
{"id":5858,"date":"2022-04-29T00:38:27","date_gmt":"2022-04-28T22:38:27","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=5858"},"modified":"2022-04-29T10:09:59","modified_gmt":"2022-04-29T08:09:59","slug":"kim-jest-ateista-zostan-jednym-z-nas","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2022\/04\/29\/kim-jest-ateista-zostan-jednym-z-nas\/","title":{"rendered":"Kim jest ateista? Zosta\u0144 jednym z nas!"},"content":{"rendered":"\n<p>Z okazji corocznego Zlotu Ateist\u00f3w chcia\u0142bym wyrazi\u0107 tu sw\u00f3j pogl\u0105d na religi\u0119, a zw\u0142aszcza wyja\u015bni\u0107, co rozumiem przez ateizm. Mam nadziej\u0119, \u017ce niejeden nieateista po przeczytaniu tych s\u0142\u00f3w przy\u0142\u0105czy si\u0119 do wsp\u00f3lnoty rozs\u0105dnych ludzi, kt\u00f3rzy &#8211; gdy ju\u017c koniecznie ka\u017c\u0105 im si\u0119 okre\u015bli\u0107 &#8211; nazywaj\u0105 siebie ateistami.<\/p>\n\n\n\n<p>Ateista zaprzecza, jakoby \u015bwiat zosta\u0142 stworzony przez jak\u0105\u015b Istot\u0119, tak jak rze\u017abiarz tworzy rze\u017ab\u0119, ani \u017ce jest przez jak\u0105\u015b Istot\u0119 rz\u0105dzony, tak jak kr\u00f3l rz\u0105dzi swoim kr\u00f3lestwem. Zaprzecza, gdy go o to pyta\u0107, bo najcz\u0119\u015bciej sam z siebie nie widzi powodu, aby takie tezy wyg\u0142asza\u0107. Uwa\u017ca Boga, Allaha, Zeusa, Mitr\u0119, Atona, Kryszn\u0119 itp. za r\u00f3\u017cne postacie literackie, a dok\u0142adnie postacie mitologii r\u00f3\u017cnych lud\u00f3w, odgrywaj\u0105ce w tych mitologiach wyr\u00f3\u017cnion\u0105 rol\u0119. Badaniem tych postaci i mitologii zajmuje si\u0119 religioznawstwo. Nauka ta t\u0142umaczy te\u017c genez\u0119 religii, spos\u00f3b, w jaki ewoluuj\u0105 i zanikaj\u0105, funkcje psychologiczne i spo\u0142eczne, jakie pe\u0142ni\u0105 itd. Ateista szanuje religioznawstwo.<\/p>\n\n\n\n<p>Ludzie wierz\u0105cy we wszechmocn\u0105 istot\u0119, kt\u00f3ra stworzy\u0142a \u015bwiat, nazywaj\u0105 j\u0105 za pomoc\u0105 pewnego s\u0142owa oraz wypowiadaj\u0105 o tej istocie pewne twierdzenia. Jednocze\u015bnie uwa\u017caj\u0105 <em>innych<\/em> ludzi, kt\u00f3rzy <em>innym<\/em> s\u0142owem nazywaj\u0105 wszechmocn\u0105 istot\u0119, kt\u00f3ra stworzy\u0142a \u015bwiat, za nazywaj\u0105c\u0105 tym\u017ce innym s\u0142owem T\u0118 SAM\u0104 co oni Istot\u0119, jakkolwiek twierdz\u0105c\u0105 na jej temat rzeczy fa\u0142szywe. I tak chrze\u015bcijanie m\u00f3wi\u0105 \u201eB\u00f3g\u201d (albo \u201eGod\u201d) i s\u0105dz\u0105, \u017ce s\u0142owo to nazywa ten sam obiekt co na przyk\u0142ad u\u017cywane przez Arab\u00f3w (muzu\u0142man\u00f3w) s\u0142owo \u201eAllah\u201d. Ateista wyja\u015bnia, \u017ce to nieprawda. \u201eB\u00f3g\u201d to nie jest \u017cadna nazwa og\u00f3lna, lecz s\u0142owo, kt\u00f3rym Polacy nazywaj\u0105 wyimaginowane zjednoczenie trzech Os\u00f3b (dw\u00f3ch niematerialnych i jednej materialnej), kt\u00f3re razem stworzy\u0142y \u015bwiat, a obecnie nim kieruj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna si\u0119 zastanawia\u0107 nad zwi\u0105zkami znaczeniowymi w obr\u0119bie grupy s\u0142\u00f3w nazywaj\u0105cych r\u00f3\u017cne Wielkie Istoty, niemniej z pewno\u015bci\u0105 nie s\u0105 to nazwy zamienne ani wzajemnie t\u0142umacz\u0105ce si\u0119 jedna poprzez drug\u0105 na gruncie r\u00f3\u017cnych j\u0119zyk\u00f3w, u\u017cywanych przez narody wyznaj\u0105ce r\u00f3\u017cne religie. Polak, kt\u00f3ry m\u00f3wi, \u017ce wierzy w Boga, ani my\u015bli cho\u0107by przez chwil\u0119 zastanawia\u0107 si\u0119, czy istnieje Kryszna i z pewno\u015bci\u0105 w Kryszn\u0119 nie wierzy. Ateista r\u00f3wnie\u017c si\u0119 nie zastanawia, czy istnieje Kryszna, podobnie jak nie zastanawia si\u0119, czy istnieje B\u00f3g. Dlaczego katolik mia\u0142by rozwa\u017ca\u0107 istnienie Zeusa? A dlaczego ateista mia\u0142by si\u0119 zastanawia\u0107 nad istnieniem Ahura Mazdy albo Boga?