilka euromandat\u00f3w. A ci co tak o nas pisz\u0105, rzecz jasna nie skalaj\u0105 \u00f3cz swych modrych cho\u0107by kwadransow\u0105 lektur\u0105 naszego programu europejskiego. Wiadomo przecie\u017c, \u017ce programy to \u015bciema. Tak samo jak idee i inne tam imponderabilia-banialuki. I ca\u0142a ta medialna strategia ignorowania i wyszydzania EPTR by\u0142by pewnie zadzia\u0142a\u0142a bez zarzutu, gdyby nie Aleksander Kwa\u015bniewski, kt\u00f3ry to \u201eniby ich popiera\u201d. Trzeba wi\u0119c udowodni\u0107, \u017ce nie popiera albo \u017ce tylko udaje, albo \u017ce popiera wybi\u00f3rczo. Albo \u017ce ca\u0142e to \u201epoparcie\u201d to tylko zagrywka taktyczna w wielkiej i \u015bwi\u0119tej wojnie Kwa\u015bniewskiego z Millerem i nic poza tym. Jedna z gazet napisa\u0142a nawet na t\u0119 okoliczno\u015b\u0107, \u017ce Kwa\u015bniewski pojawi\u0142 si\u0119 na konwencji EPTR tylko raz, i to u Siwca w Poznaniu. \u017be wcze\u015bniej by\u0142 na inauguracji kampanii i prezentacji \u201ejedynek\u201d, tego ju\u017c gazeta woli nie wiedzie\u0107. Podobnie jak tego, \u017ce wybiera si\u0119 jeszcze na kilka imprez wyborczych w maju, mimo \u017ce jest stale zaj\u0119ty Ukrain\u0105. Kto si\u0119 w ten kalendarz wbije, tego Prezydent odwiedzi i zamanifestuje swoje poparcie. Bo niby jak ma to inaczej wygl\u0105da\u0107?<\/p>\n<p>Ja strasznie przepraszam Panie i Pan\u00f3w dziennikarzy PO-PiSowych. Nie ma \u017cadnej sensacji w sprawie EPTR. No po prostu centrowa koalicja, z bardzo znanymi postaciami o du\u017cym potencjale wyborczym startuje w wyborach i zdob\u0119dzie 5-7 mandat\u00f3w. No trudno, jako\u015b to b\u0119dziecie musieli \u0142ykn\u0105\u0107. Ani Kalisz nie chce ogra\u0107 Palikota, ani Siwiec, ani na odwr\u00f3t, ani Hartman nie kr\u0119ci swoich lod\u00f3w, ani Piskorski nie gra w pokera z Kwiatkowskim i w og\u00f3le nie dzieje si\u0119 w tej dru\u017cynie nic godnego \u0142askawej uwagi szanownych \u017curnalist\u00f3w. Wszyscy koalicjanci si\u0119 lubi\u0105 i wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 ze sob\u0105 w pe\u0142nym zaufaniu. R\u00f3wnie\u017c &#8222;jedynki&#8221; stanowi\u0105 zgran\u0105 paczk\u0119. Dyskutuje si\u0119, troch\u0119 \u017cartuje, troch\u0119 plotkuje co tam ciekawego s\u0142ycha\u0107 u konkurencji. A jak b\u0119dzie dobry wynik, to, mam nadziej\u0119, wsp\u00f3\u0142praca b\u0119dzie kontynuowana. Nie ma te\u017c \u017cadnej sensacji ani przejawu chwiejno\u015bci w tym, \u017ce rozmawia z nami i popiera poszczeg\u00f3lnych kandydat\u00f3w szef libera\u0142\u00f3w w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt. By\u0142oby \u015bwietnie mie\u0107 swoj\u0105 \u201eczujk\u0119\u201d u libera\u0142\u00f3w w ALDE. Wiele partii ma europos\u0142\u00f3w zar\u00f3wno u socjalist\u00f3w, jak i libera\u0142\u00f3w. Bo obie te grupy w PE wi\u0119cej \u0142\u0105czy ni\u017c dzieli. Tak po prostu. No w\u0142a\u015bnie, by\u0107 mo\u017ce w zawodzie dziennikarza najwy\u017cszym stopniem wtajemniczenia jest zrozumienie, \u017ce wiele rzeczy jest \u201etak po prostu\u201d i w dodatku jest takimi, na jakie wygl\u0105daj\u0105. I \u017ce niekt\u00f3rzy politycy po prostu m\u00f3wi\u0105 to, co my\u015bl\u0105, a ich intencje s\u0105 mniej wi\u0119cej takie, jakie deklaruj\u0105. <em>O tempora, o mores!<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wskazane by\u0142oby nieczytanie gazet. Coraz cz\u0119\u015bciej zdarza mi si\u0119 w \u017cyciu czyta\u0107 na temat os\u00f3b i wydarze\u0144, w kt\u00f3rych bra\u0142em udzia\u0142. I niemal zawsze okazuje si\u0119, \u017ce w dobrej albo z\u0142ej wierze, umy\u015blnie lub z powodu niewiedzy materia\u0142 prasowy przeinacza rzeczywisto\u015b\u0107. Z drugiej strony nierzadko zdarza mi si\u0119 dowiedzie\u0107 z prasy czego\u015b istotnego na temat [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,104,129],"tags":[69,159],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/529"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=529"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/529\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":530,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/529\/revisions\/530"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=529"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=529"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=529"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}