
{"id":5658,"date":"2022-01-24T20:53:06","date_gmt":"2022-01-24T19:53:06","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=5658"},"modified":"2022-01-24T23:18:11","modified_gmt":"2022-01-24T22:18:11","slug":"kim-jest-czlowiek-z-klasa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2022\/01\/24\/kim-jest-czlowiek-z-klasa\/","title":{"rendered":"Kim jest cz\u0142owiek z klas\u0105?"},"content":{"rendered":"\n<p>Od kilku tygodni mo\u017cna kupi\u0107 moj\u0105 now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, wydan\u0105 przez PWN, &#8222;Etyka \u017cycia codziennego&#8221;. Ksi\u0105\u017cka sk\u0142ada si\u0119 kr\u00f3tkich rozdzia\u0142\u00f3w o bardzo &#8222;\u017cyciowym&#8221; charakterze. Dla zach\u0119ty i autopromocji zamieszczam tu jeden z nich. Mam nadziej\u0119, \u017ce skusicie si\u0119 na wi\u0119cej!<\/p>\n\n\n\n<p>Wspominali\u015bmy o \u201eklasie\u201d (a raczej jej braku), m\u00f3wi\u0105c o sytuacji, gdy kto\u015b w spos\u00f3b niejednoznaczny wycofuje si\u0119 z powzi\u0119tych wcze\u015bniej zobowi\u0105za\u0144. Cz\u0142owiek z klas\u0105 gdy zawiedzie, to przyznaje si\u0119 do swoich win i daje zado\u015b\u0107uczynienie. Got\u00f3w jest nawet, aby jego dzia\u0142anie naprawcze zawiera\u0142o pewien naddatek w stosunku do obowi\u0105zkowego minimum. Bardziej og\u00f3lnie \u2013 to kto\u015b, kto umie si\u0119 w nie\u0142atwych sytuacjach zachowa\u0107 w spos\u00f3b budz\u0105cy szacunek.<\/p>\n\n\n\n<p>Jakkolwiek cz\u0142owiek z klas\u0105 to jeszcze nie\n\u017caden moralny heros ani \u015bwi\u0119ty, to przecie\u017c jest to kto\u015b znacznie wy\u017cej stoj\u0105cy\ni znacznie bardziej szanowany ni\u017c zwyk\u0142y \u201eporz\u0105dny cz\u0142owiek\u201d.\nO ile jednak najwy\u017csze kwalifikacje moralne s\u0105 dla zwyk\u0142ego cz\u0142owieka bardzo\ntrudno dost\u0119pne, to \u201eklasa\u201d wydaje si\u0119 w zasi\u0119gu mo\u017cliwo\u015bci wi\u0119kszo\u015bci z nas.\nBy\u0107 mo\u017ce bardziej realistyczne jest stawianie sobie cel\u00f3w moralnych na\npoziomie, kt\u00f3remu odpowiada wypowiadany z podziwem epitet \u201ecz\u0142owiek z klas\u0105\u201d,\nni\u017c pretendowanie do nieskazitelnej czysto\u015bci moralnej, o kt\u00f3rej prawie ka\u017cdy z\nnas wnet si\u0119 dowie, \u017ce przekracza jego mo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 cz\u0142owiek z klas\u0105 jest nie tylko uczciwy i rzetelny w wykonywaniu swoich obowi\u0105zk\u00f3w i zobowi\u0105za\u0144, godny zaufania i odpowiedzialny, lecz jeszcze co\u015b ponadto. Zdobi\u0105 go takie cnoty, kt\u00f3re budz\u0105 podziw otoczenia i wywo\u0142uj\u0105 w innych ludziach pragnienie na\u015bladownictwa. Klasa to co\u015b, co chcia\u0142by mie\u0107 ka\u017cdy, kto napotka w swoim \u017cyciu kogo\u015b, kto j\u0105 ma. Bo napotkawszy ju\u017c tak\u0105 osob\u0119, z \u0142atwo\u015bci\u0105 si\u0119 w niej rozpoznaje \u00f3w chwalebny i godny podziwu zestr\u00f3j cn\u00f3t.<\/p>\n\n\n\n<p>Co si\u0119 na niego sk\u0142ada? Tym, co rzuca si\u0119 w oczy najpierw, jest elegancja, uprzejmo\u015b\u0107 i tak zwane obej\u015bcie b\u0105d\u017a kultura osobista. W zubo\u017conym znaczeniu tego s\u0142owa \u201eklasa\u201d wr\u0119cz do tego si\u0119 sprowadza. Przypisuje si\u0119 j\u0105 komu\u015b, kto umie si\u0119 znale\u017a\u0107 w r\u00f3\u017cnych sytuacjach, to znaczy zachowuje spok\u00f3j, \u0142agodzi wzburzone emocje, jest uprzejmy wtedy, gdy innym przychodzi to z trudem, oraz proponuje dobre rozwi\u0105zania w konfliktowych sytuacjach. Jest wi\u0119c roztropny i \u0142agodny, a jednocze\u015bnie wyrozumia\u0142y i elastyczny. Umie ust\u0105pi\u0107, zrezygnowa\u0107 z jakiej\u015b nale\u017cnej mu