
{"id":5957,"date":"2022-07-08T23:02:17","date_gmt":"2022-07-08T21:02:17","guid":{"rendered":"http:\/\/hartman.blog.polityka.pl\/?p=5957"},"modified":"2022-07-09T10:00:13","modified_gmt":"2022-07-09T08:00:13","slug":"lis-zatacza-kregi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/2022\/07\/08\/lis-zatacza-kregi\/","title":{"rendered":"Lis zatacza kr\u0119gi"},"content":{"rendered":"\n<p>Sprawa Tomasza Lisa staje si\u0119 coraz ciekawsza. Napi\u0119cie ro\u015bnie, dziennikarze robi\u0105 rachunki sumienia, a w powietrzu wisi pytanie: \u201ekiedy?\u201d. Kiedy wreszcie zobaczymy mityczne esemesy, zawieraj\u0105ce tre\u015bci, kt\u00f3re zmieni\u0105 \u201egrzeczn\u0105\u201d spraw\u0119 mobbingow\u0105 w bardzo niegrzeczn\u0105 spraw\u0119 molestowania? Na razie nikt nie rzuca kamieniami, bo \u201ekt\u00f3\u017c jest bez winy?\u201d. A nawet jak jest, to zaraz mo\u017ce si\u0119 wina znale\u017a\u0107. W naszych czasach \u201ekij\u00f3w\u201d na psy i \u201eparagraf\u00f3w\u201d na ludzi nie brakuje.<\/p>\n\n\n\n<p>Suspens zapewniaj\u0105 nam prawnicy, gotowi dopa\u015b\u0107 z pozwem ka\u017cdego, kto wypowie publicznie jakie\u015b oskar\u017cenie bez solidnej podstawy dowodowej. A i ta nie wystarczy bez odpowiedniego zabezpieczenia ze strony rzutkich prawnik\u00f3w. W sferach bogatych celebryt\u00f3w afery typu #MeToo rozwijaj\u0105 si\u0119 w rytm pozw\u00f3w i innych tam \u201ewniosk\u00f3w dowodowych\u201d oraz rozpraw. Re\u017cyserami s\u0105 prawnicy, aktorami strony konfliktu, a dziennikarze, niestety, raczej statystami.<\/p>\n\n\n\n<p>Biedny jest dziennikarz zmuszony uwa\u017ca\u0107, co pisze, aby si\u0119 nie narazi\u0107 drapie\u017cnym adwokatom. Zw\u0142aszcza gdy sprawy dotycz\u0105 jego w\u0142asnego \u015brodowiska i os\u00f3b, kt\u00f3re zna osobi\u015bcie. A Tomasza Lisa osobi\u015bcie znaj\u0105 chyba wszyscy maj\u0105cy dzi\u015b powinno\u015b\u0107 komentowania jego sprawy. \u017be za\u015b posta\u0107 jest znaczna, to i znajomo\u015bci raczej pe\u0142ne kurtuazji i u\u015bmiech\u00f3w. I teraz jako\u015b g\u0142upio wskakiwa\u0107 na plecy komu\u015b, z kim si\u0119 by\u0142o na takiej czy innej \u201estopie\u201d. Dlatego \u015brodowisko wyczekuje, pomrukuje, robi aluzje i plotkuje.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapewne tama pu\u015bci i sprawa Lisa potoczy si\u0119 wartko ku jakiemu\u015b fina\u0142owi \u2013 jak przypuszczam, niezbyt korzystnemu dla ksi\u0119cia dziennikarzy. Nie jest zbyt lubiany, bo s\u0142ynie z pewno\u015bci siebie i do\u015b\u0107 narcystycznego stylu bycia, wi\u0119c pewnie znajd\u0105 si\u0119 kandydaci do niepodawania r\u0119ki. B\u0119d\u0105 jednak\u017ce i tacy, na kt\u00f3rych Tomasz Lis b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 liczy\u0107 do samego ko\u0144ca. To zupe\u0142nie naturalne \u2013 wielu ludzi co\u015b mu zawdzi\u0119cza albo go po prostu ceni.<\/p>\n\n\n\n<p>Na biednego nie trafi\u0142o. W najgorszym razie Tomasz Lis b\u0119dzie zdany na takie media, kt\u00f3re sam stworzy. O kompromitacji te\u017c nie ma mowy, bo w naszych czasach ta kategoria nie ma ju\u017c zastosowania. Raczej nale\u017ca\u0142oby m\u00f3wi\u0107 o \u201ewypadni\u0119ciu z mainstreamu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciekawsze od los\u00f3w Tomasza Lisa jest co\u015b innego, a mianowicie skutki, jakie ta afera mo\u017ce wywo\u0142a\u0107 w \u015brodowisku dziennikarskim. W mojej gazecie, czyli \u201ePolityce\u201d, panuje istny Wersal. Opowie\u015bci o dr\u0105cych si\u0119 szefach, rzucaniu przedmiotami i mi\u0119sem, samczych popisach i molestowaniu brzmi\u0105 w naszych uszach jak bajki o \u017celaznym wilku. Dla nas to nie do poj\u0119cia, lecz s\u0105 takie redakcje, w kt\u00f3rych pewna wulgarno\u015b\u0107 i poni\u017canie m\u0142odych kobiet nale\u017c\u0105 wr\u0119cz do dobrego tonu. Przy takich marnych obyczajach liczba os\u00f3b, kt\u00f3re mog\u0105 si\u0119 obawia\u0107, \u017ce r\u00f3wnie\u017c im mo\u017cna by co\u015b wyci\u0105gn\u0105\u0107, je\u015bli za bardzo b\u0119d\u0105 si\u0119 stroi\u0107 w pi\u00f3rka moralist\u00f3w, jest ca\u0142kiem spora.