<\/p>\n\n\n\n<p>Zasada w obu przypadkach jest ta sama: rozwa\u017canie istnienia postaci fantastycznych jest dla osoby neutralnej i niezale\u017cnej czynno\u015bci\u0105 absurdaln\u0105. Wierz\u0105cy zachowuje t\u0119 neutralno\u015b\u0107 i niezale\u017cno\u015b\u0107 wzgl\u0119dem wszystkich tradycji religijnych z wyj\u0105tkiem jednej. Ateista jest niezale\u017cny ca\u0142kowicie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ateista to kto\u015b, kto nie widzi powodu, aby uznawa\u0107 przekonanie (albo \u201ewierzy\u0107\u201d), \u017ce \u015bwiat stworzy\u0142 B\u00f3g, Allah, Zeus albo Ahura Mazda czy te\u017c jaki\u015b inny wszechmocny Stworzyciel, podobny do jakiej\u015b osoby wyposa\u017conej w wol\u0119 i sprawstwo. Podobnie jak chrze\u015bcijanie nie wierz\u0105 w to, \u017ce \u015bwiat istnieje z woli jednego w jednej osobie Jahwe, gdy\u017c uwa\u017caj\u0105, i\u017c stworzy\u0142 go zesp\u00f3\u0142 trzech Os\u00f3b Boskich, r\u00f3wnie\u017c muzu\u0142manie nie uznaj\u0105, aby \u015bwiat mia\u0142 powsta\u0107 z woli Boga (owego zespo\u0142u, czyli Tr\u00f3jcy), atei\u015bci za\u015b podobni s\u0105 w jednym do chrze\u015bcijan, a w drugim do muzu\u0142man\u00f3w \u2013 nie wierz\u0105 ani w jedno, ani w drugie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ateista generalnie nie tylko nie uznaje tezy, \u017ce B\u00f3g (zesp\u00f3\u0142 trzech Os\u00f3b) stworzy\u0142 \u015bwiat albo zrobi\u0142 to Allah (Osoba pojedyncza), lecz spontanicznie nie wyg\u0142asza \u017cadnych tez na te dwa tematy, podobnie jak nie wypowiada si\u0119 o istnieniu (nieistnieniu) innych postaci wymy\u015blonych przez ludzi. Sam pomys\u0142, aby t\u0142umaczy\u0107 istnienie \u015bwiata na podobie\u0144stwo wykonania czego\u015b przez pewn\u0105 osob\u0119, a istnienie takiego Stworzyciela t\u0142umaczy\u0107 tym, \u017ce \u201eistnieje odwiecznie i sam z siebie\u201d, ateista uwa\u017ca za zupe\u0142nie niepowa\u017cny. Zagadki \u201edlaczego istnieje co\u015b, a nie nic?\u201d nie rozwi\u0105\u017ce si\u0119 za pomoc\u0105 metafory \u201ewymy\u015blania\u201d i \u201erobienia tego, co si\u0119 wymy\u015bli\u0142o\u201d. By\u0107 mo\u017ce w og\u00f3le byt obywa si\u0119 bez racji (powodu) swego istnienia? By\u0107 mo\u017ce wzi\u0119ty w ca\u0142o\u015bci jest niesko\u0144czony, wieczny i zdolny do samobytowania? Wiara w osob\u0119 Stw\u00f3rcy nie pomaga rozwi\u0105za\u0107 tych metafizycznych zagadek. Troch\u0119 pomaga za to filozofia.<\/p>\n\n\n\n<p>B\u00f3g ani Zeus nie s\u0105 te\u017c potrzebni ani pomocni w wyja\u015bnianiu moralno\u015bci. Konieczno\u015b\u0107 oddania d\u0142ugu nie t\u0142umaczy si\u0119 rozkazem \u017cadnej istoty ani tym, \u017ce jest to niezb\u0119dne do osi\u0105gni\u0119cia wiecznego szcz\u0119\u015bcia. T\u0142umaczy si\u0119 raczej wzajemn\u0105 korzy\u015bci\u0105 z zaufania odno\u015bnie do zdolno\u015bci dotrzymywania um\u00f3w. Jest zreszt\u0105 jeszcze kilka innych rozumnych wyja\u015bnie\u0144. Odwo\u0142anie si\u0119 do nakazu jakiego\u015b Prawodawcy \u015bwiata, kt\u00f3ry wymy\u015bli\u0142, co jest dobre, a co z\u0142e, to naiwny i archaiczny spos\u00f3b my\u015blenia, kt\u00f3ry nie przystoi ludziom wykszta\u0142conym.