korzy\u015bci, gdy wymaga tego dobro innych b\u0105d\u017a og\u00f3lny spok\u00f3j. W pe\u0142niejszym rozumieniu \u201eklasy\u201d znajdujemy wszelako jeszcze co\u015b, co etyka nazywa wspania\u0142omy\u015blno\u015bci\u0105. W klasycznym zestawie cn\u00f3t to w\u0142a\u015bnie wspania\u0142omy\u015blno\u015b\u0107 wydaje si\u0119 t\u0105, kt\u00f3ra w najwi\u0119kszym stopniu charakteryzuje kogo\u015b nazywanego cz\u0142owiekiem z klas\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wspania\u0142omy\u015blny jest ten, kto \u201edaje z\nsiebie\u201d, zapominaj\u0105c niejako o sobie, a wi\u0119c rezygnuj\u0105c z jakich\u015b nale\u017cnych mu\nkorzy\u015bci, i to korzy\u015bci znacznych. Ma tak\u0105 \u201ewspania\u0142\u0105 my\u015bl\u201d, \u017ce lepiej\nwybacza\u0107, ni\u017c chowa\u0107 uraz\u0119, lepiej da\u0107, ni\u017c odm\u00f3wi\u0107, lepiej ust\u0105pi\u0107\npierwsze\u0144stwa komu\u015b, kto bardzo pragnie by\u0107 pierwszy w dost\u0119pie do jakiego\u015b\ndobra. Ta \u201ewspania\u0142a my\u015bl\u201d jest w\u0142a\u015bnie tak\u0105, bo jest przeciwie\u0144stwem ma\u0142o\u015bci,\np\u0142askiego egoizmu, zawi\u015bci, pami\u0119tliwo\u015bci, chciwo\u015bci i \u017c\u0105dzy zemsty.<\/p>\n\n\n\n<p>Wspania\u0142omy\u015blno\u015b\u0107 blisko wi\u0105\u017ce si\u0119 z gestem. Gest ma bowiem kto\u015b, kto umie przezwyci\u0119\u017cy\u0107 swoj\u0105 chciwo\u015b\u0107 i pazerno\u015b\u0107, okazuj\u0105c zdolno\u015b\u0107 wyzbywania si\u0119 d\u00f3br, je\u015bli mo\u017ce w ten spos\u00f3b da\u0107 komu\u015b rado\u015b\u0107 i zyska\u0107 mi\u0142\u0105 wszak ka\u017cdemu wdzi\u0119czno\u015b\u0107. Gest jest cnot\u0105 pokrewn\u0105 hojno\u015bci, jakkolwiek mniejsz\u0105 od niej, gdy\u017c ma w sobie przymieszk\u0119 pr\u00f3\u017cno\u015bci. Wyra\u017ca si\u0119 w spos\u00f3b bardziej spektakularny, lecz dochodzi do g\u0142osu rzadziej ni\u017c hojno\u015b\u0107, b\u0119d\u0105ca cnot\u0105 g\u0142\u0119biej ugruntowan\u0105 i powa\u017cniejsz\u0105. Kto ma klas\u0119, nie musi by\u0107 trwale i niezawodnie hojny, lecz przynajmniej czasami musi okaza\u0107 gest \u2013 na przyk\u0142ad w formie wyj\u0105tkowej go\u015bcinno\u015bci albo dobroczynnego daru. I to w\u0142a\u015bnie z tego powodu klasa budzi podziw otoczenia i tak mi\u0142o jest j\u0105 samemu posiada\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Niecz\u0119sto cnota wi\u0105\u017ce si\u0119 z przyjemno\u015bci\u0105 \u2013 przynajmniej z tak\u0105, kt\u00f3r\u0105 prze\u017cywa\u0142oby si\u0119 natychmiast po spe\u0142nieniu chwalebnego uczynku. Zwykle drobne naruszenia obowi\u0105zk\u00f3w moralnych i nieznaczne niesprawiedliwo\u015bci okazuj\u0105 si\u0119 bardziej op\u0142acalne i daj\u0105 wi\u0119cej satysfakcji ni\u017c moralny rygoryzm. Jednak\u017ce moralno\u015b\u0107 nie mia\u0142aby szansy przetrwa\u0107, gdyby nie gratyfikacja, kt\u00f3r\u0105 daje dyscyplina moralna przynajmniej czasami. Ludzie rzetelni, roztropni, uprzejmi i wspania\u0142omy\u015blni ciesz\u0105 si\u0119 szacunkiem i podziwem otoczenia, daj\u0105c jednocze\u015bnie dobry przyk\u0142ad i zach\u0119t\u0119 innym. Trudno znale\u017a\u0107 w sferze moralnej tak bliski zwi\u0105zek mi\u0119dzy szcz\u0119\u015bciem a dobrym post\u0119powaniem, z jakim mamy do czynienia wtedy, gdy kto\u015b z klas\u0105 ma sposobno\u015b\u0107, aby j\u0105 pokaza\u0107. Nawet mierni i zatwardziali w z\u0142ych nawykach ludzie nie potrafi\u0105 si\u0119 oprze\u0107 uczuciu podziwu dla tych w gruncie rzeczy niezbyt trudnych do wykszta\u0142cenia w sobie cn\u00f3t, kt\u00f3re sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 na \u201eklas\u0119\u201d. Zupe\u0142nie inaczej ma si\u0119 sprawa z odwag\u0105 cywiln\u0105, cierpliwo\u015bci\u0105 czy prawdom\u00f3wno\u015bci\u0105 \u2013 s\u0105 to przyk\u0142ady cn\u00f3t nieszczeg\u00f3lnie \u201epop\u0142acaj\u0105cych\u201d w \u017cyciu codziennym.