<\/p>\n\n\n\n<p>Spodziewam si\u0119 wi\u0119c do\u015b\u0107 markotnych komentarzy na dalszych etapach \u201esprawy Lisa\u201d. Mniejsza o to. Wa\u017cniejsze wydaje mi si\u0119 to, \u017ce staje si\u0119 dla nas wszystkich jasne, i\u017c dobre czasy ju\u017c si\u0119 sko\u0144czy\u0142y. Koniec z zagl\u0105daniem do biustu sta\u017cystkom i wysy\u0142aniem sta\u017cyst\u00f3w po bu\u0142ki. Koniec z dwuznacznymi \u201epodrywami\u201d, dowcipasami i dziwnymi sytuacjami towarzyskimi z udzia\u0142em dwa razy m\u0142odszych podw\u0142adnych. Koniec pi\u0119knych czas\u00f3w swobody i bezkarno\u015bci. By\u0142o weso\u0142o, lecz nie zawsze i nie dla ka\u017cdego. Teraz b\u0119dzie bardziej jak w USA. Z u\u015bmiechem, lecz formalnie. Uprzejmie, lecz nieufnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy to \u017ale? C\u00f3\u017c, co\u015b za co\u015b. Sam nale\u017c\u0119 do pokolenia, dla kt\u00f3rego nieformalny luz by\u0142 samoistn\u0105 warto\u015bci\u0105 \u017cycia spo\u0142ecznego. By\u0142o w nim bowiem co\u015b z politycznej kontestacji. Potem, w latach 90., swobodny styl bycia w pracy i nonszalancja w relacjach z podw\u0142adnymi, a tak\u017ce id\u0105ca za tym swoboda seksualna stanowi\u0142y dobre t\u0142o dla pionierskich, a wi\u0119c tyle\u017c wznios\u0142ych, co prza\u015bnych przedsi\u0119wzi\u0119\u0107. Jednak\u017ce w naszych czasach \u201eluzik\u201d znaczy niewiele wi\u0119cej ni\u017c tworzenie warunk\u00f3w dla seksualnych podboj\u00f3w pod pretekstem swobodnego kole\u017ce\u0144stwa, niepostrze\u017cenie przechodz\u0105cego w <em>sex friendship<\/em>. Niestety, ustalenie, kto si\u0119 tak seksownie przyja\u017ani z w\u0142asnej woli, a kto raczej pod presj\u0105, w tak poluzowanych obyczajach staje si\u0119 trudne. I w tej m\u0119tnej obyczajowo i emocjonalnie wodzie doskonale \u0142owi\u0105 starzy wyjadacze. Nie ma co udawa\u0107 \u2013 dla starej wiary m\u0142ode kobiety w redakcji to by\u0142y \u201epanienki\u201d, czyli potencjalne \u201ezdobycze\u201d. Tego ju\u017c d\u0142u\u017cej tolerowa\u0107 nie wolno i bardzo mo\u017cliwe, \u017ce sprawa Lisa pomo\u017ce nam zerwa\u0107 z brzydkimi nawyczkami.<\/p>\n\n\n\n<p>Inna sprawa, \u017ce pruderia te\u017c jest z\u0142a i godna po\u017ca\u0142owania. R\u00f3\u017cni tam cnotnisie tylko czekaj\u0105 na sw\u00f3j czas, by pod pretekstem bardzo powa\u017cnego traktowania kwestii mobbingu i molestowania karci\u0107 i skar\u017cy\u0107 za ka\u017cdy \u017cart czy uwag\u0119 zahaczaj\u0105c\u0105 o wygl\u0105d czy sprawy cielesne. Na to te\u017c nie mo\u017cna pozwoli\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wi\u0119c si\u0119 w tym wszystkim odnale\u017a\u0107? C\u00f3\u017c, nie od dzi\u015b wiadomo, \u017ce pomagaj\u0105 m\u0105dre kodeksy dobrych obyczaj\u00f3w i m\u0105dre komisje rozjemcze w zak\u0142adach pracy (np. redakcjach). Utrzymanie dobrej i bezpiecznej atmosfery pracy jest mo\u017cliwe, je\u015bli za\u0142oga ma w swoim gronie kilka os\u00f3b z du\u017cym autorytetem, a jednocze\u015bnie osoby te s\u0105 lubiane i budz\u0105 zaufanie, nie za\u015b l\u0119k. Nie wiem czemu, ale mam wra\u017cenie, \u017ce ca\u0142y ten kac moralny z Lisem wiele nas nauczy i wszyscy jeszcze na tym skorzystamy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sprawa Tomasza Lisa staje si\u0119 coraz ciekawsza. Napi\u0119cie ro\u015bnie, dziennikarze robi\u0105 rachunki sumienia, a w powietrzu wisi pytanie: \u201ekiedy?\u201d. Kiedy wreszcie zobaczymy mityczne esemesy, zawieraj\u0105ce tre\u015bci, kt\u00f3re zmieni\u0105 \u201egrzeczn\u0105\u201d spraw\u0119 mobbingow\u0105 w bardzo niegrzeczn\u0105 spraw\u0119 molestowania? Na razie nikt nie rzuca kamieniami, bo \u201ekt\u00f3\u017c jest bez winy?\u201d. A nawet jak jest, to zaraz mo\u017ce si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":5962,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[583,1244,151],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5957"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5957"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5957\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5961,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5957\/revisions\/5961"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5962"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5957"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5957"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/hartman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5957"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}