<\/p>\n\n\n\n<p>Ateista mo\u017ce ceni\u0107 niekt\u00f3re religie. Na pewno nie te, kt\u00f3re daj\u0105 sobie przyzwolenie na \u201enawracanie\u201d z u\u017cyciem rozmaitych \u015brodk\u00f3w przymusu i przemocy albo szanta\u017cuj\u0105 i strasz\u0105 \u201eniewiernych\u201d piek\u0142em. S\u0105 jednak\u017ce religie \u0142agodne i pe\u0142ne dobroci, a tak\u017ce maj\u0105ce metafizyczne \u201eucho\u201d i etyczn\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107. Ateista mo\u017ce je szanowa\u0107, a nawet bra\u0107 udzia\u0142 w ich obrz\u0119dach, je\u015bli widzi w nich moraln\u0105, intelektualn\u0105 i estetyczn\u0105 warto\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ateista to nie jest osoba, kt\u00f3ra \u201ew nic nie wierzy\u201d. Mo\u017ce mie\u0107 bardzo silnie rozwini\u0119ty zmys\u0142 metafizyczny, a nawet oddawa\u0107 si\u0119 (je\u015bli potrafi!) spekulacjom na temat absolutu. Absolut wszelako w niczym nie przypomina \u017cadnej osoby, za\u015b antropogeniczne i naiwne metafory \u201eStw\u00f3rcy\u201d czy \u201eS\u0119dziego\u201d bynajmniej nie pomagaj\u0105 go zrozumie\u0107. Ba, ateista mo\u017ce studiowa\u0107 (tak jak ja) sens wyra\u017ce\u0144 egzystencjalnych m\u00f3wi\u0105cych o absolucie (\u201eabsolut istnieje\u201d, \u201eabsolut nie istnieje\u201d) \u2013 nie ma to jednak\u017ce nic wsp\u00f3lnego z wiar\u0105 religijn\u0105 i tzw. dyskusj\u0105 na temat istnienia Boga. Zajmowanie si\u0119 dowodzeniem, \u017ce zesp\u00f3\u0142 trzech os\u00f3b stworzy\u0142 \u015bwiat, a nast\u0119pnie nim kieruje w ka\u017cdym szczeg\u00f3le, jest zaj\u0119ciem absurdalnym. Dok\u0142adnie tak samo jak dowodzenie, \u017ce zesp\u00f3\u0142 pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu siedmiu os\u00f3b (\u015bwi\u0119ta Pi\u0119\u0107dziesi\u0105tka Si\u00f3demka) obali w\u0142adz\u0119 \u015bw. Tr\u00f3jcy i doprowadzi do anihilacji \u015bwiata &#8211; dla jego dobra.<\/p>\n\n\n\n<p>Z racjonalnego punktu widzenia to s\u0105 rozwa\u017cania na tym samym poziomie absurdu. Wiedz\u0105 o tym katolicy, kt\u00f3rzy nigdy nie rozwa\u017caj\u0105 kwestii istnienia Wenus. A szkoda.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1023\" height=\"856\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/spgatti.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-5859\" srcset=\"\/hartman\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/spgatti.jpg 1023w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/spgatti-300x251.jpg 300w, \/hartman\/wp-content\/uploads\/2022\/04\/spgatti-768x643.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1023px) 100vw, 1023px\" \/><\/figure>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z okazji corocznego Zlotu Ateist\u00f3w chcia\u0142bym wyrazi\u0107 tu sw\u00f3j pogl\u0105d na religi\u0119, a zw\u0142aszcza wyja\u015bni\u0107, co rozumiem przez ateizm. Mam nadziej\u0119, \u017ce niejeden nieateista po przeczytaniu tych s\u0142\u00f3w przy\u0142\u0105czy si\u0119 do wsp\u00f3lnoty rozs\u0105dnych ludzi, kt\u00f3rzy &#8211; gdy ju\u017c koniecznie ka\u017c\u0105 im si\u0119 okre\u015bli\u0107 &#8211; nazywaj\u0105 siebie ateistami. Ateista zaprzecza, jakoby \u015bwiat zosta\u0142 stworzony przez jak\u0105\u015b [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":5859,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[750,771,751],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5858"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5858"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5858\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5862,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5858\/revisions\/5862"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5859"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5858"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5858"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5858"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}