<\/p>\n\n\n\n<p>Klasa, rzec mo\u017cna, to cnota czy te\u017c wi\u0105zka cn\u00f3t o charakterze popisowym \u2013 okazuj\u0105c klas\u0119, \u201ewychodzimy ponad siebie\u201d, tak jak artysta, kt\u00f3ry jest lepszy w swej sztuce ni\u017c na co dzie\u0144. Te \u201eklasowe\u201d cnoty mo\u017cna wyhodowa\u0107 w sobie nawet na grz\u0105skim pod\u0142o\u017cu pr\u00f3\u017cno\u015bci. Tym lepiej, bo dzi\u0119ki temu klas\u0119 mo\u017ce mie\u0107 prawie ka\u017cdy. Wystarczy si\u0119 troch\u0119 postara\u0107 i popraktykowa\u0107. Z pewno\u015bci\u0105 jednak przyjdzie to z wi\u0119ksz\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 tym, kt\u00f3rzy maj\u0105 w swoim charakterze i sposobie bycia co\u015b, co nazywa si\u0119 prostot\u0105. Prostota to naturalno\u015b\u0107 i spontaniczno\u015b\u0107, po\u0142\u0105czona z otwarto\u015bci\u0105 i \u017cyczliwo\u015bci\u0105. Je\u015bli te pi\u0119kne cechy charakteru zostan\u0105 podniesione na wy\u017cszy poziom moralnej \u015bwiadomo\u015bci, mog\u0105 przekszta\u0142ci\u0107 si\u0119 w szczero\u015b\u0107, a nawet w co\u015b wi\u0119cej \u2013 uczciwo\u015b\u0107 mowy i uczciwo\u015b\u0107 intelektualn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyzbycie si\u0119 zak\u0142amania i sztuczno\u015bci to pierwszy krok na drodze do \u201eklasy\u201d. Mo\u017ce go wszelako zrobi\u0107 tylko kto\u015b, kto ju\u017c pogodzi\u0142 si\u0119 z tym, kim jest, i nie pragnie ju\u017c niczego udawa\u0107. W\u0142a\u015bnie kto\u015b taki jest \u201eprosty\u201d i jako taki budzi nasze zaufanie. Ufamy mu, bo zdaje si\u0119 niczego przed nami nie ukrywa\u0107, przez co okazuje zaufanie i nam. W atmosferze zaufania moralno\u015b\u0107 miewa si\u0119 znakomicie \u2013 ludzie \u201epro\u015bci\u201d to zaufanie buduj\u0105, a \u201eludzie \u201ez klas\u0105\u201d opromieniaj\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 pi\u0119knem swego obej\u015bcia i swych uczynk\u00f3w. Szkoda tylko, \u017ce na tym \u017cycie moralne si\u0119 nie ko\u0144czy. Te wszystkie mi\u0142e rzeczy nie s\u0105 jeszcze wszystkim, czego nam trzeba do etycznego \u017cycia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od kilku tygodni mo\u017cna kupi\u0107 moj\u0105 now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, wydan\u0105 przez PWN, &#8222;Etyka \u017cycia codziennego&#8221;. Ksi\u0105\u017cka sk\u0142ada si\u0119 kr\u00f3tkich rozdzia\u0142\u00f3w o bardzo &#8222;\u017cyciowym&#8221; charakterze. Dla zach\u0119ty i autopromocji zamieszczam tu jeden z nich. Mam nadziej\u0119, \u017ce skusicie si\u0119 na wi\u0119cej! Wspominali\u015bmy o \u201eklasie\u201d (a raczej jej braku), m\u00f3wi\u0105c o sytuacji, gdy kto\u015b w spos\u00f3b niejednoznaczny wycofuje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":5659,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[1199],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5658"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5658"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5658\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5662,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5658\/revisions\/5662"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5659"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5658"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5658"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5658"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}